Zaloguj się do konta

Wędkarskie przygody JanMara - początek sezonu

Zima wydawała się nie mieć końca. Nie mogłem się już doczekać pierwszego, wiosennego wypadu nad wodę. Na szczęście marzec okazał się być dość ciepły, co bardzo mnie ucieszyło, gdyż nie sądziłem, że sezon uda się rozpocząć tak wcześnie.

Wszystko miałem zaplanowane. Wolny czwartek, zona wraca z pracy a ja nad zalew. Dzień wcześniej pieczołowicie przygotowałem sprzęt. Rano się budzę i ... zonk. Po kilku pogodnych dniach załamanie pogody. Dzień był pochmurny a z nieba, co jakiś czas popadywał deszczyk. No nie! Długo się zastanawiałem jechać, czy nie. Gdy żona wróciła, byłem już pewien - nie wytrzymam, jadę!

Nad woda byłem o 12.30. Szybko przygotowałem zanętę (czarny Traper + pinka + kukurydza) i zabrałem się za montaż zestawu. Jako pierwszą rozłożyłem odległościówkę. Na haczyku czerwony robak+kuku. Następnie zabrałem się za feederka. Jeszcze go dobrze nie wyjąłem a tu spławik zaczął delikatnie się ruszać. Szybkie zacięcie i ... pusto. Feederek zarzucony. Na haczyku białe robaki i po chwili szczytówka zaczyna drgać. Zacinam i .... znowu to samo. Prze pierwszą godzinę brania delikatne i wynik 0. Nagle szczytówka na feederze znów zadrgała i ... jest!!! Pierwsza zdobycz sezonu. Malutka płotka. mała ale radości wiele. Chwilę później widzę jak spławik delikatnie chodzi. Zacinam. Tym razem już ładna płotka, która przy samym brzegu mi ucieka :(. Zaczyna kropić deszczyk. Cieszę się czasem nad wodą, gdy nagle na feederze widzę mocne uderzenie. Zawiesił się całkiem ładny krąpik. Radość sięga zenitu. Nawet nie sądziłem, że będzie tak fajnie. Zrywa się mocny wiatr. Chowam więc odległościówkę i wyjmuje gruntówkę. Zakładam trzy czerwone robaki i siuuuup do wody. Nie czekam długo. Jest branie, Znowu jednak się spóźniłem. Koszyczek napełniony, robaki wymienione i zestaw znów ląduje w wodzie. Nagle policjant zaczyna drgać delikatnie w górę i w dół by po chwili wolno acz zdecydowanie pójść w górę. Myślę sobie, że to płotka. Zacinam i czuje spory opór. Kurde, co jest? Spoglądam na kołowrotek, czy aby nie zaplątała mi się żyłka, ale nic z tych rzeczy. To rybka, która jest na drugim końcu zestawu! Krótki hol i na brzegu ląduje kilogramowy karpik. Trzeba mu przyznać, że walczył pięknie. Nie potrafię opisać tego, co w tym momencie czułem. Mieszanina zaskoczenia, zdziwienia i radości. Chwilę wcześniej zastanawiałem się, czy na tym łowisku są karpie. Dostałem ładną odpowiedź.

Nawet nie zauważyłem jak szybko zleciał mi czas. Nic więcej tego dnia nie udało się złapać ale i tak uważam, że było to świetne otwarcie sezonu. Już nie mogę się doczekać kolejnego wypadu.

Pozdrawiam

Opinie (15)

MatrixxirtaM

No bardzo udany wypadzie mimo niesprzyjającej pogody:P Rybki również udane :D Życzę sukcesów i połamania kija ;) [2011-04-13 10:33]

czarnypum

Bardzo udany wypad, ja pierwszy w tym roku zakończyłem dwoma okoniami i trzema płotkami, dalej pływają w Zalesiu Górnym, może jeszcze kiedyś się spotkamy, ;-) Pozdrawiam [2011-04-13 10:53]

witiakwicol1

Taki efektywny wypad pierwszy to coś pięknego bo ja jeszcze w tym roku nie byłem nad wodą .Pozdrawiam. [2011-04-13 11:20]

tstaros

Najlepszy był tekst: "gdy zona wróciła, byłem już pewien - nie wytrzymam, jadę!" ;-) [2011-04-13 12:57]

ReBeXeR

Bardzo udany wypad gratuluje ;) Rybki ładne i tak na marginesie też używam zanęty z trapera ;D pozdro [2011-04-13 15:22]

pawik2011

Test z żoną....mistrzostwo świata,ale do rzeczy bardzo ładnie się czytało ,super efekty jak na pierwszy wypad moje efekty nie były aż tak znakomite .życzę połamania kija i wielu owocnych wypadów wiosennych. [2011-04-13 20:08]

mariusz2010

Gratulacje ! Bardzo fajny wypad .Ja też byłem niedawno w dość nieciekawą pogodę na rybkach ot tak bo już nie mogłem w domu usiedzieć i także się powiodło 4 złote karasie 28-30 cm.Pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów. [2011-04-13 20:40]

SINDBAD

Bardzo udany wypad, gratuluje... Też nie mogłem usiedzieć w domu i byłem niedawno na rybkach, ale sukcesów brak. Pozdrawiam i życzę więcej takich sukcesów.

[2011-04-13 21:34]

skruczstogi

Gratuluję!ja tez juz miałam rozpoczęcie sezonu(7 leszczy).Wczoraj byłam z mężem na śledziach (Port Północny-koło Westerplatte)złapaliśmy 20 śledzi ,było zimno i tyle nam wystarczyło.Pozdrawiam i życzę samych sukcesów:) [2011-04-14 07:14]

ryukon1975

Wszystko fajnie ale to zdjęcie ryby na szmacie zwanej mata paskudzi waga,po co? Tylko czekać jak zamiast na kilogramy zaczniemy przeliczać ryby na to ile kotletów da się z niej zrobić.Łowię duże ryby, nie wszystkie wypuszczam w tym tygodniu przyniosłem dwa jazie które pewno spełniały normy medalowe ale jakoś nie przyszło mi do głowy by je ważyć,nie zrobiłem zdjęć ,nie zgłosiłem ale mam to co najpiękniejsze wspomnienia i nowe wnioski na przyszłe łowienie. [2011-04-14 07:57]

mirekjanuszko

Gratulacje za całkiem,niezłe wyniki  ,u mnie na łowisku na początku sezonu brały dorodne wzdręgi ,aż dziw jakie duże ,karpiki za to spały jeszcze.Pozdrawiam. [2011-04-14 12:02]

pstrag222

fajne opowiadanko i piękny połów mi niestety jakoś szczęścia nie dopisuje. zostawiam ***** i pozdrawiam pstrag222 [2011-04-14 18:25]

jakubopi

Gratulacje pierwszego połowu u mnie na początek był jeden linek i leszczyk a za drugim razem 5 wzdreg  może w ten weekend bedzie coś większego pozdrawiam  [2011-04-14 20:34]

użytkownik

Wypad na rybki zaowocował moj niestety wczoraj skonczył sie jedynie odpoczynkiem nad woda ;) [2011-04-17 10:04]

ziuta62

Gratulacje pierwszego połowu. [2012-08-19 19:33]

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze Internautów.

Czytaj więcej