Szczupak na blachę - dobór przynęty na szczupaki

/ 42 komentarzy

Bierze jeszcze szczupak na blachę czy raczej wzgardza przynętą z byłej epoki, nazywanej przez niektórych młodzików złomem? Tak kiedyś blacha wahadłowa była najbardziej popularną przynętą na szczupaki. Powiem więcej, przynętami często klepanymi z łyżek które znikały matkom z kuchni łowiło się sandacze, sumy i duże okonie. Teraz wahadła są niedoceniane a młodziki z pudełkami pełnymi woblerów i wszelkich silikonowych paskudztw wytrzeszczają gały gdy widzą, że ktoś tym ustrojstwem jeszcze łowi.

Duża blacha wahadłowa swoją pracę imituje wolno płynącą rybkę, która jest już na progu życia i prawdopodobnie zaraz kopnie w kalendarz. Kolebie się na boki i odpowiednio podana sprowokuje do brania nie jednego dużego drapieżnika. Jedyna jej wadą jest nie równy tor po którym się porusza i zdarza się że podczas ataku ryba chcąca ją pożreć może się z nią rozminąć. Przez drapieżniki jest odbierana jako porządny kęs co jeszcze bardziej czyni ją atrakcyjną.

Aby skusić opasłego szczupaka do brania blachę można prowadzić na dwa sposoby. Albo prowadzimy ją po linii prostej jednostajnie albo wprowadzamy ją w lekki opad w toni. Jeśli dno jest czyste można ją na tym dnie co jakiś czas położyć. Żaden szczupak nie przepuści tak podanej przynęcie jeśli akurat żeruje. Blacha każdemu da niezłe efekty zarówno w jeziorze jak i w rzece. Wystarczy dobrać tylko kształt i rozmiar blachy.

Dlaczego więc młodzież widząc tą wspaniałą przynętę wydyma usta? Pewnie kojarzy się im z leśnymi dziadkami i topornym sprzętem. Cenią nowoczesność i nowinki wędkarskie. A ja powiadam wam ze szczupaki to to już te wasze nowinki wszystkie 100 razy widziały i są już wody w których na ich widok wszystko spiernicza gdzie pieprz rośnie. Prawdą jest, że drapieżniki się uczą a wody są przełowione tym co aktualnie w modzie i trendy.

Warto dla tego czasem spróbować zapodać relikt przeszłości którego ryby dawno lub nigdy nie widziały. Wyniki mogą zadziwić nie jednego "eksperta" lub portalowego tostera, to znaczy testera. Jak odkryjecie, że szczupak na blachę to codzienność weźcie się za łowienie innych ryb na blachę. Jeśli dobierzecie rozmiar odpowiedni złowicie porządnego jazia lub pstrąga a może jakiegoś wodnego potwora który przypomni sobie dzieciństwo i chapnie ją w przypływie nostalgii.

 


4.9
Oceń
(43 głosów)

 

Szczupak na blachę - dobór przynęty na szczupaki - opinie i komentarze

slawekkiel17slawekkiel17
+1
Blachy wahadlowe to nie relikt XX wieku, to wciaz bardzo dobra przynenta. Moze troche zapomniana (jestem wiecej niz pewny) znajdziemy ja w skrzynkach 80% wedkarzy spinningowych. Pozdrawiam i zycze polamania kija *****5-ka Slawek (2014-08-15 16:09)
rafal-idlerrafal-idler
+1
A ja się ostatnio na pstrągi wybrałem tylko z małymi wahadłówkami i jigami. W miejscach, gdzie poprzednio obrotówka czy wobler nie wzbudzały zainteresowania, pstrągi biły w wahadłóweczkę aż miło. Żadne okazy ale coś się działo. Fakt, że przez specyficzną pracę: mocne kolebani i odchyły często ryby nie trafiały za pierwszym razem ale ponawiały atak w kolejnym rzucie czy nawet goniły przynętę atakując ją raz po raz. Jestem przekonany, że odtąd będę po nie częściej sięgał także przy łowieniu innych ryb. (2014-08-15 16:24)
użytkownik146431użytkownik146431
0
Po prostu łatwiej jest "marketingowo opakować" i sprzedać coś co z wyglądu przypomina rybę. (2014-08-15 17:21)
Artur z KetrzynaArtur z Ketrzyna
0
Nasze stare wahadła, a skuteczne jak by były wynalezione w tym wieku... (2014-08-15 19:55)
użytkownik7201użytkownik7201
+1
Pomimo wielu nowości w świecie przynęt sztucznych uważam że wahadłówki są jedną z najlepszych przynęt, sam osobiście lubię łowić na tą przynętę. (2014-08-15 21:36)
CYTRYNA777CYTRYNA777
+1
WITAM STARE ALGI WAHADŁA SĄ SUPER ZAWSZE COŚ SIĘ TRAFI POZDRAWIAM (2014-08-16 08:42)
Haryyy5Haryyy5
+1
U mnie wahadła to też numero uno. Gnom i alga rządzą :) (2014-08-16 10:20)
szogun1szogun1
+1
Aaaa tam gderania. Każdy używa wahadłówek jeszcze. Ja tam bez nich się nie ruszam (2014-08-16 11:56)
barrakuda81barrakuda81
0
A ja się wyłamię - nie działają na moich wodach lub co bardziej prawdopodobne ja nie umiem nimi łowić.Rzadko używam bo są nieskuteczne a im rzadziej używam tym mniejsze mam do nich przekonanie.Skoro to taka rzadko używana przynęta to czemu w komentarzach wszyscy się nimi zachwycają?:-)Może i ja się przekonam.Będę próbował bez uprzedzeń.Fajny humorystyczny tekst.*****.pozdr. (2014-08-16 12:14)
rysiek38rysiek38
0
wahadełko to moim zdaniem podstawa na na totalna beznadzięję z tym że mądrą blaszkę kupić dzić to cud ,Trafiły mi się takie dwie ostatnie cieńkie długie lekkie sztuki ,można było skutecznie w miarę wolno prowadzić je ok.pół metra pod lustrem (ideał na szczupakowo - okoniowe zarośnięte bajora) (2014-08-16 13:30)
użytkownik184702użytkownik184702
-1
A ja się wyłamię - nie działają na moich wodach lub co bardziej prawdopodobne ja nie umiem nimi łowić.Rzadko używam bo są nieskuteczne a im rzadziej używam tym mniejsze mam do nich przekonanie.Skoro to taka rzadko używana przynęta to czemu w komentarzach wszyscy się nimi zachwycają?:-)Może i ja się przekonam.Będę próbował bez uprzedzeń.Fajny humorystyczny tekst.*****.pozdr. [2014-08-16 12:14] Widzę,że @barracuda81 niczym się nie zaczął różnić od sławnego''weterana'' Kamila?Tak trzymaj chłopie,niedługo każdy będzie twoje wpisy brał poważniej (2014-08-16 19:59)
Krul-MateuszKrul-Mateusz
-1
Jestem właśnie z tego pokolenia :) i faktycznie wolę łowić na gumy i woblery... aczkolwiek to właśnie za pomocą Algi 3 złowiłem mojego rekordowego szczupaka! Za wpis 5. (2014-08-16 21:03)
maverick314maverick314
+1
Witam.... Blachy wahadłowe są w dalszym ciągu rewelacyjną przynęta na drapieżniki i czasem na prawdę warto jej dać szansę :-). Pozdrawiam (2014-08-16 22:41)
barrakuda81barrakuda81
0
Mam inne zdanie i je wypowiadam.Nie powtarzam za wszystkimi jeśli uważam inaczej.Tekst sam w sobie mi się podoba - dlatego dałem 5-tke.Wypowiedziałem tylko swoje zdanie odnośnie wahadłówki jako przynęty.Poza tym napisałem wyraźnie że może są "niełowne" z mojej winy.Nie wiem do czego zmierzasz Siergiej. (2014-08-17 10:53)
kabankaban
0
Po wielu latach wiem ,że każda przynęta użyta w danym miejscu, odpowiednim czasie, i odpowiednio poprowadzona daje oczekiwany rezultat (prędzej czy później) , a tak w ogóle to wiara w daną przynętę robi cuda. Ja od pewnego czasu wróciłem do "żelaza" i nie narzekam. Na zdjęciu brakuje mi mojej ulubionej "wydry" i ... .Pozdrawiam. (2014-08-17 19:37)
DzikuDziku
+2
Od kilku lat moją przynętą nr 1 na szczupaki jest wahadłówka. Nie ma wody na której bym na tą przynętę nie złowił szczupaka. Ale sęk w tym, że nie jest to wahadłówka o kształcie powszechnie znanym. Pierwsze egzemplarze trafiły do mnie z Kanady na próbę jako swego rodzaju eksperyment. Efekty były zaskakujące...i od tego czasu jest to moja przynęta pewniak. Ostatnim potwierdzeniem jej skuteczności, była wczorajsza sobota spędzona na jednym z jezior okręgu Ciechanowskiego, gdzie ja i mój kolega łowiliśmy na te wahadłówki i złowiliśmy około dwudziestu szczupaków pomiędzy 50 a 70 cm, a trzeci kolega pomimo prób łowienia na wszelkie inne rodzaje przynęt, był nawet bez przysłowiowego pstryknięcia. Na koniec ujawnię rąbka tajemnicy. O to te cudowne wahadłówki: http://www.basspro.com/Eppinger-Red-Eye-Wiggler-Spoons/product/2922/ Najlepsze są te największe rozmiary 3- calowe, ale w zeszłym roku mój kolega na 2-calowego "Juniora" miał branie suma który nas ciągnął z pełnym pontonem przez 100m, po czym po wpłynięciu w gęste grążele odpłynął z przynętą w pysku w siną dal... Jak ktoś ma możliwość sprowadzenia sobie takich wahadłówek to polecam, nie będzie zawiedziony, wręcz przeciwnie to będzie jego przynęta nr 1 na zębate. (2014-08-17 19:56)
dominik12dominik12
+1
Jestem młodym wędkarzem i doceniam wahadłówki obrotówki i u mnie sprawdzają się świetnie na duże i średnie okonki a czasem na nawet szczupaczek capnie Tekst Świetny (2014-08-18 12:08)
kambackambac
+1
Ja też jestem młodym wędkarzem i właśnie swojego pierwszego szczupaka i okonia złapałem na blachę algę 1 (2014-08-18 13:30)
superzandersuperzander
+1
Pamiętam jak bylem małym chłopcem i przyglądałem się jak szczupaki łowi mój Ojciec. Były to głównie szczupce złowione na Algi :-) Na algę złowiłem tez swojego pierwszego szczupaka. Mam 35 lat i wędkarsko kształtowałem się w erze rewolucji sprzętowej lat 90ych: gumy, woblery... Mimo tego wahadłówki mam zawsze przy sobie i nie wyobrażam sobie wyprawy na szczupaki bez nich. Jesienią czy to Wisła czy starorzecza, zawsze mam przy sobie pokaźne ich pudełko. Lubię wahadła i lubię nimi łowić bo na szczupaka wciąż są skuteczne :-) Mój Tata, który od dobrych paru lat nie łowi ryb, bo stracił do tego zapał, ciągle jednak wspomina Algę dwójkę... (2014-08-19 09:38)
Piotr 53Piotr 53
+1
dla mnie takim swoistym talizmanem w moim pudełku z przynętami jest stary dobry "MORS"starsi koledzy na pewno pamiętają tę blachę, ile ja szczupaków na niego złowiłem przed laty, ale powiem wam jeszcze że do zeszłego roku w pudełku miałem 2 takie, jednego podarowałem wtedy koledze zapalonemu spiningiście, on poszedł z nią na zbiornik goczałkowicki, rzucił kilka razy i zapioł szczupaka ponad 70 cm, kolejny rzut na prawo od poprzedniego i atak następnego, niestety tym razem go zerwał tuż przy brzegu, jak się później okazało pękła kotwiczka, no cóż miała tyle lat co blacha, czyli te 25 na pewno, ale powyższe jest dowodem na to że nie straciła swej łowności mimo upływu lat, pozdrawiam. (2014-08-19 10:59)
ryukon1975ryukon1975
0
Blacha skuteczna była, jest i będzie. Jeśli ktoś patrząc na nią "młodzież widząc tą wspaniałą przynętę wydyma usta" znaczy że jest otwarta na poznanie i zmiany a to dziwne bo te cechy przypisuje się raczej osobom już nie najmłodszym. (2014-08-20 05:58)
michal495michal495
+1
kolega na atoma trafił szczupaka 112cm. Także jak najbardziej to dalej dobre przynęty (2014-08-20 20:56)
niutek40niutek40
+1
U mnie wahadłówki to podstawa, reguły od nich zaczynam i kończę wypad na szczupaki. Prym wiedzie Mors następnie Alga, niejednokrotnie miałem okazję wypróbować równolegle połów na blachy, jak i na woblery i gumy. Z czystym sumieniem mogę stwierdzić iż blachy są dużo łowniejsze niż pozostałe przynęty. (2014-08-28 15:55)
użytkownik163477użytkownik163477
+1
Na tzw. Zachodzie przynęta już prawie całkowicie wymarła, dla mnie jednak niezbędny element każdego pudełka zabieranego nad wodę. Polecam zwłaszcza na pstrągi, ale generalnie da się na to wyciągnąć wszystko. Sam łowię głównie na polskie rękodzieło, to naprawdę daje radę. (2014-08-29 21:42)
CYTRYNA777CYTRYNA777
-1
Witam Ja używam tylko blachy P.R.L.Są bardzo łowne .Te nowe to lipa. (2015-06-16 22:55)
piotr-kasperekpiotr-kasperek
0
A ja się pochwalę w końcu jestem świeżym wędkarzem :-) W sobotę wyciągnąłem pierwszego szczupaka w życiu (40cm). I to na przerobioną przez siebie obrotówkę. To co z nią zrobiłem, to zdarłem z jej paletki chrom i ją postarzyłem dodając na jej krawędź nieco czerwonego lakieru. To wszystko. Chodziłem od sierpnia nad wodę próbując riperów, twisterów... kupczych obrotówek i nic. Zgadzam się z autorem tekstu, że ryby widziały te "gluty" i błyskotki po 1000 razy. No bo jak wytłumaczyć inaczej fakt, że przy drugim czy trzecim rzucie "moją" przerobioną przynętą mam branie, a tamtymi rzucam i rzucam i nic? Spróbuję wahadłówek. Może uda mi się gdzieś znaleźć gnoma i algę. (2016-09-12 12:35)
SithSith
0
***** U mnie Alga nr 2 to "numer 1". Ubiegłej jesieni spośród kilkunastu wędkujących, jedynie mi udało się złowić szczupaka ok. 70cm i na co? Właśnie na taką zapomnianą Algę. Piotrze, jeśli poszukujesz dobrych blach klepanych według dobrych starych wzorów, to polecam blachy firmy PLSPING. Są dostępne w dość szerokim asortymencie na http://sklep.insel.pl/advanced_search_result.php?keywords=polsping&x=26&y=16 (2016-09-12 13:02)
MrCrasnyMrCrasny
0
Prawda...produkty POLSPING to wciąż nr 1 dla mnie jeśli chodzi o szczupaki. A konkretnie to Mors i Gnom (Alga też daje radę ale MORS złapał więcej). (2016-09-12 13:16)
piotr-kasperekpiotr-kasperek
0
Sith dziękuję za link. Obdzwoniłem przed chwilą lokalne sklepiki. Coś mają, także po pracy podskoczę i zafunduję sobie blaszkę zamiast piwa :) (2016-09-12 14:08)
Przemas83Przemas83
0
Ja tam wolę dobrą wirówkę od wahadła , ale nie powiem że nie złowiłem nigdy na nie ryby, bo cóż to za wędkarz który nie zna się z nimi;] O ich skuteczności zapewne najlepiej mogliby wypowiedzieć się trociarze..... (2016-09-12 15:07)
kabankaban
0
Dodam jeszcze, że te tzw mikro są świetne na klenie i pstrągi :) (2016-09-12 15:54)
CR33DCR33D
+1
Od X czasu lowilem tylko i wylacznie na wirówki/wahadłowki bo nie moglem jakos sie przelamac do gum, teraz lowie zarowno na gumy jak i na blachy, choc nie ukrywam ze najbardziej lubie lowic wlasnie tymi drugimi ;) Gnomy robia robote caly czas (2016-09-12 16:31)
krasnopiorkakrasnopiorka
+1
A ja powtórzę zdanie, które usłyszałem od starego spinningisty blisko czterdzieści lat temu, jak zębaty chce jeść, to i na podkowę weżmie". Każdy rodzaj przynęty jest dobry gdy szczupak żeruje. Używam różnych przynęt i mogę powiedzieć, że na każdą miałem efekty, raz większe, raz mniejsze. Wyznaję jednak zasadę, łowisz na to, na co lubisz. (2016-09-12 16:39)
okoniowy_bartusokoniowy_bartus
0
Krasonopióra, z tym co napisałeś się zgodzę. Jak gryzie to gryzie ; ) Lubię żelastwo. Dało mi dużo pięknych ryb. Nie zgodzę się jednak, że to przynęta zapomniana. Spotykam sporo spinningistów łowiących na nie z powodzeniem. Co do skuteczności w porównaniu np. do gum.. coż, trzeba w odpowiedni sposób imitować żarcie w różnych warunkach i tyle w temacie ; ) (2016-09-12 16:56)
piotr-kasperekpiotr-kasperek
0
Kupiłem sobie srebrną algę i mosiężnego morsa. Obie w rozmiarze 2. Mors jest wyrażnie smuklejszy, a algi już nie mam. Po 15 minutach spiningowania na stałe zaprzyjaźniła się z zaczepem. Ehh takie szczęście 😀. Dobrze że cena poniżej 5zł. Jeżeli chodzi o Morsa to trochę ją podrasuję. Zobaczymy jak wpłynie to na jej skuteczność. (2016-09-12 21:08)
Jakub WośJakub Woś
+4
Mors 1 2 3 to są blachy ponadczasowe (2016-09-13 00:38)
SithSith
0
Podobnie jak Alga, Kalewa i Gnom, ale trzeba zwracać uwagę na producenta. POLSPING produkuje te błystki od lat według jednego, sprawdzonego wzoru i te są skuteczne. Wszelkie JAXON-y, D.A.M.-y, MEPPS-y i inne naśladownicze nie zawsze mają tę skuteczność, a są często wielokrotnie droższe. Warto też mieć w pudełku zarówno w kolorze niklu i mosiądzu, bo często się zdarza, że rybki różnie gustują i to na dodatek zmiennie. Jedyna wada wahadłówek, to ich "czepliwość" w łowiskach mocno zarośniętych, często są wówczas nie do wykorzystania, bo ciągną za sobą ogromne warkocze roślinności. ;-( (2016-09-13 07:00)
TheBillTheBill
0
Ja wolę gumy, są tańsze a szczupak jak ma wziąć to weźmie (2016-09-13 07:50)
piotr-kasperekpiotr-kasperek
0
Oczywiście, że tylko Polsping :) Przecież to proste! Skoro mogę mieć oryginał za 4,80 zł to po co mi droższe podróbki Jaxona czy Meppsa? Dziś uzupełnię braki :) (2016-09-13 09:56)
SithSith
0
Cyt.: "Ja wolę gumy, są tańsze a szczupak jak ma wziąć to weźmie". Oczywiście, przecież można jeździć Maluchem i Mercedesem, w razie kolizji mają tę samą strefę zgniotu - kończy się na silniku... (2016-09-13 10:19)
piotr-kasperekpiotr-kasperek
0
Jak pisałem jestem "świeżakiem", ale ja to widzę inaczej niż kolega TheBill. Co z tego, że za kopyto zapłacę 2zł, skoro jego żywotność jest mierna w porównaniu do przynęt metalowych? Każda moja obrotówka, czy wahadełko przeżyje spotkanie z zębaczem, a gumka? No ta dość szybko się podda. W dłuższym czasie kolega TheBill zapłaci więcej za silikon niż my za swoje blachy. (2016-09-13 11:02)
MrCrasnyMrCrasny
0
Prędzej szczupak walnie w blachę niż w gumę. Woblery to osobna bajka. W moim przypadku na jednego szczupaka złowionego na twistera przypada sześć złowionych na blachy. (2016-09-13 11:35)

skomentuj ten artykuł