Wisła piękna lecz zaniedbana

/ 19 komentarzy / 4 zdjęć


Witam chciałbym opisać troszeczkę mój pobyt w Warszawie a dokładnie warszawski odcinek naszej Królowej Rzek.

A wiec dnia 18 października wstałem doość wcześnie napalony na pierwszą wędkarska przygodę na Wiśle, dzień był dość ciepły i pogoda nawet dopisywała, wiec spakowałem sprzęt i biegiem do Metro w kierunku mostu Gdańskiego. Dojechawszy na miejsce krótki spacerek i szukanie ciekawej miejscówki... Rzeka lśniła od porannych promieni słońca i wyglądała jak z bajki. Nie zastanawiając się więcej po wcześniejszym ustaleniu miejsca rozsiadłem się i zacząłem szykować sprzęt do pierwszego mojego rzutu przynęty do Wisły (bylem taki uradowany ze ho ho) no nic robaczki wisiały już na haczyku koszyczek napełniony zanętą i siup wyrzuciłem przynętę nie daleko od brzegu czekając na pierwsze branie.

Po około 15 min zauważyłem pierwsze branie więc zacinam, coś siedzi, nie czułem żadnego oporu praktycznie jakbym ciągnął jakiś kołek, podciągając do brzegu okazało się, że był to leszcz koło 1,5 kg. Po wypuszczeniu leszcza do wody kolejny rzut i po chwili znowu branie i znowu leszcz koło 1 kg. Była godzina koło 06.30, ponowne zarzucenie szczytówka znów drga zacięcie i rozczarowanie - zamiast rybek na żyłce i całym zestawie pojawiło się wiele śmieci rożnego rodzaju, od papieru toaletowego po wszelkie inne.

Wyczyściłem zestaw i zarzuciłem ponownie i znowu to samo śmieci i jeszcze raz śmieci ja byłem w szoku złożyłem wędkę i schowałem.. patrzałem jak coraz więcej śmieci płynie, tak wiele aż tworzyła się piana na wodzie. Szok Szok Szok...i Smutek widząc jak wszelkie śmieci z budzącej się Warszawy spływają wprost do rzeki wyglądało to masakryczne ...... Miejmy nadzieje ze kiedyś przestanie się tak dziać i skończy się widok pływającego papieru toaletowego w tej fascynującej rzece.
Pozdrawiam

 


4.8
Oceń
(39 głosów)

 

Wisła piękna lecz zaniedbana - opinie i komentarze

kostekmarkostekmar
0
Taki stan rzeczy jest nie tylko na Wiśle. NIESTETY. Większość naszych wód wygląda podobnie, ale jest jescze kilku pasjonatów organizujących akcje sprzątania. (2009-12-18 09:38)
łysy wążłysy wąż
0
Niestety, nasza Wisła jest bardzo zaniedbana. Kilka kilometrów poniżej miejsca gdzie łowiłeś jest czynny bergiel - zrzut ścieków. cały miejski syf spływa do rzeki. Nieoczyszczony.... Z daleka widać to miejsce - odróżnia je inny kolor wody, smród i wielkie stada latających rybitw...
W samym centrum Warszawy jest kilka " nieczynnych " zrzutów. W rzeczywistości już kilka razy widziałem, jak właśnie z tych " nieczynnych " bergli wypływało szambo. Też prosto do rzeki.

Dziwię się, że władze stolicy / kraju nie robią nic z tym problemem.

pozdr.

(2009-12-18 10:05)
użytkownik5269użytkownik5269
0
podobno też Polska ma najgorszy stan wód pod względem smieci
(2009-12-18 10:29)
jurekjurek
0
Witam wszystkich , to bardzo przykre , że w XXI wieku ----Królowa naszych rzek , jaką jest Wisła ---jest tak zanieczyszczona ........... włodarzom stolicy, a także politykom nie w głowie , aby zabrać się do przywrócenia jej stanu , może sprzed II Wojny Światowej ( myślę , że dobrze określiłem czas ) ............. Politycy tylko myślą o sobie i o zabezpieczeniu siebie i bliskich w posady oraz w walkę o prezydenturę ---------NIC ICH NIE OBCHODZI STAN NASZYCH WÓD ---NAJWAŻNIEJSZE SĄ PIENIĄDZE --------Dużo wody w Wiśle musi upłynąć , aby społeczeństwo i politycy zrozumieli , jak wiele dzieje się zła ......ale , żeby nie było za późno ........DLATEGO MY WĘDKARZE MUSIMY PISAĆ BARDZO CZĘSTO -------I NAPRZYKRZAĆ SIĘ TYM NA GÓRZE -----MOŻE ODROBINĘ COŚ WSKÓRAMY  --------Oby takie wpisy wraz z fotkami już nigdy się nie ukazywały --------DZIĘKUJĘ I GRATULUJĘ PORUSZENIA ---TAK WAŻNEGO TEMATU  KOLEDZE JACKOWI .
(2009-12-18 11:17)
Zbig28Zbig28
0
Masz rację. Wisła ciągle jest potwornie zanieczyszczona. Pamiętam czasy ( wcale nie tak dawno - lata 60-te ), kiedy to jeździło się nad Wisłę opalać i kąpać. Bez wstrętu wchodziło się do wody i wychodziło z niej bez konieczności pilnej wizyty u dermatologa. Lata 70-te i 80-te, to okres znacznej degradacji tej rzeki. Kiedyś postałem w wodzie ok.20 min i wyszedłem w "getrach", które zmyłem dopiero w domu przy użyciu proszku do prania. Albo nawinięta nowiuśka bezbarwna żyłka nabierała koloru brązowego i nawet kąpiel w ludwiku tego nie zmieniła. Teraz jest nieco lepiej, dzielna rzeka się broni, powstało trochę oczyszczalni w jej przebiegu. Gdybyś jeszcze miał okazję połowić w Wiśle to proponuję miejscówki powyżej mostu trasy Łazienkowskiej. Tam spotkanie z papierem toaletowym, podpaskami, komdomami i innym badziewiem jest zdecydowanie rzadsze. Dziwi jednak, że władze stolicy państwa będącego w UE ciągle ignorują ten problem. Brud nie dotyczy tylko wody. Także nadbrzeże Wisły to jeden wielki śmietnik. Dopiero tzw. wielka woda nieco poprawia sytuację, lub rzadkie akcje organizowane przez niektóre koła wędkarskie. Kolorowych snów Władzo Warszawy !  (2009-12-18 11:52)
adleradler
0

Jest to bardzo ważny i gorący TEMAT dotyczący nie tylko Królowej Polskich Rzek.

Ale przy tej naszej aktywności dążącej do poprawy , skutki niezbyt widoczne .

Widzieliśmy i czytaliśmy niedawno artykół naszego kolegi o rozwalenia nabrzeża , wałów , skarpi brzegów rzeki w celu budowy toru dla Qadów. Na razie walka z wiatrakami . Sprawa tego bergla na Wiśle to przecież hańbiąco dla kolejnych władfz ciągnie się już kilka , kilka dobrych lat .

Ale koledzy nadchodzi NOWY ROK 2010 i z naszymi wspólnymi siłami BĘDZIE LEPIEJ .! 

(2009-12-18 12:39)
użytkownik19872użytkownik19872
0

Problem ten dotyczy prawie wszystkich, a przynajmniej większości naszych rzek i nie tylko rzek. W okolicach pięknych jezior, stawów powstają nowe osiedla domków i w mgnieniu oka wszystko się zmienia, umiera na naszych oczach. Bezsilność zawsze jest związana z kasiorą, zawsze przyjdą bogatsi, nie koniecznie czuli na środowisko i kupią sobie kawałek pięknej natury, po to żeby w krótkim czasie ją zniszczyć, przeliczając swoje zyski.

Wszystko dzisiaj można kupić, no może prócz uczciwości...

Pozdrawiam!

(2009-12-18 13:15)
CzatoslawCzatoslaw
0
Serce pęka!!! Sam łowię na naszej wisełce i potwierdzam. Tragedia i jeszcze ta pianka kapucino płynąca z nurtem. Mam nadzieje że będzie lepiej. ;) 
(2009-12-18 13:47)
dany21dany21
0
W czasie wojska wędkowałem często w Wiśle koło Nowego Dworu Maz., prezerwatywy i papier toaletowy co ranek płynęły z Wawy brzegiem rzeki, po opadzie wielkiej wody zostawało wszystko na gałęziach przybrzeżnych krzaków. To był dopiero widok, drzewka wyglądały jak choinki.
(2009-12-18 17:10)
hubihubi
0
Niestety dopóki nie będzie odpowiednich ludzi na odpowiednich stanowiskach którym zależy dobro natury i przyrody niestety tak będzie jednak tak nie musi być pozdrawiam. (2009-12-18 18:40)
użytkownik22602użytkownik22602
0
Przed ostatnią wojną, i po -  jesiotry miały tu swoje siedlisko. Łososie przepływały na tarło aż do Dunajca /i innych rzek / , przez całą Wisłę. Za komunistycznego "cudu" gospodarczego nasza królowa rzek przyjeła do swojego łona wody kopalniane /słone/, oraz najgorsze ścieki przemysłowe z hut, garbarni, mleczarni...Rtęć, kadm, ołów. Całą tablicę Mendelejewa. Oczywiscie surowe scieki z kanalizacji . Fenol jeszcze - jako zapaszek, jakim trącają i dzisiaj  ryby z warszawskiego odcinka Wisły. Ta rzeka była naszą szansą...Na świecie cywilizowane spoleczenstwa upilnowalyby skarbu - wielkiej rzeki ,i jej pięknych, niezliczonych dopływów. Ten system jest jak  krwioobieg w ciele człowieka - jesli jest zatruty , caly organizm nie zyje normalnie. I tak wlasnie zyjemy.  A gminy nadrzeczne mogły kwitnąć od turystyki, przystani dla łodzi...Ja bym nawet nie pomyslal o jakiejs Skandynawii, Kanadzie...Ale - ten sen się nie spelnil. Za poruszenie tematu Królowej - *****  PS. Ciekawe, czy najpierw oddadzą oczyszczalnię "Czajka" do użytku, czy szybciej  ja wyłysieję.
(2009-12-18 18:42)
Jedyny7Jedyny7
0
Panowie muszę Was trochę pocieszyć,
Wisła jest z roku na rok coraz czystsza, stan wody był najgorszy za komuny, teraz już jest i będzie coraz lepiej. Czajka będzie oddana do użytku już w przyszłym roku. Jej budowa jest bardzo zaawansowana, przebiega w niesamowitym tempie, codziennie uwija się tam ok 1000 robotników. (Byłem widziałem) Budowa jest dużo większa niż spektakularnie budowany Stadion Narodowy. Oczywiście nic nie dzieje się bez przyczyny, po prostu jest na to kasa z UE która musi być wykorzystana do konkretnej daty. Wtedy całość ścieków wytwarzanych przez Warszawę będzie oczyszczana.
Dlatego nie można mówić że władza kompletnie nic nie robi w tym temacie.
Gorsi od niej są mieszkańcy Białołęki i wszyscy ludzie którzy protestują przeciwko tej budowie + Ci którzy śmiecą nad wodą (w tym wędkarze).
Optymistycznie pozdrawiam!

(2009-12-18 18:59)
CEJN58CEJN58
0
Do hubi - niestety masz kolego rację . jeżeli ludzie zajmujący stanowiska " rządzące"  w kołach i zarządach nie będą przykładali wagi do obecnego stanu naszych wód i zarybień to będzie tak wyglądało jak jest teraz. To że wody są coraz bardziej przejrzyste to tylko dzięki pozamykanym zakładom , które truły nasze wody.Kiedyś w Odrze ryby śmierdziały fenolem i płyneła cała tablica Mendelejewa . Jeziora leczą rany po brakach oczyszczali ścieków .Dzisiaj jest dużo lepiej i trzeba zadbać o to żeby było jeszcze lepiej. TO APEL DO NASZYCH ZARZĄDÓW.PANOWIE DO DZIEŁA !!! bo jak tak dalej będzie to będziemy  płacić składki i jeździć na ryby do Norwegii czy na inne CZYSTE łowiska.
(2009-12-18 20:36)
użytkownik12960użytkownik12960
0
Współczuję kolegom łowiącym w Wiśle. I nie dziwię się, że wypuszczacie ryby. Ale,że samobójców nie brak , to w restauracjach jest popyt na rybę, szczególnie tę "szarpaną" przez kłusoli.Założę się, że panowie z zarządów w Wiśle nie łowią...
(2009-12-18 23:45)
użytkownik7463użytkownik7463
0
Co dzień tym mostem do pracy jeżdżę patrząc na szczęśliwców mogących spędzać czas nad wodą. Pewnie i Ciebie tam widziałem. Ja mam to szczęście, że łowię 150 km w górę Wisły. Tam woda jest trochę czyściejsza. Nie ma strachu wejść do niej. Tu w Warszawie rzeczywiście smar płynie:( A teraz jeszcze będzie płynął słony smar, tyle tej soli walą i wszystko spływa do wody:(
(2009-12-19 00:00)
użytkownik22602użytkownik22602
0
Mirkli - wiesz jaka to jest udręka patrzeć na agonię tak pieknej rzeki, jak Wisła..? Od wielu lat..Może powiecie, że jestem pesymistą - trudno. Nie potrafię inaczej niż pisać prawdę. Wystaczyłoby kilkunastu ludzi, którzy od zródeł Wisły dokonają przeglądu wszelkich zanieczyszczeń  rzeki.  To jest widoczne. W Polsce nie warto straszyć ludzi jakimś prawem. Polacy się nie boją. My po prostu  lubimy jasną wizję. Z zarybianiem, i tarłem ryb , jest jak z budową domu. Najpierw fundament - CZYSTA WODA.
(2009-12-19 14:21)
kolor01kolor01
0
W Krakowie sytuacja jest taka sama.Złapanie kilku podpasek w niedługim czasie nie jest żadnym wyczynem.Wisła w centrum czasami tak śmierdzi szambem że można zemdleć.Niektórzy koledzy czeszą tam rybki można powiedzieć hurtowo w celach konsumpcyjnych i taki stan rzeczy wcale im nie przeszkadza.Dziwne... .POZDRAWIAM!!!
(2009-12-19 17:31)
kozikmarekkozikmarek
0
Wisła jest piękną rzeką i choć wędkuje w niej od kilku lat to z roku na rok jest coraz czystszą. Niestety my szaraki nie mamy wpływu na budowanie oczyszczalni przy miastach, wsiach czy kopalniach, ale zróbmy by naszymi wodami nie płyneły pojemniki po robakach czy opakowania po zanęcie nie mówiąc już o butelkach po napojach. Często niejeden z nas będąc nad wodą ma ze sobą chociażby zapalniczkę i spalmy na brzegu to co się da spalić a puszki czy butelki zabierzmy ze sobą. Nie zostawiajmy na brzegu po sobie tych śmieci. Po przejściu wysokiej wody pobliskie drzewa wyglądają jak powiedział dany21 jak choinki. Widok jest odrażający. Zadbajmy o to sami o co możemy zadbać własnymi siłami. Nie zostawiajmy po sobie bałaganu. Jeżeli ja wrzucę, czy pozostawię na brzegu śmieci inny wędkarz może je wyciągnąć kilka kilometrów czy kilkaset dalej. Nie dopuśćmy do tego. Na czystym łowisku jest znacznie przyjemniej.
(2009-12-22 21:49)
weteran49weteran49
0
Witam. Popieram w pełni to co napisał Kozikmarek. Zacznijmy sprzątanie od siebie. Ja najczęściej łowię w okolicach Grochal, choć wszędzie jest to samo. Po weekendzie na każdej miejscówce góra śmieci.Jakieś dziwne zjawisko fizyczne: pełne butelki i puszki,opakowania z zanętą czy reklamówki z jedzeniem można dowieźć na miejsce, a nawet przenieść kilkadziesiąt metrów nad wodę. Po zużyciu, już puste jakimś cudem  przybierają na wadze. Jak ciężko wrzucić wszystko do reklamówki i zanieść do samochodu. Nagle to co puste ma ze 100kg. Ja zawsze mam przy sobie jakąś torbę i często zbieram te pozostałości po innych. Co roku z  pieniędzy za puszki robię opłaty więc wyobraźcie sobie ile tego jest, ale wolałbym widzieć czystą wodę i brzegi Wisełki a pieniądze na wędkowanie odłożyć z pensji.Na koniec jeszcze raz prośba : sprzątajmy choć po sobie.
Do zobaczenia nad wodą.
(2009-12-29 11:15)

skomentuj ten artykuł