Wędkarskie wojny

/ 23 komentarzy

Witam wszystkich miłośników moczenia kija lub dwóch,tych co siedzą i tych co machają
czyli karpiarzy,muszkarzy,spinningistów ,noo kili,mięsiarzy, podlodowców i całą resztę naszego szacownego grona
skupionych pod wspólnym szyldem PZW.
Długo myślałem czy coś napisać w tym temacie ale chyba nadszedł czas bo animozje miedzy nami sięgają czasem granic absurdu
a to nam nie służy bo tak w sumie to wszystkie nasze nacje łączy :przyroda ,relaks no i ryba a czy ją dopadniemy nęcac bez umiaru
czy zostawiając kupę blachy lub ołowiu w wodzie to prawda jest taka że w sumie każda z metod ma plusy i minusy
i nie najważniejsze jest tez to czy ktoś weżmnie legalnie złowiona rybę czy wypuści.
Najgorsze jest to jak jedni drugim NA SIŁĘ usiłują udowodnić swoje racje oraz docinki całkiem nie potrzebne tak że
poważny temat zamienia się w potyczkę słowną z której nic nie wynika poza tym ze post znika.
Ja uwielbiam spinning ale tez linowe zasiadki no i każdego roku nie odpuszczę karpikowi (jedna tradycyjna sztuka na wigilie)
tak jak i nie odpuszczam po połowie grudnia szczupłego na ten sam stół.
Proszę Was wszystkich - dyskutujmy merytorycznie i bez zbędnych emocji a wyjdzie nam wszystkim na dobre.

POZDRO (wędkarz uniwersalny)

 


5
Oceń
(22 głosów)

 

Wędkarskie wojny - opinie i komentarze

zbynio 33zbynio 33
+1
jestem oburzony ;))), bo nie wspomniałeś nic o c&r;)))) Ryszard nie zgodzę się z Tobą, ponieważ to trochę tak jałowo by było. można się trochę podroczyć, ale z szacunkiem dla oponenta :)) (2013-10-19 10:19)
grisza-78grisza-78
0
Problem "odwieczny" ;) Patrząc na ilość portalowiczów, chyba nie da się uniknąć, prędzej czy później kłótni. Są tacy, którzy przymykają oko, ale są też tacy, którzy nie odpuszczą i wtedy zamyka się na forum drażliwe tematy. Dopóki nikt nie przegina i nie poniża kogoś, jest ok, gorzej, kiedy ktoś próbuje się wywyższać i kompletnie nie liczy się ze zdaniem innych. Pozdrawiam. (2013-10-20 09:45)
okiem_sandaczaokiem_sandacza
+1
Wędkarzu uniwersalny koguty na wykończeniu już praktycznie na pw wyślij adres;) (2013-10-20 12:30)
ryukon1975ryukon1975
+1
Grisza-78 napisał wszystko w temacie. Jest tu sporo fanatyków karpia a są i tacy którzy by woleli aby PZW pieniądze przeznaczone corocznie na kroczka z hodowli przeznaczyło na inne cele i ryby. Drętwe przepychanki na forum nic nie wnoszą a brak jakiegokolwiek zrozumienia pomiędzy stronami doprowadza do tego że najlepiej nic na ten temat nie pisać. (2013-10-20 12:55)
kamil11269kamil11269
0
Ja mam dokładnie tak jak ty, tylko trochę na odwrót: lubię karpiowe zasiadki, na lina siądę nad wodą rzadziej, a ze spinningiem chodzę tylko po rzeczkach w poszukiwaniu pstrągów i kleni. Jestem zwolennikiem wypuszczania ryb, ale do domu raz na jakiś czas też coś wezmę :) (2013-10-20 13:38)
rysiek38rysiek38
+1
No i szok - na razie bez wojny ,zaczepek nawet noo kill przyznał ze czasem bierze a jednak mozna bez ostrych ataków,oby tak dalej koledzy ! (2013-10-20 21:09)
okiem_sandaczaokiem_sandacza
+1
Zmieniasz ludzi;) (2013-10-20 21:48)
ZielanZielan
0
Są ważniejsze sprawy niż pływające w wodzie lub leju ryby. Trzymajmy pewien dystans, Rób to co uważasz za rozsądne. (2013-10-20 22:22)
ZielanZielan
0
*oleju. (2013-10-20 22:23)
esox61esox61
0
Emocje są ważne, byle nie brały góry nad zdrowym rozsądkiem. Merytoryczna wymiana poglądów jest bardzo potrzebna bo wnosi pewną nową jakość w dziedzinie wędkarskiej, uczy że każdy ma prawo mieć własny punkt widzenia. Jednak punkt widzenia nie zawsze pokrywa się ze zdrowym rozsądkiem, regulaminem, przepisami ustawowymi i to jest problem. Zasada którą należy się kierować jest jedna: aby oceniać i próbować zmieniać innych, trzeba zawsze najpierw zacząć od siebie. Brak zdroworozsądkowego podejścia do wędkarstwa rodzi problemy zarówno na linii wędkarz- wędkarz jak i wędkarz - organa kontrolne, również ubogie w rybę wody są tego dowodem. Jednak zmiany widać i to ogromnie cieszy. Gdy w roku 1990 uwolniłem po raz pierwszy sporego szczupaka, to była sensacja i komentarze że mi się coś we łbie......... itd. Teraz wielu kolegów zaciekłych kiedyś mięsiarzy, uwalnia ryby!!! Moda? nie, konieczność i zdrowy rozsądek. Chcąc łowić coraz więcej i coraz większe ryby musimy je oszczędzać. Gdy w styczniu br. w Okręgu Gorzów wprowadzono górne wymiary ochronne to były przypadki skracania płetw ogonowych esoxom przekraczającym metr - byle tylko do siaty można było je zapakować. Po fali ostrej krytyki ze strony znajomych "łowcy" usuwali zdjęcia tych szczupaków z internetu. Wniosek jest jeden, każdy z nas ma obowiązek reagować na niewłaściwe postepowanie nad wodami. Uczmy się od siebie nawzajem bo każdy z nas ma wiedzę której akurat ktoś inny nie posiada i na odwrót. I faktycznie zacznijmy dbać o nasze wody i nasze dobre imię jako wędkarzy zrzeszonych w PZW. (2013-10-20 22:57)
zbynio 33zbynio 33
0
Esox61 i wszystko w temacie. (2013-10-21 09:10)
Zander51Zander51
0
Ze swoich pięciu metrowych szczupaków wypuściłem trzy. Miałem na łódce wędkarzy z sąsiedniego koła, z którego żaden ( sic ! ) nie wziął przykładu. Wszystko zabierają ponad wymiar i to niekoniecznie ponad wymiar. W tym roku łowię z młodym wędkarzem, który jeszcze nie nasycił się chwałą w rodzinie i wśród znajomych. Ma do tego prawo. Ale wiem, że w przyszłym sezonie będzie już odpuszczał. Co nie znaczy, że nie zabierzemy ryb.Ja o tym piszę otwarcie i bez hipokryzji. Dużym sztukom odpuszczę... (2013-10-21 20:43)
rysiek38rysiek38
0
No i Zander o to chodzi - nie popadajmy w skrajności-rybka co jakiś czas nie zaszkodzi i na pewno nie zuboży łowiska a przynajmniej jest pewność co do świeżości bo tych sklepowych to nawet mój kot nie chce. (2013-10-21 20:57)
zbynio 33zbynio 33
0
Rysiek nie zaczynaj;))) jak czytam większość z waszych wpisów to każdy jest C&R. cenię sobie szczerość, ale jak czytam, że ja jestem mięsiarzem, ale biorę tylko jedną rybkę bo kot lubi. albo stać mnie na wszystko, ale ryby biorę z łowiska. współczuję tym co muszą nałowić żeby zjeść świeżą rybę(można by było tak bez końca). wszystko dobrze tylko róbmy to z głową. wiadomo młody wędkarz chce się pochwalić okazem szczupaka, ale jak będzie miał dobry przykład to z czasem zrozumie co i jak. PZW w obecnej postaci nie zadba za was o wasze wody. (2013-10-21 23:04)
Zander51Zander51
0
Młodego można wszystkiego nauczyć, etyki wędkarskiej także. Ale jak ma dokoła kiepskie wzorce i komentarze ( aleś durny, że wypuściłeś ) i kpiny ( jeździsz i nic nie przywozisz, to co z ciebie za wędkarz ), to czasem pęka. Starego nie przekonasz, zawsze zabierze... (2013-10-22 06:29)
esox61esox61
0
A my dziś 80 kg 12-15cm sandałków wpuściliśmy z ichtiologiem Okręgu do dwóch zbiorników (zaporówka i jezioro sandałowe) :) I nic to że się robi to za friko :) grunt że jest satysfakcja i nadzieja że za trzy sezony będą już z nich fajne "pstrykacze" :) (2013-10-22 19:33)
użytkownik152316użytkownik152316
0
Kto sie smuci ten jest smutas, kto sie kłóci ten jest.. (2013-10-22 20:34)
rysiek38rysiek38
0
ku-as -stare ale dobre i trafne zarazem-niestety tak jest. A my niestety nic na to nie poradzimy niestety są nacje tzw.niereformowalne i jedno co pozostaje to dać im szacun do wyrażania własnego poglądu ale jeżeli ktoś mnie nazywa mięsiarzem sadystą za to że w sezonie zkilałem z pięć ryb to mnie szlag trafia bo to już jest gorsze od fanatyzmu (2013-10-23 22:17)
zbynio 33zbynio 33
0
nie Ryszard ku-as, tylko kto się kłóci ten jest kłótas. masz rację są nacje niereformowalne, jak brał tak bierze ryby i żadnej nie odpuści. (2013-10-24 11:39)
rysiek38rysiek38
0
a ja sobie idę na rybki z góry określonym celem , jak mam zamiar coś czasem zabrać to biorę siatkę ale w większości wypraw wisi sobie w szafie spokojnie i czeka na grudzień :-) (2013-10-24 17:09)
zbynio 33zbynio 33
0
Rysiu, żeby każdy był taki jak Ty:) (2013-10-24 23:30)
marekzalewskimarekzalewski
0
"Chcąc łowić coraz więcej i coraz większe ryby musimy je oszczędzać" - Panie esox61, to czemu łowiąc okonie w liczbie kilkunastu, zabiera Pan wszystkie? Aż taki Pan głodny? (2013-10-28 19:59)
esox61esox61
0
Dlatego że te okonie złowiliśmy wspólnie z kolegą Tadkiem Kotkowskim. W sumie było ich 16 szt wziętych. Zostały zabite zaraz po złowieniu by się nie męczyły w siatce niepotrzebnie. Był to lipiec i wysokie temperatury a my pływaliśmy. Złowiliśmy wtedy po kilkadziesiąt okoni każdy w rozmiarze do 37cm największe. Zabraliśmy po 8szt. na patelnię. Natomiast odnośnie komentarzy pod moim wpisem "Drop shot - alternatywa dla spinningu" dodam tylko tyle, że to typowy przejaw "wojny polsko-polskiej" w dodatku w wersji wulgarnej, obraźliwej, totalnie nie przemyślanej. Pozostaje mi tylko pogratulować fachowości w precyzyjnej ocenie rozmiarów ryb na zdjęciu bez żadnego punktu odniesienia. To musi budzić podziw. To takie proste, obrzucić kogoś oszczerstwami, obraźliwymi epitetami, nie ponosząc przy tym żadnych konsekwencji. Ale konsekwencje są. Takimi "komentarzami" ich autorzy świadectwo o sobie właśnie wystawiają. (2013-12-08 21:08)

skomentuj ten artykuł