Wiślane karasie srebrzyste

/ 6 komentarzy / 2 zdjęć


Kwiecień w tym roku nie rozpieszcza pogodą. Śnieg z deszczem, niskie temperatury i silny wiatr wystraszyły większość wędkarzy. Nad wodą pojawiali się albo ci najbardziej wytrwali albo ci, dla których okres świąteczny to czas kiedy pierwszy raz w tym roku mogą posiedzieć nad wodą. Pogoda nie wystraszyła mnie i brata. Bez większych nadziei na sukces ale głodni wędkarstwa postanowiliśmy zająć ujście niewielkiej rzeczki do Wisły. Wysoki stan wody na Wiśle doprowadził do tzw cofki. Woda u ujścia rzeczki stała i miała głębokość około 1-1,5m uznaliśmy jednogłośnie, że może być dobrym łowiskiem. Zabraliśmy ze sobą pickery i feedery i trochę prowiantu.

Zgodnie z planem zestawy wylądowały u ujścia gdzie woda stała. Szczytówki poszły w ruch, miotało nimi nią prawo i lewo. Niestety to był tylko wiatr. Zaczęliśmy kombinować z przynętami postanowiłem pierwszy raz w życiu użyć pelletu. Mateusz natomiast stwierdził, że poszuka ryb w nurcie Wisły. Po chwili szczytówka jego wędki dała wyraźny znak, że coś zainteresowało się jego zestawem. Branie było na tyle agresywne, że spokojnie zaciął rybę i po krótkim holu w podbieraku wylądował niemalże 30cm karaś srebrzysty. Uznaliśmy to za wyjątek ale jedną ze swoich wędek również zarzuciłem w nurt Wisły. Nie minęło kilka minut jak moja szczytówka również zadrżała. Po krótkim holu w podbieraku ląduje kolejny karaś srebrzysty.

W tym momencie stało się da nas jasnym, że karaś to nie przypadek i przy braku brań innych ryb pobawimy się z karasiami. Po dociążeniu zestawów wszystkie wylądowały w Wiśle. Woda jakby ożyła. Co chwilę któraś z szczytówek sygnalizowała branie. Na brzegu raz po raz lądowały coraz to nowe gatunki ryb. Najwięcej krąpi i płoci, na białego robaka trafiały się spore ukleje. Do tego pojedyncze certy i kiełbie a wszystko poprzeplatane dorodnymi karasiami srebrnymi, których długość wahała się między 20-30cm.

Mimo iż pogoda była paskudna a my zmokliśmy i zmarzliśmy doświadczyliśmy czegoś nowego. Łowimy w tamtym miejscu od kilkunastu lat i nigdy nie łowiliśmy tam karasi srebrzystych. Jak widać ryby zawsze potrafią zaskoczyć i warto iść choćby pogoda nie rozpieszczała.

Moje zestawy:

Zestaw 1
Robinson Tritium Feeder 390cm c/w 40-120
Kołowrotek Robinson Feeder II FD 504
Żyłka VDE- Robinson Team Pro Feeder  0,245
Ciężarek 60g
Haczyk Robinson Titanium Chinu 115G nr 10

Zestaw 2
Robinson Red Star Picker 300cm c/w up 35g
Kołowrotek FD Acustik Feeder
Żyłka VDE- Robinson Team Pro Feeder  0,2
Ciężarek 30g
Haczyk Robinson Titanium Tango 130G nr 8

Jako przynętę stosowaliśmy białe robaki, rosówki oraz pellet ochotka.

 

 


3.6
Oceń
(25 głosów)

 

Wiślane karasie srebrzyste - opinie i komentarze

filip-lepkowiczfilip-lepkowicz
0
Profesjonalny opis sytuacji. Aż się miło czytało. Dziękuję (2017-04-30 16:26)
filip-lepkowiczfilip-lepkowicz
+1
polskie znaki mi wywalilo... (2017-04-30 16:27)
zbigrazbigra
+1
Relacja ok, tylko te tzw. bąki, japońce już się bardzo rozpowszechniły i prawie wyparły naszego złociutkiego karasia. (2017-05-01 15:53)
rysiek38rysiek38
+2
No niestety , srebrny (u nas zwany dublem) żeczywiscie wypiera wszystko i jest juz praktycznie wszędzie na dodatek całkiem nieźle sobie radzi praktycznie w kazdej wodzie, mało tego dość często bierze z pod lodu. Ja osobiście nic do nich niemam i lubie je połowić zwłaszcza te słusznych rozmiarów czyli takie na jakie wam się udało trafić. Co do wpisu daje 5 Pozdro (2017-05-01 17:12)
rysiek38rysiek38
+2
P.S. walenie pał jest widzę ostatnio w modzie bo też ktoś się nieźle musi starać by Ci tak obniżać średnią tak jak i mnie na moim blogu ,widzę że doskwiera nam ta sama szarańcza -dziwne ,zima była w miarę mroźna i myślałem że troszkę wymrozi tego szkodnika :-) Aaa i jeszcze jedno co do dubla- u nas był staw gdzie złoty stanowił zdecydowaną wiekszość populacji i wystarczyły 3 lata by stał się rarytasem a szkoda ! (2017-05-01 17:23)
janglazik1947janglazik1947
+1
Co roku zarybiamy nasze wody - naszym czyli złotym karasiem- i co z tego . Po dwu latach nie ma karasia, za to srebrny króluje, a nikt go tam nie wsadzał. (2017-05-02 10:04)

skomentuj ten artykuł