Wigilijne karpie odzyskały wolność

/ 76 komentarzy / 6 zdjęć


Bardzo przykro oglądać w mediach dialogi na temat naszej tradycji, tj. rzeź karpi w Wigilię, dlatego ja i moi koledzy społecznicy z Koła Miejskiego Nr 1 w Płocku postanowiliśmy co roku kupować po karpiu (ok. 2.3 kg) i zwracać im wolność, wpuszczając do jezior w ten świąteczny dzień. Sami w ten wieczór jadamy z rodzinami śledzie w słoikach. Ponoć w noc wigilijną wszystkie stworzenia mówią ludzkim głosem - uważamy, że nasze wypuszczone karpie również przemówią do innych ryb, że są jeszcze wędkarze, którzy na co dzień uważają to za sport i pasję lecz również ratują ryby z pod noża i młotka.


Wszystkim życzymy szczęśliwego Nowego Roku oraz wytrwałości w pracach codziennych.

Jurek Suchodolski

 


4.2
Oceń
(68 głosów)

 

Wigilijne karpie odzyskały wolność - opinie i komentarze

rysiek38rysiek38
0
jest to pewna alternatywa choc moim zdaniem nie do konca.takie ryby morskie w sloju zanim tam sie znajda tez niemaja wesolego konca-najpierw kilka godzin lub dni w sieci potem skrzynki i powolne duszenie sie(na kutrze nikt sie nie bawi w humanitarne zabijanie)...sam jak wiekszosc gatunku ludzkiego tez jestem drapieznikiem i jem czasem ryby ale tylko osobiscie zlowione i natychmiast usmiercone-na wigilie mialem szczupaczka..sklep odpada-pozdrawiam (2008-12-27 21:40)
marianmc2marianmc2
0
Jurku bardzo fajne podejście do sprawy. Napisałem artykuł poruszający niehumanitarne traktowanie karpi przed świętami i miałem nadzieję, że ktoś to poprze. To co zrobiłeś Ty i Twoi koledzy to piękna sprawa. Popieram w zupełności i sam chyba zacznę tak postępować i namawiać innych do takiego zachowania. Możliwe, że będzie to temat jakiegoś mojego artykułu. Pozdrawiam i wszystkiego dobrego. (2008-12-28 20:12)
t12tomt12tom
0
Jurku. Gratuluję idei. Ale czy robicie dobrze? Karpie ze sklepów są magazynowane w fatalny sposób. Często przenoszą różne choroby i pasożyty, więc wypuszczając je do środowiska naturalnego, możecie w szczytnym celu zrobić krecią robotę. Niestety nie poprę tej inicjatywy i uważam ją za nieodpowiedzialną i głupią. Z całym szacunkiem dla Ciebie. Tomek (2008-12-29 10:53)
peterlolopeterlolo
0
Dobry pomysł,ale czy ryby dadzą sobie rade w nowym środowisku?Te ryby przechodzą naprawde wielką męczarnie.Zima jest okresem bardzo trudnym w poszukiwaniem pożywienia.Ale idea jest bardzo dobra,niech przeżyje chociaż połowa wypuszczonych ryb.Pozdrawiam. (2008-12-29 12:48)
użytkownik4286użytkownik4286
0
Witam .. popieram kolegę Tomka .Idea dobra ale ??? Po pierwsze karp który prosto ze stawu hodowlanego trafił do wanny w markecie po wypuszczeniu go do lodowatej ,dzikiej wody ma nikłe szanse na znalezienie pokarmu .Po drugie ,każdy karp wpuszczany do naturalnych wód ,powinien być zbadany przez ichtiologów pod kątem roznoszenia drobnoustrojów i chorób.W najczarniejszym scenariuszu może się zdarzyć ,że ledwie jeden karpik wpuszczony (w dobrej wierze )do małego bez dopływowego zbiornika ,może przenieść tam jakiegoś wirusa i zarazić całą populację ryb .Skutki tego mogą być widoczne wiosną -to oczywiście najczarniejszy scenariusz :-( pozdrawiam Piotr (2008-12-29 14:13)
mucha_25mucha_25
0
Idea bardzo dobra, ale czy Karp nie jest obcym gatunkiem?? (2008-12-29 14:58)
domindomin
0
Tez się zgodze, że pomysł dobry pod względem samych karpi, które są "po przejściach" ale .... to jest niezgodne z prawem, dlaczego to chyba wiadomo, gatunek obcy, choroby, pasożyty, eutrofizacja wód itp. Może lepiej wypuszczać je do zbiorników zamkniętych, gdzie pływają już karpie tj. kolega Jurek niż np. do rzeki.
Druga sprawa to czy one przeżyją w tych nowych warunkach ... myślę, że większość tak, w końcu to silna ryba.

Pozdrawiam (2008-12-29 15:38)
SaNdAcZ ><\\\\*>SaNdAcZ ><\\\\*>
0
Jak najbardziej jestem za wypuszczaniem złowionych ryb, ale wpuszczanie do wód otwartych obcych gatunków naszej ichtiofaunie (karp jest gatunkiem obcym) to głupota. Takim zachowaniem robicie wiecej złego niz dobrego. Dodatkowo jesli któś skopiuje te zdjecia i bedzie chciał wam narobić syfu to wam może go narobić. Dokonaliście bezprawnego zarybienia obcym gatunkiem to podlega pod paragraf. Generalnie zarybienia trzeba zostawić ludziom którzy sie na tym znają. Samemu mimo, ze przyświecał Panu szczytny cel zrobił Pan więcej złego niż dobrego. Zdecydowanie nie popieram takich zachowan. (2008-12-29 15:38)
SzalonaSzalona
0
Się czepili biednego Pana Jurka:) Już plag egipskich się dopatrują. Moim zdaniem idea godna do naśladowania - mimo wszytko. Tak,czy siak ludzie ( nawet nie wędkarze) w Wigilię darują karpiom życie i jakiś odsetek z nich trafi do Naszych stawów i jeziorek. Osobiście znam 2 stawy zarybiane w ten sposób przez ludzi i o ile nie będzie przyduchy to ryba ma szansę przeżyć zimę. Sądzę,że w takich masowych hodowlach karpie są faszerowane antybiotykami lub innym świństwem w celu zmiejszenia zachorowalności. Mało prawdopodobne aby karpie,które mają trafiać na Nasze stoły miały mieć pasożyty albo inne świństwa i drobnoustroje. Logiczne jest także eliminowanie chorób szkodliwych dla ryb - aby zmniejszyć ich śmiertelność w hodowli. Problemem jest tylko przepuszczanie takiego karpia. Jak wiadomo temperatura i ph wody znacznie różni się chociażby w wannie i akwenie docelowym. Ryby powinno się przepuszczać na tzw. dolewkę. Stopniowo dolewać wody z akwenu, w miedzyczasie robiąć przerwy na przyzwyczajenie się rybiego organizmów w nowych warunkach. Tak należy postępować do czasu,gdy temperatura wody będzie zbliżona do tej docelowej. Ryba wtedy nie dostanie szoku i ma większe szanse na przetrwanie. Problemem niestety jest czas- taka czynność powinna trwać 30 minut minimum ( w przypadku malych ryb),a przecież można zdążyć zmarznąć. Drugim czynnikiem jest rozmiar ryby - dolewke trzeba robić w dużym wiadrze - zeby duze ciało karpia zdazylo sie rownomiernie , powoli ochlodzić i zeby przez ten czas karpisko nie zdechlo. Jesli chodzi o skazenia bakteriami to bardziej obawiałabym się okolicznej ludności,która do wielu akwenów ( przewaznie nocami) wlewa ciurkami swoje szambo... Znam 2 zbiorniki,które są regularnie od kilku , kilkunastu lat (nie w dużych ilościach) zarybiane świątecznymi karpiami. O dziwo ryby przeżywają i dostarczają wędkarzom co rok mnóstwa emocji. Znam też pewnien zbiornik należący do PZW w OM,który zarybiany jest karpiami ( 1-3 kg) pochodzącymi właśnie z takich masowych hodowli. Są one wpuszczane w naprawdę złej kondycji ( ciała mają pokaleczone) ,a w polączeniu w dużą presją wędkarską ( przeważnie zaraz po wpuszczeniu) sądzę,że do następnego sezonu przeżywa 1/3,ale nie słyszałam także tam aby jakieś ryby dostały choróbska,albo padały same z siebie. Pozdrawiam (2008-12-29 15:44)
SzalonaSzalona
0
Chyba nikt nie mówił tu o wodach otwartych? A co do kwestii prawnej to nie mam nic do gadania:) Czasami człowiek postępuje niezgodnie z prawem,ale w dobrej wierze. Np. przepuszczając ryby z umierającego zbiornika do nowego i to np. niewymiarowe linki po 20 cm. Niby ratuje się życie rybom,które nie mają szansy na przeżycie,no ale przecież niezgodnie z prawem... I być tu mądrym... Na szczęście każdy ma swój rozum i sam potrafi ocenić co jest dobre,a co jest be;) (2008-12-29 15:54)
lobo.pllobo.pl
0
Szanowni koledzy i koleżanki, według mnie to po prostu był gest szacunku dla ryb, i szykanowanie pana Jurka jakoby był na bakier z prawem jest nie zasadne. Kolega SANDACZ się rozpędził w swojej krytyce, ponieważ karp nie jest gatunkiem obcym w naszym środowisku ( już blisko 1000 lat gości w naszych wodach ), tylko ludzie o nikłej wiedzy w naszym rządzie chcą go wciągnąć na tą listę. Jeszcze jedno - wpuszczenie jednego karpia nie podlega tezie zarybienia. Zima dopiero się zaczęła a już z nudów piszemy głupoty, strach pomyśleć co będziemy czytać w marcu. Pozdrawiam i życzę więcej optymizmu. (2008-12-29 16:28)
karlolm135karlolm135
0
Jest to dobry sposób aby utrzymać karpie przy życiu ale przecież musiało by to zrobić dużo więcej wędkarzy niż parę bo przecież jedna jaskółka wiosny nie czyni . Pozdrawiam wszystkich (2008-12-29 16:42)
StachuStachu
0
Bardzo szlachetna i godna naśladowania inicjatywa. Obce gatunki? Sranie w banie! Już kiedyś porównałem karpia do kartofla, który przyjął się wieki temu w naszym środowisku, tradycji i ...żołądkach.
pozdrawiam karpiarzy (2008-12-29 17:36)
użytkownik2569użytkownik2569
0
moi drodzy może to i słuszna idea ale, no właśnie. Narzekamy na kłusoli i inny element, i proszę sie nie gniewać ale takimi czynami na pewno nie pomożecie środowisku, te ryby na pewno nie zostały zbadane pod kontem zarybieniowym, jak już nie którzy wspomnieli a jestem w 100% pewien bo pracowałem na stawach rybnych i wiem jak to sie odbywa. Czytałem także o przenoszeniu ryb z jednej wody do drugiej uważam to za nie właściwe. Po za tym jeśli się nie mylę karp jest zaliczany do ryb obcych i jako takim nie można zarybiać otwartych wód w naszym kraju. (2008-12-29 17:49)
użytkownik753użytkownik753
0
Króciutko, w formie podsumowania. "Szalona" napisała kawał dobrego tekstu -jestem akwarystą i daję 5+ za przedstawienie sposobu obchodzenia się z przepuszczaną rybą. "SANDACZ" uległ niczym nie popartym emocjom. "lobo.pl" zaktualizuj swoją wiedzę bo nóż się w kieszeni otwiera na Twoje 1000-letnie karpie a kartofel kolego to z tego co mi wiadomo nie występuje naturalnie w naszych lasach i na polanach tylko hodowany jest przez rolników i faszerowany chemią co by pięknie prezentował się na targu. "jurek" pomysł świetny ale zbyt dużo tu "ale". Proponuję w sposób bardziej precyzyjny wyrażać się o swoich inicjatywach bo jeżeli rzeczywiście Wasze "świąteczne karpie" trafiają do wody otwartej to osobiście Wam dokopię. Na koniec zapraszam na stronę swojego Koła: www.pzwsandomierz.wedkuje.pl. Pozdrawiam wszystkich cieplutko! (2008-12-29 18:07)
ekooloekoolo
0
W zupełności zgadzam się z opinią sandacza.W naszych wodach rególowaniem rybostanu ,powinny zajmować się osoby kompetentne,czyli ichtiolodzy.(nie będę nawiązywał do regulaminu,bo każdy powinien go znać.)I nie ma tu mowy o żadnych sentymentach,bo można narobić więcej bałaganu niż dobrego.Przykładem może być np.wypuszczenie piranii w zbiorniku Jelcz Laskowice.Moim subiektywnym co prawda zdaniem(nie każdy musi się z tym zgodzić)Karp chodowlany jest rybą konsumpcyjną.Oczywiście zgadzam sie z tym,że zanim trafi na nasze stoły, niech ma to "minimum wody i tlenu",bo nie zasłużył na warunki w jakich obecnie jest nam sprzedawany np.w marketach. (2008-12-29 19:39)
jurekjurek
0
Panowie zgadzam się z tym że karp z natury nie powinien występować w rzekach-----ale co Wy na to że operat rybacki zaaprobował zarybianie karpiem Wisły ( SAM W TYM UCZESTNICZYŁEM ) Wisła do Włocławka to ogromny Zbiornik Zaporowy.........i co dają przykład z góry...moim zdaniem powinno tam wziąć się za porządek. Na czele Naszego Stowarzyszenia stoi człowiek który po obaleniu komunizmu w Polsce w 1989 --do tej daty nie miał nic wspólnego z WĘDKARSTWEM. ...Tak to Eugeniusz Grabowski--były Generał Milicji--i ciągnie już 5 kadencję i może być na 6 również . Wielu z Was nie wie wszystkiego co tam na górze się dzieje....horror........pozdrawiam serdecznie wszystkich w szczególności Szaloną...Jurek. (2008-12-29 20:11)
lobo.pllobo.pl
0
A to link do kolegi pyńka żeby opanował swój nóż w kieszeni, jeszcze sobie krzywdę zrobisz :))) http://muzeumkarpia.eco.pl/muzeum.php?view=page2_1 (2008-12-29 20:55)
lukas281lukas281
0
heheh żenada .Karp nie jest ryba Polską więc nie powinna byc wpuszczana do naszych wód z wiadomych powodów.Ale inicjatywe pana JUrasa szanuje .....chodz nie do końca,,,,, (2008-12-29 21:17)
użytkownik753użytkownik753
0
Chyba się z kolegą "lobo.pl" nie zrozumiałem, zatem dziękując za świetną lekturę zamieszczam cytat z zaproponowanego opracowania: "Nie posiadamy wiadomości kto sprowadził i upowszechnił hodowlę karpi na ziemiach Polskich, mamy natomiast pewne informacje co do tego kiedy zaczęto budować stawy rybne i kiedy rozpoczęła się planowa gospodarka stawowa. W Polsce planowy chów udomowionego karpia lustrzenia zapoczątkowano co najmniej w połowie XII wieku. Wzmianki dotyczące hodowli karpia znajdujemy min. w opracowaniach źródłowych Stanisława Krzyżanowskiego i Bolesława Ulanowskiego a także w rękopisie kapituły katedry krakowskiej z 1450 roku."; z podkreśleniem na pierwsze zdanie!!! (2008-12-29 21:24)
SzalonaSzalona
0
Karp niby taki obcy i niepotrzebny,a w rzekach ma już swój wymiar ochronny:P:P Precz z dyskryminacją karpii!!!;) (2008-12-29 21:39)
SzalonaSzalona
0
Karpi rzecz jasna:P (2008-12-29 21:39)
BopBop
0
jeśli już karpie pływają w wodach PZW to niech sobie pływają ale zarybiać nimi nie powinno się, a wymiar ochronny powinni zdjąć. takie moje zdanie. :) (2008-12-29 22:30)
BopBop
0
hehe co do tego paragrafu to chyba jakaś przesada. nieraz oglądałem w telexpresie jak ekolodzy wypuszczali karpie do jakiegoś jeziorka czy rzeki.
(2008-12-29 23:13)
użytkownik4286użytkownik4286
0
Nikt nie wpadł na pomysł żeby karpia poprostu nie kupować .Komu zależy na losie tej ryby nie powinien jej kupować w ten sposób hodowcy w przyszłym roku pomniejszą ilość tej ryby.Zarybienie obcymi gatunkami jak najbardziej naganne w dodatku karpiem ,stawy hodowlane jak najbardziej ale nie otwarte wody zwłaszcza rzeki .Na całym świecie od dawna wiadomo jakie ta ryba potrafi poczynić szkody ale to osobny temat . (2008-12-29 23:31)
wędkarstwo moja pasjawędkarstwo moja pasja
0
bardzo fajna inicjatywa popieram wypuszczanie rybek zawsze jade na ryby a nie po ryby i tego się będe trzymał jak zaczynałem wędkować zadałem sobie pytanie czy jestem wędkarzem z prawdziwego zdarzenia czy jestem wędkarzem ale będe zabierał ryby do domu będe śmiecił na łowiskach itp ale jednak poszłem na lepszą strone (2008-12-29 23:39)
yrtsoyrtso
0
Do wszystkich!!!
Karpik został wpuszczony do zbiornika zamkniętego!!!
Szczęśliwego i Rybnego Nowego Roku!!! życzy "yrtso" (2008-12-30 00:33)
puszekpuszek
0
Jurtku to fainie ale myśle że więcej dało by się uratować rybek gdybyśmyzamiast jednego wypuszczonego karpika , w mrożne zimy wycinali systematycznie przeręble na wodach będących w naszym rejonie a zimą glęboko zamarzają tam ginie mnustwo narybku iwiekszych sztuk (2008-12-30 10:01)
robson1robson1
0
Witam wszystkich.
Pomysł wypuszczenia karpia w wigilię,jest jakimś fajnym gestem,tak jak darowanie zycia indykowi przez Prezydenta Stanów Zjednoczonych.
Nieststy inną kwestia jest nasza tradycja jedzenia karpia,która sięga ( mogę się mylić) chyba 13-go wieku.Kazdy powinien w tym wzgledzie postepowac jak uważa i moim zdaniem nie mozna tu komus narzucać,żeby tego karpia w wigilię nie jadł.Nie możemy popadac z jednej skrajności w drugą.Wiadomo jaką ważna rolę w naszej diecie stanowią ryby,których jemy stanowczo za mało ( opinia polskich lekarzy dietetyków)
Są ryby specjalnie hodowane,na potrzeby konsumenta i te moim zdaniem bez wstydu powinnismy spozywac,taka rybą w polskich warunkach jest karp.
Pomijam juz aspekt,gospodarczy, biznesowy,jednak gro ludzi pracuje,przy hodowli,i handlu ta rybą,co by sie stało gdyby spozycie karpia drastycznie zmalało,powiększyło by to niestety bezrobocie w polsce,a w dobie kryzysu gospodarczego tym bardziej nie jet to wskazane..Dlatego jesli ktoś nie lubi jeść karpi czy innych ryb to niech w swoich postach,nie namawia do tego innych.
Inną sprawą jest wpuszczanie na masową skalę, karpi do naszych wód.Karp nie jest nasza rybą "rodzimą",i niepowinna znaleśc sie w dzikich otwarych zbiornikach.
Sprawa aklimatyzacji karpia wpuszczonego do danego zbiornika,zmiana ph wody,jej kwasowości,składu chemicznego,róznica temperatury wody etc.to” inna para kaloszy.”Szczególnie przy wpuszczaniu dużych osobników może być z tym problem,i ryba po jakims czasie może zacząć chorować.Pisze to jako wieloletni akwarysta.
Pozdrawiam

(2008-12-30 10:12)
StachuStachu
0
Szanowni dyskutanci!
Czepcie się lepiej czebaczka amurskiego, babek i innego dziadostwa, bo to jest według mnie prawdziwy problem. Dajcie karpionowi spokój, bo to bardzo wdzięczna i sympatyczna ryba. Te wpuszczane przez Jurka nie dożyją następnego sezonu, bo wyłapią je "etyczni" zanim zdążą się na dobre zaaklimatyzować.
Idąc tym tokiem myślenia, to może cofnijcie się do epoki lodowcowej i ustalcie: które stwory są nasze, a które obce.
Pyńku drogi! Dziwny z Ciebie karpiarz. Myślałem, że komu jak komu, ale Wam to chyba powinno zależeć, abyście mieli na co polować podczas tych niezrozumiałych dla mnie do końca zasiadek. Każdy ma swojego [ pi ]ca, którego należy pielęgnować. Mnie jako wędkarza rajcują inne historie, ale do karpiarzy staram sie podchodzić ze zrozumieniem podobnym do tego, jakim obdarzają nas ludzie niezarażeni naszą pasją. Zamiast szukać kwadratowych jajec, chwyćcie lepiej za spinningi i godnie pożegnajcie odchodzący sezon, a zamiast straszyć nas chorobami weźcie po worku i przynieście znad wody trochę śmieci, zanim przykryje je śnieg, bo wiosną, jak woda przybierze, to będzie już po ptakach. Myślę, że będzie to lepszy uczynek, niż dywagacje na temat zarybiania karpiem.
pozdrawiam wszystkich (2008-12-30 11:36)
robson1robson1
0
Witam.
Męczy mnie juz,czytanie postów,w których to, niektórzy wędkarze pouczają innych,co mają robić lub co maja pisać...... (2008-12-30 12:33)
SzalonaSzalona
0
To nie czytaj;):P:P (2008-12-30 12:43)
robson1robson1
0
Chciałbym nie czytać,ale jakoś nie moge sie oprzeć....... (2008-12-30 12:45)
użytkownik753użytkownik753
0
Pozostając w świetle moich poprzednich wypowiedzi, pragnę odpowiedzieć "Stachowi". Kolego sympatyczny, jeśli chodzi o karpiowanie; Zależy mi aby mieć co połowić ale jeszcze bardziej zależy mi na harmonii w naszej przyrodzie. Znając ilość profesjonalnych karpiowych łowisk (mam tu na myśli wyłącznie wody zamknięte i zbiorniki stworzone przez człowieka, notabene nie popieram zaporówek ograniczających wędrówki ryb łososiowatych), nie zdąże do końca życia wszystkiego obłowić. I to tyle o Karpiach bo widzę, że tu jeden mądrzejszy od drugiego a nie lubię się sprzeczać. A ponieważ słynę z obiektywności, podpisuję się wszystkimi swoimi członkami, w których zdołam utrzymać pióro, pod Twoim nawołaniem do sprzątania brzegów nad naszymi wodami -nad Sandomierską Wisłą to już prawie wysypisko śmieci. Nie chwaląc się, każde wędkowanie zaczynam od porządków na łowisku i zawsze zabieram ze sobą worki na śmieci... (2008-12-30 13:20)
użytkownik2569użytkownik2569
0
Mam pomysł, zacznijmy wpuszczać co się tylko da do naszych wód, po cholerę nam prawo ci co je stworzyli i tak guzik wiedzą to my mamy racje. Proponuje zebrać się jeszcze przed sylwestrem i na Milicz Panowie rozp..... to zagłębi karpiowe, i wystosujmy apel do akwarystów, nasze ryby są takie szare i nijakie wpuście gupiki, skalary, itd. Idźmy dalej wytnijmy drzewa bo przeszkadzają wędkowaniu po co nam zezwolenia opinie itp, przecież nikt nie wie lepiej co jest nam wędkarzom potrzebne do życia. Tak poważnie to prawo jest prawem, byle jakie ale jest. (2008-12-30 13:23)
użytkownik753użytkownik753
0
A! I jeszcze jedno, Kolego "Stachu". Nie jestem ograniczonym wędkarzem, skupiającym się jedynie na karpiowaniu, do którego podchodzisz z "takim" zrozumieniem. Otóż każdej wiosny uganiam się za pstrągami a i wiślanym leszczykiem nie pogardzę stosując różne metody gruntowe. W tym roku spróbowałem także łowić na bat i również tę metodę wspieram swoim błogosławieństwem ;) A na przyszłość możesz mi życzyć połowów morskich... (2008-12-30 13:30)
StachuStachu
0
Spielberg!
Zamiast ślęczeć przed komputerem, możesz zawsze kupić kolejnego karpia i nakręcić następny triller. Wypuścisz go do Warty ( jak ostatnio) i bohater Twojego poprzedniego horroru będzie miał towarzystwo. Twoje Robert wywody naukowe nie robią na mnie wrażenia, bo wiedzę o rybach mam z pewnością większą niż Ty. Poza akwarystyką (hoduję rybki odkąd pamiętam), a która nijak nie przekłada się na warunki naturalne, jestem stawiarzem z kilkunastoletnim stażem. Podłączyłem się do dyskusji, bo nie mogłem już patrzeć, jak wasze szlachetne grono wypyszcza się na tematy, o których niektórzy mają blade pojęcie. Z moich obserwacji mogę śmiało to towarzystwo podzielić na praktyków i gawędziarzy, do których i Ciebie zaliczam. Ludzie, którzy mają pojęcie o temacie odpuszczają sobie prowadzące donikąd dyskusje. Jak lubisz sobie pogadać, to może rzuć jakiś temat na forum, bo takie podłączanie się pod tekstami i prawienie przez Ciebie morałów innym staje się nudne. Zamykam sklep, bo nic się nie dzieje i jadę nad Wisłę. Jak coś złapię, to dam Wam znać, ale wiem na pewno, że nie wrócę z pustymi rękami - przytargam na osiedle woreczek śmieci... Pyniu drogi! Życzę Ci, abyś się chłopaku rozwijał, aż do osiągnięcia doskonałości. Powodzenia na morzu! Niech Was fart nie opuszcza w Nowym Roku. (2008-12-30 14:20)
506058557506058557
0
Cel szczytny ale budzi wiele watpliwosci. Co gorsze nikt tu do konca niema racij. Puki co proponuje na Wigilje zielony groszek. (2008-12-30 14:38)
BopBop
0
hehe gupiki. mnożą się jak głupie może wtedy będzie więcej ryb w naszych łowiskach. a ja tak z innego kalibru proponuje wpuszczenie jakis aligatorów, anakondy, zawsze jakas alternartywa siłowego połowu :D oczywiście żartuje (2008-12-30 15:09)
użytkownik3869użytkownik3869
0
Witam popieram calkowicie i ciesze sie z twojego postepowania od przyszlego roku mozesz byc pewny ze zrobie tak samo pozdrawiam (2008-12-30 16:25)
użytkownik5460użytkownik5460
0
o ho ho!!! jaki gwar jaki tumult !!!!! mnie tu niebyło? nie jestem zwolennikiem kupowania i wypuszczania gdzie popadnie (napewno kumplowi do stawu za jego zgodą)nie jestem też przeciw ale mądrze to róbcie!!!nie mam recepty każdy ma swe zdanie. napewno jedni i drudzy macie rację .lecz wkurza mnie to że obnosimy się z wielkim entuzjazmem dania rybie wolności ganiąc innych ze tego nie robią a sami potem fotkujemy i światu nowinę niesiemy TO JA DOBRODZIEJ . kup wypuść i ciesz się nie obnosząc "zwycięstwem".
fajnie że to robicie lecz cieszyłbym się bardziej gdybyś zlowil ,delikatnie wypioł hak i oddał zdobycz do wodnej toni,to jest frajda!!!!
NAJLEPSZEGO NA NOWY 2009 ROK (2008-12-30 19:30)
robson1robson1
0
Witam.
Stachu ....własnie wróciłem z pracy i co widzę znowu wypłodziłeś smieszny post skierowany do mnie.Jedno jest pewne skromnością nie grzeszysz !
Pisanie że napewno masz wieksza wiedze na temat ryb niż ja tylko mnie rozsmieszyło,bo przecież mnie kompletnie nie znasz,nie wiesz że z wykształcenia jestem zootechnikiem,i co prawda nie ichtiologiem,ale fauna i flora była zawsze moim " konikiem".To że jak piszesz jestes "stawiarzem"cokolwiek to znaczy ,jakoś do mnie nie przemawia.A moje wywody naukowe jak piszesz,biora sie poprostu z wiedzy jaką posiadam i tyle.Ty za to niewiem kto cie do tego upoważnił z góry wszystkich podsumowujesz jakbys był conajmniej naszym przełozonym albo jakims "guru".Ty możesz kogos krytykować,ale tobie jak ktos zwróci delikatnieuwagę to obraza na cały swiat.
Na temat mojego filmu to nie będę z tobą polemizował,bo to co o nim piszesz to jest poprostu poniżej pasa.Jak tak bardzo chcesz tą wędkę którą wygrałem to poprostu to napisz a ja sie zastanowię jak mi ją przyślą,to może ci ja podaruję......co bardzo bys się cieszył!? Trzeba było nakręcic film,może byś wygrał a nie teraz zazdrościc. (2008-12-30 20:40)
26koles26koles
0
Panie Jurku ale żeś pan wywołał burze o togo karpika (2008-12-30 21:21)
SzalonaSzalona
0
Teraz trzeba będzie dać z powrotem nura do wody , złapać karpia ,złozyć do w ofierze i wszytsko udokumentować na filmie,żeby się znowu jakaś "jęczy[ pi ]" nie przyczepiła;) (2008-12-30 22:30)
robson1robson1
0
Witam.
O czy piszesz "szalona " ? (2008-12-30 22:32)
SzalonaSzalona
0
oczywiście złożyć GO w ofierze (2008-12-30 22:34)
użytkownik4286użytkownik4286
0
Ale się rozpętała wojna nie potrzebnie bo przecież tak naprawdę niema o co ... każdy ma trochę racji a liczą się tylko fakty czyli przepisy jakie mamy ,badania naukowe oraz przykłady z innych łowisk .Przykładem jest rzeka Elbro ,każdy wie gdzie to jest, tam też ktoś(jakiś niemiaszek) kiedyś wpuścił karpie jakie były tego efekty ?Rzeka powoli umiera zmieniła się ichtiofauna a wszystko to przez specyfikę żerowania naszej świątecznej rybki .Od razu piszę iż nie posiadam żadnej teoretycznej wiedzy a z zawodu jestem spawaczem :-) (2008-12-31 08:28)
użytkownik4286użytkownik4286
0
Ale jest tyle lepszych tematów np.Złów i wypuśc a ewolucja wędkarza od pierwszego złapanego kiełbia na małej rzeczce do czasów, kiedy już niema gdzie pomieścic wędek .Czyli jak dużo musi się zmienic w świadomości wędkarza żeby zrozumiał szlachetne przesłanie metody złów i wypuśc .To moja propozycja na kolejny temat i podyskutujemy sobie ...wieżę ,że w tym temacie koleżanka podzieli się swoimi spostrzeżeniami .Co Wy na to ??? pozdrawiam Piotr (2008-12-31 08:46)
użytkownik4286użytkownik4286
0
coś z tym edytorem jest nie tak niema ci no i miało byc ... szalona między (2008-12-31 08:50)
robson1robson1
0
Witam.
Lubie jak ktoś rozsądnie pisze,a nie tylko ciagle szuka zaczepki,pozdrowienia dla "pietro 1970"
Robert
(2008-12-31 09:44)
mapet77mapet77
0
...i znowu mamy wojnę!!! Powiem szczerze nie mam wiedzy na temat o którym piszecie ale mam ubaw po pachy hihihi. Jest to już druga dyskusja która mnie tak rozbawiła do łez, a riposty niektórych z Was są naprawdę cięte jak żyleta. Przyznam szczerze,że niektórzy mają wysokie mniemanie o sobie i nie chodzi mi tu o konkretne przypadki dotyczące tej dyskusji ale i o poprzednią wojnę. Pozdrawiam Tomasz (2008-12-31 10:22)
StachuStachu
0
Witam wszystkich, a Hitchcocka szczególnie!
Alfred i Bop mają zawsze coś do powiedzenia i nie jest ważne, czy sprawa dotyczy ryb, sprzętu, zachowania, czy czegoś tam. Pod każdym artykułem możemy znaleźć ich rady i osądy. Ja rzadko zabieram głos w dyskusji, a robię to przeważnie, jak naczytam się tych różnych mądrości i scyzoryk mi się otwiera... Robson, jak będzie coś o krowach, to chętnie posłucham, co masz do powiedzenia. Wędkę póki co zachowaj, bo może Ci się jeszcze przydać, a ja mam sprzęt skompletowany (brakuje mi tylko muchówki, ale narazie nie planuję wędkowania tą metodą). Życzę wszystkim szczęśliwego Nowego Roku i wielu udanych wypraw wędkarskich i nie bądźcie tacy nadęci jak Kaczory - więcej dystansu. Lecę nad Wisłę, na poprawkę, bo wczoraj wróciłem bez kontaktu.
(2008-12-31 11:04)
BopBop
0
z góry dziękuje z uwage.
(2008-12-31 11:34)
robson1robson1
0
Życzę Wszystkim w Sylwestra Szampańskiej Zabawy,i aby ten Nadchodzący Nowy Rok 2009 był Lepszy od Starego.
(2008-12-31 12:59)
użytkownik2415użytkownik2415
0
Szalona! Kurcze, muszę powiedzieć, że jesteś niesamowita. Kobieto, ty masz większe parcie na szkło niż Jola Rutowicz, Cichopki i Mroczki razem wzięci! (2008-12-31 13:46)
robson1robson1
0
Popieram kolegę "mapet77" (2008-12-31 16:41)
BUCZBUCZ
0
Ja w tym roku kupiłem dwa karpie i wypuściłem je do stawu. Szkoda ich było zabijać. na stole wigilijnym mieliśny pange. Tuż przed świętami widziałem karpie w wannie przed sklepem przeznaczone do sprzedaży. Ledwo dychały... Gdy bym miał przy sobie więcej grosza to bym kupił je wszystkie i wpuścił do stawu. Mam nadzieje że pomysł ze zwracaniem wolności karpią wejdzie na dobre do naszych świątecznych tradycji. Pozdrawiam. (2008-12-31 17:15)
wojtunio64wojtunio64
0
wpuściliście do jeziora to usprawiedliwia .jak to robi koło to jest cacy ale jak wędkarz to be ale mam inny pomysł. za cenę karpia wigilijnego kup w lato w wylęgarni narybek albo kroczka URATUJESZ WIĘCEJ.a gdy by tak każdy wędkarz zrobił.PO CO NAM KOCHANY ZARZĄD P.Z.W.Pozdro ipołamania kijka na tych karpikach za 5 lat. (2008-12-31 19:03)
ekooloekoolo
0
Dobra.Ile nas,tyle opini.Poddaję się FAJNE TO BYŁO,jak w brazylijskim tasiemcu,końca nie widać...he he (2008-12-31 21:34)
ekooloekoolo
0
Pomyślmy...tak lepiej wypuść karpia niż swoją żonę,bo niewiadomo kto więcej szkody narobi:))) (2008-12-31 21:38)
użytkownik4286użytkownik4286
0
No .. Moja stara to by zginęła jak ciotka w Czechach (2009-01-01 13:00)
Chudy386Chudy386
0
Co roku na wigilie tylko Karp i Karp ja kupuję Pstrąga albo jakąś ina rybe i moim zdaniem niektórym ludziom tez sie znudił Karp juz od 5 lat nie kupuje Karpia.
Pozdrawiam i wszystkiego dobrego (2009-01-01 14:27)
użytkownik5460użytkownik5460
0
chudy i tu z tobą się zgadzam!!!! im mniej ludzisków kupi tego karpia tym mniej tzw rzezi jego na swięta , ale gdyby tak myśleć to weżcie pod uwagę że co roku tysiące świń miliony kurczków itd poddane są tzw rzezi taki już los naszych pokarmowych skłonności....więc mamy wypuścić wszystkie świnie kaczki kury itd na wolność !!!! uaha.... to byłby cyrk!!! bez urazy dla wszystkich (2009-01-01 17:06)
SzalonaSzalona
0
Mam w domu plazmę,nie szkło,a Jola Rutowicz,Mroczki i Cichopki to mi mogą najwyżej zanętę w wiadrze mieszać... Więcej nic wspólnego z nimi nie mam:)
Już dawno myślałam o kupnie kroczków - niestety nie jestem mobilna,a takie "fabryki" są umiejscowione daleko od Warszawy... (2009-01-01 18:24)
użytkownik753użytkownik753
0
Miałem już do tejże dyskusji nie wracać, ale kolega "Dyrekto" poruszył jeszcze jeden ważny wątek, o którym ja zapomniałem. Otóż jak świat światem człowiek jest mięsożercą i basta. Karp, którego "CV" ma swój początek w stawie hodowlanym to ryba konsumpcyjna. Już nie będę przywoływał życiorysu świń i kurczaków bo zrobił to Kolega przedmówca. Powiedzmy sobie jasno: To portał wędkarski a nie strona o diecie naszego gatunku. Po za tym zasada złów i wypuść jest tu przez większość źle rozumiana -cieszę się, że nikt nie namawia do zwracania wolności np. kartoflom, wsadzając je z powrotem do ziemi ;) Zatem... kto ma ochotę na rybkę i kupi ją sobie w sklepie lub od hodowcy, niech mu się uszka trzęsą przy jej konsumowaniu, ale biada temu kto śmie nazywać się wędkarzem a zabiera z łowiska niewymiarowe ryby, nie trzyma sie okresów ochronnych i zakazów wewnętrznych w kole. Kto działa niezgodnie z prawem głosując na walnym za zarybieniami naszych wód otwartych gatunkami obcymi... Mam nadzieję, że to już ostatnie moje słowa w tej dyskusji bo zmierza ona do nikąd; a zresztą widzę, że niektórzy (bez obrazy) uczestniczą w dyskusjach chyba tylko po to żeby sobie punkty na portalowym koncie nabijać ;/ A! I jeszcze jedno: Ostatni raz dałem się wciągnąć w dyskusję, w miejscu które przeznaczone jest na krótkie komentarze i ocenę artykułu... >Catch & Release< >www.pzwsandomierz.wedkuje.pl (2009-01-01 19:57)
tomuszytomuszy
0
Witam wszystkich sympatyków w NOWYM 2009 Roku

Czytając niektóre komentarze aż się nie chce wierzyć że wśrd nas kolegów wędkarzy są tacy, którym przeszkadza wypuszczanie ryb do wody itp. Z JURKIEM i wieloma innymi kolegami mamy na swoim koncie kilkaset zorganizowanych zarybień - więc pouczanie jest chyba nie na miejscu. Aż żal słuchać i czytać te komentarze
POZDRAWIAM z ŻYCZENIAMI RAZ JESZCZE NA NOWY ROK z sentencją W. Młynarskiego "RÓBMY SWOJE..." (2009-01-02 08:28)
użytkownik213użytkownik213
0
Czy pan Jurek jest dzierżawcą jakiegoś obwodu, że ma uprawnienia do wpuszczania ryb, tym bardziej gatunków obcych? Gdyby, to nie było nic złego pewnie by nie było konsekwencji w postaci do 5 lat pozbawienia wolności za ten czyn. Wstydźcie się obrońcy! Jesteście mięsiarzami zabijającymi nasze wody tylko dla własnej przyjemności! (2009-01-03 16:20)
użytkownik5460użytkownik5460
0
wupe przeczytaj cały "szum " od deski do deski .... alo! pyniek dzięki to chcialem powiedzieć (2009-01-03 18:47)
jurekjurek
0
DO...WuPe-- ależ się kolego przedstawił na swojej stronie jak ....Ruski generał (2009-01-04 12:40)
yrtsoyrtso
0
WuPe z jakiej ty choinki sie urwałeś, co ty tu robisz?, wracaj na gałązkę dyndać na uczelni, a jak się nauczysz o rybkach to zacznij studiować kulturę i sztukę bo jak widzę taką sztukę to trudno mi kulturę zachować (aż mi się bluzgać zachciało...) teortyk to może jesteś, ale chyba wędkarskiego życia nie znasz (2009-01-05 02:02)
mistrallmistrall
0
nie zgadzam się z tobą w tej wypowiedzi ja juz łowie ryby od kiklu dobrych lat i z wigilią a nawet swietami karp niema nic z tym wspólnego to jest ryba tradycji media to tak poruszyły zeby miec dobry temat i wzbudzic współczucie ale co do karpia mam szacunek jako wędkarz no i do każdej ryby co zlowie (2009-01-16 21:02)
użytkownik213użytkownik213
0
Karp, to z punktu widzenia przyrodniczego szkodnik. Zamula wodę. Jest cenny tylko wędkarsko. Artykuł traktujący niby o ochronie ryb jest nie na miejscu. Gdyby chodziło o zarybienie karpiem po to by można go było odłowić na wędkę, to co innego. Wpuście kurczaka z ,,fabryki kur" na podwórko i sprawdźcie czy sobie poradzi. (2009-01-28 17:55)
musiek93musiek93
0
Sam pomysł nie jest zły ale wątpie żeby znalazła się większa grupka osób która kontynuowała by ten pomysł. Ktos komu obce jest wędkarstwo zna te rybe tylko jak rybe pływającą w wannie przed wigilią i jako przysma świątecznego stołu. (2009-02-24 18:29)
slowikpslowikp
0
Pomysł niezły, ale nie lepiej by było np. za tę kasę kupić np. kroczka i wpuścić tak jak się należy. Ryby się przyzwyczaja urosną i zdziczeją nie będą się rzucały na wszystko co nadaje się do zjedzenia. A co do wprowadzania obcych gatunków podaje przykład " wyjazd na ryby dwa samochody 10 chłopa, 4 łowi na spining 6 na żywca, wiadro karasek ok 100, karaska słabo pracuje to do jeziorka, koniec wędkowania ok 40 do wody, wyjazdy 2 razy w tygodniu. To już mamy 80 żywych i ileś tam które przeżyją, biorąc cały sezon będzie tego troszkę. Biorąc kilka takich ekip do wody wprowadziło się pare setek ryb bez zezwolenia O ZGROZO. (2009-03-26 07:30)
sandacz47sandacz47
0
bardzo dobry pomysł tyle że jak im zabraknie to nałapią nowych (2009-03-31 09:22)
Miro81Miro81
0
co wy mi tu gadacie o obcych gatunkach już prędzej wy jesteście obcy nad wodami i obcy dla ryb!!! fajna ryba i tyle z resztą jak amur tołpyga itp.!!! (2010-11-28 09:22)

skomentuj ten artykuł