Wiosenne okonie

/ 11 komentarzy / 2 zdjęć


Pomimo, że to już połowa kwietnia i za oknem kwitnie czereśnia, to raczej owocu nie będzie, bo kwiaty przykrywa spora warstwa śniegu. Przyszedł arktyczny front i miesza w pogodzie. No, cóż niby wszystko w porządku, bo przecież wiadomo, że „kwiecień plecień, bo przeplata, trochę zimy trochę lata.” Jednak ludzie chcą już słońca i ciepełka. Także wędkarze! Niestety, żeby wybrać się na ryby znów otworzyłem pawlacz i wyciągnąłem zimowa bieliznę, ciepłe gacie i kurtkę. W jeszcze zimnej wodzie lubię zaczaić się wiosną na okonie. Nie, nie uganiam się za nimi, ale typuję miejscówki i obławiam przy pomocy pickerka-feederka. Zaraz po tarle okonie zmęczone miłosnym szałem nie są zbytnio skore do gonitw za drobnicą. Starają się jak najmniejszym kosztem zapewnić sobie, chociaż skromny posiłek, aby odzyskać siły. Dlatego nie ścigają szybko poruszających się kąsków (przynęt). Doskonałą metodą łowienia takich ociężałych okoni jest właśnie drgająca szczytówka. Podstawą jest odpowiednio dobrana miękka szczytówka reagująca na każde nawet najlżejsze dotknięcia przynęty przez rybę. Wielu wędkarzy postrzega okonie, jako głupie żarłoki niezwracające uwagi na „grubość” poszczególnych elementów zestawu, ani nawet na opór stawiany przez spławik czy szczytówkę podczas brania. Jest to bardzo duży błąd. Owszem, drobny okoń jest łapczywy i mało wybredny, ale sztuki powyżej ćwierć kilograma stają się wraz z wiekiem coraz bardziej wybredne i ostrożne. Czuły top wędki to podstawa, aby w pierwszej fazie okoń nie poczuł oporu. Zestaw montujemy następująco; na żyłkę główną 0, 16 mm nakładam trójdzielny krętlik, który można po żyłce przesuwać w zależności od potrzeb łowiska. Jego ruch ograniczają z obu stron mocne silikonowe walcowate stopery. Do wolnego oczka krętlika dowiązuję 0, 3 - 0, 5 metrowy przypon z żyłki 0, 14 mm i haczykiem 8-12. Do końca żyłki głównej mocuje prostym ósemkowym węzłem krętlik z agrafką pozwalającą na szybką wymianę obciążenia ( najlepiej w kształcie walca) w zależności od wymogów łowiska. I już. Urok prostoty. Zalet takiego zestawu jest sporo! Pierwsza - najważniejsza to taka, że niezwykle rzadko okoń połyka głęboko przynętę, co daje mu dużą szansę przeżycia po wypuszczeniu go z powrotem do wody. Po drugie przynęta nigdy nie grzęźnie w mule, zielsku, kamieniach itp i jest dobrze widoczna, a jak przecież ogólnie wiadomo okonie to wzrokowce! Trzecia zaleta to możliwość łatwego penetrowania różnych partii wody ( najczęściej od 0, 5 do 2 metrów nad dnem). I wreszcie czwarta, to bardzo duża skuteczność zacięć. Przy odrobinie chęci i wyobraźni tego typu zestaw można zastosować praktycznie w każdym łowisku. Należy pamiętać, aby przynęta (niewielka rybka np. uklejka, robaki) znajdowała się nad dnem. Można to wymusić przez podniesienie szczytówki wędki do góry. Dlatego wskazane są dłuższe minimum 3, 6 metra „kije”. Gdy łowimy bardzo daleko powinniśmy także przesunąć wyżej na żyłce głównej krętlik z przyponem. Gdy okoń zainteresuje się nasza przynętą, co najczęściej sygnalizowane jest pogłębiającymi się przygięciami szczytówki, wtedy pochylamy wędkę do przodu i zacinamy. Pamiętajmy, że obowiązkowym wyposażeniem wędkarza jest ZAWSZE wyczepiacz (wyhaczacz) do haczyków!
Piotr Berger

 


3.8
Oceń
(22 głosów)

 

Wiosenne okonie - opinie i komentarze

Jakub WośJakub Woś
0
Może w sobotę wypróbuję. Za wpis 5 (2017-04-21 16:13)
okoniowy_bartusokoniowy_bartus
+1
Nie zgadzam się z tym, że teraz okonie są trudne do złowienia na spinning ;) często nawet łatwiejsz e niż latem, bo zaraz po tarle są zgrupowane ; ) Ja cały rok łowię je na spinning ;) Chociaż jeżeli mam być szczery, to w okresie tarła odpuściłem je sobie z uwagi, na to, że nie lubię wtedy łowić ryb (to trochę nieetyczne) i skupiam się w tym okresie na innych gatunkach ;)  (2017-04-21 16:27)
ryukon1975ryukon1975
+3
Zestaw ciekawy, z tym podniesieniem wędziska określiłbym go jako pater-noster. Żyłki cienkie, haki do wiazania pod mikroskopem nie w moim stylu. Jednak tu każdy może wprowadzić zmiany pod swoje indywidualne preferencje. W stu procentach zgadzam sie co do pogody. Dziś rano tłukłem wędziskiem o drzewo by strącić lód z przelotek, obecnie nie jest o wiele cieplej. Wiosna nie chce przyjść. Wina Tuska. :) (2017-04-21 16:38)
barrakuda81barrakuda81
+4
Mimo zimna okoń już się wytarł ( przynajmniej u mnie ). Pogoda parrrrszywa....Straszne huragany ale jak ktoś jest zawziętym psychopatą jak ja:-) to coś tam może połowić.Okonie po tarle potrafią ganiać za drobnicą lepiej niż w październiku chociaż ta aura jaką mamy temu nie sprzyja.Na plus - nie ma jeszcze wiele rozwiniętej roślinnosci co pozwala połowić przyjemnie a wpłytkich wodach starorzeczy gdzie zaczynam wiosenne tańce z garbusami ma to kluczowe znaczenie.Pasiaki dość chimeryczne ( przynajmniej dziś ). Bardzo krótkie okresy brań przeplatane totalnym bezrybiem.W ogóle nie przyczepiały się szczupaczki co mnie cieszy a nie zdarza się często niestety. Technicznie rzecz biorąc łowienie ultralightem w takie wichury jakie mamy jest karkołomnym przedsięwzięciem ale jak się ma osłonięte wody to się da - tylko tyłek odmarza...Na feedera nie próbowałem bo dla mnie okoń to ryba spinningowa ponad wszystko:-)*****. (2017-04-21 19:39)
SithSith
+3
Coprawda ja wyłącznie spinninguję, ale tekst przeczytałem z zainteresowaniem. Ode mnie ***** (2017-04-22 06:04)
Pawelski13Pawelski13
+2
Piotrze zapomniałeś tylko dodać że te rybki na prznętę to od maja a w naszym Okręgu to nawet od czerwca ;) W kwietniu na haczyk pozostaje do założenia tylko robaczek :) (2017-04-22 12:20)
użytkownik214174użytkownik214174
0
a pytanie czy na taki zestaw można założyć robala i delikatnie ściągać jak blachą? nie jestem pewien ale widziałem coś takiego nad morzem jak wędkarze rzucali tak z molo i właśnie na oknie.z góry dziękuję za odpowiedź (2017-04-24 08:56)
rysiek38rysiek38
+5
nie powiem -dość ciekawy "patent " i to nie tylko na okonia ,już łazi mi po głowie pewna modyfikacja z tym że mam na myśli pewne specyficzne łowisko - dało mi to troszkę do myślenia .  Ocena 5 oczywiscie wiadoma - Pozdrawiam ! (2017-05-01 21:21)
piotr_bergerpiotr_berger
0
Witam wszystkich! Dziękuję za Waszą aktywność na moim blogu. Mam  nadzieję, że teraz już częściej będę Was "zanudzał" moimi tekstami... Koledzy! Pozdrawiam serdecznie i oczywiście w tym sezonie - pięknych ryb!!! PB. (2017-05-05 21:06)
rysiek38rysiek38
+6
Piotrze nie ma chyba nic milszego dla autora niż fakt że jego teksty są czytane z zainteresowaniem a jak czasem jeszcze wywołają kulturalna i merytoryczna dyskusję to juz pełnia sukcesu a o to też czasem chodzi - zawsze można wyciągnąć deodatkowe wnioski (2017-05-06 12:09)
piotr_bergerpiotr_berger
0
Dzięki Ci Ryszardzie za taki wniosek! Moim marzeniem jest właśnie merytoryczna i kulturalna bez chamstwa wymiana poglądów... Serdecznie Cię pozdrawiam i samych sukcesów... (2017-05-06 23:27)

skomentuj ten artykuł