Wędkarstwo moja pasja i wspomnienie

/ 3 komentarzy

Wędkowanie jest moją pasją odkąd pamiętam. Zostałem nim "zarażony" będąc z rodzicami na wczasach u swojego wuja, niedaleko Drawska Pomorskiego ( tam są dopiero jeziora). Tata kupił mi tam moją pierwszą wędkę, oczywiście był to bambus. Miałem wtedy 12 lat. Co złowiłem nie pamiętam, wiem jedynie, że łowiłem z pomostu i z wuja łodzi. Takie były moje początki.
W wieku 16 lat, mając już kartę wędkarską, zacząłem na poważnie łowić ryby. Było to strasznie dawno temu. Wędkarstwo wtedy wygladało naprawdę inaczej, niż dzisiaj.

Miałem oczywiście kolegów od kija zapalonych tak, jak ja. Było nas czterech. Podobnie jak w tej piosence było nas trzech w kazdym z nas inna krew, ale jeden przyświecał nam cel.... Nierozerwana paczka: Eryk, Michał, Jacek i ja. Byliśmy zakochani po uszy, ale nie jak nasi koledzy w dziewczynach, tylko w rybach. Byliśmy zmotoryzowani, czyli niezależni i mogliśmy rozwijać naszą pasję do woli. Ja miałem komarka, koledzy jawki.

Pamietam nasze nocne wyjazdy na ryby pod namiotdo Dolska, Dębna, Czeszewa, Solca nad Wartę. Łowiliśmy piękne duże leszcze, karasie, liny, szczupaki, ryby których nie powstydziłby się niejeden obecny wędkarz. Robiliśmy też zdjęcia ( oczywiście były czarnobiałe), ale niestety przez moje życiowe przeprowadzki gdzieś zaginęły. Ojciec Jacka dostawał z Francji ( gdzie mieli rodzinę)rózne akcesoria wędkarskie ( np.żyłki tęczówki), które u nas były rarytasem i Jacek potajemnie podbierał je ojcu ( myślę, że po tylu latach mogę go wydać), także mieliśmy na co łowić. Niestety lata beztroskie się skończyły po szkole średniej, rozjechalismy sie w różne strony ( uczelnie, wojsko). Obecnie nie utrzymuję z nimi kontaktu, ale wiem, że miłośc do wędkarstwa nadal w nich została...

 


3.2
Oceń
(30 głosów)

 

Wędkarstwo moja pasja i wspomnienie - opinie i komentarze

BopBop
0
jeszcze z dwa lata temu też jeździłem wspólnie z kolegami na wyprawy wędkarskie, nocki... teraz trudno nam sie zgrać jak ja mogę to on ma robote inny szkołe, a jak on może ta ja nie moge. ale jeśli chodzi o spinning to wole samemu się wybrać. (2008-10-06 20:28)
780528780528
0
Kiedyś też z moim kolegą jezdziliśmy bardzo często na ryby ,jak się przeprowadziłem to z początku jeszcze jezdziliśmy razem ,natomiast pózniej już rzadko kiedy z różnych względów.I tak to bywa ,że z czasem wszystko zanika ale nadal on łowi a ja też może kiedys znowu razem powędkujemy jak za dawnych czasów.
(2010-07-27 22:40)
blager1988blager1988
0
Piękny artykuł i piękne wspomnienia,też takie mam.Niestety są to tylko wspomnienia o których często myślę siedząc sam nad wodą...
(2011-03-10 15:06)

skomentuj ten artykuł