Wcześnie w niedzielę rano.

/ 8 komentarzy / 26 zdjęć


Wcześnie w niedzielę rano..
Przebudzenie o 01.15 Nie idzie zasnąć! W głowie tylko gonitwa myśli, czy wszystko jest spakowane na wyjazd, nie wiadomo skąd mózg sam robi inwentaryzację sprzętu na wyprawę wędki są , przynęty są , ciuchy są w kotłowni itd. Po kolei i skrupulatnie podświadomość czyni spis wszystkiego, nawet już bym mógł jechać jestem przecież wyspany choć późno się kładłem spać, a oczy i gęba popuchnięte jak u ajgora, ręce zmęczone od całego tygodnia tyry.. A jechać się już chce! Co tam jestem oderwany, spać nie idzie?
Co się oczy zamkną to obraz spławika i brania co chwila są… Nie wiadomo kiedy oczy się zamknęły i drynda coś, to budzik kiedy za snąłem? A tu już 04.00 rano…!

Zryw z koja, delikatnie by pani nie obudzić i dawaj łapać, co na szykowane to jest moment i wstępne ciuchy już są na człowieku, woda na gazie już dochodzi do wrzenia, zalana mocna czarna kawa.! To teraz do piwnicy ( kotłowni) mojego imperium samotności i dymu…wszystko na półeczkę na widoku układam i wzrokiem sprawdzam czy się stan sprzętu zgadza, ubieram się w resztę odzienia! Oczy latają jak skaner! To ta godzina już… Kawa zapachem budzi mnie całkiem, smak z rana ma nie codzienny, mam wszystko na sobie? Tak..! To teraz na podwórko do samochodu wynoszę cicho otwieram bagażnik, ładuję po kolei wszystko jeszcze sprawdzając czy nic nie brakuje,bo wzrokowa pamięć nie zawodzi, zawsze wszystko tak samo na swoim miejscu w samochodzie stoi! Wszystko jest Ok..! Tylko do domu klucz zostawię i robię wiaterek na wyprawę.

Autko nie zawodzi od szczała pali! Rura z podwórka i już na kursie,zegar czas wskazuję nie musisz się śpieszyć dobry czas mamy, więc spokojnie po drodze, mijam radiowóz i jadę dalej! Za miastem już ciemność więcej lasu, mało porannych kierowców na drodze nikt mnie nie mijał ani wyprzedzał, sam na kursie do Przyjaciela, na pewno nie śpi jest punktualny! Ciemności po leśnych drogach urokiem zachwycają, gdzieś się za święcą dwa blisko światełka wiadomo, co to zwięrzondko hasa po lesie szuka pokarmu! Jadę spokojnie dalej, myśląc bez przerwy czy wszystko spakowane!!! I tak Witają światła Oleśnicy miasta, spokojnie pokonane pod dom do przyjaciela zajechałem. Świeci się w piwnicy, Marcin już pakuje swoje skarby!!! Na czas przywitanie…. To co pomału do większego auta przepakowanie i z gębami ucieszonymi jedziemy dalej! Po drodze chwila postoju, coś tam przyjaciel kupuje i prośbę moją nie śmiałą spełniając, dyma mi daję!

Miało go nie być, bo moja pani spała, a budzić i pytać gdzie portfel i kasa to jak wyrok na siebie podpisany…O tym zapomniałem!!!! Jedziemy znowu dalej z uśmiechem radością wolności sobie gadamy, jak pogoda czy będą brały i gdzie dzisiaj siadamy…tak czas i droga szybko zleciały, że już nad wodą na miejscu wysiadamy Łapiemy wszystko pod pachę w ręce, co się tylko unieść zdoła i na lodzio ślizgiem wpadamy! Namiot rozkładamy, pierwsze odwierty gdzie stół, gdzie rów, gdzie spad Marcin ma oko wszystko gra i śledzio - wkręty poszły w ruch …Się wkręcają i nasza zimowa lodowa chata stoi!

Reszta sprzętu na swoje miejsce, wiadro moje tu a przyjaciela tam, zanętę już miesza w głęboki otwór wpada będą się rybki kręcić i na wędkę brały…Jest jak w raju nie ma nikogo cicho bez wietrznie o wszystkim się zapomniało, tylko przyroda lodowe dziury i nasza przygoda jeszcze do końca nieznana! Szaro na lodzie, trzaskanie i pękanie słychać w koło, to zbiornik Stradomia wita swoimi odgłosami na lodzie wędkarzy! Jest pięknie..!!! I ciąg dalszy naszej wyprawy fotografię opowiedzą, jaka była przednia zabawa z przyjacielem na rybach, choć młodym i od niedawna poznanym!!! Jak że szczerym? Jak wędkarstwu oddany, pozwolił zapomnieć na długą chwilę o wszystkim, co człowiekowi, na co dzień w kość daje?!!! Dziękuję Bardzo…Marcin…za dzisiejszą na rybki wyprawę!!! Zdjęcia pamiątko pozostaną…
Pozdrawiam Wszystkich, co to czytają!!!

 


4.4
Oceń
(29 głosów)

 

Wcześnie w niedzielę rano. - opinie i komentarze

r1920r1920
0
Fajny opis 5 zostawiam i pozdrawiamy Róża i Artur (2011-03-06 20:33)
piotrekelkpiotrekelk
0
super się czyta no i genialna kolejna wyprawa udokumentowana zdjęciami(które przyjemnie się ogląda)...:)

i to jest właśnie urok wędkarstwa:)

 pozdrawiam
(2011-03-06 22:52)
użytkownik37642użytkownik37642
0
Zgadza się fajnie się czyta*****
(2011-03-07 06:53)
JędrulaJędrula
0
***** (2011-03-07 14:53)
avallone78avallone78
0
5 za fajne opowiadanko.
Pozdrawiam
(2011-03-07 18:48)
780528780528
0
Piona Mareczku i pozdro dla Marcina.Fajny wpis i jak zwykle spoko wyprawka na rybki.}Piąteczka za wpis i pozdrowionka!
(2011-03-07 19:18)
MariuszmajaMariuszmaja
0
fajny opisik fajnie się czytało i zaje...a wyprawa ;))) życzę więcej tak udanych wypraw i pozdrawiam!:) oczywiście zostawiam ***** (2011-03-07 19:31)
spokojnyspokojny
0
Ode mnie też piątaczek nieźle napisane , trochę zakręcone ale ciekawe.Przygoda taka ciepła jak by to środek lipca był, a nie luty czy też marzec :) i lodem skute zbiorniki.
Pozdrawiam (2011-03-07 20:03)

skomentuj ten artykuł