Zaloguj się do konta

Wędkarstwo podlodowe - ABC bezpieczeństwa

Zima niby, troche odstapiła, ale wczoraj słyszałem w TV, że w lutym maja jeszcze wrócic dość duze mrozy. Dlatego postanowiłem napisac mały artykulik, który jest jeszcze na czasie, o bezpieczeństwie przebywania na lodzie podczas wedkowania.

Wpadniecie do wody pod załamanym lodem, to wiadomo niebezpieczeństwo utoniecia. Ale samo nawet krótkotrwałe przebywanie w wodzie podczas dużego mrozu może doprowadzić do wyziębienia organizmu, a co za tym idzie, do powaznych komplikacji z tym związanych - zapalenia płuc itp. a nawet śmierci.

Największe zagrożenie stanowi oczywiście lód pod wodą płynacą. Gdzies czytałem, że taka woda może mieć nawet -15 stopni Celsjusza, a mimo to nie zamarza. Wpadniecie wiec do takiej wody powoduje natychmiastowe wyziębienie organizmu i utratę sił. Lód na rzekach jest też oczywiście bardziej zdradliwy, niż na wodach stojących. Wygląda jakby był gruby, jednak pod spodem jest nierówny i w niektórych miejscach, szczególnie w nurcie rzeki i pod mostami, gdzie występuja prądy wodne, może mieć cienkie obszary.

Duże zagrożenia stanowi także lód na małych zalewach, gdzieś w lasach, na terenach bagnistych. Otóż niejednokrotnie w takich zbiornikach podnosi się z dna gaz. Bąbelki takiego gazu mieszają się z lodem osłabiając go i w takich miejscach łatwo możemy wpaść do wody.
Bezpieczny lód, jeśli w ogóle mogę tak powiedziec, jest to lód na strzeżonych, prywatnych łowiskach, gdzie właściciel takiego łowiska wpuści nas tylko wtedy jeśli spełnione będą wszystkie warunki bezpieczeństwa, a lód będzie miał co najmniej 10cm grubości.

Co do wyposażenia ratunkowego, podczas wędkowania na lodzie, to podstawą jest posiadanie kilkunastometrowej linki na końcu z ciężarkiem, tak żeby w razie załamania się lodu z łatwościa można było rzucić ją, najbilższej osobie, która nas wyciągnie. Oczywiscie idealnym rozwiązaniem byłoby posiadanie dodatkowo kombinezonu pływającego lub kapoka, ale na to raczej trudno by było kogos namówić. Bardzo ważną rzeczą jest abyśmy na takie wędkowanie podlodowe zawsze wybierali się w towarzystwie drugiej osoby, która w razie czego nas wyciągnie czy to za pomocą opisanej linki, czy też zwykłej gałęzi z drzewa lub czegokolwiek co jest w pobliżu, a jest dość długie, tak żeby i ona sama nie narazała się na wpadniecie pod załamany pod nami lód.

Przed rozlokowaniem się na lodzie obowiązkowo trzeba sprawdzic grubość lodu za pomocą świdra. Jeśli lód ma poniżej tych magicznych 10cm, jest nierówny, pofałdowany, mamy kilkudniową odwilż, na wodzie widzimy plamy wody i do tego mocno grzeje słońce, lepiej odpuśćmy sobie wedkowanie. Ale jak już weszliśmy na tafle lodu i widzimy, że ona zaczyna pod nami trzeszczeć lub co gorsza pękać, należy położyc się płasko, rozłożyć szeroko ręce i nogi, spowoduje to mniejszy jednostkowy nacisk na lód i czołgać się ku brzegowi.

Mam nadzieje, że tych kilka zasad na temat wchodzenia na lód przyda się komuś i uchroni to od jakiegos nieszczęścia.
Pozdrawiam Robert

Opinie (27)

mard1

dobry artykuł masz racje bez tego lepiej niewchodzic nieraz słyszałem jak sie potopili bo lud kruchy a oni na gazie byli mnie niekreci lowienie na lodzie wiec mnie to niegrozi pozdro :-) [2009-01-29 10:37]

BALBA

robert bardzo dobry artykuł jesli chodzi o bezpieczeństwo to jest one na pierwszym miejscu.warto wiedzieć podstawowe warunki bezpieczeństwa.popieram takie podejscie do sprawy masz piątala za ten artykuł.pozdrawiam [2009-01-29 10:51]

kwasik

Woda schłodzona do -15 st. C musiałaby płynąć w podgrzewanym korycie z prędkością znacznie większą od najszybciej plynących rzek. [2009-01-29 10:51]

kalmar

osobiście nie łowiłem na lodzie, choć na takim spacerowałem, jeśli jednak miałbym łowić na lodzie, to choć brzmi to śmiesznie, chyba udałbym się do sklepu sportowego, kupił z 50 m liny i przed wejściem na lód wiązał jej koniec do pomostu lub konarów drzewa :) trzymając drugi naciągnięty przy samym otworze w lodzie :) taka awaria, by ratować się samemu jakby co :) pozdrawiam [2009-01-29 11:20]

rysiek38

jesli moge dodac to najbardziej niebezpieczny jest lod wiszacy w powietrzu moze sie zalamac nawet pod wlasnym ciezarem bez wzgledu na grubosc [2009-01-29 11:30]

Kiris

Kolejny bardzo dobry apel o rozwagę nad wodą, zwłaszcza pokrytą lodem. W przypadku wpadnięcia do zimnej wody przyczyną śmierci najczęściej jest hipotermia a jeśli dojdzie wcześniej z jej powodu do utraty przytomności, to utonięcie. I rzecz najważniejsza, o której zwykle się zapomina!!! Nie wystarczą nawet b. dobre umiejętności pływackie. Wyziębione ciało nas "nie słucha". Pozdrawiam i życzę rozwagi. [2009-01-29 11:31]

użytkownik

Warto wciąż przypominać, bo głupota nie zna granic nie tylko przy wędkowaniu z lodu(ostatni wypad warszawskich wędkarzy na Wiśle pokrytej krą!). Ja czekam na powrót zimy, bo kocham podlodowe wędkowanie, a co do tych "-15 stopni", to owszem ale nie u nas. Żeby osiągnąć taką temperaturę woda musi mieć silne zasolenie i być poddana wysokiemu ciśnieniu, czyli jedynie morza za kołem podbiegunowym... U nas występuje stały rozkład temperatury pod lodem, czyli znana z fizyki anomalia-od 0 do +4 stopni na dnie. Jednak hipotermia występuje nawet przy znacznie wyższych temperaturach, więc warto przestrzegać! [2009-01-29 12:39]

CEJN58

Bardzo pouczający artykuł .Wiadomo ,że prawdziwy wędkarz uprawia sport cały rok ale jednak ja osobiście wolę jednak wędkarstwo w sezonie nie zimowym.Postanowiłem nie wychodzić niebezpieczeństwu na przeciw.Można by się z tego śmiać ale zastanówmy się czy to aby jest bezpieczne ??? [2009-01-29 12:56]

rysiek38

mysle ze lod pow 10cm jest bezpieczny ale lepiej sprawdzac grubosc co pare metrow ,przynajmniej ja tak robie choc lowie zadko z lodu [2009-01-29 13:03]

jurek

Bardzo dobrze że przypomniałeś Robercie tę ważne ostrzeżenie. Wśród braci wędkarskiej nie brakuje takich co nie myślą logicznie (chociażby pójście na lód pod wpływem alkoholu , wtedy wszystkie hamulce zawodzą ) ....gratuluję mądrego artykułu i pozdrawiam Jurek. [2009-01-29 13:42]

26koles

Ja się odniosę do ostatniego fragmętu . Mojemu koledze też tłumaczyli że , jeżeli zacznie trzeszczeć pod nim lód , to niech się położy. I stało się ... załamał się, lecz gdy wstał cały mokry okazało się ,że woda w tym miejscu miał zaledwie 40cm głębokości . Pozdrowiam . [2009-01-29 17:27]

slawomir66

Robson1 nigdy nie jest za dużo uwag na temat bezpieczeństwa nad wodą a szczególnie na lodzie. Słusznie zauważyłeś, że marzeniem każdego byłoby posiadanie kombinezonu wypornościowego-pływającego. Ale posiadanie linki asekuracyjnej to już minimum i zastanawiam się czy nie powinien znaleźć się taki zapis o konieczności posiadania np. w RAPR. Ja mam ale nie zawsze pod ręką, na ogół w koszu pod siedzeniem. Pozdrawiam. [2009-01-29 19:12]

rysiek38

no i widzisz ze bylby to kolejny martwy przepis bo linke niby masz ale wkoszu-przyda sie jak umarlemu kadzidlo (zaden przepis nie zapewni nam bezpieczenstwa jak zabraknie nam rozsadku) [2009-01-29 19:23]

zegar

A może przydał by się taki wpis do RAPR, że wędkarz rozpoczynający łowienie na lodzie powinien wbić w odległości 10-15m kołek- może być od Qnia- i do niego dowiązać linkę asekuracyjną. [2009-01-29 19:26]

użytkownik

warto wiedziec ze czlowieka w stanie hipotermi mozna uratowac nawet po 40stu minutach mimo tego ze moze sie wydawac ze pomoc juz nic nie zdziala [2009-01-29 20:12]

p-brzuch

Wielokrotnie byłem świadkiem nad użycia przez wędkarzy pewności siebie...Mówię tu o kamikadze, których widziałem na lodzie,który wyglądał dosłownie jak ser szwajcarski(nie był grubszy niż 10 cm, trzeszczał i któryś dzień z kolei było na plusie). Było to w porcie koło Góry Kalwarii. Ryba schodzi tam na zimowisko z rzeki Wisły. Czy takie zachowanie jest wyrazem odwagi, czy głupoty ? Pozostawiam to bez komentarza... [2009-01-29 20:40]

Bop

bardzo dobry artykuł. bezpieczeństwo przedewszystkim.niech mrozy wracają, jeszcze zima trwa. [2009-01-29 21:09]

agawa-ogrody

Dlatego powinniśmy na na lodzie zawsze z kimś wedkowac a nigdy sami , linke trzeba mic i to nie tylko po to aby ją komus rzucic ale po to abu kogos nia wyciagnąc polecam takze szpikulce( micna raczka i 2-3 cm kolec stalowy) jak sie lód zarwie to mamu jakis pumkt zaparcia abu sie wyciagnac), powinny byc zamocowane na sznurku przeprowadzonym przez rekawy,. Wiem że działaja, widziałem juz taka akcje jak koles wpadł a nie zdazylismy do niego podejsc na odległość rzutulinki (a raczej 3 pasków od spodni i 2 szalików) facet wbił je w lód i sam sie podciądnoł n tafle. [2009-01-30 11:30]

ekoolo

Tak naprawdę,każdy niby o tym wszystkim wie.Jednak wchodząc na lód tracimy głowę.Dobrze,że przypominasz o tych bardzo istotnych,aczkolwiek zapominanych detalach.5:) [2009-01-31 10:58]

t_lublin

Święte słowa Robert , bardzo dobry artykuł. Ja dość często wędkuję na lodzie i muszę do Twojego artykułu dodać jeszcze jedną dość ważną wydaje mi się sprawę. Natomiast w takim okresie jaki był pod koniec stycznia, czyli kilka ciepłych dni. Lód rano gdy na niego wchodzimy przy temperaturze -2 st. wydaje się wytrzymały , ale w następnych częściach dnia gdy troszkę słonko pogrzeje potrafi odmarznąć przy brzegu nawet do 1 lub 1,5 metra od brzegu, i w tedy będziemy mieć nie lada problem z zejściem na brzeg. Piszę o tym bo ja taki przypadek miałem kilka lat temu w Lublinie na zalewie Zemborzyckim. Wchodząc z samego rana na lód temperatura była około -3 st.C, lecz w ciągu dnia nie zwracając na to uwagi temperatura była już +2, a wcześniej przez kilka dni było dosyć ciepło i słonko grzało. Więc gdy zakończyłem łapanie rybek trzeba było zejść na brzeg i okazało się że około 1,5 metra od brzegu lodu nie ma i robi się coraz cieńszy. Zszedłem mocząc się po kolana bo nie bardzo miałem inne wyjście. Więc panowie wędkarze zwracajcie i nawet na takie szczegóły uwagę , bo nie wszędzie jest płytka woda nawet przy brzegu. Pozdrawiam i połamania kijów. [2009-01-31 19:23]

robson1

Do:" t_lublin"Bardzo słuszna uwaga.Pozdrawiam [2009-01-31 20:03]

mocny16

Artykykuł fajny.Ale nie fajne jest wpadanie do przerębli. Raz za małolata wpadlęł do przerębli jak śliwka w kompot. Miałem problemy z wyjścia z wody i wprawie sie topiłem, a ludzie to widzieli i myśleli że jestem morsem. i mi nie pomogli. Na szczęście mały wwęgorz mi pomógł. I tak skończyła się przygoda z łowieniem i tańczeniem na lodzie. [2009-02-01 16:52]

MARIUSZ24NR

W TAKICH PRZYPADKACH KAŻDA RADA JEST DOBRA .... 5..... POZDRAWIAM [2009-04-15 02:37]

Darektoja

Lepiej jednak nie ryzykować, bo życie najważniejsze. Mimo że czasami wydaje się płytko, ale wpaść pod lód żadna przyjemność. Nie wpadłem i nie polecam. [2009-12-21 14:39]

janunio1

Artykuł O.K ***** pozdr [2010-01-02 19:16]

Mateo19517

Bardzo dobry artykuł trzeba bardzo uważać na lodzie [2010-02-02 16:52]

mlotek2222

Bezpieczeństwo i jeszcze raz bezpieczęństwo .Podczas zimowego wedkowania na lodzie zawsze trzeba zachować zdrowy rozsądek.Bardzo dobry artykuł daję piąteczkie i pozdrawiam [2010-11-30 11:40]

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze Internautów.

Czytaj więcej

Warta zimą

Za oknami deszcz, chlabra i błoto. To chyba najgorszy okres dla mnie i pew…