Wędkarska łódź wiosłowa - marzenia się spełniają...

/ 19 komentarzy / 14 zdjęć


Marzenia się spełniają…
       Wydawałoby się, że wszystko to działo się nie tak dawno. Zastanawiałem się, co robić z pozyskanym sprzętem pływającym, zadając sobie pytanie w art. artykule.: „Łódź wędkarska dylematy - remontujemy, czy rąbiemy?”
Wiosłowa łódź wędkarska - dylematy

      Czas jednak płynie nieubłaganie. Analizując materiały, wracając po długim okresie do artykułów i bogatej dokumentacji zdjęciowej z poszczególnych etapów, szybko okazało się, że początki całej historii mały miejsce 15 maja 2011 roku.

      Pomimo faktu, że nie udało mi się zrealizować swoich planów, pozostało wiele miłych wspomnień, rysunków, schematów i dokumentacji zdjęciowej. Jednak muszę przyznać, iż pomimo faktu, że ówczesnych planów nie zrealizowałem, dzisiaj czytając artykuły dotyczące przedmiotowej problematyki, uśmiecham się z sentymentem do swoich wspomnień.

 „……W sobotę ściąłem pokład i zerwałem resztę poszycia wewnętrznego razem z wręgami i dennikami , co umożliwi mi dokładne zwymiarowanie drewnianych elementów kadłuba łodzi i ich odtworzenie. Praca w tak wysokiej temperaturze dawała się we znaki, ale świadomość tego, że od tego momentu może być już tylko lepiej dodawała mi animuszu……”.

       Od maja 2011 roku minęło wiele czasu. Wiele osobistych, rodzinnych i zawodowych wydarzeń miało miejsce, w tym ciekawym okresie. Niemniej dawne pragnienie posiadania własnej łodzi drzemało głęboko ukryte, wracając co jakiś czas z różnym nasileniem.

      Pewnego takiego właśnie dnia, przed niespełna miesiącem, wystukałem w wyszukiwarce hasło „wędkarska łódź wiosłowa – rejon –  woj.wielkopolskie”. Przeglądając oferty natrafiłem na ogłoszenie małego pływadełka, którego załączone zdjęcia dosłownie wprowadziły mnie w osłupienie. Na pierwszy rzut oka przypomniało mi to bardzo konstrukcję małego jachtu młodzieżowego Cadet. Kadłub  skośnodenny ze ściętym dziobem wykonany z laminatu wykończony białym top kotem. Kokpit pokryty sklejką wodoodporną, drewniane wzdłużniki burtowe i pokładowe, podłoga ze sklejki, dwie ruchome ławki z drewna sosnowego, wiosła z mosiężnymi okuciami. Zaczęła mi się ta konstrukcja podobać już od pierwszego wejrzenia.
      Jednak to, co zobaczyłem później przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Otóż okazało się, że łódeczka posiada dodatkowe wyposażenie żaglówki! Maszt osadzany w dwóch jarzmach zamontowanych do kokpitu, ster montowany na dwóch trzpieniach zabudowanych w drewnianej pawęży, najprawdopodobniej łamany bom, z elementami nieznanego mi okucia i jak na każdą żaglówkę przystało, niezastąpiony pagaj.  Cały ten osprzęt żaglowy jest jak na razie dla mnie wielką niewiadomą, ale mam nadzieję, że znajdą się Koledzy, wędkujący żeglarze, którzy pomogą mi rozwikłać te zagadki.

      Długo się nie zastanawiałem i po dograniu spraw z właścicielem i załatwieniu transportu, łódeczka znalazła się na stanicy.
Z niecierpliwością czekam na cieplejsze dni. Niezbędnym przed wodowaniem będzie zrobienie solidnego przeglądu, a przede wszystkich rozgryzienie spraw oprzyrządowania żeglarskiego łodzi.
Każda rada na wagę złota.
Pozdrawiam
 

 


4.6
Oceń
(27 głosów)

 

Wędkarska łódź wiosłowa - marzenia się spełniają... - opinie i komentarze

bocznytrokbocznytrok
0
Fajna mała zgrabna. Do spina pewnie bym jej nie użył ale do wywózki czy jakiegoś spławika gdzie siedzi się w miejscu to miodzio. Gratulacje i oby służyła jak najdłużej. Marek będziesz kręcił jeszcze jakieś filmiki na YT? (2016-03-08 00:01)
zbynio5ozbynio5o
0
Chyba też trafiłem na to ogłoszenie gdzie gościu sprzedawał i sam nie wiedział co do czego służy. Ahoj ! pomyślnych wiatrów :)) (2016-03-08 00:22)
SithSith
0
Marku, gratuluję. A'propos osprzętu żeglarskiego, trochę znam się na tym. Co drugi weekend jestem w Poznaniu, jeśli mieszkasz gdzieś blisko, mógłbym spróbować rozszyfrować ten problem. Oczywiście za wpis ***** (2016-03-08 05:22)
AskanAskan
0
Miałem najpierw dwie łódki drewniane robione przez stolarza z Kalet ale się zużyły.Teraz od 25 lat mam łódż którą robili mi spawacze z Papierni w Kaletach gdy ją likwidowano.Metalowa,dł,430 cm,szer.180 cm i w niej czuję się bezpiecznie.Można swobodnie wędkować wszystkimi metodami oraz spać na dnie bo ma wysoko podłogę,jest wręgowa i ma głęboką zęzę.Do tego ważna jest STABILNOŚĆ,nie chybocze się pod byle podmuchem i przechyle na burtę.Sprawa konserwacji to doświadczenie zdobyte przez tyle lat użytkowania,można blachy nie spawać w razie jakiejś zgnilizny tylko kleić żywicą i płótnem.Drewno jest inne,trzeba pilnować żeby dobrze wyschło i najdrobniejsze odarcia konserwować.Rozsycha się po leżakowaniu i trzeba uszczelniać.Taką jak Ty prezentujesz miał mój kolega a z biegiem lat gdy trochę przytył musiał odsprzedać.Cały osprzęt żeglarski trzymał w garażu a jego syn nie był wędkarsko nawiedzony ani nie chciał żeglować.Po kilku latach użytkowania jak wciągnie Cię wędkowanie z łodzi kupisz większą,BO TAKIE WĘDKOWANIE TO TO.Pozdro (2016-03-08 06:53)
mecsicasmecsicas
+1
Łódka fajna sprawa, mam 20 letnią drewniankę ze sklejki i chociaż co roku trzeba w nią zainwestować pare groszy przed sezonem to nie zamieniłbym tej formy wędkowania na żadną inną.pozdrawiam. (2016-03-08 07:19)
barrakuda81barrakuda81
0
Jest ster, chyba opcja montażu żagla czyli i wędkarska i turystyczna. Niestety nie potrafię pomóc bo moja znajomośc zagadnien żeglarskich zatrzymała się na poziomie wiślanej pychówki i pontonu... Jedno jest pewne - nie ma jak własne pływadło! (2016-03-08 09:52)
krisbeerkrisbeer
0
Pomarzyć piękna rzecz, jak mawiaja starożytni rosjanie, a że marzenia czasem się spełniają to mamy efekt jak na załączonych obrazkach. Ja co prawda jestem ,,szkutnikiem'' ale jedynie w skali 1:65 i w tym przypadku niewiele pomogę. :) Pogratulować nabytku, pozdrawiam (2016-03-08 15:19)
dendrobenadendrobena
0
Z łódeczki fajnie się wędkuje. Człowiek niezależny.Ale ja nie wiosłuję.Pozdrawiam. (2016-03-08 16:37)
rysiek38rysiek38
+1
Mój brat ,artur saper troncik-poszukajcie sobie -naprawdę warto.laureat nagrody n.g .kupił sobie kajak ,sprawdzil z kilometr i jesienią ot tak sobie bez doświadczenia zaliczył wisełkę od początku do końca (na moich starszyh wpisah o ś jest w temacie ...) a co do łódki z żaglem to o co wtym chodzi opanowalem w jeden dzien na Lubniewicach. P.S.najbardziej lubie pod wiatr (2016-03-08 20:55)
Artur z KetrzynaArtur z Ketrzyna
0
Marek to jak z puzzlami, musisz tylko po-dopasowywać. W necie czy ad wodą na-pewno coś podobnego znajdziesz by mieć na to jakiś pogląd. Po za tym do wędkowania żagle cie są Ci potrzebne, a raczej będą przeszkadzać. Co innego amatorskie żeglowanie jako dodatkowa rozrywka relaksacyjna. Jak koledzy jestem zakochany w wędkowaniu z łódki. Ten komfort niezależności, zawsze jakąś miejscówkę wolną znajdziesz itd. To naprawdę super sprawa. Co fakt, od tamtej pory rodzinka tak ze mną nie wędkuje. Bo oni tak amatorsko przy okazji plażowania. Ps. niedługo pewnie będziesz rozglądał się za silniczkiem elektrycznym, dla większego komfortu :-) (2016-03-10 17:52)
BanitaBanita
0
Marku to nie Cadet to Optymist. Moje gratulacje, bardzo sprawna łódeczka do wędkowania dla 1 osoby a i na żaglach też pięknie chodzi. Pozdrawiam Mariusz Kolberg (2016-03-11 20:03)
troctroc
+1
Wyporność do 100 kg- żartowałem, ta się zutylizować tak szybko jak poprzedniczka na pewno nie da. Marku, oby służyła co najmniej 100 lat- inaczej zamienimy na przykład na odpad 16 01 19 albo inny? (2016-03-11 22:24)
marek-debickimarek-debicki
0
Dzięki za miłe słowa i oceny. Ależ dziękuję Mariuszu za wskazówkę. Trochę zmylił mnie ten nietypowy kokpit. Dzięki podpowiedzi i wskazówce Mariusza sprawa nabiera innego wymiaru. Rozpoznałem wstępnie komory wypornościowe i chyba to będzie pierwsze wyzwanie. Mariusza poproszę o adres do korespondencji na private. Część rzeczy zapewne nada się do umieszczenia pod artykułem, ale nie chciał bym niepotrzebnie zaśmiecać strony szczegółami. Pozdrawiam (2016-03-12 11:13)
marek-debickimarek-debicki
0
Dodatkowo tak dla zabawy i poprawy humoru bit.ly/24WmFPd (2016-03-12 11:15)
marek-debickimarek-debicki
0
Do Mariusza (Askan) Wiadomą rzeczą jest, że solidniejsze pływadełko by się przydało. Wariantów było wiele, nawet z uwzględnieniem pontonu. Niemniej ta konstrukcja, z wykończeniami sklejkowo-drewnianymi przeważyła, po prostu mnie zauroczyła. Łódka ta ma mi głównie służyć, na małym 14ha jeziorku, do spokojnego przemieszczania się do oddalonych pomostów niedostępnych z brzegu, ewentualnie do lekkiego spinningu. Pozdrawiam (2016-03-12 12:50)
BanitaBanita
0
Na pewno Marku wiele wskazówek, danych technicznych znajdziesz w internecie, masz tylko mały problem, łódeczka jest pozbawiona skrzynki mieczowej. Można by ją odtworzyć, albo zrobić 2 boczne miecze (holenderskie). Zaraz Ci wyślę adres. (2016-03-12 15:17)
marek-debickimarek-debicki
0
Właśnie takie tematy wkręcają mnie niesamowicie. Dziękuję (2016-03-12 16:06)
troctroc
+1
Marek, jak się będziesz rozpędzał to nie zapomnij, że od brzegu do brzegu na naszym łowisku jest około 200 m., inaczej hamowanie u gospodarza w okolicach obory... (2016-03-12 17:30)
marek-debickimarek-debicki
0
Ryszardzie, obiecuję, że rozważę!!! (2016-03-12 19:24)

skomentuj ten artykuł