Sumowy debiut z kogutem

/ 10 komentarzy / 2 zdjęć


Upalne gorące lato i temperatury powyżej 30 stopni celcjusza raczej nie zachęcają do zmagań wędkarskich i to
pogoda dla na prawdę wytrwałych wędkarzy wyczynowców.
Ja wraz z moją Edytką postanowiłem połowić okonie gdy troszkę spadnie temperatura, na cel
padła godzina 17. Przygotowaliśmy się na wędkarskie zmagania ,uszykowaliśmy wędki pudła i mniej lub bardziej
przydatne wędkarsko rzeczy. Termometr pokazuje 27 stopni, delikatny wiaterek ,który rozmieszał wodę ,która była
jak zupa. To nie wróżyło wybitnych wyników,ale my jesteśmy bardzo uparci i po prostu musieliśmy.
Wziąłem łódź i popłyneliśmy na początku obrzuciliśmy Gruszkę z nadzieją na sandacze ,ale szybko nasze mrzonki o
sandaczu odleciały razem z uroczymi chmurami ,które tego dnia podkreślały letnią piękną pogodę.
Żar lał się z nieba,ale mimo wszystko było przyjemnie ponieważ wiatr ,który niemrawo powiewał tworzył miły chłodek.
Tego dnia nie towarzyszyły nam tak ochoczo trzcinniaczki ,ani łyski ,które zawsze urozmaicały sielankowy obraz
jeziora Bytyńskiego ,tym razem jedynym wytrwałym naszym towarzyszem był perkoz ,który majestatycznie pływał w koło
mojej łodzi i był moją "sondą"- ponieważ gdy on wypływał bez ryby to ja mimo moich zmyślnych pierzastych przynent
również pozostawałem bez ryby na kiju. Znając ułożenie dna i wiatr ,który wiał w odpowiednim kierunku doszedłem
do wniosku ,że będziemy dryfować i tak po kilkunastu minutach dopłyneliśmy na narożnik i zauważyłem ,że mój pierzasty
towarzysz perkoz wyjął mierzącego około 10 cm okonia i to był przełomowy moment całej wyprawy ,szybko zmieniłem
przynętę na małego koguta i w trakcie pierwszego opadu ładne uderzenie i jest śliczny okoń ,który w szaleńczym
odruchu dzikości zrywa się z kotwiczki mojego koguta, coś się nie wątpliwie zaczęło się dziać ponieważ perkoz
co chwila wypływał ze zdobyczą. W ciągu 15minutowego "orania" dna 5gramowym kogutem złowiłem 4 okonie a Edyta szczupaka
przyzwoitych rozmiarów, wynik nie był zły patrząc na upały ,które towarzyszyły ostatnim dniom.
Perkoz z oddali 15 metrów nadal nas obserwował w sposób taki jakby chciał powiedzieć mi coś bardzo dla mnie istotnego,
tym razem posłuchałem po raz kolejny tajemniczego głosu przyrody i podpłynąłem na miejsce w ,którym nieruchomo stał
perkoz i dopiero gdy zbliżyłem się na odległość wiosła ptak się spłoszył i poleciał w stronę rybakówki,
zarzuciłem kotwice na miejscu ,gdzie chwilę temu był mój towarzysz , 2 i pół metra głębokości, miejsce gdzie mogłem
obrzucać kamienie , górkę i piaszczysty stok z licznymi wgłębieniami i wypłyceniami , w zasięgu rzutu mogłem
spokojnie spentrować miejsce w którym może ukrywać się mętnooki bandyta ,bez wahania i zbędnych ceremonii
na końcu plecionki zawisł 10gramowy biały tygrys ,który w tym roku robił furorę na moim jeziorze.
Rzut ,plecionka bardzo energicznie wysuwa się ze szpuli mojego kołowrotka, leci idealnie tam gdzie sobie tego zażyczyłem,
kogut majestatycznie opada na kamienisty blat ,gdzie po chwili na skutek ruchu mojej ruszczki ożywa i zaczyna ,skakać ,pląsać
i podwiewać sukieneczką co miało za zadanie skusić największe cwaniaki mojej wody i.. jest! Zacinam , pot spływa mi po czole,
czuje ładny opór i odjazdy całkowicie schematyczne wiem ,że to sandacz niestety po kilu obrotach korbki kołowrotka
okazuje się ,że to był jednak mały sandaczyk około 45cm. no nic, szybko wyhaczyłem najeżonego bandziora i nie
zdążyłem nawet wyrzucić koguta gdy z drżącym głosikiem Edyta krzyknęła "mam coś dużego"! Chwila holu i
przy burcie jest już szczupak z dobre 2kg już praktycznie był w podbieraku gdy zerwał się niespodziewanie
i przeciął żyłkę.. Edytka się trochę zdenerwowała i stwierdziła ,że na razie daje sobie spokój. Ja jednak rzucałem
dalej i w pewnym momencie czuje przytrzymanie , jest ryba myślę! Może sandacz? Nie , ciągnę to jak worek może to jakaś gałąź?



Image Hosted by ImageShack.us





Jednak nie ! W pewnym momencie długi odjazd i precyzyjny hamulec kołowrotka shimano catana wydał głos i ryba zaczęła
grać swoją piosenkę gwałtownymi i bardzo silnymi odjazdami nadal nie byłem pewien co to za ryba, zachowywała się dużo
inaczej niż sandacz i szczupak , na okonia za duże więc pozostał tylko sum ,którym zostało zarybione jezioro.
Chwila holu i ryba wjechała w kamienie silnie przecierając plecionke ,ale mimo tego byłem pewny mojego zestawu
bo plecionka power pro jest na prawdę dobra. Kijek wygina się pięknie amortyzując uderzenia ryby był to na prawdę
bardzo dobry test dla sprzętu i wiem ,że mogę na niego liczyć. Kołowrotek pięknie brzęczy a Edytka podniosła
kotwicę i popływaliśmy chwilę z rybą ,ale ryba opada z sił i już widzę ,że to ładny mały sum Edytka łapie za podbierak
i ze stoickim spokojem i pełnym profesionalizmem podbiera mi rybę jak stary doświadczony wędkarz mimo ,że
podbierak miała pierwszy raz w ręku a wielu doświadczonych wędkarzy ma problem z podebraniem ryby.
W tym wypadzie potwierdza się tylko stwierdzenie ,że woda i przyroda są na prawdę nieprzewidywalne a ja
mam dzięki temu na koncie pierwszego w życiu suma ,który może wielkością nie powala ,ale jest i to cieszy!;)

 


4.8
Oceń
(21 głosów)

 

Sumowy debiut z kogutem - opinie i komentarze

KubaaaKubaaa
0
Fajny sumek ;) ***** (2013-08-21 10:47)
grisza-78grisza-78
0
Wielkie gratulacje !!!!!! Nieważny jego rozmiar, ważne, że jest ;) (2013-08-21 10:58)
DelicjaDelicja
0
Gratulację, świetna ryba! Mi niestety nie udało się jeszcze złowić suma, kiedyś nastawie się specjalnie na tą ciekawą rybę, chyba że mi się poszczęści i trafi mi się jako przypadkowy przyłów co będzie trudne na łowiskach, na których łowie. Ale kiedyś na pewno będzie i mój debiut sumowy. :) (2013-08-21 15:03)
użytkownik155302użytkownik155302
0
Mój największy miał tylko 50 cm,ale to był mój pierwszy w życiu sum i pewnie ostatni (2013-08-21 17:22)
pawel75pawel75
0
Gratuluję ! Pierwszy sum w życiu i od razu bardzo ładny okaz ! W dodatku nie nastawiając się na tą rybę i łowiąc raczej delikatnym sprzętem cieszy podwójnie. Pozdrawiam i ***** zostawiam ! (2013-08-21 17:51)
użytkownik65213użytkownik65213
0
Gratuluję przyłowu. Miałem napisać że strasznie chudy ten sumek ale porównując z kolegą na zdjęciu to sam nie wiem kto chudszy. Pozdrawiam***** (2013-08-22 08:17)
troctroc
0
Ano właśnie- kogut to ten co suma trzyma do fotki? A na poważnie gratuluję, ***** pozostawiam i pozdrawiam.
(2013-08-22 10:39)
okiem_sandaczaokiem_sandacza
0
Haha;) Dziękuję;) (2013-08-22 13:16)
Zander51Zander51
0
Gratulacje Albercik. Rozwijasz się jak widzę i te Twoje kogutki łowią. Obyś tył razem z rybami, bo większego do łódki nie wciągniesz :) (2013-08-23 23:40)
okiem_sandaczaokiem_sandacza
0
Dziękuję ;) (2013-08-24 00:06)

skomentuj ten artykuł