Świąteczna zaduma wędkarska

/ 1 komentarzy

Nadeszły długo oczekiwane święta a wraz z nimi chwila refleksji zadumy jak to wszystko szybko mija i czy to wszystko tego jest warte?Siedząc tak myślami jesteśmy przy minionym już sezonie co moglibyśmy zmienic jak dzisiaj postąpilibyśmy w tej samej sytuacji co wtedy – mamy przed oczyma nieudany hol dużej naszej rekordowej ryby - przymykajac oczy poprawiamy wszystkie nasze błędy i dochodzimy do wniosku że jednak się może udać jednak można inaczej.W świątecznej zadumie nakreślamy już sobie plan na następny sezon na łowiska które jeszcze nie odwiedziliśmy a tak je nasi koledzy chwalili nakreślamy sobie nowy plan jak spędzimy przyszłoroczny urlop?Patrzac tak na ustrojoną już choinkę migającą dziesiątkami lampek zapatrzeni jesteśmy w jedną bombkę w której widzimy nasze odbicie realne odbicie bo rzeczywistość jest przecież całkiem inna.widzimy jak na naszych oczach zmienia się świat technicznie i jak zmienia się nasza natura.Zastanawiamy się przez chwilę co pozostawimy naszym dzieciom czy one jeszcze też będą miały taką wodę taki zielony las no i takie ryby-wszystko to zależy od nas a to naprawdę tak niedużo trzeba.Słuchamy w tym dniu jak pomagamy bezdomnym ile to kolacji wigilijnych wydaliśmy dla nich ale to wszystko w tym jednym dniu a za parę dni znów rzeczywistość szara,szara.Myślami jesteśmy przy naszym gwiazdkowym prezencie wymażonym kiju który podarowała nam kochana żona już widzimy jakie to rybby będziemy na nim holować i znów zachaczamy o komercję bo to wszystko przecież przez tego karpia-wyprodukowali przez niego łóżka karpiowe,namioty karpiowe,stojaki i wiele jeszcze innych rzeczy związanych z jego połowem a wszystko to dla pieniądza - tak jak nigdy wcześniej organizowane są zawody karpiowe powstały łowiska karpiowe gdzie liczy się tylko rekord.A wszystko to zgotował człowiek mało tego jeszcze w wigilę nie zaznaje spokoju ponieważ dość często przechodzi do krainy wiecznych łowów skąd nie ma już powrotu.A szkoda bo przecież miało być inaczej.To komercja zmusza nas do takich bardzo często niekontrolowanych postepowań nie mamy na to po prostu wpływu tak było od lat ,tak robili nasi dziadkowie i tak widocznie musi być.Ale to już niedługo przecież będzie wiosna wszystko się zazieleni natura obudzi się z zimowego snu zacznie się nowe życie – zacznie się nowa walka o przetrwanie która trwa przecięż wieki a my zapomnimy o naszej świątecznej zadumie i tylko spojrzenie w naszą bombkę na choince uświadomi nam że to my wszystkiemu jesteśmy winni a nie biedny karp.

 


5
Oceń
(9 głosów)

 

Świąteczna zaduma wędkarska - opinie i komentarze

rysiek38rysiek38
0
calkiem ciekawe przemyślenia ale ja odniosę się do jednego a mianowicie stanu naszej przyrody,nie wiem jak gdzie indziej ale na Śląsku jakby się poprawiło i z powietrzem jak i z wodą , szkoda tylko że uparcie stara się "zagospodarowywać"tzw.nieużytki które też są ważnym elementem ekosystemu czyli może coś wnukom zostanie. P.S. a co do przemysłu karpiowego to niesłyszałem jeszcze o karpiowych slipach - może to pomysł na biznes w nowym sezonie :-) (2013-12-26 10:34)

skomentuj ten artykuł