Zaloguj się do konta

Wędkarstwo - moja pasja

Witam w dzisiejszym wpisie opiszę wam jak to się zaczęło ,że stałem się zapalonym wędkarzem. Mieszkam nad
jeziorem ,mój brat jest wędkarzem,wujowie również więc nie mogło być inaczej ja też zostałem:)
Pierwsze moje razy były pod opieką brata i wuja było to w 2000 roku gdy miałem aż niecałe 5lat!
Wędkowanie wtedy polegało na tym ,że brat wyrzucał mi zestaw spławikowy i dostawałem do ręki wędkę i obserwowałem
spławik ,pierwszą moją rybą był leszcz pokaźnych jak na pierwszy raz rozmiarów bo aż 1kg. ryba wróciła do wody
a w mojej głowie tym czasem zasiało się "nasionko" o nazwie wędkarstwo,które było pielegnowane przez moją rodzinę.
Gdy poszedłem do zerówki pojechaliśmy na zakupy do Szamotuł ,chodziliśmy po sklepach i dzielnie znosiłem wybieranie
ciuchów przez mamę,jedzenia itp. itd.. i zawsze na koniec zakupów dostawałem nagrodę w postaci zabawki;)
Jednak tym razem coś się zmieniło,poszliśmy po świerze owoce i warzywa na rynek i traf chciał ,że na jednym ze
stoisk były artykuły wędkarskie... Nieśmiało podszedłem i stojąc na palcach podziwiałem wędki, kołowrotk , przynęty
,które tam leżały. W moich oczach rozpalił się żar chęci posiadania własnej wędki! Podszedłem do mamy i podjąłem dorosłą decyzję
"Mamusiu ,ja nie chcę zabawki. Dzisiaj kup mi wędkę." podeszliśmy i wybrałem sobie kij firmy DAM ,pamiętam
była to wędka teleskopowa i miała 3,6m i wyglądała raczej topornie ,ale ja się uparłem i dostałem co chiałem.
Gdy poszliśmy o babci wuja zrobił mi zestaw spławikowy bez kołowrotka i pobiegłem nad jezioro z moją wędką.
Przypuszczam ,że ten obrazek wyglądał bardzo komicznie -,dziecko nieco ponad metr wysokości z ciężkim kijem ze spławikiem
,ale nie robiłem sobie nic z tego i łowiłem na pusty haczyk.
Pamiętam to jak dziś mimo ,że aura na dworze dziś zgoła odmienna, był gorący dzień czerwcowy ,wielki stary pomost
na rybakówce ,ja i moja wędka. Wsadziłem zestaw do wody i patrzę a spławik znika mimo ,że na haczyku nie było przynęty
siłuje się tak na prawdę nie z rybą a ciężką wędką i wyciągam okonia około 20cm ,który w moich oczach urusł
do rozmiarów giganta po chwili sytuacja się powtórzyła ,pusty hak i spławik znika z oczu i kolejny okoń!
Wędkarze spływający z jeziora mieli puste siatki i nic nie złowili,czułem się wtedy jak mistrz -,złowiłem aż dwa okonie!
Niesamowity wynik myślałem i każdego wędkarza raczyłem moją niesamowitą historią :)
Byłem bardzo podekscytowany i radość mnie rozpierała i w taki sposób ziarenko wemnie rosło i rosło wraz z wiekiem
moja wiedza o wędkarstwie wzrastała, co raz bardziej interesowałem się rybami,ich obyczajami,kazałem sobie czytać
o rybach ,później sam już czytałem i każdą wolną chwilę spędzałem nad wodą. Niestety pewnego dnia gdy oparłem moją wędkę
na płocie przy domu mojej babci ktoś ukradł moją damę.. Było mi strasznie źle płakałem przez kilka dni..
Do dziś nie rozumiem dlaczego ktoś się połakomił na wędkę z bazaru za około 40złotych..
Ale mimo tego jeszcze bardziej wsiąkłem w wędkarstwo dowiedziałem się o spiningu,dostałem pierwszą wędkę spiningową,
pierwsze przynęty ,koguty skradzione z pudełka brata.. Ale to już temat na kolejny wpis:)
Reasumując cieszę się że zostałem wędkarzem i dzięki temu miałem motywację do nauki i czerpię z tego wielką przyjemność.
Wędkarstwo to świetna sprawa i pasja ,której nie da się tak poprostu zostawić bo przecież każdy człowiek jest zbudowany
w 80% procent z wody.. Wszędzie gdzieś znajdzie się jakiś stawek,ciórek z małymi płotkami,jeziorko i tak to już jest
woda wzywa i przyroda nie daje o sobie zapomnieć gdziekolwiek bym był!
Pozdrawiam Albert Woźniak

Opinie (6)

Lin1992

Święty opis początków.Oby kolejne lata wyciągały Cię jeszcze bardziej i bardziej :) [2013-04-09 14:10]

użytkownik

U mnie wygląda to tak: Dziadek ----> Ojciec i Wujek -----> Ja :D 5 za wpis :) [2013-04-09 15:06]

roman55

Nie będę tak sięgał daleko aż po drzewo genealogiczne, ale moja pasja z rybkami sięga już ponad 50 latek toż to już pół wieku- ale ten czas goni. Zostawiam Albert ***** za piękne wspomnienia z młodych lat. Pozdrawiam [2013-04-09 15:50]

troc

*****, pozdrawiam. [2013-04-09 16:45]

sjunge

Ja byłem starszy kiedy zaczynałem ... za pierwsze pieniądze zarobione na praktyce kupiłem wędkę,również DAM-a.I tak po około pół roku miałem skompletowany zestaw spławikowy:) Niestety nie miałem od kogo podbierać :)Później nastąpił długi rozbrat w wędkowaniem ,ale od roku znowu jestem pod wpływem :)) 5 dla Ciebie :) [2013-04-09 20:57]

andrzejwesolowski5

Albert lubię czytać Twoje opowiadania , są takie naturalne i ciepłe. Dobrze że dołączyłeś w 2000 roku do grona ludzi "zdrowo zakręconych" czyli wędkarzy. No powiedz sam, gdyby nie to kto by dzisiaj kręcił takie piękne koguty i cieszył nas fajnymi opowiadaniami ? Ja Ci daję 5 i namawiam do dalszego pisania. Andrzej. [2013-04-12 22:16]

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze Internautów.

Czytaj więcej

Wędkarska psychoza

Chyba każdy z nas, a na pewno większość w okresie pełnej aktywności r…