Zaloguj się do konta

Rzeka Wąglanka w Nadolu

W pierwszy dzień wiosny w raz z kolegami Andrzejem Jóźwiakiem i Robertem Rogiem postanowiliśmy powędkować gdzieś na rzece.Mieliśmy pojechać do Miedznej do młyna,ale zmieniliśmy plany i postanowiliśmy,że pojedziemy do Nadola.Rzeka ta to Wąglanka która zasila zbiornik Miedzna Murowana.Nad wodą byliśmy już ok.7.30 i nie byliśmy pierwsi.Wcześniej przyjechali koledzy z Opoczna i jeden samochód z wędkarzami z Końskich.Stwierdziliśmy,że woda jest duża i po przebraniu się wzięliśmy swoje wędki oraz inny sprzęt.

Postanowiliśmy iść w dół rzeki pod sam zalew,po drodze dowiedzieliśmy,że płotki biorą.Rozwinęlismy nasze wędki i metodą na przepływankę zaczęliśmy i my łowić.Na haczyk zakładaliśmy jedną pinkę,ale po jakimś czasie stwierdziłem,że lepiej biorą na ochotkę.Rybki nie były zbyt okazałe ot tak w granicach 15,18 cm.Pogoda była ładna co jakiś czas przebijało się słoneczko i wiał lekki wiaterek.Już ok godz.10 przybyło sporo samochodów i nad rzeką pokazało się grono wędkarzy,co nie było zdziwieniem dla nikogo,bo przecież zrobiło się ciepło i każdy jest spragniony wiosennego wędkowania.Rybki brały,humory dopisywały i o to właśnie chodziło po tak długiej i okrutnej zimie,która trwała z pięć miesięcy.

W pewnej chwili zadzwonił mi telefon i kolega z Opoczna Wacek Adamczyk poinformował mnie,że na zbiornik do Miedznej poleciał wóz strażacki,policja i karetka pogotowia,że ktoś łowił jeszcze na lodzie i wpadł do wody po zarwaniu się lodu!!!!!!Jadąc do Nadola na rzeczkę widzieliśmy,że stoją dwa samochody i tak sobie dyskutowaliśmy,że chyba nie możliwe aby jeszcze ktoś odważył się wejść na lód.Wiosenne ciepło nie trwa jeszcze dość długo,ale temperatury zrobiły się dosyć wysokie,a i deszczyk w nocy też zrobił swoje.Jak się później okazało po kilku wykonanych telefonach,że dwóch wędkarzy wpadło do wody przy zaporze po zarwaniu się lodu,na szczęście akcja była szybka, skuteczna i wędkarzy udało się wyciągnąć żywych,ale zmoczonych i pewnie nieźle wystraszonych.Powiem tylko tyle,że trzeba nie mieć w ogóle!!!!!! wyobraźni aby w takich warunkach ciepła i deszczu wchodzić i wędkować jeszcze z lodu. Na szczęście dobrze się skończyło,a tych dwóch będą mięli niezłą nauczkę.

Oczywiście było wśród nas wędkujących na rzece sporo dyskusji właśnie na temat tego wydarzenia.Co niektórzy wędkarze się przemieszczali i próbowali wędkować w różnych miejscach,a co niektórzy stanowczo siedzięli na tym samym miejscu.Mięliśmy troszkę atrakcji i my bo właśnie niespodziewanie przyjechała PSR z okręgu Piotrków Tryb. -no i dobrze.Nie ma się czego obawiać, niech boi się ten co ma coś na sumieniu.Panowie strażnicy w bardzo kulturalny i miły sposób przeprowadzali kontrolę,można było nawet kilka minut porozmawiać.Ot był jeden incydent z wędkarzem z okręgu kieleckiego który nie miał dopłaty do okręgu Piotrkowskiego.Byłem świadkiem jak ten wędkarz zachowywał się bardzo nieelegancko używając wulgarnych słów,a przecież to on popełnił wykroczenie.

Panowie strażnicy mieli dużo cierpliwości i spokoju według tego wędkarza,bo zasługiwało to na zabranie karty chociaż na rok.Uważam,że kultura osobista obowiązuje nas jako wędkarzy wszystkich.Ogólnie rzecz biorąc wypadzik się udał rybki brały,pogoda dopisała i mam nadzieje,że za tydzień też będzie nieźle i gdzieś się znowu wybierzemy.Serdecznie pozdrawiam w wiosennej atmosferze.Do spotkania nad wodą.

Opinie (7)

użytkownik

Za wpis *****. O tych dwóch wędkarzach już słyszałem. My na ryby dopiero w następny weekend na spławik do nas nad zalew pojedziemy. Dziś po południu już prawie połowa była odmarznięta. [2010-03-21 20:55]

bolo

Panie Krzysztofie ciekawy post a co do kultury niektórych wędkarzy to ma pan racje można spotkać takich wszędzie. Życzę samych udanych wypadów i Taaaaaaakiej ryby,pozdrawiam wszystkich wędkarzy z mojego rodzinnego Opoczna. [2010-03-21 21:14]

karoc26

Wpis i zdjecia jak zwykle fajne. Ode mnie *****. O tych dwoch wedkarzach wlasnie dowiedzielismy sie rano od skarbnika.. Podobno lowili jakies 15m od tamy.. Widze, ze wypadzik udany, rybki braly i tak ma byc! Tak jak Radek powiedzial - my zamierzamy sie wybrac za tydzien. Bylismy dzisiaj u nas to lod jest jeszcze gdzie niegdzie, ale ma moze z max 5 cm, a do tego jest kruchy. Pozdrawiam [2010-03-21 22:27]

hubi

Witam ,Krzysztof super opisałeś no i super wyprawa piątal pozdrawiam i życzę dużych sukcesów. [2010-03-22 02:39]

slawomir66

Troszkę ciepła i Krzysztof ruszył na łowy. Super sprawa. Ja jeszcze się nie wypuszczałem. Co do ostatniego lodu to spotyka się jeszcze nawiedzonych gości, którzy ryzykują życie swoje i osób ich ratujących. Pozdrawiam. [2010-03-22 16:49]

tomasz123

witam, za artykuł daje 5, skoro zaczęły brać płotki to więcej nie pisze bo biegnę szykować kije!!,POZDRAWIAM [2010-03-23 09:07]

zegar

Bardzo ładnie że zwiedzasz teren. A co do tego wędkarza , to strażnicy mogli sporządzić notatkę i przesłać ją do okręgu. Ja bym takiego gościa wezwał na rozmowę wysłuchał , a jak nie przedstawiłby sensownych argumentów na to że miał rację , to zj...bał bym go jak beczkę od smoły i zastanowił się wspólnie z nim czy chce mu się wędkować czy może już chamstwo przeszkadza mu w wędkowaniu i lepiej niech sobie odpuści. Pozdrawiam... [2010-03-24 16:20]

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze Internautów.

Czytaj więcej

Łowisko Rybaki

W ramach projektu Zestawienie Łowisk Komercyjnych w okolicy Trójmiasta od…