Troć w babie lato...

/ 2 komentarzy

Na koniec tegorocznego sezonu połowowego troci postanowiliśmy wybrać się na 'maraton trociowy' na dopływ Wieprzy - Grabową w rejonie Malechowa. Rzekę nawiedzamy od paru lat, ale tym razem pierwszy raz mieliśmy nocować w gospodarstwie agroturystycznym U REGINY we wsi Gorzyca, leżącej nieopodal prawgo brzegu rzeki. Co do 'bazy' to dla wędkarzy nie trzeba szukać nic lepszego, no bo; b.wygodne spanko w łóżkach ze wspaniałymi materacami, łazienka z prysznicem, aneks kuchenny z pełnym wyposażeniem i lodówką/.../W pokojach 2-osobowych TV a nocą taka cisza jakiej w mieście nie uświadczysz...Na dodatek gospodyni /przemiła i stale uśmiechnięta/ serwuje takie jadło, jakiego 'u cioci' nie zawsze da się skosztować, no i koszty - całkiem przystępne... Tylko jechać i korzystać!

Każdemu miłośnikowi salmonidów życzę przyjemności spędzenia tam paru dni urlopu w wędeczką...! A wracając do wędkowania - to wyniki zupełnie nie pasowały do oczekiwań i całej reszty wrażeń. W sobotę 24-go ok.13-tej rozpocząłem łowienie od wiaduktu w rej.Wiekowa. Zaraz po ok.10 min. z pod mojego brzegu wyszła mi b.ciemna, niemal czarna - troć ok.80 cm i wykonawszy susa w stronę blaszki, nie dochodząc do niej - odbiła pod krzaki na przeciwległym brzegu i tyle prezentacji...! Co ja poczułem, jaka kipiel adrenaliny i radosnej euforii - to tylko wyjadacze trociowi to wiedzą. No, myślę sobie, jeżeli niemal w południe przy palącym słońcu - to, co mnie spotka pod zachód słońca??! No, ale nic mnie nie spotkało! Ani śladu ryby i to jakiejkolwiek!! Koledzy / 2. z czwórki/ łowiący najbliżej wsi Gorzyca puścili po kilka pstrągów, jeden miał nawet 42cm potokowca, ale troci choćby spławiania - nic.

Nazajutrz rozpoczynaliśmy tuż po wschodzie słońca. Efekty były podobne. Koledzy z odcinka przy wsi, już przed 10-tą ogłosili pas z braku brań i gorąca. A że mieliśmy dwa auta, więc mogli jechać nie czekając na nas, łowiących jak w sobotę tyle, że z zamianą odcinków. Ja łowiłem od Grabowa do ujścia dopływu Bielawa. Nie widziałem ŻADNEJ DUŻEJ RYBY! Trafił mi się źródlaczek ok.20 cm i to był dowód, że jakieś ryby w tej rzece żyją...Ok.12-tej byłem przepocony i totalnie zrezygnowany.Kolega na moim wczorajszym odcinku ok.10-tej przeżył 'atak' troci ponad 50cm, ale mimo przycinki w tempo ryby nie poczuł. I to wszystko! Przed 13-tą już byliśmy w aucie. W drodze postanowiliśmy, że my tu wrócimy w nowym sezonie, wrócimy i powalczymy o lepsze wyniki, a póki co - baaabie laaato!!!

 


4.8
Oceń
(17 głosów)

 

Troć w babie lato... - opinie i komentarze

pstrag222pstrag222
0
Troc ryba moich marzeń. Jednak mam trochę daleko:( a że rybek nie było no cóż liczy się miło spędzony czas. O to właśnie chodzi w naszym hobby. 5 i pzdr. Pstrag222 (2011-10-01 13:09)
camelotcamelot
0
*****  Tak sobie myślę, że ryby urządzają sobie ,,Babie lato" wg. własnego uznania i chyba częściej niż my byśmy sobie tego życzyli ! Hmmm.....  Może i dobrze ! Bo pewnie w jakimś sensie zwiększa to ich szansę na przetrwanie...................                                                                          Pozdrawiam serdecznie ! (2011-10-04 21:32)

skomentuj ten artykuł