WAKE FISHING PREZENTUJE – JIGWOBBLER

/ 29 komentarzy / 21 zdjęć


W wędkarskim gronie istnieje powiedzenie, że na rynku było już dosłownie wszystko – od przynęt, żyłek, akcesoriów, poprzez kołowrotki, a na wędkach kończąc. Nasze oczy widziały już każdy patent czy zastosowane przez producentów rozwiązanie. Czy polskiego wędkarza i pływające w polskich wodach ryby, coś jeszcze może więc zaskoczyć? Wake Fishing, jako firma posiadająca kilkanaście patentów związanych z budową przynęt, a równocześnie zupełnie nowy gracz na naszym rodzimym rynku wędkarskim śmie twierdzić, że prawdziwe zdziwienie dopiero przed Wami! Zapraszamy na serię artykułów prezentujących nasze niepowtarzalne przynęty, objęte wieloma patentami na całym świecie. Jako pierwszy, opiszemy dla Was nasz flagowy produkt, czyli Jigwobblera – przynętę, jak żadna inna!




Jednego możecie być pewni – takiej przynęty na polskim rynku jeszcze nie było. Jigwobbler to hybryda, łącząca w sobie siłę wabiącą klasycznego woblera i możliwości prowadzenia bliskie przynętom miękkim, dzięki umieszczeniu przed sterem ołowianej główki na długim i mocnym drucie. Za sprawą tej opatentowanej konstrukcji, Jigwobbler zyskuje niezwykle agresywną pracę, przy okazji ograniczając praktycznie do zera możliwość wejścia przynęty w zaczep – podczas prowadzenia cięższa główka znajduje się nieco niżej niż korpus, dzięki czemu Jigwobbler prześlizguje się przez podwodne zawady. Swój największy potencjał przynęta pokazuje w rzekach oraz na głębokich jeziorach. W pierwszym przypadku możemy z jej pomocą, wabić wszystkie przydenne gatunki ryb, takie jak okoń, sandacz, a nawet szczupak. Na dużych jeziorach z kolei, Jigwobbler sprawdza się zarówno w trollingu, jak i podczas dokładnego obławiania uskoków i podwodnych górek. Jigwobbler dostępny jest w Polsce w trzech wersjach: wolno tonącej, szybko tonącej, oraz w wersji przeznaczonej do łowienia w morzu. Każda z wersji posiada inne gramatury, rozmiary oraz kolory, dzięki czemu możemy wybierać spośród przynęt ważących od 6, do nawet 93 gramów i mierzących od 5, do nawet 15 centymetrów.  






















Wake Fishing
Polska

www.facebook.com/wakefishingpolska

 


4.1
Oceń
(16 głosów)

 

WAKE FISHING PREZENTUJE – JIGWOBBLER - opinie i komentarze

SithSith
0
Reklama dźwignią handlu... Za palucha w pyszczku okonia z tytułowego zdjęcia, bardzo skromny opis, na filmiku nie widać, żeby ryby uganiały się za tym "cudem techniki", więc tylko *** (2016-10-01 10:43)
erykomerykom
0
Praca nawet ciekawa tylko ciekawe jak to ma się w rzeczywistości. (2016-10-01 10:58)
Tubylec1982Tubylec1982
0
W rzeczywistości pewnie jak większość przynęt . ładnie wyglądają w pudełku :) A czy coś weźmie (oprócz wędkarza ) czas pokaże ......... (2016-10-01 11:26)
luxxxisluxxxis
0
Ciekawa i interesująca przynęta,"coś innego" ,to "coś" z reguły bywa strzałem w dziesiątkę w dobie oklepanych silikonowych wabików poprzedzanych ławicą żelastwa i drewnianych rybek. Ta przynęta jest czymś czego jeszcze drapieżniki nie widziały i może poskutkować,może,choc nie musi.Ja wiem jedno--gdy natrafi mi się okazja aby zaopatrzyć się tanio w kilka egzemplarzy-niezwłocznie to uczynię.Piątka dla firmy za myślenie. (2016-10-02 09:52)
SithSith
0
"-gdy natrafi mi się okazja aby zaopatrzyć się tanio w kilka egzemplarzy-niezwłocznie to uczynię" - Daniel, tanio??? Ułuda!!! Dopóki kilka osób nie przekona się, że nie są niczym nadzwyczajnym, cena będzie "bombowa". (2016-10-02 12:21)
w6i6e6w6i6e6
-1
Jig-Wobbler to bardzo ciekawa i co najważniejsze również skuteczna przynęta. Łowię nimi już jakiś czas i powoli zbieram się do napisania recenzji z własnymi przemyśleniami a nie opisem z katalogu. Koszt takiego wabika to około 40zł i powiem tylko tyle - nie uważam żeby to było dużo za przynętę bardzo dobrze wykonaną, uzbrojoną w świetne kotwice i co najważniejsze o niebanalnej pracy. Tyle. @sith - z tym trzymaniem okoni to powoli popadasz w paranoję :-) jak napisałem już kiedyś najpierw wrzuć fotki znad wody a później komentuj sposób trzymania ryb. To moje słowo na niedzielę :-) a sam właśnie po raz kolejny rzycam jig-wobblerem pod trzciny może wreszcie dziś wyjedzie coś porządnego. Połamania! (2016-10-02 14:47)
SlawekNiktSlawekNikt
+1
40 zł. za wabik to nie dużo ? Według mnie to drogawo ... Jak stanieją do 20 zł. to wypróbuję :-) (2016-10-02 17:30)
78darekb78darekb
+1
Nabyłem w pewnym sklepie internetowym rok temu 2 szt 6,5cm tak z ciekawości zalegają w skrzynce i szalu na mojej wodzie nie robią (2016-10-02 17:58)
luxxxisluxxxis
+1
Gwoli ścisłości.....---tanio to dla mnie 13-15zł, i tylko taka cena sprawi że z ciekawości je kupię,40zł za sztukę wydam dopiero wtedy gdy upadnę na dekiel i to zdrowo.Ciekawa promocja nowej przynęty---cena z kosmosu,zaporowa wręcz,życzę twórcom powodzenia i rychłego powrotu do zdrowia. (2016-10-02 18:55)
okoniowy_bartusokoniowy_bartus
0
luxxis, to jeszcze pół biedy.. luknij kiedyś na gumy np. Westina. Tam cena jednej gumy wychodzi około dyszki od sztuki ! A guma wiadomo, niekiedy jeden esox i po gumie ;) a te jeszcze są mega miękkie.. a co do tych jigg woblerow, to posluzą na dłużej.. cena jak dla mnie dość wysoka. Nie sądzę, że jak ją wrzucisz do wody, to będzie cud na Wisłą, ale ma ciekawą pracę i może niekiedy takie coś pobudzić ryby. Sam nie mam siana narazie na większe zakupy, jak będzie może kupie jedną żeby mieć w pudełku na dziwne okazje ; ) (2016-10-02 19:06)
erykomerykom
+1
Za 40 zł to mam kilkanaście gum i wiem że jak urwę gumkę to założę następną a jak mam urwać to coś za 40 zł i zostać bez przynęty to ja dziękuję:) (2016-10-02 19:09)
kabankaban
0
Kiedyś dostałem od kolegi @szymon77 coś podobnego tylko własnoręcznie robionego. Konstrukcja mnie lekko zdziwiła a z drugiej strony zaciekawiła.Ceny firmowe dla wielu zbyt wysokie i radzę szukać dobrych rękodzielników lub stworzyć coś własnego a to nie musi być ani piękne ani wspaniałe a tylko skuteczne. (2016-10-02 19:12)
pakul1206pakul1206
0
chodzi o skuteczność, jeżeli dobra to może i warto zainwestować, ale łowienie tylko na " czystych" wodach, zostawić 4 dychy na korzeniu to trochę żal :) (2016-10-02 21:06)
w6i6e6w6i6e6
0
Zacznijmy od tego, że nikt mi za nic nie zapłacił. 40 zł to normalna cena za wobler, ale na oczywiście lepiej jest pisać o jaxonach po 5zł jakie to nie są wspaniałe. Nie oczekujemy tego, że produkt, który od początku do końca oparty jest na autorskim pomyśle będzie kosztował tyle co chińska kalka rapali czy salmo sprzedawana pod pożal się boże marką typu robinson czy jaxon... (2016-10-03 09:36)
SithSith
-3
I tutaj w pewnym sensie zgadzam się z Tobą - woblery JAXON-a to porażka, za wyjątkiem Tronto i Tabiasa, ktore sprawdziły mi się na trociach. Poglądy "Niekolegi" Bundy-ego pozostawiam bez komentarza, bo musiałbym za bardzo zniżyć się do Jego poziomu, a w moim wieku zbyt niskie schylanie się jest niewskazane. (2016-10-03 10:20)
Dos equis xxDos equis xx
0
Wrzuć jakieś zdjęcie ryby złowionej na tą przynętę. Nie wrzucisz bo nie złowiłeś. Przynęty jaxona może nie są najwyższych lotów ale więcej ryb zostało na nie złowione niż ty gwiazd widziałeś. Wędkarzu z bożej łaski który łowi przed komputerem. (2016-10-03 10:22)
SithSith
-2
"Niekolego", gdybyś umiał czytać, to zauważyłbyś, że nie łowiłem na ten "wynalazek" i mam w stosunku do niego ambiwalentne (trudne słowo, poszukaj w Wikipedii, żebyś zrozumiał) odczucia. ;> (2016-10-03 11:04)
JOPEK1971JOPEK1971
+1
@Sith,ile modeli Jaxona wypróbowałeś że wyrobiłeś sobie taką opinie, dwa, trzy...? Ostatnio poprawiłem życiówkę klenia,zgadnij na jakiej firmy wobler:)Na moje szczęście nie przeszkadzało mu to że plastikowa rybka z kulka w środku jest że stajni Jaxona i kosztuje kilkanaście złotych :) Przynęta o której mowa nie znajdzie się w moim pudełku, powód to cena, jedynie takie pieniądze, nawet większe jestem skory zapłacić za wobler który waży co najmniej 10 gramów, jest pływający i nie przekracza 4 cm, jak na razie nikt takiego przełomu w przyjętych nie dokonał więc wolę pozostać przy tym co jest sprawdzone i kosztuje zdecydowanie mniej, ta przynęta jak dla mnie nie jest przełomowa więc nie warta tych pieniędzy. (2016-10-03 15:16)
LeoAmatorLeoAmator
-1
Praca tej przynęty owszem jest ciekawa tylko czy warta 40 zł. Jeżeli zacznę wędkować na zarośniętym łowisku to jedno wyjście może mnie kosztować ,w skrajnym przypadku, ponad stówkę (troszkę dużo ) .Ceny innych woblerów jednak są niższe a można się pokusić o osiągnięcie podobnej pracy dodając przed obciążenie (na przykład takie stosowane do obrotówek) i sprawdzając co z tego wyjdzie . (2016-10-03 15:59)
lukasz-olszowkalukasz-olszowka
+1
niedawno się przekonałem że 40zł to nie dużo bo widziałem woblerki po 45€!!! nie wiem nawet co to było bo jak zobaczyłem cenę to poszedłem po prostu dalej bo mnie na coś takiego nie stać. Czy wake to dobra przyneta? pewnie jak każda. u kednego się sprawdzi u innego nie. Właśnie to jest fajne w wędkarstwie, że trzeba szukać opcji najlepszej dla siebie a nie kopiować innych. (2016-10-03 21:44)
fejkfejk
+1
Ryba nie patrzy na firmę i cenę tylko przede wszystkim na dobrą pracę przynęty. Poza tym nie istnieje coś takiego jak ,,idealna przynęta". To czy przynęta jest skuteczna zależy od 50 tysięcy czynników i to co na jednej wodzie jest killerem na innej może być totalnym dnem, czy nawet na tej samej wodzie podczas innej pogody, nasłonecznienia, stopnia przejrzystości wody, ciśnienia atmosferycznego itd. Co do ceny... Zazwyczaj te najdroższe przynęty leżą u mnie w pudełku i są wyjmowane raz na ruski rok, te najtańsze tak samo. Moje najskuteczniejsze woblery to max 20-kilka złotych. Przeważnie mają one o wiele lepszą pracę i skuteczność niż te wszystkie błyszczące nowinki, których największą zaletą jest nazwa. (2016-10-03 22:35)
SithSith
0
@Jopek, nie liczyłem ale z woblerów JAXON-a przerobiłem ponad dwadzieścia, z tego nie zawiodły mnie te dwie, o których już pisałem i Karaś o którym zapomniałem napisać. Z pozostałych łuszczył się lakier, praca nie zachwycała ani mnie ani ryb. Tej reklamowanej przynęty, podobnie jak Ty na pewno nie kupię, choćby właśnie ze względu na cenę, a nie wierzę, żeby ryby za nią aż tak szalały. Podobnie nie kupuję też SALLMO. Natomiast coraz częściej w moją amunicję uzupełniam woblerami KENART-a. Uważam, że nie ustępują ani jakością, ani skutecznością "salmonidom", a są zdecydowanie tańsze. (2016-10-04 05:43)
ryukon1975ryukon1975
0
#fejk 50 tysięcy czynników? Masz łeb lepszy jak mój komputer. Ja ogarniam i skupiam się na znacznie mniejszej ilości. Niepotrzebnie mieszasz innym w głowach i krzywisz proste.:) (2016-10-04 05:47)
JOPEK1971JOPEK1971
0
@Shit odezwij się na priv to podpowiem jak dobrać odpowiedni model, publicznie nie będę tego robił bo nikt za to mi nie płaci, co do trwałości lakieru to fakt, cienko z tym, ale nawet obdrapany nie traci na łowności.Kenarty też są mile widziane, niestety często stery wypadają. (2016-10-04 08:08)
jacfarjacfar
0
@shit - skoro komentujesz wybory wszystkich na forum, mało tego- wszystkim wciskasz na siłę, że tylko twoje zdanie się liczy i tylko twoje wybory są jedynie słuszne, do tego obrażasz forumowiczów, którzy w większości nie odróżniają apostrofu od myślnika i mają to gdzieś; a propos skąd pomysł, że kenart w liczbie mnogiej pisze się przez myślnik ???? :D ...więc powinieneś liczyć się z tym , że jesteś po prostu niestrawny dla rzeszy wędkarzy zaglądających tutaj żeby poczytać o praktycznej stronie tego o czym piejesz pod każdym postem, wpisem czy zajawką nawet :D , czyli o wędkowaniu, i nie o mierzeniu badziewnej "plecionki " mikrometrem, to forum dla wędkarzy , nie lingwistów i dla praktyków a nie domorosłych latopisów chłopcze. nie zachowuj się jak rozkapryszony bachor, któremu krasnoludki leją do mleka i ma z tego powodu nieustanny reflux, twój nick interesuje mnie tak samo jak jakość kenartów. nawet dałem ci plusika za docenienie mnie :D (2016-10-04 14:56)
Jakub WośJakub Woś
+2
Na te chwile przynęty do mnie stanowczo za drogie. Juz wole sprawdzona chińszczyznę. A Tobie Wiesławie życzę udanych łowów. No i żebyś nas w końcu zaszczycił zdjęciem ryby która własnoręcznie złowisz bo jak na razie zamęczasz jedynie przechwałkami jaki to sprzęt drogi posiadasz, jaki to on dobry. (2016-10-04 20:53)
lukasz-olszowkalukasz-olszowka
0
Własnie nabylem za bagatela 4€!!! w tej cenie moze w sobote dokupie jeszcze 2 w innych kolorkach bo na szybko tylko bialy. W tym tygodniu testy. Zobaczymy co to cudo jest warte i czy nie lepiej kupić np goby (2016-10-04 22:35)
pakul1206pakul1206
0
" interlokutora" - kurde pojechałeś aż w googlach musiałem sprawdzić o co biega :) (2016-10-05 17:09)
luxxxisluxxxis
+1
Dajcie mu już spokój,temu 102.....w domu gówno może,mama mu w dzieciństwie kiełbasę na szyi wieszała aby chociaż psy się z nim bawić chciały, a tu może sobie pogadać i ścierą po łbie nie dostanie.Miejcie serce,apeluję do was. (2016-10-06 08:30)

skomentuj ten artykuł