Zaloguj się do konta

Uparty kajakarz

Nasze koło dzierżawi wodę od lasów państwowych. Woda jest piękna, ciekawa wękarsko i wszystko by było fajnie, gdyby nie 'uparty kajakarz'. Temat ten pragnę poruszyć przed Walnym Zebraniem Koła, prosząc jednocześnie Kolegów o fachowe rady w celu ostatecznego załatwienia problemu. Na nieszczęście nas wędkarzy jezioro nasze od strony północnej (od Skoków) graniczy z działkami rekreacyjnymi.

W związku z tym, że dostęp do wody umożliwiają liczne pomosty to niestety mamy trochę problemów w sezonie letnim z kąpiącymi się w rejonie pomostów. Jednak najwięcej krwi nam psuje 'uparty kajakarz', który przede wszystkim w lipcu i sierpniu w godziny popołudniowe podczas weekendów urządza sobie na jeziorze regaty na kajaku wyczynowym. Rozpoczyna się od wejścia ze sprzętem na pomost wędkarski. , następnie ostrego ruszenia wzdłuż jeziora w miejsce łowiska karpiowego Kolegi Jurka. Dalej nawrót z ostrym hamowaniem, ponowny start jak na , wpłynięcie w rajon kąpieliska, ponowny nawrót i tak przez dobre pół godziny. Dotychczasowe próby zwrócenia uwagi kajakarzowi nie przynaszą efektu, nawet uwaga zwrócona przez jednego z członków zarządu nie poskutkowała.

Kajakarz lekceważy wszystkie argumenty zasłaniając się Prawem Wodny i prawem swobodnego dastępu do wody. Niejednokrotnie więc po podpłynięciu kajaka na odległość kilkunastu metrów od łodzi wędkarza i ostrym starcie łowisko jest załatwione.
Proszę więc Kolegów o postulaty, propozycje jak rozwiązać problem 'upartego kajakarza'.
Z góry dziękuję za współpracę.

Opinie (11)

jogi

A rzucić w niego koszyczkiem gruntowym (tylko bez przyponu).Może to go trochę zdyscyplinuje i zrozumie że są jeszcze inni użytkownicy wody. [2011-01-16 21:20]

1z2z3z4

proca - rozwiązaniem sprawy... :) [2011-01-17 10:48]

jacenty75

Witam,

Proca to dobre rozwiązanie szczególnie z odpowiednią porcją np. białych robaków - taka mała niespodzianka powinna dać kolesiowi do myślenia nie wyrządzając mu przy tym większej szkody.

[2011-01-17 11:35]

niko

  jak nic nie poskutkuje to polecam chlapę na ryj.....  zawsze działa......... [2011-01-17 15:06]

bobus86

kup sobie mocna proce i strzel w hu...zdechlymi robakami najleiej rasowkami:)wiecej ci nie przeplynie ,albo zamiast robakow wez strzel z kilku malych kuleczek olowiu,napewno go poruszy,a jesli nie to gruba sol:) [2011-01-17 17:19]

Zbig28

Trudno o dobrą radę wobec chamstwa. Tylko tak można nazwać zachowanie opisanego pseudo kajakarza. 

Myślę, że zarząd koła dzierżawiącego tę wodę powinien sporządzić odpowiedni Regulamin, w którym określono by zasady z niej korzystania, w tym odległość między wędkarzem a innym użytkownikiem.

Powinno mieć to moc uchwały skonsultowanej i zaakceptowanej przez właściciela, czyli Lasy Państwowe. Będziecie mieli wtedy podstawę prawną i w razie powtarzania się kajakarskich ekscesów wezwana policja, straż leśna lub straż miejska wlepi delikwentowi mandat.

Można też oznakować bojami teren, na którym prawo do korzystania z wody mieliby wyłącznie wędkarze jako dzierżawcy jeziora. Takie rozwiązanie już spotykałem na polskich wodach.

Nie mam jednak pojęcia, czy przedstawione propozycje nie kolidują z jakimiś przepisami wyższej rangi, ale zarząd może to sprawdzić.  

[2011-01-17 18:18]

dziadek2

wystrzelić z procy kilka dawek kukurydzy i białych robaków uprzednio namoczonych w MIODZIE w upalny dzień powinno poskutkować  [2011-01-17 20:10]

dziadek2

wystrzelić z procy kilka dawek kukurydzy i białych robaków uprzednio namoczonych w MIODZIE w upalny dzień powinno poskutkować  [2011-01-17 20:10]

użytkownik

wędkarza obowiązuje regulamin RAPR, i do tego musi sie dostosować, tak samo obowiązują odpowiednie przepisy KAŻDEGO użytkownika środków pływających, jesli tego nie przestrzega , jest to naruszenie obowiązujących przepisów,

tam gdzie jest policja wodna, takie przypadki są karane, ale z praktyki wiem ze ci na środkach pływających uważają , że są bezkarni, wszystko im wolno,

zawsze kończy się to konfliktami z wędkującymi, były juz przypadki wielu bójek a nawet smiercią kajakarza,

niestety chamstwa nie da się wytępić, jest to bardzo przykre ale prawdziwe ..............

zostaje więc dobra proca i ciężki ciężarek ..............

[2011-01-19 07:10]

marek-debicki

Jest nadzieja na poprawę sytuacji.

W pierwszej kolejniości serdecznie dziękuję za każdą cenną radę. Z góry zaznaczam, że nie z każdej będę mógł skorzystać. Nadzieja jednak polega na tym, że po konsultacjach z Kolegą Prezesem mojego koła uzyskałem informację która zdecydowanie powinna poprawić obecny stan rzeczy. Mianowicie Koło najprawdopodobniej opracuje nowy "Regulamin...", w którym jak wielu Kolegów sygnalizuje zostaną zawarte zadania i obowiązki nie tylko dla wędkarzy dzierżawionej wody, ale co jest najważniejsze także dla pozostałych użytkowników, w tym kajakarzy i kąpiących się. Jeżeli ten dokument trafi do gminy, do zarządu ogródków działkowych, przy odpowiednim oznakowaniu wody, mam nadzieję, że strażnicy SSR, a także co się rozumie  dzierżawca wody, będzie miał podstawę do formalnego działania i tym samym egzekwowania swoich praw.

[2011-01-21 00:00]

BlueFisherman

5 [2013-05-12 16:03]

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze Internautów.

Czytaj więcej

Maj z rodzicami.

Kiedy widzę małych chłopców nad naszymi wodami, zastanawiam się częst…

Spotkanie z wydrą

Nie powiem ile lat temu to było, ale na pewno ok. 5. I pewnie nie jeden z…