Trzebień Mały - o tym jak wędkarzy robi się w konia

/ 12 komentarzy

O zbiorniku oznaczonym 1317P1 Trzebień Mały (g.Bolesławiec) ZEZWOLENIE NA AMATORSKI POŁÓW RYB WĘDKA pisze;zakaz biwakowania na zachodnim i północnym brzegu zbiornika oraz zakaz uprawiania amatorskiego połowu ryb wędką z brzegu,przebywania i biwakowania na tzw."cyplu"usytuowanym w północno-wschodniej części.
Tyle suche prawo!. Co do wymienionego "cypla" to jakoś nie mam zastrzeżeń.Tarliska i cisza dla ryb.Wspaniale!Prawie!Bo z brzegu nie wolno a z łodzi przy brzegu już wolno.Czyżby chodziło o to,żeby piesi wędkarze nie przeszkadzali tym "złodziowanym".Musiałem wymyślić nowe słowo,bo nie wiem jakby to określić.
Ostatnio pewne grupy chcą wykopać innych.Jakieś nowe praktyki w jeleniogórskim okręgu.
Ale to tak przy okazji.
Sens moich rozważań dotyczy zakazu biwakowania na zachodnim i północnym brzegu.

Biwak – rodzaj improwizowanego obozu, używanego głównie w turystyce (np. w wspinaczce górskiej lub harcerstwie). Wiąże się ze spaniem na wolnym powietrzu, pod improwizowanym przykryciem – pałatką, płachtą namiotową, namiotem lub samodzielnie zbudowanym szałasem.......Tak mówi Wikipedia.

Z tego zakazu wynika,że nie wolno robić kilkudniowych wypadów na ryby na północny i zachodni brzeg tego zbiornika.Bo juz jedna noc na łonie natury jest biwakowaniem.Potwierdza to Słownik języka polskiego.

Ja rzadko łowie na tym zbiorniku,więc niejako mnie to nie dotyczy.Ale jak czytam takie bzdury prawne to trudno nad tym przejść do porządku dziennego.
Informuję,że jest to zbiornik będący własnością Okręgu a więc kupiony za między innymi moje pieniądze.Ja się nie zgadzam na takie traktowanie mnie jako bądż co bądż współwłaściciela tego zbiornika.

Zakaz może dotyczyć przypadkowych turystów ale jakim prawem wędkarzy z których składek ten zbiornik był zakupiony.

 


4.7
Oceń
(13 głosów)

 

Trzebień Mały - o tym jak wędkarzy robi się w konia - opinie i komentarze

ZielanZielan
0
Co za beton wydaje takie rozporządzenia? Co za beton w ogóle wpada na takie pomysły? Rozumiem fakt ochrony tarlisk, lecz to co przytaczasz w powyższym tekście nie mogę nijak zrozumieć. Pewnie łodziarze na zebraniu koła wpadli na tak gienialny pomysł. Najgorsze, że ktoś to pchnął dalej i wcielił w życie. (2014-03-08 22:15)
ryukon1975ryukon1975
0
Faktycznie śmieszne "prawo" jednak wszystko się wyjaśniło gdy przeczytałem do kogo należy woda. PZW tu można wszystko ustalić, :) (2014-03-09 07:09)
halski021halski021
0
Patrząc na zdjęcie na zdjęcie tego bajorka , to wydaje mi się , że te zakazy , to raczej nie PZW wymyśliło. (2014-03-09 09:12)
ryukon1975ryukon1975
0
Jeżeli więc ktoś inny poza "gospodarzem" wody może ustalać zasady korzystania z niej znaczy że gospodarz jest martwy. Żywy by na to nie pozwolił. (2014-03-09 09:18)
halski021halski021
0
ryukon1975 - a może zakaz wydały np.LP ? - oczywiście to tylko moje domysły.Najlepiej jak by napisał ktoś zorientowany w temacie , dlaczego wprowadzono te zakazy. (2014-03-09 09:28)
ryukon1975ryukon1975
0
Może i LP ale dla mnie to kpina jeśli właściciel wody w tym przypadku PZW nie ma prawa nawet do 5 m linii brzegowej aby wędkarz mógł postawić krzesło i na nim usiąść. Dodam że w moim zezwoleniu też na jednym z łowisk jest zakaz łowienia z jednego z czterech brzegów bo to teren prywatny. Wiec właściciel może sobie zbudować płoty do samej wody. (2014-03-09 19:58)
Romuald55Romuald55
0
Jak pisałem wyżej ten zbiornik jest własnością Okręgu PZW Jelenia Góra.I okręg ma prawo na swojej....a w zasadzie na naszej wodzie ustalać różne zarządzenia.Z tym się zgadzam. Tylko jaki jest sens tych obostrzeń.Tego nie rozumiem. Co do mapy...to jest zrzut mapy satelitarnej.Zbiornik ma powierzchnię 61,84 ha. To duża woda. (2014-03-09 20:57)
użytkownik102837użytkownik102837
0
Według mnie to ktoś trochę przesadził :) (2014-03-10 07:59)
JKarpJKarp
0
" Piotr Janusz - 2010-01-23, 16:14 Sprawa jaką tu opisano i na którą staracie się udzielić odpowiedzi jest złożona i wyjaśnienie jej wymaga skorzystania z różnych zapisów prawa , które wzajemnie się uzupełniają , przenikają i współdziałają . Po pierwsze sama definicja biwakowania jest jedynie ogólnikowa , lecz jej wykładnia jest w miarę czytelna i sprowadza się do stwierdzenia , że biwakowaniem jest krótkotrwały postój w celu odpoczynku lub wypoczynku pod gołym niebem . Biwakowanie zgodnie z innymi przepisami powinno odbywać się w miejscach do tego wyznaczonych ( biwaki , pola campingowe lub namiotowe itp ) . Zatem my przebywając nad brzegiem zbiornika wodnego NIE BIWAKUJEMY ! Dlaczego ? Dlatego że w myśl innych przepisów my przebywamy nad wodą w celach wędkarskich , korzystamy ze zbiornika wodnego i jego gospodarczego przeznaczenia i dokonaliśmy za umożliwienie tej czynności stosownej opłaty . Zarządca zbiornika wodnego ponosząc koszty cywilno-prawne ma prawo na takim zbiorniku prowadzić działalność wędkarsko - rybacką ( gospodarczą ) a my wnosząć opłaty mamy prawo do odopłatnego korzystania z tego prawa . Aby wykonywać skutecznie prawo do korzystania , mamy prawo do przebywania nad brzegiem zbiornika wodnego w miejscach ogólniedostępnych . Czyli w każdym miejscu do jakiego dostęp nie zostanie nam ograniczony ( płoty , zasieki , mury ) . Jeżeli teren nie jest ogrodzony lub w inny sposób zabezpieczony lub nie ma widocznej tablicy zakazu wstępu , możemy wejść na ten teren w celu korzystania z naszego prawa do wędkowania . W celu zabezpieczenia się przed niekorzystnym wpływem warunków atmosferycznych , możemy korzystać z tymczasowych form ochrony przed deszczem czym są wszelkiego rodzaju zadaszenia . Kwestia podłogi jest tu drugorzędna , lecz namiot typu Brolly łatwiej podciągnąć pod parasol niż namiot typu Cassien2 . Miłego wędkowania ." Cytat pochodzi z tej strony: http://pfwk.pl/forum/printview.php?t=503&start=0&sid=07204b4c01304049e0ef4aeb60ae6a1f Jak ktoś się zatrzyma zjeść kanapkę i napić herbaty z termosu to też biwakuje. Ktoś wydaje zakazy nie rozumiejąc terminu " biwakowanie " (2014-03-10 13:10)
mosiekmosiek
0
Pozostałe brzegi uniemożliwiają biwakowanie ponieważ są strome (2014-03-13 19:48)
Romuald55Romuald55
0
Na tych odcinkach brzegu często są rozgrywane zawody trzech bolesławieckich kół jak również okręgowe.Rozumiem,że biwaki mogą mocno utrudniać ich organizację. Ale zamiast zakazywać absolutnej możliwości biwakowania na rybach,wystarczyło zakazać biwakowania w odległości np 15m od brzegu w dniach rozgrywania zawodów.Nikt nikomu by nie przeszkadzał.Przysłowiowy "wilk syty i owca cała". (2014-03-13 23:02)
naruto1919naruto1919
0
Nie sądzę żeby zawody w czymś zawiniły wędkarz na czas zawodów ma obowiązek zejść ze stanowiska więc to na pewno nie koliduje, myślę sobie że następnym razem trzeba się wybrać na zebranie i zabrać głos oraz wraz z odpowiednią grupą przegłosować inne zapisy i tyle w temacie, biwak nie biwak jak zrobili zakaz to teraz albo z kontrolą się trzeba wykłócać abo dać sobie spokój z tą wodą. (2014-03-20 07:47)

skomentuj ten artykuł