Team Dragon FD935iZ

/ 23 komentarzy / 6 zdjęć


[p]Witam. Będzie to mój pierwszy wpis i prosiłbym o wyrozumiałość :). A więc chciałem wam przedstawić, opisać kołowrotek jaki nabyłem czyli, Team Dragon FD935iZ ( jeszcze nie tak dawno flagową wersję kołowrotków firmy Dragon). Nad zakupem porządnego kołowrotka na kilka sezonów, dość długo się zastanawiałem, ponieważ w kwocie 300-350 zł jest ich dużo a jest też o tych kołowrotkach dużo różnych opinii. O TD dużo czytałem i byłem raczej negatywnie nastawiony do jego zakupu ponieważ dość dużo osób posiadających ten kołowrotek miało o nim przeciętne opinie, a to że rolka głośno szumi a to że tak i owak chodzi.. itd. itd.. Ja z racji tego że każdy sprzęt jaki kupuje muszę wziąć w łape, odrzuciłem kupno kołowrotka ze sklepów internetowych.. Wybór padł na pobliski sklep wędkarski w mojej miejscowości... na początku wybór padł na spro red arc, ponieważ b. dużo osób go chwali, lecz natychmiast musiałem odrzucić ten pomysł ponieważ cena była chora, porównując do cen internetowych.. Na sklepie był akurat Team Dragon FD930iZ, ( wielkość mniejsza o której myślałem ale zawsze warto pokręcić ;) ) więc mówie wezmę go do ręki zobaczę jak kręci itd. itd.. Bez żadnego zawahania powiedziałem sobie że to jest to i zamówiłem wersję większą, iż ma to być młynek nastawiony przede wszystkim na szczupaka. Po 4 dniach przyszedł i był już w moich rękach, oczywiście cena w porównaniu do reda była bardzo, bardzo atrakcyjna.. więc aż szkoda było się nie pokusić i nie przetestować go na własnej skórze, pomimo wielu nieprzychylnych opinii. Pierwsze wrażenia bardzo pozytywne, byłem zaskoczony tym że jest dość dobrze nasmarowany, bo wiadomo nie rzadko bywa tak że kołowrotek jest w środku zupełnie suchy.. A więc pierwsze wrażenia bardzo pozytywne :)

Trochę teoriii na temat kołowrotka:

Kołowrotki nowej generacji, wyprodukowane przez japońską firmę RYOBI Engineering. Konstrukcja wykonana została według tzw. koncepcji "V" (patent RYOBI). Ramiona rotora, na których zamocowano zawiasy kabłąka, są rozchylone ukośnie w kształcie litery V, a kołnierz szpuli ma kształt stożkowy, wpasowany w rotor. System "V" ma dwie olbrzymie zalety – redukuje masę kołowrotka i optymalizuje kształt szpuli pod kątem zwiększenia jej pojemności. Całość wykonano w technologii CNC, elementy metalowe wycięto mechanicznie na obrabiarkach sterowanych numerycznie, w Systemie Optymalizacji Jakości – QOS.

Korpus i rotor wykonane z superduralu  Duraluminiowa, trzyczęściowa szpula "V" z krawędzią spływu pokrytą azotkiem tytanu  Szpula zapasowa identyczna ze szpulą główną  System oscylacji szpuli napędzany przekładnią ślimakową  Główna przekładnia klasy HEG, frezowana w mosiądzu i superduralu  8 japońskich łożysk kulkowych + 1 łożysko oporowe  Korbka wycinana mechanicznie z pręta duralowego  Rurkowy kabłąk o supertwardej powierzchni pokrytej azotkiem tytanu  Tytanowa rolka kabłąka, zabezpieczająca przed skręcaniem żyłki  Multitarczowy, hermetyzowany hamulec przedni w szpuli  Pełne, dynamiczne wyważenie obracających się elementów.

PRAKTYKA:

- Nawijanie linki - na początku byłem zaskoczony nawijaniem, ponieważ nawijał nierównomiernie góra i środek był w porządku natomiast nawijał zbyt dużo linki na dół szpuli. Lecz dość szybko z tym sobie poradziłem zdejmując jedną podkładkę. Po jej zdjęciu jego nawijanie jest takie jakie powinno być czyli dość równe po całej długości szpuli.
- Płynność pracy - Moim zdaniem, przynajmniej ja tak odczuwam że jego płynność pracy jest specyficzna względem innych modeli które mogą się do niego porównywać np. spro red arc itp. Ale tak czy owak pracuje płynnie pod każdym obciążeniem, testowałem go przede wszystkim dużymi obrotówkami nr. 3-5 , woblerami 10-12 cm oraz gumami 7-15 cm na główkach 16-20 g, i naprawdę nie można się przyczepić do jego pracy, ponieważ jest ona przyjemna. Na dodatek rączka w kształcie litery T według mnie jest bardzo wygodna i trudno się do niej w jakiś sposób przyczepić.
Żyłka, plecionka schodzi z niego równomiernie i nie zdarzyło mi się aby powstała tzw. broda czy ptasie gniazdo na plecionce.

PODSUMOWANIE:

Wbrew opiniom jakie udało mi się znaleźć w internecie kołowrotek oceniam na bardzo dobry sprzęcior do średniego spinningu. Jego płynna praca pod każdym praktycznie obciążeniem sprawia że nie chce się schodzić z wody :) Jedyny minusem według mnie jest to że aby otrzymać równomierne nawijanie należy zdjąć pierwszą podkładkę.Nie wiem, może w moim modelu tak jest, tak czy owak gdy nawija nierównomiernie warto pokombinować właśnie z tymi podkładkami, na dodatek są w zestawie dołączone dwie podkładki. Zdecydowałem się na niego też dlatego, iż posiada 5 letnią gwarancję co wpływa na jego korzyść. Cóż więcej mogę napisać, nie zawsze należy się kierować opiniami w internecie, natomiast warto czasami przekonać się na własnej skórze jak sprzęt się spisuje bo często jest tak że wbrew wszystkim opiniom dany sprzęt spisuje się znakomicie, i nie ma z nim większych problemów. Mam nadzieję że posłuży mi kilka ładnych sezonów. Polecam, Pozdrawiam i POŁAMANIA KIJA! :)


[/p]

 


4.7
Oceń
(31 głosów)

 

Ocena sprzętu (ocen: 7)

Ocena użytkowników:

Jakość:
(3.6)
Cena:
(3.1)
Użytkowanie:
(3.4)

Średnia ocena:

3.4



Team Dragon FD935iZ - opinie i komentarze

Lin1992Lin1992
+1
Bardzo fajny kołowrotek. (2013-04-27 17:48)
kostekmarkostekmar
+1
Posiadam ten kręciołek. Używam go do połowu pstrągów i troci. Bardzo fajna maszynka. (2013-04-27 19:04)
ponczu2ponczu2
+1
Zarąbiście Johan... 5 zostawiam i pozdrawiam :)) (2013-04-27 21:16)
szutomaszszutomasz
+1
fajny kołowrotek :D (2013-04-27 21:34)
MATIGMATIG
0
Dzięki za komentarze :) (2013-04-28 11:14)
kamil11269kamil11269
+1
Również przytoczę tutaj stwierdzenie: "Bardzo fajny kołowrotek" :) (2013-04-28 12:32)
okiem_sandaczaokiem_sandacza
+1
Bardzo dobrze zredagowany opis wraz z refleksjami na temat jakości i użytkowania sprzętu reasumując należy sie 5;) (2013-04-28 14:40)
MATIGMATIG
0
Dzięki bardzo. (2013-04-28 15:20)
esox61esox61
+1
Trzeba tylko uważać by go nie zamoczyć bo wtedy szumi jak "las dookoła" a to dzięki rdzewnym łożyskom. Konstrukcyjnie jest super ale te nieszczęsne bearingsy psują obraz całości. Raz na miesiąc intensywnego łowienia trzeba rolkę (łożysko) kabłąka przesmarować oliwą (byle nie spożywczą ;) ) i po kłopocie. Po wpadnięciu do wody trzeba go rozkręcić, wysuszyć i nasmarować. Jeśli łożyska będą kryte trzeba by je odkryć ale to zabawa dla fachowców - zegarmistrzów i większość wędkarzy majsterkowiczów lepiej niech tego nie próbuje. Wtedy powinno pomóc zanurzenie łożysk w oleju na kilkanaście minut. Pozostawienie kołowrotka samemu sobie bez suszenia i smarowania powiększy tylko spustoszenie jakie czyni rdza. (2013-04-29 22:42)
MATIGMATIG
0
Dzięki bardzo za cenne informacje/porady. Na pewno się przydadzą, aczkolwiek przez 8 lat odkąd spinninguje nie zdarzyło mi się aby cały kołowrotek zanurzył się cały w wodzie przez przypadek :) Mam nadzieję że tak się nie stanie. Dzięki bardzo! (2013-04-30 10:17)
andrzej3023andrzej3023
+1
mam taki sam bardzo dobry polecam (2013-05-04 09:52)
Zalew79Zalew79
+1
Ten kołowrotek to klon Ryobi Zaubera i Aplausa. Kołowrotki praktycznie bez awaryjne i nie przesadzajmy z tym że zaraz zardzewieje po wpadnięciu do wody. Ja utopiłem raz Ryobi Aplausa na jakieś dobre 30 minut zanim go odnalazłem na dnie i chodzi do dziś bez zająknięcia mimo ostrego używania już chyba szósty czy siódmy rok. Smaruję jedynie rolką kabłąka co dwie wyprawy bo szumi ale obraca się prawidłowo.Do smarowania polecam olej do łańcuchów rowerowych kupiony w DECATHLONIE. (2013-05-24 23:08)
barrakuda81barrakuda81
+1
Rewelacyjny stosunek jakości do ceny.Może brak mu maslanej pracy wyższych modeli shimano ale chodzi leciutko,świetny hamulec i b.twarda bestia.Zapewniam.Szumiącą rolkę można mu wybaczyć a jak się ma trochę zmysłu technicznego to nie stwarza problemu.Wg. mnie przy rozsądnej eksploatacji maszynka nie do zajechania(mnie się wciąż nie udało a mam taki 5 lat i ostro łowi). (2013-06-02 20:38)
tomekkudltomekkudl
0
Kołowrotek taki sobie, po pierwsze szumi, po drugie szumi jak las, po trzecie za bardzo szumi, aby go kupować. Nazawodach u znqajomych dokłkadnie obejrzałem 3 egzemplarze i każdy to kiszka, szumią po miesiącu przeciętnego używanania. Nie polecam, a nawet przestrzegam przed wyrzuceniem pieniedzy. Lepiej kupićcoś sprawdzonego jak choćby shimańca. (2013-06-04 13:25)
MATIGMATIG
0
Kolego użytkuje ten młynek już ponad miesiąc i to ciężko, byłem z nim na Wiśle z główkami 25-30 g i jakoś u mnie nic nie szumi. Nie wiem wiele osób mówi właśnie że szumi nie miłosiernie ale ludzie czego oczekujecie po kołowrotku za 300 zł? Maślanej pracy jak w shimano za 1k zł?... (2013-06-04 16:02)
tripodtripod
+1
Kołowrotek Team Dragon nie jest zły, a nawet jest całkiem dobry. O kręciołka trzeba dbać, dobrze to opisał kol. esox61, kilka postów wyżej. pozdrawiam (2013-06-05 06:48)
MATIGMATIG
0
Młynek zaliczył pierwsze ,,wodowanie,, przez przypadek podczas brodzenia, jak narazie wysuszyłem go, i jest spoko zobaczymy jak bedzie dalej. :) dokladniej to jego tylna część uległa zamoczeniu reszta była sucha (2013-06-18 08:06)
radyk6radyk6
0
a ja wam powiem panowie tak; posiadam takze ten kolowrotek i powiem ze jest jak na razie ok lowie nim roznie na ciezko i lekko na bugu i w karczach i nie mam zadnych negatywnych opinii i powiem tyle ze u mnie kolowrotek chodzi nad woda okolo 10 godz 3 razy w tygodniu a nawet i wiecej takze moze mi sie udal dobry model a moze tylko opinie z zrobily mu zla renome pozdrawiam wszystkich po kiju :)) (2013-09-11 23:03)
użytkownik95904użytkownik95904
0
Na pierwszy rzut oka kołowrotek wcale zle nie wygląda ale nie ma co oceniać książki po okładce, widzę, że zdania są podzielone, szczerze mówiąc ciężko powiedzieć czy wart swojej ceny.Ciekawy opis. Pozdrawiam. (2013-10-13 14:11)
MATIGMATIG
0
Według mnie jest wart swojej ceny. Poza tym znajomi pewnego znajomego używają tego młynka w Szwecji szkiery itp. i są z tego młynka zadowoleni. Ja także po paru miesiącach użytkowania jestem zadowolony. Myślę że jak skończy mu się gwarancja to znowu napiszę coś o nim, a przetrwać przetrwa spokojnie. (2013-10-15 11:34)
esox61esox61
+1
Ryobi wykonuje młynki i dla Dragona i dla Spro a wypuściła Zaubera na nierdzewnych łożyskach :0 modele na 2014r w cenie ok 400zł i to w moim przypadku przesądziło sprawę wyboru młynka na nowy sezon :) Pod choinkę Mikołaj mi taki model przyniesie :) i tym kołowrotkiem Ryobi namiesza nieźle na rynku :) mając do wyboru Stradicka czy tego Nowego Zaubera wybór jest prosty bo Zauber jest w tym przypadku o kilka klas lepszy i jakościowo i cenowo :) (2013-10-15 21:05)
MATIGMATIG
0
Po upłynięciu gwarancji młynka,napiszę kolejny artykuł jak przez te 5 lat się sprawdził ;). Jak na razie mogę już powiedzieć że jeden sezon ma za sobą i kręci nadal świetnie. Może to nie jest ,,maślana,, praca lecz płynna po prostu płynna i to mi się podoba. W necie doczytałem się że szumi jak las coś w ten deseń.. ludziee nie wierzcie w to bo tak nie jest haha. Łowiłem nim w ,,krystalicznie czystej,, Wiśle i jakoś rolka do tej pory mi nie szumi i na to się nie zanosi. Aczkolwiek na wiosnę będe musiał go przesmarować, przynajmniej rolkę. Pamiętajcie o młynki trzeba dbać szczególnie przed sezonem, a służyć będzie długo. Pozdrawiam. (2013-12-06 08:49)
esox61esox61
0
Trzeba dbać, to prawda, nawet bazarowym się długo połowi jak się o niego zadba :) (2013-12-06 20:54)

skomentuj ten artykuł

 





Sklep wedkuje.pl

Spro Red Arc Legend