W co się bawić-wypad ze spinem

/ 15 komentarzy / 3 zdjęć


     W związku z zarybieniem, część drugiej połowy września upłynął na naszym łowisku Karolewo Czarne pod znakiem zakazu połowu karpia oraz amura. No i dobrze- był to okres, kiedy brały jak  przysłowiowe płotki. Ale co zrobić, jak praktycznie- co założone na hak to branie karpika lub młodego amurka? Wybór mógł być tylko jeden- drapieżnik, nie przepadam za łowieniem na żywca ale spinning- dlaczego nie...

    Od pomysłu do działania- torba spinningowa na ramię, spinning do ręki- podbierak w drugą no i w drogę. Pomimo wczesnych godzin przedpołudniowych było dosyć ciepło i co najważniejsze pochmurno, delikatny zachodni wiaterek marszczył delikatnie taflę nie do końca przejrzystej wody- warunki wręcz wymarzone do przedwczesnego i wymuszonego otwarcia sezonu spiningowego. Jako, że było bliżej, rozpocząłem od południowego brzegu. Zapas moich ulubionych blach oraz gum (mocno przetrzebiony podczas wypraw nad Wartę) po raz kolejny doczekał się swoich dni.

    Pierwszy pomost- na początek delikatna, moja flagowa gumka Dragon lunatic 7,5cm, nie wiem dlaczego ale lubię spiningować tymi gumkami praktycznie w każdym kolorze oraz rozmiarze- ich praca jest fantastyczna a i na efekty nie mogę narzekać. Niestety, nie tym razem, nie pomogła częsta zmiana gum, blach, rzucanie według mojego wypracowanego przez lata schematu- cały brzeg okazał się niegościnny dla łowców drapieżników. Ale to dopiero początek- została do obrzucenia cała północna część naszej wody.

     Pierwsze pięć pomostów i totalna studnia- po pół godziny na każdy i kicha. Dopiero kolejny okazał się być tym, którego całe pół dnia szukałem. Założony po raz kolejny tego dnia Lunatic, rzut wzdłuż pasa trzcin- równolegle do brzegu, następuje delikatne przytrzymanie i już wiem, co jest grane. Kolejny rzut, guma poszła w opad- krótkie poderwanie przynęty od dna i agresywne dwa obroty korbką kołowrotka i jak się spodziewałem mocne uderzenie. Szybki hol i szczupaczek na oko 30cm ląduje na pomoście- krótka sesja foto i do wody. Kolejne pięć rzutów wzdłuż trzcinowiska i nic. Mam zasadę, aby łowisko przeczesywać sukcesywnie tzn. przesuwam strefę rzutów, w tym wypadku w prawo o około 2-3mtr, przy zachowaniu tej samej odległości. Dwa rzuty i nic, trzeci rzut, guma przy ściąganiu jest już w zasięgu wzroku i nagle widzę ciemnozieloną błyskawicę wyskakującą spod pomostu na którym stoję- potężne uderzenie, chwilę wisiał na haku i po szczupaku- na pojedynczy hak w jaki jest uzbrojona gumka się po prostu nie zapiął, tak na oko ponad 60cm.

       Nie powiem, ładną chwilę trwało zanim ochłonąłem, już na tym etapie byłem zadowolony, jak to mówię- kontakt z rybą zaliczony. Jako że jestem upartym stworem, niektórzy mówią, że nawet bardzo- to i tym razem nie odpuściłem. Kolejne rzuty tą samą gumką, tym razem prawa strona pomostu i również wzdłuż trzciny- kolejne mocne uderzenie, strzał adrenaliny- tym razem siedzi pewnie, krótki hol i szczupaczek 54cm ląduje w podbieraku.

     
Przez ostatnie kilka lat nie zdarzyło się aby jeden pomost dostarczył tylu spiningowych wrażeń podczas jednego wypadu (przynajmniej w moim przypadku). A i tak uważam, że udanie rozpocząłem kolejny sezon spinningowy...


 


4.7
Oceń
(19 głosów)

 

W co się bawić-wypad ze spinem - opinie i komentarze

SpearSpear
+1
Grunt, że brały i wypad udany. (2015-10-23 13:04)
kabankaban
+1
Cóż, ja łowiłem z pomostu kilka razy w życiu i mało o tym wiem, ale zdjęcie z maluchem bym sobie darował. Łowię czasami wiele niewymiarków wszelakich gatunków i nawet przez mi mi nie przejdzie o uwiecznienie takiego połowu. (2015-10-23 15:19)
SpearSpear
0
Czasem łowimy ryby duże, czasem małe. Takie jest już wędkarstwo. (2015-10-23 15:26)
kabankaban
0
Łowię ryby we wszelakich rozmiarach i bywa, że w okresie ochronnym no i - takie jest wędkarstwo. Złowione maluchy to żaden powód aby się tym pochwalić ze zdjęciami na ogólnodostępnym forum. Kiedyś polemizowałem z kimś na temat sandaczy z maja i "super zdjęć" i dostało mi się więc nic mnie już nie zdziwi. (2015-10-23 15:40)
Jakub WośJakub Woś
0
Uważam tak jak kaban. Złowienie niewymiarowej ryby to nic złego. Przecież nie mamy na to większego wpływu ale wędkarz chełpiący się złowieniem niewymiarowej sztuki na portalu? Gdzieś coś jest nie tak. (2015-10-23 20:08)
Rutra65Rutra65
0
a co takiego jest w tym złego puknijcie się w głowę oszołomy zrobił zdjęcia i z powrotem woda dla rybki (2015-10-23 20:40)
Rutra65Rutra65
0
sorry za błędy piszę z tel. pierwszy raz (2015-10-23 20:43)
Rutra65Rutra65
+1
naprawdę to jest chyba wina słownika (2015-10-23 20:44)
Artur z KetrzynaArtur z Ketrzyna
+1
Pewnie jak by wstawił foto tego 54 cz, to by problemu nie było. E tam zabawa przednia, i grunt że wędkarz postąpił prawidłowo z nie wymiarowa rybką. (2015-10-23 22:07)
Dos equis xxDos equis xx
-1
Ryby niewymiarowe powinno się wypinać bez wyjmowania z wody. Taka sesja wędkarska na deskach wyciera jej śluz ochronny. Nawet po wypuszczeniu pleśniawka gotowa. Ale jak sie nie umie złowić wymiarowej ryby to się narybkiem chwali. Moderator powinien wywalić te wpis. (2015-10-24 15:46)
rysiek38rysiek38
+1
Moim zdaniem całkiem niezły wypadzik i nieżle opisany a krytyka ?no cóż -ten portal tak ma że jest tu paru czepialskich których łączy brak wpisów lub prawie brak :-)***** (2015-10-24 19:16)
marek-debickimarek-debicki
0
Ryszarda znam od wielu lat i zdecydowanie oponuję takim "zaczepialskim wręcz" opiniom niektórych Kolegów. Ryszard Panowie, jest jedną z niewielu, których osobiście znam, ostoi szacunku dla wody i ryby na każdej płaszczyźnie. Dlatego też uważam, z równym szacunkiem do stanowiska Kolegów, że te opinie nie są współmierne to jego działania. Pozdrawiam w pierwszej kolejności Ryszarda, a także Szanownych Kolegów. "Nie sądź Człeka po wyglądzie, prawdy szukaj w czynie!!" T (2015-10-24 20:06)
rysiek38rysiek38
+3
Marku drogi - gdyby choć polowa naszej społeczności trzymała się tego powiedzenia co zacytowałeś na końcu to świat byłby zdecydowanie lepszy i bardziej znośny lecz tak niestety nie jest i wielu nie skupia się na tym co chce przekazać autor danego tekstu a jedynie na negacji wszystkiego (2015-10-24 20:57)
kabankaban
+2
I tu problem Marku jak i Ryszardzie bo osobiście was nie znam a wy niby tak a zdjęcie malucha bym sobie darował... . (2015-10-25 20:29)
rysiek38rysiek38
+1
Kaban - co do fot zwłaszcza malych ryb to zgoda ale tylko częściowa bo jakbym opisał jakiś wypad nie poparty fotką nawet nie wymiarka to zakład że zaraz pewni koledzy zarzucili by mi ściemę (2015-10-26 17:10)

skomentuj ten artykuł