Zaloguj się do konta

Wędkarskie jesienne dylematy

Jesień to bardzo piękna pora roku nie tylko z punktu widzenia nas - Wędkarskiej Braci. Zaczyna się sezon wzmożonych polowań na drapieżniki pływające w naszych wodach. Sandacze ,szczupaki , czy okonie wyławiane są w bardzo dużych ilościach . Czy to na spinning, czy w metodzie żywcowej. I proszę mnie źle nie zrozumieć ,jako amator innych metod wędkarskich nie zamierzam tu nikogo krytykować. Co nie jest zabronione jest dozwolone... Osobiście preferuję metody spławikową, oraz gruntową. Często podczas jesiennych zasiadek na białą rybę znajduję na brzegu torebki foliowe z pływającymi małymi karasiami w środku. Najczęściej są to dwie , najwyżej trzy sztuki. Rekordzista zostawił osiem ( tak , osiem sztuk). Jak wiemy z regulaminu pozyskiwanie żywca w inny sposób niż złowienie go w danym akwenie jest zabronione. Tak samo jest z przenoszeniem ryb z jednego zbiornika do drugiego. Teoretycznie sprawa jest jasna, prawda? Karasie w torebkach niech sobie pływają aż ZDECHNĄ , ale w tym momencie odzywa się sumienie i mówi ci "prosto w pysk "
- Hej , chłopie nie żal ci tych małych rybek. No ,weź je wpuść do tej wody, niech sobie spokojnie żyją i rosną na chwałę rekordów w kolejnych sezonach.
- No tak, wypuść... A jak zobaczy jakiś strażnik...?

A wy co byście zrobili w podobnej sytuacji? Zapraszam do dyskusji.
P.s. Dla mnie sprawa była oczywista.

Opinie (4)

ryukon1975

RAPR PZW Okręg w Rzeszowie 4.Zasady wędkowania 3.Wędkowanie 3.7 Raków pręgowatych,raków sygnałowych oraz ryb z gatunku karaś srebrzysty,trawianka,czebaczek amurski,sumik karłowaty po złowieniu nie wolno wypuszczać do łowiska w którym je złowiono ani do żadnych innych wód. Więc bym je zabił i nigdy nie łowie na żywca używając karasi bo na srebrzystego nie wolno a naszych złotych jest jak na lekarstwo i ich szkoda. [2012-12-01 16:38]

marek-debicki

Wprowadzono może i słuszny, ale niestety martwy przepis. Marty, gdyż nie ma na tyle sił i środków aby go wyegzekwować. Dlatego też stoję na stanowisku, że lepiej mniej przepisów a skutecznych. Jeżeli faktycznie trawianka jest takim zagrożeniem dla naszych wód, to kara powinna być tak surowa, że nikomu się by nie przyśniło, aby ją założyć na haczyk. Inaczej będzie tak jak Kolega opisał w artykule. Przepis O.K., a życie swoje. [2012-12-01 21:03]

MateuszR86

Mam w okolicy takie jeziorko w którym karasia jest w bród, albo jeszcze więcej, wszyscy tam pozyskują "żywca" i łowią na niego w innych okolicznych stawach, sam też z niego korzystam i przeważnie zabieram sobie 3-5 sztuk na wypad, a to czego nie wykorzystam oddaje kotu. [2012-12-02 15:55]

MsKamiru

Wypuściłbym ;) [2013-03-21 13:47]

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze Internautów.

Czytaj więcej

Sandacze na Turawie

Nie będę ściemniał, z zazdrością czytałem wpisy kilku kolegów o po…