Wiosenny leszcz

/ 10 komentarzy / 3 zdjęć


Szukając w okolicy dobrego łowiska pojechałem nad staw w miejscowości Szczodre. W miejscowości tej znajduje się ośrodek zarybieniowy i z tego co słyszałem staw jest co jakiś czas zasilany rybami. Staw znajduje się w parku, jego przedłużeniem( połączone płytkim rowem) jest tzw Kaczy Staw na którym można łowić wyłącznie ze specjalnym zezwoleniem na które najzwyczajniej w świecie mnie nie stać. Wybrałem miejscówkę na przewężeniu miej więcej w połowie zbiornika. Przygotowałem zanętę płociową dodałem do tego puszkę kukurydzy i zanęciłem stanowisko lekko po lewej stronie pod olchą licząc że zbierają sie tam rybki w nadziei na spadające z drzewa owady. Przygotowałem zestaw spławikowy żyłka główna 020, spławik 2g, przypon 30 cm żyłka 014 hak 12. Na haczyk założyłem pinkę. Drugą wędkę zarzuciłem na grunt na hak kukurydza. Nad stawem było około 30 wędkarzy , wszyscy wędkowali z gruntu. Z rozmów dowiedziałem się że ponoć bierze karp. Na szczęście wprowadzono wymiar ochronny 50 cm obowiązujący do 1 kwietnia w związku z czym ryba z zarybień jesiennych miała szansę odrobinę zdziczeć. Po około 20 minutach zaczęły brać płotki, nie zbyt duże ale zabawa przy tym była super. Co jakiś czas na haku lądował jazgarz. Dowiedziałem się że w stawie można złowić lina, leszcza, karasia oczywiście karpia a z drapieżników sandacza, szczupaka, suma oraz trafia się węgorz. Pogoda w sumie dopisywała przeszkadzał tylko odrobinę wiatr. Po około 3 godzinach łowienia na spławiku kolejne branie. Zacinam i moje oczy robią się duże z zaskoczenia. Czuję duży opór po chwili kołowrotek zaczyna oddawać żyłkę. Podejmuję ostrożnie walkę, pamiętając o delikatnym przyponie i małym haku. Po chwili widzę w wodzie jak ryba się przewraca, już wiem że to leszcz ale jaki!! Zaczynają mi się trząść ręce, kolana też robią się jak z waty. Byle nie zerwać !! Jak na złość podbierak leży w aucie- przecież łowiłem małe płotki, a sąsiad kilka chwil wcześniej spakował się i poszedł sobie. Na szczęście powoli udaje mi się doholować go do brzegu i podebrać ręką. 62 cm i prawie 2,5 kg wagi!! Takiego jeszcze w swoim życiu nie złowiłem! Po chwili jest koło mnie kilku wędkarzy i podziwiają moją zdobycz. Jestem niesamowicie szczęśliwy , robię kilka fotek i ku zdziwieniu kolegów wędkarzy wypuszczam go z powrotem do stawu. Mam nadzieję jeszcze kiedyś sie z nim zmierzyć. Zostaję jeszcze nad wodą kilka godzin ale poza płotkami nic się nie wydarzyło. Karpie nie brały. Panowie z ośrodka zarybieniowego co kilka dni podnoszą i opuszczają lustro wody przez co ryba jest mniej skłonna do żerowania. Mam nadzieję że to nie ostatni mój rekord w tym sezonie...

 


5
Oceń
(41 głosów)

 

Wiosenny leszcz - opinie i komentarze

użytkownik146431użytkownik146431
0
Gratulację.Mam nadzieję,że w tym sezonie się też z takim spotkam. (2015-03-31 10:29)
krisbeerkrisbeer
0
Wielkie gratulacje, słuszny połów, normalnie zazdroszczę. Tak jak wasiu13 również liczę na spotkanie z taką sztuką. połamania (2015-03-31 13:15)
marciin 2424marciin 2424
0
Piękny leszek :) Graty Kolego i życzę kolejnych takich :) (2015-03-31 16:47)
LeoAmatorLeoAmator
0
Leszcz super,gratuluję.Widzę ,że u Ciebie wymyślono sposób na ochronę ryb po zarybieniu u mnie tylko dwa tygodnie po i to wszystko.Fakt wpuszczają trochę ale ochrona krótka z tym,że całkowity zakaz obowiązuje. (2015-03-31 22:08)
majkamajka
0
leszcz bardzo ładny...:))moj rekord wynosi 70cm... (2015-04-03 20:27)
Makrela2011Makrela2011
0
Piękny leszczyk oby ich więcej było pozdrawiam (2015-04-04 22:34)
rush111rush111
0
Fajny leszek a jeszcze fajniej , że dalej pływa w wodzie . Gratuluję . (2015-04-07 09:50)
darlatdarlat
0
Gratulacje. (2015-04-08 08:30)
dunster35dunster35
0
Śliczniutki :) na 5 (2015-04-27 21:50)
sledziwidzsledziwidz
0
Pogratulować pięknego połowu na małym akwenie i przy dużej presji wędkarskiej. (2015-05-04 08:16)

skomentuj ten artykuł