Zaloguj się do konta

Wędkowanie na dzikich wodach

7kwietnia wybrałem się na spacer nad hektarowy staw lecz żaden hodowlany czy poddany szczególnej opiece jest to zwykły staw prywatny. W XX wieku mój dziadek i pradziadek wydobywali z tego dołu torf. Wracając do tematu,niedziela był to drugi dzień ocieplenia i lody zaczeły puszczać,północna część jak widzimy po zdjęciach wolna od lodu a wraz z tym co mnie bardzo zaszokowało piękne łąki rogatka i innej roślinności mniej mi znanej.Nijaka łąka rozciągała się na całej powierzchni nie pokrytej lodem coś pięknego.Lecz trochę niepokojące bo tu jeszcze temperatury nie przekraczające 10stopni a już tak rozwinęła się roślinność.

Jako łowisko jest to bardzo fajny akwen gdyż można się tu spotkać z tzw przez moją rodzinę i wielu ludzi bączki.. jest to karłowata forma karasia srebrzystego rozmnażającego się na potegę. Również pływa tu karaś złocisty lecz jest go mniej.Trzy,cztero dniowe nęcenie kukurydzą obfituje ciągłymi braniami karasi (dłoniaki) z reguły lecz różnego kalibru od małych do tych większych które ładnie walczą jak każda ryba przecież. :)
Lin jest to kolejna ryba która występuje/występowała nie wiem czy pływa jeszcze.
Okoń został tu wpuszczony wiosną 200. już nie wiem dokładnie lecz jesienią w tej samej ilości został odłowiony siecią (było to jakieś 40sztuk). Były to rybki wielkości między 5cm a 8cm a odłowione miały jakieś 25cm.Szczupak występuje tu w dość ładnym stadzie,dwa lata temu na spining od lipca do października złowiłem ich jakieś 25sztuk lecz wypuszczałem raczej wszystki zabrałem może 6sztuk.
Woda jest tak klarowna, że widać do metra ładnie wszystko.Dno strasznie muliste. Staw i wszystkie wody w mojej okolicy także Gopło jest zagrożone przez kopalnię odkrywkową tomisławice. Skutkiem kopalni odkrywkowych już jest stepowienie wielkopolski a kujawy są następne w kolejce. Kolejny wpis poświecę przybliżeniu problemu kopalni odkrywkowych i ich tragicznych skutków na środowisko. Liczę na komentarze.:)

Opinie (3)

użytkownik

Fajny stawik. Obok mojego łowiska też jest bardzo podobny, prywatny staw. Raczej 0 zainteresowania się nim ze strony właściciela, także wszyscy którzy mają taką ochotę chodzą tam i wędkują. Też mnóstwo rogatka i takie małe liście podobne do grążeli. Drapieżnika się jeszcze jakoś da upolować tam ale tych pięknych linów i karasi które tam pływają na wędkę ciężko złowić bo praktycznie nie ma gdzie rzucić, są może z 2 miejsca do których jest dojście :) ***** za wpis i pozdrawiam :) [2013-04-12 16:19]

olszes16

Gdzie to jest? ;) [2013-04-14 17:39]

Mario18

Niestety takiej informacji nie otrzymasz ;) wybacz. [2013-04-18 15:45]

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze Internautów.

Czytaj więcej

Wędkarska psychoza

Chyba każdy z nas, a na pewno większość w okresie pełnej aktywności r…