Wędkarskie wykopaliska

/ 21 komentarzy / 9 zdjęć


Oto moje krótkie opowiadanie pt. „Zrób to sam” - nie jest to nic odkrywczego, ale może kogoś zainteresują stare dobre przynęty z duszą.

Kilka sezonów temu jako początkujący spinningista nie posiadałem nic oprócz używanego kija i kilku blaszek. Jak zmienić posiadany "przynętowy" stan rzeczy, jeśli fundusze są w jakiś sposób ograniczone a każda blaszka z niższej półki to wydatek 5-7 zł … nie wspomnę o blue fox"ach, mepps"ach itp.

Jak wiadomo blaszki, pudełeczka, gumki, główki itd. to zabaweczki dużych chłopców które cieszą oko a wieczorami ich układanie zajmuje sporo czasu i daje sporą dawkę relaksu.
Oczywiście moja ukochana, szanowna żona nazwijmy ją „Panią - domu”, nie podziela moich fascynacji i uważa mnie za „szaleńca”, no ale cóż chciała to ma ... miłość swojego życia z zahaczoną kotwiczką w nowe spodnie i rozłożoną wędką w zimę w przedpokoju.
Ma szczęście, że nie chodzę w zimę po domu w woderach :)

Po pracy wieczorem, chwila dla siebie, piwko nogi w górze – aukcje, dział wędkarstwo/przynęty/ – standard.

Oczom moim ukazała się aukcja gdzie sprzedający najwyraźniej nie wiedział co sprzedaje. Z opisu i wyglądu aukcji wywnioskowałem, że ktoś znalazł na strychu skrzynkę dziadka ze starymi przynętami, a w niej stare gumowe dobrze zachowane uzbrojone rybki, kilkadziesiąt paletek, kilkanaście błystek, kilkanaście obrotówek, ołowiane główki dociążeniowe, korpusików bez liku...poprostu skarb.

Do końca aukcji pozostało kilka godzin, kilka osób obserwuje, kilku licytuje – cena bez szaleństwa.
Poczekam... spać nie idę, będę o nie walczył. Wychodzę z aukcji a moim oczom ukazują się jeszcze 2 takie same. Podzielił na to na zestawy. Cóż za skarb ktoś znalazł... - pomyślałem sobie.

Licytuję wszystkie...czekam...jestem podekscytowany znalezioną aukcją gdyż w takim przypadku często ceny osiągają wręcz chore ceny, liczę na okazję i brak zacięcia licytujących przeciwników. Uśmiecham się sam do siebie, Pani domu patrzy jak na głupka...cóż niech patrzy – jeszcze nie wie co ją czeka.

Wygrałem! - zapłaciłem bagatela 70zł za wszystko z przesyłką.

Paczka przyszła - ciężka i duża. Wysypałem górę wędkarskiego szrotu na gazetę gdzie spora część wcale nie wymagała wielkiej naprawy. Byłem "podjarany" jak małe dziecko z murzynkiem w ręku. Spora część blaszek opisana była jak dla mnie w tajemniczym języku rosyjskim. Zapach młota i sierpa unosił się znad gazety.Będzie z tego kilkadziesiąt przynęt jak nie więcej...

W najgorszym stanie były druty wahadłówek, pordzewiałe i skruszałe. Spora ilość kotwiczek była tępa tak bardzo, że nawet gdybym bardzo chciał, nie byłbym w stanie zniszczyć kanapy Pani czy kolejnych spodni. Zabrałem się do naprawy, sukcesywnie, powoli jak tylko czas pozwolił.
Za parę złotych zakupiłem różne grubości druta: od 0.6 do 1.0 mm oraz strzemiączka kilkadziesiąt sztuk kosztuje parę złotych i kółeczka łącznikowe. (na drut 1mm strzemiączko 4 wchodzi bez problemu, na 0.8 bez problemu dwójeczka)

Zabrałem się za obrotówki bo je najbardziej lubię naprawiać.
W zależności od wielkości skrzydełka/paletki i chęci osiągnięcia ciężaru blachy ciąłem druty na różne odcinki, średnio kilkanaście centymetrów.(10-16cm) Następnie za pomocą dwóch szczypczyków (wąskich kombinerek) zakręcałem odpowiednio na końcu wygiętego druta oczko, okręcając 2,3 razy dookoła, końcówki obcinałem. OK mocowanie do agrafki jest.

Teraz paletki. To co w rdzy, to ultra drobnym papierem ściernym, zaśniedziałe miedziane również, pasta do zębów, szczoteczka i wio. Zauważyłem jedną rzecz, są blachy które są wyjątkowo słabe, nieodporne na rdzę i jeśli po łowieniu zapomni się je wytrzeć, na drugi dzień generuje się sporo rdzawego badziewiu.

Teraz proste i tanie - tu właśnie przydaje się żona, dziewczyna, konkubentka, lub konkubent jak kto woli – warunek jeden… musi malować paznokcie. Najlepiej jest, aby przekonać do zakupu lakierów bezbarwnych i bezbarwnych z brokatem. Ja mam luksus … moja Pani maluje, więc kłopotu nie mam, a wręcz odwrotnie, super lakiery kolorów tęczy – w palecie jednak brakuje czarnego (dokupiłem).

Dobrze, że ją mam... myślę sobie...w tym wypadku :)

Pewnie i są lepsze sposoby i lakiery, ale ten u mnie zdaje egzamin i mam za friko.
Fakt, że zwiększają ciężar blachy ale ważne, że działa.

Teraz klocki lego, nawlekałem po kolei mały koralik, w strzemiączko wkładam paletkę, koralik, korpusik jeden lub dwa – zależy jak ciężką chcę ją mieć, wyginam pręcik tak aby zrobić okrągłe oczko, zaginam drucik, wkładam kotwiczkę (naostrzoną lub nową), opcjonalnie można przez kółeczko łącznikowe, wkładam w korpusik i "włala". Jeśli zza korpusiku wystaje drut obcinam i gotowe. Teraz tylko przetestować jak i czy się kręci, dogiąć paletkę lub nie i mamy finito.
Całość złożenia przygotowanych elementów nie zajmuje więcej niż 5-10 min.

Jeśli uważam to za stosowne dodaję czerwony chwostek z włóczki lub innych czerwonych farfocli.

Takich przynęt zrobiłem całą masę, sporo rozdałem, trochę niestety potraciłem ale co ważniejsze materiałów do ich robienia jeszcze mi spooooro zostało.

Tym sposobem pękate pudełko z blachami jest. Błystki wyczyszczone, odśniedziałe, finezyjnie pomalowane. (niekiedy aż zanadto..cóż, na brzydale też się łowi, najwyżej się zmyje i poprawi)
Niekiedy tylko jedna dwubarwna plamka czarno-zółta imitująca oczko, czy czerwona kropka imitująca skrzela, jako, iż jest to również cel szczupłego.

Najważniejszą kwestią jest jednak to, jak ceni się zrobioną przynętę i złowioną dzięki niej rybę.
Jeszcze jak się ma zrobionych kilka tzw. kilerów i jak poczuje się na takiej blaszce zapietą rybę to gęba nie przestaje się uśmiechać ze szczęścia i dumy..a i w towarzystwie innych wędkarzy bądź co bądź można się pochwalić, bo o własne dobre samopoczucie i dumę trzeba od czasu do czasu zadbać :)

Również i bilans oszczędności jest więcej niż zadowalający, bo jeśli nawet licząc ze sporą górką wydałem 120zł to miałbym za to ok 10 meppsów lub około 20 wirków.

Tutaj nie skłamię jeśli ok 100 przynęt ze szrotu mi wyszło, kilkanaście gumowych i jeszcze materiałów zostało na min. 20-30 sztuk.
Na łowiskach z zaczepami zazwyczaj na początku wyjmuję te najgorsze i badam. Nie lubię tracić ale jak już się to stanie … trudno. Dobrze, że to nie markowa jedna czy druga, bo 30 zł poooszło by w Polskę, a taka strata bardzo boli nie mówiąc o tym, że szkoda rzeki bo dla niej to kolejny śmieć.

Niewątpliwym atutem takich blaszek jest również to, że są unikatowe i niespotykane. Dzisiaj w sklepach, wszelkiej maści balchy mają naklejki, w tym przypadku jest to tłoczone, malowane – nie masówa. Sporo inwencji twórczej widać poprzedniego właściciela, jak dla mnie to też duża wartość, że sprzęt się nie marnuje, teraz ja go pielęgnuję i jestem ich gospodarzem.
Mam nadzieję, że poprzednik jest zadowolony że jego zbiory...jak na tamte czasy bardzo obfite nie marnują się i nie niszczeją.

Poniżej załączam kilka zdjęć z przykładowego montażu.

Zachęcam wszystkich do zabawy w naprawę i tworzenie nowego ze starego, obyśmy tylko nie „bili się” na jednej aukcji o wędkarskie wykopaliska. To wciąga i uzależnia.

Połamania wszystkim.









 


4.8
Oceń
(66 głosów)

 

Ocena sprzętu (ocen: 0)




Wędkarskie wykopaliska - opinie i komentarze

jacenty75jacenty75
0
No kurcze, "zapachniało" przygodą. Mogę jedynie pozazdrościć cierpliwości w renowacji przynęt. Zawsze uważałem, że najłowniejsza przynęta to ta w którą się wierzy a do tego samodzielnie wykonana - bezkonkurencyjna. Pozdrawiam 5*****. (2012-03-29 11:22)
wirus1wirus1
0
witam mam pytanko - chciałbym sam robić takie blaszki jednak znalazłem tylko sklep gdzie mogę kupić taki drut a reszta ? czyli paletki,obciążniki,upiększenia itp. nigdzie nie mogę znaleźć sklepu kto by się takimi drobiazgami zajmował. (2012-03-29 18:42)
jakubnobjakubnob
0
koraliki znajdziesz w drogerii strzemiaczka na allegro widziałem takze w ktoryms artykule ze kolega robil je z zgniecionego kawałka drutu :P lub bez nich piekne garbatki mu wychodziły ja polecam allegro tam od jednego sprzedawcy kupisz strzemiączka drut i korpusy za jedna cene wysylki (2012-03-29 19:38)
RandarioRandario
0
Za artykuł i masę włożonej pracy ***** Pozdrawiam (2012-03-29 20:49)
RandalRandal
0
Zasłużona piąteczka . (2012-03-30 10:42)
użytkownik95465użytkownik95465
0
Super artykuł i tak jak kolega wyżej napisał ZASŁUŻONA PIĄTECZKA. Twój artykuł na pewno pomorze nie jednemu wędkarzowi :) (2012-03-30 13:51)
arturarturarturartur
0
Bardzo dobry artykuł . Piąteczka za cierpliwość i za opis . Pozdrawiam . (2012-03-31 10:52)
Janek1981Janek1981
0
Wzruszyłem się, żałuję ze nie mam takiego zaangażowania jak ty po prostu jestem za wygodny i blachy kupuję heh. (2012-04-01 19:20)
userandyuserandy
0
:) No cieszy mnie że się podobał. Dzięki! Sukcesywnie po kilka sztuk jak się robi co kilka dni to nic wielkiego, przyjemność - nie wysiłek. Do kolegi Wirusa: koraliki w pasmanterii lub sieci lub obojętnie jaki sklep gdzie kobitki kupują koraliki na ozdoby np. jeśli masz sklep pepco - za około 10 zł masz koralików do końca życia i jeszcze na 3 pokolenia, oczywiście mniej możesz też kupić, to grosze. Strzemiączka tylko sieć ok 6-10 zł - 50szt (z przesyłką) , drut każdy sklep metalowy lub też sieć, czasami więcej się wyda na paliwo czy bilet żeby dojechać i poszukać sklepu więc na sieci tez można kupić w normalnej cenie. Paletki nowe widziałem też tanie na sieci :) ale proponuję jednak kupić tak jak pisałem jak się nadarzy okazja na aukcji, stare są inne, tak jak kupisz hurtowo to kształtowo są takie same. Same korpusy na sieci nowe są moim zdaniem drogie i się nie opłacało. Ogólnie i korpusy i paletki proponuję szukać używanych. Pozdrawiam! (2012-04-01 21:23)
toma7802toma7802
0
ŚWIETNY WPIS.*****bez dwóch zdań.Pozdrawiam (2012-04-04 21:31)
naruto1919naruto1919
0
Brawo ja powoli wgryzam się w ten styl (zrób to sam) i duża piątka dla kolegi za styl. (2012-04-11 09:39)
BakiBaki
0
trzeba sie wybrac na zebatego na dolki i wyprobowac -10dni - a moze sie zabierzemy za wobki hand made. artykul super (2012-04-20 23:24)
kickkick
0
5 gwiazdek oczywiście piękny artykuł.zaraz na allegro wchodze na aukcje jakieś;-D (2012-04-27 10:14)
użytkownik102837użytkownik102837
0
zasłużyłeś na pieć super napisane (2012-06-08 20:55)
albanalban
0
super sie czytało!GRATULACJE:) (2012-06-25 21:00)
pawel75pawel75
0
Świetny artykuł, czyta się rewelacyjnie :) Zasłużona piąteczka ode mnie również za masę włożonej pracy i cierpliwości :) Pozdrawiam i połamania ! (2012-07-28 07:47)
damian-wojcikdamian-wojcik
0
za taka śmieszna kwote i troche włożonego wysiłku napewno ci sie opłaciło:) gratulacje swietny artykuł 5* (2012-08-22 14:58)
spinningista1spinningista1
0
Ładna biżuteria i oczywiście+5 ;) (2012-08-24 08:20)
spinningista1spinningista1
0
Ładna biżuteria i oczywiście+5 ;) (2012-08-24 08:21)
spinningista1spinningista1
0
Ładna biżuteria i oczywiście+5 ;) (2012-08-24 08:21)
Lin1992Lin1992
0
Za super wpis super piona :) ***** (2012-09-22 08:47)

skomentuj ten artykuł