Wędka SavageGear Roadrunner

/ 1 komentarzy / 8 zdjęć


Na wstępie zaznaczam, że nie jest to fachowy test (dokładny, podobnej wędki, jest na http://fishing-test.pl/wdki/23-wdki/447-savage-gear-travel-roadrunner-xlnt-213cm-10-40g) ale raczej moje wrażenia z jej użytkowania w nietypowym terenie, czyli w Gabonie.
Wędkowanie w tropiku, zwłaszcza w oceanie, bardziej kojarzy się z ciężkim, morskim sprzętem, niż z taką delikatną wędeczką. Pełna racja. Ale okazuje się, że często łowi się również malutkie ryby np. sardynki, które są idealną przynęta na te większe. A tak naprawdę, kilkugodzinne rzucanie wędką i kręciołem, razem ważące ponad kilogram, potrafi wyczerpać. Dlatego powstał pomysł zaopatrzenia się w coś naprawdę lekkiego. Jednak ceny gabońskie są porażające. Tutaj za cokolwiek, z zakresu wędkarskiego, trzeba płacić 2 a nawet 4 razy drożej niż u nas w kraju. Wniosek prosty: sprzęt z Polski, no i łatwy w transporcie, czyli wersja travel. Wybór padł na tytułową wędkę. Pierwszy plus – niewielka masa: 170 gram, do tego 360 gram kołowrotka shimano exage 4000 fc i całość lekko ponad 500 gram. Zmiana bajeczna. Drugi pozytyw wygodnie trzyma się oraz składa i rozkłada. Bardzo poręczny pokrowiec pozwala na złożenie kijka i transport wraz z zamontowanym kołowrotkiem. Po pierwszych wrażeniach czas na praktyczne sprawdzenie. Najpierw dwukrotna wyprawa na Pointe Denis, na pomost. Śledziowy zestaw od razu łapie sardynki. Od kilku do kilkunastu cm każda, po 2-4 na raz. Każde branie czuć nawet przy malutkiej sardynce. Zmiana zestawu na makrelowy z 5-cioma, większymi haczykami. Mocne szarpniecie, wędka wygina się i pięknie pracuje – wygięcie, cofnięcie… W końcu wyłonił się mały pół kilowy karanks. Raz, mocne branie, myślałem, że coś większego, jednak ku mojemu zaskoczeniu, łapią się aż 4, podobne, karanksy. Wędka wygięta ale można pompować i bez problemu rybki lądują na pomoście. Za drugim razem jest bardzo podobnie. W końcu jadę na mała rzeczkę na niewielkie, jak sądziłem, rybki akwariowe. Tym razem spławik a potem grunt. Na spławik łapią się kilkucentymetrówki, a na grunt delikatne brania ale wędka czuła więc mam 4 poisson vomir (gabońska brzana), 30-40 cm każda. Kolega obok tylko jedną, chyba dlatego, że łapał bardzo sztywnym wędziskiem do jiga, więc brań prawie nie czuł.
Ogólne wrażenie bardzo pozytywne. Wędka wspaniale spełnia swoją rolą, dokładnie to czego się spodziewałem, czego oczekiwałem. Jedyny minus to zawyżona górna granica cw (80gr, moim zdaniem 60-70). Polecam, zwłaszcza spinningistom ;)
I filmik z łowiska: http://www.youtube.com/watch?v=zfCs38fXlKA&feature=youtu.be

 


5
Oceń
(10 głosów)

 

Wędka SavageGear Roadrunner - opinie i komentarze

roman55roman55
0
Super opis recenzyjny z własnych odczuć eksploatacyjnych mini kijka savage-gear. Niestety Saver-Ger tradycyjnie zawyża górę cw tak jak większość producentów od kijaszków. Gratuluję i dziękuję Jacku za podzielenie się z nami swoimi spostrzeżeniami. Za wpis Piąteczka. Z wędkarskim Pozdrowieniem (2013-12-21 09:11)

skomentuj ten artykuł