Trzecie wiosenne zarybienie-Chechło-Naklo 2009

/ 4 komentarzy / 6 zdjęć


W dniu 19 czerwca 2009 roku Koło nr 59 w Tarnowskich Górach wraz z Okręgiem PZW Katowice wpuściło do łowiska
Chechło-Nakło "010" 5 kg węgorza.

Węgorz podchowany średniej wielkości ołówka liczył
ok. 1000 sztuk.

Materiał zarybieniowy został przywiezony do naszej wody z Mazur.

 


4.3
Oceń
(19 głosów)

 

Trzecie wiosenne zarybienie-Chechło-Naklo 2009 - opinie i komentarze

SumikDestroyerSumikDestroyer
0
Co roku tyle węgorzy się wpuszcza. Mam pytanie czy ktoś tam kiedyś złowił jakiegoś, bo ja tylko jednego 65cm. (2009-06-20 08:19)
użytkownik1117użytkownik1117
0
no super , za kilka lat będą z tych maluchów ładne okazy , chyba że kłusole wcześniej je wyłowią , (2009-06-20 14:57)
użytkownik1805użytkownik1805
0
Super!! To można przyjechać na węgorza? 5 z plusem. (2009-06-20 16:56)
misiemisie
0
Z opowieści wędkarskich (ale tych na serio). W zeszłym roku tradycyjnie siedzimy sobie na "Chechle". Wyrzucone żywce/trupki. W pewnym momencie upragnione branie chwila oczekiwania, zacięcie i... pudło. Zakładam kolejnego żywca nie mija kilka minut... jedzie. Chwila oczekiwania zacięcie i... rybka przecięta na pół? Zakładam mrożonkę, to już trzeci rzut w te samą okolicę, ściągnięcie żyłki, siadam w "fotelu", dwa łyki napoju;)... już jedzie? Wydłużam czas oczekiwania, adrenalina prawie taka sama jak przy zawale, zacinam i... kolejne pudło! Tej mojej beznadziejnej sytuacji przygląda się wędkarz siedzący nieopodal. W pewnym momencie przesiada się tak na oko 50 metrów od mojego stanowiska, rozkłada zestaw zakłada coś na hak i wyrzuca pod kątem w moim kierunku. Bacznie mu się przyglądam. Pochylił się nad wędką, nerwowo zapalił papierocha, patrzę ma branie! Zacina i woła mnie, bo nie ma podbieraka! Podchodzę, bo dlaczego nie miałbym pomóc. Chwila oczekiwania, co się wyłoni i... węgorz jak przegub dłoni, na oko grubo ponad metr! Podbieram daje mu podbierak i idę do siebie (w myślach odpowiednio go nazywając:). Na brzegu tłum gapiów, gratulacje, a ja, co? A ja nic. Oddaje mi podbierak (chyba podziękował nie zwracałem na to uwagi), i daje mi małe rybki tak około 2cm długośći, nie wziąłem unosząc się honorem. Widziałem jeszcze w zeszłym roku jednego węgorza ale nie był tak okazały. Niewątpliwie węgorze u nas są, ale kto się na nie extra nastawia? (2009-06-23 11:41)

skomentuj ten artykuł