Wiktor Zborowski - Nie jestem łowcą okazów

/ 42 komentarzy

Moje podejście do zawodu pozbawione jest furii, pazerności i pasji. Chyba nigdy nie osiągnę takich szczytów jak ci, którzy oprócz talentu wyróżniają się jeszcze zachłannością. Nie będę nawet próbował – pisze o sobie na swojej stronie internetowej. Trudno się z tym nie zgodzić –Wiktor Zborowski to bez wątpienia jedna z największych osobistości polskiej sceny. Od dziś –także bloger wedkuje.pl. Jak wygląda historia jego wędkowania i za co tak naprawdę je lubi – zapraszamy do lektury krótkiego wywiadu z aktorem…






- Moje początki…

- W wędkowanie zacząłem się bawić jako dziecko, jakieś 50 lat temu. Stało się tak za sprawą mojego ojca, który chociaż sam był raczej wędkarzem wakacyjnym, skutecznie zaraził mnie tą pasją. Potem, gdy nadeszły inne obowiązki, zrobiłem sobie dłuższą przerwę, do wędkowania powróciłem na serio 15-20 lat temu. Nawet przez jakiś czas zajmowałem się wędkarstwem wyczynowo, należąc do grupy Team Shimano, w której poznałem mistrzów wędkarstwa, m.in. Grzegorza Sicińskiego, Rajmunda Litwińskiego, Grzegorza Zarębskiego i całą masę innych, świetnych wędkarzy. Po kilku latach współpracy w pewnym momencie stwierdziłem jednak, że trzeba byłoby się temu całkowicie poświęcić, aby osiągać jakieś znaczące sukcesy, a niestety nie miałem na to czasu i powróciłem do wędkowania rekreacyjnego.

- Wędkarstwo to dla mnie…

- Zdecydowanie szukanie niespodzianek. To niesamowite, głównie w wędkarstwie spinningowym, kiedy mogę stanąć nad rzeką, patrzeć na nurt, po czym puścić woblera i wyczekiwać brania, bo wiem, że może tam czyhać ogromna ryba. Moment, w którym ryba atakuje, jest taką niespodzianką i radością, że adrenalina uszami wychodzi.

- Okazy życia…

- Nigdy nie łowiłem okazów, bo nie jestem łowcą okazów. To nie jest dla mnie cel. Największe złowione przeze mnie do tej pory sztuki, to szczupak mierzący 96 cm, kleń – 48 cm czy okoń o wadze 1,15 kg.

- Moja ulubiona metoda połowu…

- Spinning. Co prawda nie stronię też od spławika, ale coraz rzadziej. Wydaje mi się, że spinning jest metodą szalenie aktywną, a to mi się w nim bardzo podoba.

- Miejsca, w których najbardziej lubię łowić...

- Teraz wędkuję już coraz rzadziej, ale bardzo często tęsknię za Odrą w jej górnym biegu. Moim zdaniem fajna jest też Wisła w okolicach Sulechowa. Na Mazurach nie ma ryb, więc nie ma sensu się tam wybierać. Marzę za to żeby kiedyś wyrwać się jeszcze na Turawę.

- Najczęściej łowię…

- Najczęściej bawię się w wędkowanie na okonie, ponieważ jest to raczej wdzięczna ryba. Traktuję to trochę jak wyzwanie, bo nie ma tu żadnej zasady, która zwiększa nasze szanse na połowy. Czasem okoń bierze, kiedy kręcimy szybko, a czasami, kiedy kręcimy wolno, niestety. Takie łowienie sprawia mi jednak dużą frajdę. Nie lubię natomiast łowienia szczupaków, ponieważ ze względu na to, że jest ich mało i ciężko je złowić, taka wyprawa zawsze oznacza orkę.


rozmawiała Martyna Mikulska



 


4.7
Oceń
(144 głosów)

 

Wiktor Zborowski - Nie jestem łowcą okazów - opinie i komentarze

użytkownik12960użytkownik12960
0
Z łowieniem okazów jest tak samo jak z nauką. Jednym przychodzi to łatwo, inni muszą ciężko na to zapracować. Jednemu wystarczy z 10 rzutów i już holuje medalową rybę a inny będzie orał cały dzień bez sukcesu. Może to dar od Boga ? Ale przecież nie to jest istotą wędkarstwa. Wszystko, co sprawia radość w czasie wędkarskiej wyprawy jest najistotniejsze. Ważne, by umieć się cieszyć z każdej chwili nad wodą...Pozdrawiam serdecznie. (2009-06-19 10:49)
jurekjurek
0
Przecież nie każdy może łowić okazy , nie w tym rzecz , ważne aby odprężyć się i zrelaksować a może w czasie łowienia okoni weźmie taki na medal ...wszystko jest możliwe .............wtedy adrenalina mało nie skosi wędkarza z nóg .......życzę wszystkiego co najlepsze w wędkarstwie ...Jurek . (2009-06-19 11:20)
Irus369Irus369
0
Teraz brzmi ładniej:-)). Górny bieg Odry to piękne miejsce. Dzięki za usunięcie mojego poprzedniego CELNEGO komentarza. (2009-06-19 13:17)
janunio1janunio1
0
Brawo Panie Wiktorze, pięknie i szczerze napisany tekst na piateczkę,pozdrawiam (2009-06-19 15:58)
stanley584stanley584
0
Witamy w gronie blogerów portalu "wedkuje.pl". Pański udział w naszej wędkarskiej "zabawie" na forum internetowym, tylko uświetni i myślę wprowadzi nowych uczestników, znanych z ekranu, sportu i innych dziedzin życia społecznego. Nieśmiało przyznam się, że kibicowałem Panu podczas zawodów wędkarskich ludzi kultury. Wierzę, że kijem wędkarskim równie sprawnie Pan "wywija" jak "Zerwikapurem" w roli Longina Podbipięty. Pozdr. (2009-06-19 17:09)
użytkownik6499użytkownik6499
0
TOŚ PAN PANIE ZBIGNIEWIE Z TĄ PASJĄ NIE TRAFIŁ ? A JAK Z GOLFEM SPRAWA SIĘ PRZEDSTAWIA ? (2009-06-19 18:25)
jokerjoker
0
liczą się emocje i dobra zabawa (2009-06-19 19:49)
areczek13areczek13
0
nie każdemu sie zdarza łapac od razu potężne ryby wszystko przyjdzie w swoim czasie pozdrawiam :::::))))))) (2009-06-19 20:45)
t12tomt12tom
0
Turawę polecam. Piękne, trudne i nieobliczalne łowisko. Po ostatnim pobycie już tęsknię za tą wodą... Ale niestety, szybko nie będzie to możliwe. Pozdrawiam, Tomek (2009-06-19 22:03)
hubihubi
0
Witam fajnie opisane,zgadzam się z Jurkiem nie każdy moze łowic okazy ale najważniejsze jest to żeby wyrwać się z domu i oddać się tej pasji w ciszy i spokoju i oto w tym wszystkim chodzi pozdrawiam. (2009-06-20 05:39)
użytkownik3921użytkownik3921
0
Ja również witam na portalu,mam nadzieję że Pan Wiktor podzieli się z nami kilkoma ciekawymi opowieściami. Jednak przy okazji szczególnie chciałbym Panu podziękować za słowa: "Na Mazurach nie ma ryb, więc nie ma sensu się tam wybierać."- może wreszcie przestaną do nas jeździć, składki też mamy wysokie ;-))) Pozdrawiam! (2009-06-20 12:51)
wiferwifer
0
Okazy może łowić każdy,problem jest tylko w tym gdzie i w jakich ilościach występują. Duże ryby mają swoje zwyczaje i trochę inne upodobania,które nie tak trudno znowu poznać jak by się wydawało. Jednakże musimy w końcu zrozumieć, że okazy medalowe powinny być szczególnie chronione i powinny być ozdobami naszych łowisk ale w wodzie nie na trzepakach jak to się ma z większością okazałych sumów. Musimy się nauczyć traktować je jak członków naszej wędkarskiej społeczności. Bo to właśnie one tworzą legendy naszych wód. Bez nich wędkarstwo nie miało by sensu. Jasne, że okonie to fantastyczne rybki. Ratują nasz honor na zawodach, pozwalają przetestować każdą przynętę, zmuszają do aktywności i do myślenia, ale prawdziwy test i chrzest spinningista przeżywa podczas spotkania z sumem od 10 kg. To już jest zupełnie inne wędkowanie. Jednakże żeby 10 mogło taką przygodę przeżyć to 100 musi nauczyć się zwrotu rybom wolności. Dlatego muszę powiedzieć, że nie jest sztuką być łowcą okazów, sztuką jest przekonać siebie do zwrotu rybom wolności. No i właśnie... "liczą się emocje i dobra zabawa" a nie to co na patelni. (2009-06-20 17:45)
MareKsMareKs
0
Ciekawy wywiad ale jeszcze lepszy by był taki 3 razy dłuższy ;) więcej wywiadów na wedkuje.pl !!! pozdrawiam wszystkich chorych na tą nieuleczalną chorobę jaka jest wędkarstwo :) (2009-06-20 18:56)
moczykij1moczykij1
0
Tak, to prawda, jesteśmy chorzy na tą nieuleczalną chorobę,ale ja chcę chorować i leczyć się przebywaniem na łonie natury.Szum wody, liści, świergot ptaków,czyż wtedy trzeba nam więcej?Zdarzy się rybka na haku, no to bużka i do wody.Pozdrawiam wszystkich "CHORYCH". (2009-06-20 19:31)
przemo95-78przemo95-78
0
Najważniejsze żeby odpocząć i dobrze się bawić a efekty same przyjdą. pozdrawiam (2009-06-20 23:47)
bobartbobart
0
Na jedny z filmików prezentowanych przez "wędkuję.pl" widziałem Pana z moim przyjacielem Władziem i powiem, że nigdy się nie chwalił, że zaczął wędkować. Ale podziwiam pana, bo wiem, że wykonując zawdy artystyczne nie ma się za wiele czasu dla siebie a co dopiero na hobby. Ja dopiero po zakończonej karierze artysty cyrkowego zaczęłem wędkować. Przesyłam pozdrowienia artystyczno-wędkarskie z Irlandii (2009-06-21 13:56)
lukasz-lbnlukasz-lbn
0
Witam, ciekawy wywiadzik :-) ale z tym, że na mazurach nie ma ryb to dziwna sprawa. Sam tam nigdy nie łowiłem jeszcze ale słyszałem, że wręcz przeciwnie :-) Pozdrawiam (2009-06-21 22:38)
użytkownik7474użytkownik7474
0
pewnie wody na mazurach tez nie ma:):) (2009-06-22 12:28)
JaśJaś
0
Podobnie jak ty,nie jestem łowcą okazów.Dla mnie przebywanie nad wodą na łonie natury to relaks,odprężenie po pracy i obcowanie z wodą w której żyją ryby.Każdy kto przyjeżdża nad wodę chciałby złowić rybę życia lecz nie każdemu jest to dane.Ważne cieszyć się każdą wyprawą nad wodę, rzękę czy jezioro Pozdrawiam.........i powodzenia. (2009-06-22 17:04)
maksymilian 42maksymilian 42
0
Panie Wiktorze niech Pan się tak bardzo nie przejmuje brakiem okazów ponieważ,w pierwszym 50-leciu swojego wędkowania łowił Pan normalne wymiarowe ryby, ale zaczyna się drugie Pańskie 50-lecie wędkowania i niech Pan będzie przygotowany na łowienie SAMYCH OKAZÓW, ponieważ los tak doświadcza cierpliwych wędkarzy.Życzę samych okazów i pozdrawiam. maksymilian 42 (2009-07-13 12:14)
maksymilian 42maksymilian 42
0
Panie Wiktorze niech Pan się tak bardzo nie przejmuje brakiem okazów,ponieważ w pierwszym 50-leciu łowił Pan normalne wymiarowe ryby,ale zaczyna się drugie Pańskie 50-lecie wędkowania i niech Pan będzie przygotowany na łowienie SAMYCH OKAZÓW,ponieważ los tak doświadcza cierpliwych wędkarzy.Życzę powodzenia i samych okazów.Pozdrawiam maksymilian 42 (2009-07-13 12:35)
perchmaniakperchmaniak
0
Kazdemu kiedys trafi sie ryba zycia, moze nie byc to zaraz metrowy szczupak, czy okon pol metra, ale ryba, ktorej zlowienie okaze sie inne, da nam radosc i satysfakcje, pozostaje do tego dazyc i czekac na ten wlasciwy moment, mozna sobie pomoc eksperymentujac z przynetami, co polecam kazdemu, bo odkad usprawniam swoje przynety, zwlaszcza blachy, mam czesto kontakt z ryba, zwlaszcza z okoniami, za to wlasnie tak kocham wedkarstwo, taktyczne dzialanie nad woda, a brania ryb osadza czy taktyka jest wlasciwa, pozdrawiam i zycze kazdemu jak najlepszych wynikow....
Marcin (2009-07-16 23:19)
MARCIN8122MARCIN8122
0
Witam Panie Wiktorze jest pan moim ulubionym aktorem polskim i niech sie pan nie przejmuje ze pan nie łapie jakis wielkich okazow ,ja wychodze z załozenia ze wedkarstwo to relaks i odpoczynek nad woda nie liczy sie wieklka rybe sie zlapie tylko to ze sie miło spedzi czas nad brzegiem wody stojacek ,rzeki lub innego akwenu . Wiec życze Panu połamania kija na rybach pozdrawiam (2009-07-20 21:59)
janglazik1947janglazik1947
0
Niektórzy -chcieliby od razu łowic okazy ,a przecierz nie o to chodzi.Jak powtarza mój szwagier chodzi o to ,że na rybach trzeba byc!!!I to jest cała prawda o naszym hobby. (2009-11-20 09:25)
staszek873staszek873
0
Witam Panie Wiktorze.
Jestem od niedawna emerytem i od sześciu lat mieszkam w przyczepie kamp.na rybaczówce na jez.Dużym w Turawie,tam od czerwca "gonię" łodzią za sandałami..
Zapraszam więc na któryś z przyszłorocznych weekendów...proszę pytać o Staszka Bąka...wszyscy mnie znają...więc nie będzie problemów,myślę,że także nie będzie ich ze złowieniem mętnookiego...Pozdrawiam (2009-12-03 16:13)
jaazz7jaazz7
0
bo wcale nie musi Pan nim być samo wędkowanie ten dreszczyk emocji te chwile zadumy nad wyborem na co łapać na co brało ostatnio to są właśnie te atrakcje cisza spokój a że brak pobić gdyby one zawsze kończyły się rybą to tych dawno by nie było życzę połamania kija pozdrawiam Pana bardzo serdecznie  Krzysztof
(2010-04-14 17:52)
RobcykRobcyk
0
Panie Wiktorze tak trzymać!!! Częstych pobytów nad wodą życzę. (2010-06-19 16:23)
onufryonufry
0
czy można wybrać się na okonie wzbraniając się przed złowieniem szczupaka?
(2010-09-16 11:02)
Lipan1Lipan1
0
Witam serdecznie,Szanowny Panie Wiktorze są ludzie,którzy za cel w wędkarstwie stawiają sobie złowienie jak największej ryby danego gatunku i w różnych pismach wędkarskich widzimy artykuły REKORDY NA PLAN,lub inne,mnie osobiście przypomina to licytację.Wszak wymienia Pan,96 cm szczupaka,48 cm klenia no i okonia ponad kilo fakt inni łowią większe i cóż z tego?Czy te Pana miały jakiś feler,może brakowało im jakiejś płetwy,moim zdaniem na pewno ze złapanymi rybkami było wszystko OK, a skoro pamięta Pan długości tych rybek to na pewno wyprawa była udana,  przy okazji otrzymał Pan premię w postaci złapanych rybek.Serdecznie pozdrawiam i życzę wspaniałych wypraw na ryby.
(2010-10-21 09:20)
alaala
0
bardzo pana lubie bo mowi wprost albo zlowie abo nie wielkosc sie nie liczy,ale pana koledzy po fachu to lowia przy kamerach,fotogrfach na lowiskach bez presji wedkarskich byle tylko pokazac sie na okladkach to jest zenujace i mnie osobiscie bardzo smieszy slawni ludzie a tak prostaccy.milo pana pozdrawiam alicja
(2010-10-24 16:55)
klenik1klenik1
0
Podobnie jak pan Wiktor nie jestem łowcą okazów,ale jeżeli chodzi o klenie to ja mam na koncie większego ,bo miał 54 cm,złowiony na spławik a na haczyku było ziarno kukurydzy.Rzeka Dunajec.12.listopad tego roku.
(2010-11-28 14:36)
bluehornetbluehornet
0
Miło powitać Wielką Postać Polskiej Sceny na stronie wędkuję. pl  !!!!
(2010-12-01 18:57)
Artur z KetrzynaArtur z Ketrzyna
0
Dla mnie i tak jesteś jednym z najlepszych aktorów. Filmy z twoim udziałem są naprawdę godne oglądania.
 Mimo to że nie jesteś łowcą okazów to i tak wspaniałym wędkarzem. Oglądałem filmy wędkarskie z twoim udziałem i powiem jedno, chciał bym mieć takiego kompana na wyprawach wędkarskich.
(2011-03-01 09:07)
Wedkarz87Wedkarz87
0
Huan Ramon Syramo Lopez II :) majstersztyk. Pozdrawiam i choć te okazy nie są najważniejsze to jednak wszystkim ich życze :) tylko potem z powrotem do wody, żebym i ja mógł je złowić ;)
(2011-07-23 03:07)
JanetJanet
0
Witamy z Sulechowa ale tego gdzie nieopodal płynie Odra a nie Wisła. Mamy nadzieję, że to o nim była mowa. Jak i to,że pobyt w nim i w niedalekim Pomorsku pozostał w pamięci. Pozdrawiamy Firleje
(2011-08-15 19:29)
slawciooslawcioo
0
super napisany blog zycze sukcesów i polamania kija pozdrawiam (2012-02-19 17:38)
maverick314maverick314
0
W wędkarstwie nie jest najważniejsze by łowić duże ryby tylko to że można bardzo fajnie spędzić wolny czas relaksując się łowiąc rybki.Pozdrawiam (2012-08-15 18:24)
denverdenver
0
Witam Panie Wiktorze. Wętkarstwo to relax przyroda i adrenalina .Dla mnie mała czy duża ważne że wracają do wody bo to jest piękny wypoczynek. (2012-11-11 19:54)
seboaseboa
0
z łowieniem okazów mam tak samo nigdy jeszcze okazu nie złowiłem i nie nastawiam się specjalnie :) dla mnie liczy się czas spędzony nad wodą oraz samo wędkowanie (2012-12-31 18:57)
slawekkiel17slawekkiel17
0
Wedkarstwo to sposob na zycie, no moze nie calkiem, ale przynajmniej na te zle momenty mozna odpoczac od otaczajacych nas upierdliwych sytuacji lub osob. Zycze duzo sukcesow zawodowych i osobistych oraz polamania kija. (2013-02-06 09:37)
kamil11269kamil11269
0
Fajne ***** (2013-04-13 10:25)
BlueFishermanBlueFisherman
0
5 (2013-05-24 11:06)

skomentuj ten artykuł