Wędzony miętus - wędzenie ryb

/ 17 komentarzy / 6 zdjęć


Wczoraj wędziłem wędliny na Święta, a wcześniej naszła mnie myśl, aby uwędzić miętusy z jesiennych połowów, które leżą w zamrażarce i wreszcie trzeba je jakoś przyrządzić do zjedzenia.
Jak pomyślałem tak i zrobiłem:
Miętusy dzień wcześniej rozmroziłem. Wymyłem i położyłem aby obciekły z wody w durszlaku.
Następnie posoliłem, popieprzyłem i skropiłem cytryną w misce i odłożyłem do lodówki prawie na dobę aby przeszły przyprawami.
Rano rozpaliłem pod wędzarnią. Rybki wyjąłem z lodówki i wylałem z miski pozostałość po przyprawach. Wlałem do ryb odrobinę oleju i wymieszałem. Włożyłem rybki do nagrzanej wędzarni.
Podpalałem około 1 godziny, a że musiałem wyjechać pozostawiłam je w wędzarni aby doszły i wystygły.
Gdy przyjechałem rybki były uwędzone, ale na mój gust to za bardzo je wysuszyłem za bardzo odparowały.
Są bardzo dobre ale myślę że gdybam je pilnował i wyjął po uwędzeniu to były by o wiele lepsze.
Dołączyłem kilka zdjęć. Pozdrawiam i życzę Wesołych Świąt.

 


4.7
Oceń
(16 głosów)

 

Wędzony miętus - wędzenie ryb - opinie i komentarze

pstrag222pstrag222
-1
Pomysł zacny przecież to rarytas nie ryba... Szkoda , ze tak szybko minoł okres ich połowu aby do marca (2014-12-21 22:52)
grisza-78grisza-78
-1
Absolutnie nie mam nic do autora. Nie mam też pretensji do ludzi, którzy zabierają ryby i je jedzą. Jednak w dobie C&R, kiedy większość myślących ludzi stara się wpajać innym, że aby zachować rybostan naszych wód, trzeba jak najwięcej ryb wypuszczać, chronić je ile się tylko da, artykuł z rybim mięsem na stronie potężnego portalu, jest co najmniej nietrafiony. Jeszcze raz powtarzam, że nie mam pretensji do autora i innych, którzy ryby jedzą, ale dla mnie osobiście milej czytałoby się artykuł o łowieniu miętusa, niż o spożywaniu. Szkoda. (2014-12-22 11:59)
pstrag222pstrag222
+1
Widocznie nigdy nie kosztowałeś tej rybki:) Ehhh ludzie ludzie..... (2014-12-22 14:19)
groniargroniar
+1
Tak myślałem że niektórym kolegom to że wędzę ryby i spożywam nie będzie się podobać . Ale z ręką na sercu 3 x więcej wypościłem a te się na pewno rozmnożą. Chciałem pokazać tylko że w ten sposób też można przygotować do spożycia miętusa. Pozdrawiam i życzę Wesołych Świat. (2014-12-22 14:34)
grisza-78grisza-78
-1
Tu nie chodzi o to, że mi się nie podoba, że pan spożywa mięso ryb. Ja wiem, że ono jest zdrowe i smaczne. Mi bardziej zależy, aby tu na portalu promowano innego rodzaju wpisy, a te typowo kulinarne moim skromnym zdaniem powinny być w jakimś specjalnym pokoju, przeznaczonym dla smakoszów. Tym bardziej teraz, kiedy zbliżają się Święta, wpisów o rybich daniach będzie coraz więcej, a mnie osobiście lepiej czyta się o technikach połowu, przynętach czy wędkarskich wyprawach, a nie o kuchni. Jeszcze raz zaznaczam, że nie mam do pana pretensji o ten artykuł i każdy następny n/t dań z ryb będę komentował podobnie. W końcu jesteśmy na wedkuje.pl a nie na spożywamrybę.pl ;) (2014-12-22 17:09)
troctroc
-1
Miętusik, do tego wędzony a na dodatek własnoręcznie złowiony- mniam, mniam. Przepadam za wędzonym karpiem, leszczem - o sielawie nawet nie wspomnę. Podrawiam i ***** pozostawiam. (2014-12-22 17:47)
pstrag222pstrag222
+1
grisza-78 powiedz mi czy na portalach myśliwskich nie ma takowych rozmów o daniach ??? Nie każdy wyznaje wspaniałomyślna ideologie C&R Zresztą 75% tych krzykaczy to kłusole. A każdy ma prawo zabierac ryby zgodnie z limitami i wymiarami. I nikomu nic do tego. Sam zabieram te które lubie i bedę zabierać Bo uwielbiam własnorecznie złowione i przyrządzone ryby. A nie chłam ze stawów i sklepów (2014-12-22 18:23)
grisza-78grisza-78
-1
Dlatego napisałem powyżej, że powinien być osobny pokój dla wątków poświęconych sprawom kulinarnym ;) Jeszcze raz powtarzam, że do autora wpisu pretensji nawet minimalnych nie mam. Z drugiej strony uważam i będę się tego trzymał, że zabieranie ryb i ich jedzenie nie wpływa dobrze na przyszłość naszych wód i nie rokuje niczego dobrego. Da się przeżyć bez jedzenia ryb, uwierz mi Jakub. Sam jadłem masę ryb i jem je sporadycznie do dzisiaj, ale potrzeba było czasu, żeby zrozumieć wiele spraw po drodze. PZW nie bardzo pomoże nam w uatrakcyjnianiu naszych łowisk, rybacy i kłusole też nie pomogą, więc zostaliśmy my - wędkarze. Nie jestem krzykaczem, nie jestem fanatykiem C&R, ale gdyby zrezygnować z jedzenia ryb co weekend i jeść je co drugi weekend, będzie to piękna sprawa. Ciężko to zrozumieć starszemu pokoleniu wędkarzy, którzy przeżyli system totalitarny, kiedy w sklepach nie było NIC, więc poszło się nad rzekę, w godzinę złowiło 20 ryb i była pyszna kolacja. Te czasy minęły bezpowrotnie. Przyszłość naszych wód zależy w wielkim stopniu od nas samych. Warto się zastanowić. (2014-12-22 23:03)
groniargroniar
+1
Przepraszam ale przecież ja napisałem w blogu dla smakoszy czyli przepisy kulinarne z ryb i tu kolega grisza -78 nie musi zaglądać.Pozdrawiam (2014-12-22 23:07)
pstrag222pstrag222
-1
Ehh... widzisz ja nie narzekam , ze nie ma ryb bo sa..trzeba poprostu sie starac i wedkowac I wiedzieć ile zabrać ..... Bo to nie chodzi o to ze zabieram bo biorą tylko o to aby posiadac rozsadek ... (2014-12-23 17:02)
użytkownik32263użytkownik32263
-1
Grzesiu ma rację, artykuły o przyrządzaniu ryb nie powinny znajdować się stronie głównej. Lecz to nie wina Autora a Redakcji. Natomiast sam wpis bardzo mi się podoba i może nawet kiedyś z niego skorzystam bo miętki jest bardzo smaczny. No i jest rybą przy której C&R jest wręcz bezsensu. Bo raz że ów gatunek praktycznie nie walczy a dwa jak łyknie głęboko, co bardzo często się zdarza gdyż gro brań jest prawie niewidocznych i żarta to ryba, niestety nadaje się tylko dania mu w łeb. A swoją drogą wolę zjeść rybę własnoręcznie złowioną niż sklepową. Bo smaczniejsza, lepsza i zdrowsza. Nawet na dzisiejszy obiadek wcinałem swojego sandaczyka i jutro na Wigilię będzie poprawka:-) (2014-12-23 19:58)
zbyszek73zbyszek73
-1
mnie to już w k''''''a te gadanie złów i wypuść (2014-12-24 09:27)
zbyszek73zbyszek73
-1
wystarczy trzymać się regulaminu i nie wyzywać innych od mięsiarzy (2014-12-24 09:44)
kabankaban
-1
Przeczytałem wszystkie komentarze i jak dla mnie nie ma co wszczynać nikomu nie potrzebnych dyskusji a "spiąć" się lubię. Jeżeli "woda" jest zasobna i na to pozwala to czemu nie zabrać coś od czasu do czasu mając na uwadze zdrowy rozsądek. Miętusa nie jadłem i nie złowiłem ale jeżeli się trafi to kto wie czy nie przegram z łakomstwem. (2014-12-24 13:02)
użytkownik32263użytkownik32263
+1
Grzesiu @kaban miętki naprawdę pyszny a wątróbeczka...ach palce lizać:-) Polecam. A teraz czas szykować do Wigilii więc wszystkim życzę zdrowych, wesołych i pogodnych Świąt:-) (2014-12-24 14:45)
tonyrebeliant1tonyrebeliant1
-1
Ja też miętusy zjadam i wcale się tego nie wstydzę. Praktyczynie nikt ich tutaj nie łowi . Mnie się wydaje,że jadąc na ryby w celu nakarmienia rodziny, czynię wodzie mniej zła niż ten który łapie i wypuszcza dla własnej przyjemności. Ja jadę na miętusa łowię 3 sztuki i zjeżdżam na bazę,bo 5kg Rybek starcza mi na tydzień.czasami wypad na ryby trwa godzinę. Nikt powtarzam, tej ryby w Szwecji nie łowi,przynajmniej koło mnie (2015-11-29 10:45)
SithSith
0
Grisza, jestem zagorzałym, ortodoksyjnym rzecznikiem wypuszczania złowionych ryb, czemu dałem wyraz niejednokrotnie i tym samym naraziłem się wielu kolegom, ale bez przesady, przecież miętusa można kupić w dobrych sklepach rybnych i sobie go przyrządzić jak "ktosechce". Więc krytykowanie Groniara za ten artykuł jest nie na miejscu. Jadam ryby, lubię ryby i nie mam zamiaru zrezygnować z ich spożywania. Staszku, świetny wpis, ode mnie *****, aż mi ślinka pociekła... ;-) (2015-11-29 11:19)

skomentuj ten artykuł