Zaloguj się do konta

Troszkę śmiechu...

Przeglądając ostatnio internet natrafiłem na kilka fajnych dowcipów oraz obrazków, którymi chciałbym się podzielić, tak na poprawę humoru:) Mamy teraz okres trudny dla Nas wędkarzy, pogoda zdecydowanie nie rozpieszcza fascynatów wędkarstwa podlodowego, a inne metody sa teraz znacznie utrudnione z wielu względów. Oczywiście ja sam juz w tym roku wyskocyzłem na chwilke na ryby i juz planuje kolejny krótkie wypady w poszukiwaniu brań i zapewne wielu z Was kombnuje jakby to gdzieś wyskoczyc na ryby, rozmyslamy: gdzie? jak? kiedy? na co? wiec pomyslałem że w tej zimowej nostalgii i wielu przemyśleniach i planach przyda sie chwilka rozrywki. Mam andzieje, że wybrane przeze mnie dowcipy nie tylko mi przywiały uśmiech na twarz. Pozdrawiam wszystkich kolegów po fachu!!!

- Coś taka wkurzona?
- Mężowi na urodziny kołowrotek kupiłam do wędki.
- No to chyba się ucieszył? Twój stary co weekend z kolegami przecież na ryby jeździ. Nie spodobał mu się?
- Gorzej. Zapytał co to jest


Łowiącemu ryby strażnik sprawdza kartę wędkarską:
- Pana karta jest już nieważna. Jak pan może łowić ryby na zeszłoroczną kartę wędkarską?!
- Bo ja łowię tylko te ryby, których nie złowiłem w zeszłym roku.



Nad stawem siedzi doświadczony wędkarz i usiłuje coś złowić.
Mija godzina, dwie, trzy i nic!
Naraz nad wodą staje 12-latek, zarzuca wędkę i...wyciąga rybę za rybą.
Rozwścieczony wędkarz nie wytrzymuje i woła:
- A lekcje smarkaczu odrobiłeś?!


Kowalski siedzi nad rzeką i nerwowo przekłada wędkę z ręki do ręki:
- Gdyby wędkarstwo nie uspokajało nerwów, to bym zaraz to rzuci

Opinie (11)

pavel-93

Był sobie fanatyk wędkowania. Pewnego dnia dowiedział się o fantastycznym wprost miejscu, małym jeziorku w lesie, gdzie ryby o wielkości niesamowitej same wskakują na haczyk. Nie mógł się już doczekać weekendu, zakombinował w pracy, pozamieniał się na dyżury, nastawił budzik na 4 rano, po długiej podróży odnalazł małe jeziorko w lesie, rozstawił wędki i czekał... Godzinę... drugą godzinę trzecią... wreszcie spławik drgnął... wędkarz szarpnął... i wyciągnął ogromne nadziane na haczyk gówno. Zaklął szpetnie i zauważył, że z tyłu ktoś za nim stoi. Był to miejscowy. Wędkarz z żalem powiedział: - No patrz pan, taki kawał drogi jechałem, tyle wysiłku, kombinowania, i co? GÓWNO... Na to gościu: - A bo wie pan, z tym jeziorkiem związana jest pewna legenda. Otóż niech pan sobie wyobrazi, przed I wojną światową żył tu chłopak i piękna dziewczyna, kochali się niesamowicie. Ale wzięli go do wojska. Po jakimś czasie nadeszła wiadomość że on zginął na froncie. I proszę sobie wyobrazić, że ona przyszła tu, nad to jeziorko i z wielkiego żalu się utopiła! - Niesamowite - odparł wędkarz - Ale to jeszcze nie koniec proszę pana! Otóż po wojnie okazało się, że chłopak przeżył, był tylko ranny. Przyjechał tu, dowiedział się o wszystkim, przyszedł tu, w to miejsce na którym pan siedzi, i z żalu i wielkiej miłości również się utopił! - To szokująca historia- powiedział wędkarz - ale dlaczego ja gówno złapałem?! - A to nie wiem. Widocznie ktoś nasrał. [2014-01-11 11:24]

grisza-78

Ja też znam krótki wędkarski kawał ; Spotykają się dwie rosówy, jedna pyta drugą - co u was wczoraj taki hałas był? - .... a wiesz... starego na ryby wyciągali ;) [2014-01-11 17:05]

rysiek38

Dwaj chirurdzy nad otwartym pacjentem podczas operacji cos tam z niego wyciągają i nagle jeden do drugiego - te zostaw mi ten kawałek, -a po cholerę ci to -dziś jadę na ryby a to podobno dobre na suma :-) (o ile pamietam to wyczytałem to kiedyś w WW) [2014-01-11 17:07]

roo

Wraca gość do domu, w jednej ręce wędki, w drugiej wiaderko z rybkami wesoło pluskającymi się w wodzie. Nagle zza krzaków wyskakuje straż rybacka. - Stop, kartę wędkarską poproszę! - a po co mi? - no jak to, pan bez karty? Kłusował pan??!!! - absolutnie, rybki były na spacerze i wracamy do domu. - Pan żartuje, gdzie do domu? - no w zeszłym roku złowiłem je wszystkie, żona w płacz, dziecko w płacz, to zostały. Co trzeci dzień pakuję ryby do wiadra, idę nad staw, wpuszczam do wody, za 15 minut biorę wędkę, gwiżdżę i ryby po kolei na haczyk i do wiaderka. - Panie, większych bzdur nie słyszałem, ja pana mam z dowodem w ręku, żeś pan kłusował!!!! - no to chodźmy nad staw, pokażę panu - No to idziemy. Gość wpuścił ryby, stoją 5 minut, dziesięć, dwadzieścia, zimno się robi, w końcu strażnik: - no gwiżdż pan! - na co? - no, na pańskie ryby!! - NA JAKIE RYBY??!! [2014-01-14 22:22]

ryszardgol1

Trochę satyry na długie wieczory się przyda :-)))) [2014-01-15 14:54]

PanciOxD

roo Miałbyś Piąteczke !! :D [2014-01-20 00:31]

Iras1975

Jeden dowcip pasuje do pewnego wątku z forum.. chyba go wkleję. :) [2014-01-20 07:45]

Tomekoo

Dobre ;-) ***** [2014-01-20 15:03]

niutek40

Facet przechodzący obok wędkarza stojącego z wędką nad jeziorem, pyta: - Złowił pan coś? - Trzy szczupaki. - Od rana? - Nie, od urodzenia. [2014-01-20 20:03]

użytkownik

Przechodzi Jasiu obok stawu i widzi wędkarza łowiącego ryby. Myśli sobie Jasiu tak, zapytam go czy biorą? Jeżeli powie, że biorą, to mu odpowiem, że "takiemu debilowi zawsze biorą". Jeżeli powie, że "nie biorą", to mu odpowiem , że "takiemu debilowi nigdy nie biorą". Podchodzi Jasiu do wędkarza i pyta: - I jak , biorą? A wędkarz na to: - Spadaj debilu! [2014-01-21 19:55]

sebekw

Wędkarz mówi do przyjaciela z pracy: - Ale jestem ostatnio roztargniony! Jadąc w piątek na ryby, zapomniałem wziąć ze sobą wędki. - Kiedy zorientowałeś się, że jej nie masz? - Dopiero w niedzielę wieczorem. Żona to zauważyła, gdy wręczyłem jej ryby. [2014-01-24 19:28]

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze Internautów.

Czytaj więcej

Wędkarstwo na nie

Na totalnym zadupiu, w obskurnym hotelu robotniczym odkręciłem butelkę w…

Wiosna zimą

Mając dzisiaj trochę wolnego czasu wybrałem się nad rzekę Odrę zaobse…