Zaloguj się do konta

Władysławowo połów dorszy na Athena 13.05.12

Od roku planowałem połowić na morzu, ale jakoś się odwlekało. Albo nie miał, kto jechać albo nie było, czym. Wreszcie się udało, jest ekipa, auto i termin zaklepany. Dzień przed wyjazdem chodzę nakręcony jak po jakimś spidzie. Non stop sprawdzam pogodę, w sobotę ma być kiepsko, ale niedziela 13.05 zapowiada się ok. W sobotę dzwonimy do właściciela jednostki, każe czekać, aktualizacja pogody po 14.00 i wreszcie jest telefon - przyjeżdżajcie.

No to wyruszamy godzina 17, 00 start.Opoczno łódzkie według GPS 470 km 6 godzin jazdy.We Władku jesteśmy koło północy.Znajdujemy jednostkę, która popłyniemy.Wygląda nieźle, na razie pusto na pokładzie.Łapiemy jakiegoś drzyma w aucie i koło 5: 00 ładujemy się na kuter.Łajba wygląda super.Pod pokładem sporo miejsca do spania.Jest sporo miejsca do łowienia, są ławeczki na czas przepłynięcia na następne łowisko.Kuter extra w porównaniu do innych jednostek.
Płyniemy na pełne morze na łowisko.Podróż trwa trzy godzin.Pijemy jakąś wodę ognistą i lulu.Fajnie buja, prawo lewo plus przód i tył.Dwie godzinki snu i do ataku.

Budzę się akurat jak dopływamy na pierwsza miejscówkę.Inne jednostki już tu stoją i łowią.Pikery w wodę i machamy węda licząc, że ryby będą.Łowimy na 80 metrach. Koledzy po prawej i lewej ciągną ryby a u mnie lipa.Postanawiam zmienić przynętę a tu szok, samo wyciągnięcie pikera z otchłani morskie to niezły opór, zwijanie zestawu zajmuje ze 2 minuty.Koledzy łowią po kilka a umie pucha.Pada sygnał do przepłynięcia trzeba zwijać.Dostaliśmy instrukcje od szypra Pierwszy sygnał łowimy, dwa zmieniam miejsce, trzy spiera...

Nowe napłyniecie, pada kilka ryb, ogólnie lipa.Kolejne daje mi pierwszą rybę.Hol to istna mordęga, Pompuje na wygięty kiju do maksa.Trwa to może z pięć minut, wreszcie wspaniały widok wydobywającej się ryby z otchłani.Niesamowity widok na kilku metrach świeci się srebrzyście.Kolejny rzut i znów rybka i powtórka z rozrywki.Ubrałem się w kombinezon wypornościowy.Po wyholowaniu drugie musiałem to z siebie ściągnąć, byłem cały mokry.Ale jazda, można to polubić.

Na kolejnych innych najazdach rzadko się cos łowi.Padają pojedyncze rybki.Na kutrze w większości nowi tylko koło sterówki kilku wyjadaczy.Szyper przeważnie ustawia łajbę tak, że nam wciąga.Co trochę dochodzi do splątań?Raz wydaje się, że mam rybę idzie ciężko.Po kilku minutach holu słyszę popuści nie ciągnij.Ja nowy puszczam po kilku minutach wyciągam zestaw bez niczego.Wkurzony idę za sterówkę a zestaw leży na pokładzie i obok odpięty dorsz.Biorę zestaw o rybę się nie będę kłócił.Takich incydentów mieliśmy kilka.Czy tak powinno się łowić?

Kolejny rybny najazd.Przynęty w dół i od razu branie na kilku kijach, Zacinam od razu i rybka, inni jak poczekali 30 sekund mieli po 2 sztuki naraz.Kolega, co złowił dublet pooplatał zestaw i na tym napływie już nie rzucił.Ja załapałem się na trzy sztuki.Rybna miejscówka a staliśmy raptem z 10 minut.Kolejna stoimy z 30 minut i zero ryb.Kolejna przynosi spore ryby sąsiad wciąga trójeczkę i ma niezłe kopnięcie.Przycinam i szok nie mogę drania podnieś, opieram wędzisko o biodro i pompuje.Jakoś idzie, co chwile dokręcam hamulec, bo brzęczy, co trochę.Męczę się z pięć minut i lipa poszedł.A zostało jeszcze z 15 metrów.No cóż będę musiał jeszcze po niego przyjechać. Trochę ryb się złowiło.

Ogólnie wprawa super, jazda niesamowita, połów dorsza super sprawa, Widoki extra.Mimo że nas trochę ogolili, to jak na pierwszy raz nie było źle.Zjedliśmy zupkę marynarską miłym akcentem było pożegnanie wszystkich uczestników przez szypra i zaproszenie na koleiny rejs.Zapewne niedługo powtórka.Spróbujemy jeszcze w czerwcu i na jesieni.
Bujanko spoko nikt nie kłaniał się Neptunowi.Pozdrawiam wilków morskich
Tekst w originale napisany dla http://swietokrzyskiprzewodnikwedkarski.pl/

Opinie (11)

karoc26

Super wyprawa, gratuluje udanych polowow :) Ogladalem kiedys filmiki wlasnie jak lowili na morzu i kazdy mial problem i musial troche sily wlozyc, zeby wyciagnac nawet malego dorszyka, wiec i tu zabawa pewnie byla niezla i wyczerpujaca. ***** ode mnie. Pozdrawiam :) [2012-05-16 09:04]

jacenty75

Witam, A czy ktoś Wam przed wyprawą powiedział, że będzie lekko? Jeżeli tak to straszny z niego oszukaniec :). Pozdrawiam i życzę kolejnych udanych wypraw a za wpis 5*****. [2012-05-16 10:41]

comtrol

Witam. Byłem już 13 razy i bywało różnie. raz wróciłem bez ryby a raz było 57 szt w tym 1 16 kg. Zaraza jak kazda inna ale ciezki kawałek chleba. Pozdrawiam Jacek. Za wpis ***** [2012-05-16 15:54]

molka

Pływam od trzech lat.Po roku trafiłam na Atenę i tam już zostałam.Mam porównanie,obsługa jest super,no i czystość.Ostatni rejs mają w maju,od czerwca pływają wycieczkowo,no ale od września znowu sezon. [2012-05-16 18:29]

wirus7

Fajna wyprawa,ale czytając nie mogłem się czasami połapać, co i gdzie.Gdybyś stawiał znaki interpunkcyjne, łatwiej by się czytało, ale ok.Nie bedę się czepiał szczegółów.**** za całość.powodzenia w następnej wyprawie [2012-05-16 19:54]

outta82

Witam, jak byłem z miesiąc temu, płynęliśmy Capitan Morgan, ekstra łajba, szyper pierwsza klasa:) Płynęliśmy 5 godz. na łowisko, ale za to 47 sztuk zaliczone (ponad 50kg ryby:D ) Ręka prawie uschła od ciągnięcia i walki z rybą, zaliczyłem nawet tripelka ( 3 na raz). Ogólnie również polecam gorąco, ja na pewno jesienią znów uderzam na morskie przygody. Pozdrawiam i 5* zostawiam [2012-05-16 20:58]

użytkownik

Zraziłem się do Atheny, załogę bardziej interesował alkohol niż to żeby uczestnicy rejsu złowili ryby. Poza tym zabierali gapowiczów. [2012-05-18 22:55]

swiezy

molka mój kolega był 2 tygodnie wcześniej i było o.k komplet razy kilka .wszyscy p[połowili .ogólnie jednostka o,k ale było tak jak mówi Parodysta .No niestety .To mój pierwszy rejs to i tak byłem zadowolony .Nie wykluczam że następny na tej samej łajbie [2012-05-19 19:13]

czerwiniak

Ja jestem co najmniej 5 razy w roku. (Łeba ) Przypominał mi się wyjazd w marcu, wtorek 81 szt ( mieli po 3-cyfrówki ), w środę łapy odpadały i tylko 30 szt we dwóch. Na pieszych wyjazdach też za głęboko wypuszczałem, jak był duży dryf to też były splątania. Popływasz częściej to opanujesz temat.  [2012-05-22 09:22]

kris1313

Byłem na Athenie rok temu w początku wrzesnia.Szyper wiedział gdzie stoi ryba, za nami ciągnęła cała flotylla i rozstawiała sie w naszej okolicy. Wszyscy połapali ponad limit. Załoga i obsługa była OK. [2012-06-14 15:34]

habibi

JA BYŁEM W SIERPNIU NA THEODORA BRANIA BYŁO GENERALNIE MALE BOLKI, NO TAKA PORA ROKU. SZYPR I ZAŁOGI OK. NA PEWNO WROCĘ [2012-08-11 08:25]

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze Internautów.

Czytaj więcej

Przygoda z brzaną

Ta historia przypomniała mi najsmutniejszy okres mego życia, czyli śmier…

Spławik na Cybinie

Spławik na Cybinie-nietypowa przepływankaPiątkowa burza z huraganowymi…