Zaloguj się do konta

Sum, karp czy może bóbr?

Pewnej czerwcowej nocy 2013 mojemu koledze przydarzyła się bardzo dziwna historia.Około 14 poszliśmy na ryby. Do wieczora łowiliśmy : jedna wędka z rosówką + bat z pinką . Było nas 3. Każdy złowił lina ok.1500g i z 4 kg drobnicy czyli krąpi i płoci . Miejsce gdzie łowiliśmy to starorzecze odry. Gdy zbliżyła się noc każdy zarzucił po dwie wędki na rosówkę. Około 2 w nocy kolega miał branie , szybki odjazd i przycina ! Nagle coś uderza w wodę , huk jakby ktoś cegłówkę wrzucił do wody ! Efektem tego była połamana szczytówka, do dziś nie wiemy co to było. Czasami na żer wychodzą tam sumy, czasami łowiono karpie i naszym zdaniem to któraś z tych ryb. Ale to są tylko nasze przypuszczenia bo kiedyś na rosówkę koledze wziął bóbr : ) Złowił szczupaka 4.300 , a więc mógł być to również szczupak : ) Tego nie wie nikt. Ale tej nocy długo nie zapomnę !

Opinie (4)

ryukon1975

Mocne uderzenie o wodę wskazuje na bobra. Raczej nie wziął na rosówkę tylko po prostu wpłynął w zestaw co się czasem zdarza, następnie przestraszony zacięciem dał nura z charakterystycznym dla tego gatunku uderzeniem ogonem o wodę w celu wystraszenia potencjalnego napastnika. [2014-03-17 10:21]

harnas1998

To całkiem możliwe, a jak sądzi reszta użytkowników ? wypowie się ktoś jeszcze? [2014-03-17 12:35]

MadmaxM4

Popieram wersje z bobrem, raczej marne szanse by ryba narobiła takiego hałasu. Miewałem już podobne przypadki z dość mocnym uderzeniem o wodę tylko w mojej okolicy jest masa tych zwierzaków i zwyczajnie nie robi to już na nikim wrażenia :) jak to mówią, kwestia przyzwyczajenia... [2014-03-17 13:24]

użytkownik

Też podejrzewam bobra, tym bardziej że widuję je praktycznie zawsze i wiem jaki raban potrafią narobić. Zresztą kiedyś też powadziłem jednego przy spinningowaniu. Ale jazda była:))) [2014-03-17 15:28]

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze Internautów.

Czytaj więcej

Łowisko Rybaki

W ramach projektu Zestawienie Łowisk Komercyjnych w okolicy Trójmiasta od…

Raj dla wędkarza

Witam wszystkich, dziś opowiem wam o mojej wyprawie z dnia 9 marca. Do sta…