Wędkarzu, uśmiechnij się !

/ 5 komentarzy

Wędkarzu, uśmiechnij się !


Koledzy umówili się w październiku o godz. czwatej na wyjazd nad jezioro na jesienne szczupaki.
Oczekujący na przyjazd kolegi, już wcześniej spakowany wyszedł na ganek i stoi.
Wiatr wieje, deszcz leje - pogoda pod psem.
Po półgodzinnym oczekiwaniu, gdy już zaczęło trząść zimno, pomyślał - kolega zrezygnował i napewno nie pojadą .
Zziębnięty wrócił do domu, rozebrał się i wsunął się w ciepłe łóżko do żony.
Żona pyta: Co, zimno?
Mąż: No.
Żona: A ten mój stary dureń pojechał na ryby.


Żona dowiedziawszy się, że mąż wyjedzie na ryby umówiła się z kochankiem. Nie wiedziała tylko o której godzinie to nastąpi.
Mąż uprzedził żonę aby wszystkim, którzy będą do niego telefonowali mówiła, że nie ma jego w domu.
Dzwoni telefon , żona podnosi słuchawkę, gość pyta:
- Czy mogę przyjechać?
Żona: Mąż jest w domu. I odkłada słuchawkę.
Mąż zdenerwowany: Przecież prosiłem abyś odpowiadała, że mnie nie ma.
Żona: Ten telefon był do mnie.


Idą dwaj wędkarze brzegiem rzeki.
Jeden pyta się drugiego:
- Dlaczego idziesz bez wędki?
- A, wiesz moja żona zabrała wszystkie po rozwodzie.


Wędkarz złowił złotą rybkę, a ta przemówiła ludzkim głosem:
- Jestem zaklętą księżniczką, pocałuj mnie a spełnię 3 twoje życzenia.
Wędkarz pocałował rybkę i po chwili stanęła przed nim piękna księżniczka.
- Jakie są twoje 3 życzenia?
- Mam jedno życzenie, ale trzy razy...!


Siedzi baca nad brzegiem Dunajca i nachyla się nad wodą. Ma potężny katar.
Z nosa leci mu takośny glucior.W chwili gdy ma wpaść do wody i mają go chycić rybki on flik i glucior znika.
I tak trzykrotnie. Z boku przygląda się ceper i w końcu pyta się bacy - Baco, co wy robicie?
- Rybki wkurzom! - pada odpowiedź.


Wędkarz złowił rybkę która prosi żeby ją uwolnił to spełni jedno życzenie.
Jak nie trzy to dobre i jedno. Zażyczył sobie żeby sikał koniakiem i wypuścił rybkę. Przychodzi do domu i sprawdza. To działa ! poszedł do pracy i opowiada koleżankom, wyciągają szklaneczki próbują , to koniak!
Następnego dnia koleżanki same wyciągają szklaneczki. O nie dziś pijemy z gwinta.


Panie wędkarzu! Dużo jest ryb w tym stawie?
-Ło! Do ch... !
-A woda głęboka?
-Nie,ino do kolan.
-Noo,jak to?Ryb jest więcej,niż wody...?

 


4.4
Oceń
(31 głosów)

 

Wędkarzu, uśmiechnij się ! - opinie i komentarze

MariuszmajaMariuszmaja
0
jak zwykle yaro jesteś świetny ***** (2011-01-22 18:23)
rozap37rozap37
0
piateczka :):):):):):):)  ***** Pozdrawiam  (2011-01-23 14:02)
niutek40niutek40
0
Witam serdecznie, Yaro oczywiście piąteczka ten pszedostatni najlepszy.!Na Ciebie to zawsze można liczyć, życie staje sie weselsze. (2011-01-26 19:51)
konik777konik777
0
UŚMIALIŚMY SIĘ Z ŻONĄ CO NIE MIARA POZDRO *****
(2011-01-31 16:10)
broz4broz4
0
Yaro jak zwykle poczucie humoru kurcze fajnie ze ktoś jeszcze wymyśla kawały o wędkarstwie i że ta "sztuka" dla współczesnego wędkarza jest cenna bo warto sie śmiać
(2011-02-01 14:45)

skomentuj ten artykuł