Wędka ze złomu

/ 9 komentarzy / 3 zdjęć


Co można zrobić ze zniszczonego kija muchowego, niepotrzebnej, pustej szczytówki węglowej, dolnej części Zandera i kilkunastu przelotek?. A więc można zrobić wędkę. W tym celu części jakie miałem do dyspozycji dopasowałem do siebie tak aby można było złożyć z nich kij wędkarski. Do cięcia elementów używam szlifierki kontowej z zamontowaną cienką tarczą do stali. Odradzam, piłki do metalu, pilniki i temu podobne narzędzia. Następnie trzeba pozbyć się starego lakieru i farby. Najszybszym sposobem jest zeskrobanie starego lakieru przyrządem zwanym skalpelem lub żyletką. I tu odezwą się na pewno głosy przeciwne traktowaniu blanku tym narzędziem. Używając skalpela mam pewność że usuwam tylko lakier i farbę a nie naruszam blanku który jest twardszy od lakieru i narzędzie prześlizguje się po nim. Oczywiście skalpel prowadzimy pod kontem mniejszym od 85 stopni. Z kolei kont większy niż 90 stopni na pewno uszkodzi wędkę. Nie zachęcam nikogo do naśladowania tej metody, opisuje tylko jak ja to robię. Dodam że usuwałem tą metodą lakier również a batów, tyczek, odległościówek i spinningów. Po usunięciu lakieru blank lekko oszlifowuje wodnym papierem ściernym o gradacji 1000. Wędkę szlifuję pod bieżącą wodą nad wanną. Następną czynnością jest malowanie. Ja użyłem do tego celu dwuskładnikowego lakieru żywicznego. Kiedyś do malowania, zamiast pędzla, używałem własnego palca, teraz robię to tamponem z gąbki. Po wyschnięciu założyłem przelotki na tak zwaną omotkę. Omotką również wzmocniłem złącza. Polakierowałem omotkę a po jej wyschnięciu mogłem już łowić. Wędki tej używam do metody odległościowej w miejscach gdzie nad stanowiskiem są gałęzie drzew. Dodam że Wędka ma 3.5 metra. Ps. Nie wyrzucajcie złamanych wędek, części z nich mogą się przydać przy naprawia cennych, uszkodzonych wędek. Ja mam w sporo części a mimo to nieraz okazuje się że akurat nie mam takiego kawałka jaki jest potrzebny.

 


4.6
Oceń
(61 głosów)

 

Wędka ze złomu - opinie i komentarze

marek-debickimarek-debicki
0
Dobra robota. Gratuluję, pozdrawiam i *****pozostawiam. (2012-02-19 20:55)
pompipspompips
0
Fajnie jest zrobić coś z niczego a jeżeli to coś okaże się jeszcze funkcjonalne to jest to podwójna przyjemność. Ja przerobiłem bolonkę na sztyce do podbieraka  i też jestem z tego dumny. Pozdrawiam 5
(2012-02-19 21:08)
stan-żstan-ż
0
Wielkie gratulacje ze determinację i wielką umiejętność wykonania sprzętu. Oby służył jak najdłużej i był super łowny. Pozdrawiam 5. (2012-02-22 10:03)
Robson155fedderRobson155fedder
0
Świetna robota pogratulować koledze, wędki samemu modernizowane lub przerabiane są najłowniejsze pozdrawiam. (2012-02-22 21:19)
zagrajzagraj
0
NoNo odwaliłś kawał dobrej roboty.Oby tylko kijek dobrze się sprawował (2012-02-29 09:18)
użytkownik101047użytkownik101047
0
bardzo ciekawy wpis, zawiera cenne wskazówki, gratulacje, piąteczka za wpis. Pozdrawiam. (2012-03-30 20:09)
eXoticeXotic
0
Bardzo ładnie. ***** i Pozdrowienia. (2012-07-09 22:07)
camelotcamelot
0
A może ktoś posiada połamanego Diaflex - Robinson tele-match ? - Chętnie odkupię ! - Naprawdę , nie warto takich rzeczy wyrzucać ! Pozdrawiam serdecznie ! (2012-09-10 19:38)
Wonski79Wonski79
0
Jakiś czas temu złamałem spining węglowy i w miejsce złamania po odpowiednim obrobieniu wkleiłem drgającą szczytówkę. Wędeczka która nadawała się prawie na śmietnik służy mi nadal. Ode mnie ***** Połamania... ;) (2012-10-11 23:21)

skomentuj ten artykuł