Własna wędka, wyplatanki i inne ekscesy

/ 5 komentarzy / 8 zdjęć


Witam
Jako że postanowiłem że sam uzbroję moją wymarzoną wędkę i ozdobię ją w sposób niepowtarzalny i zindywidualizowany, a w sieci – mimo mnogości opisów zbrojenia – brak jest rzetelnych opisów wykonywania ozdób, postanowiłem zdać się na własną inwencję i spróbować wymyślić coś samemu.
Postanowiłem potrenować na starym i niepotrzebnym kompozytowym spiningu, który od podstaw chcę przebudować na zupełnie inną wędkę, przy okazji jak najwięcej się ucząc i eksperymentując.

Ten eksperyment to taka próba sił przed planowaną budową wędki na markowym blanku (planuję zrobić okoniówkę na szklaku Batsona, oraz kijek sandaczowy na blanku Batsona RX7).
Z zasady, w fazie eksperymentowania minimalizujemy koszty, więc niemal wszystkie elementy są z odzysku – na potrzeby tego projektu zakupiłem jedynie kilka szpulek nici metalicznej po 1,5 PLN za 100m w miejscowej pasmanterii. Inne materiały jak żywice i pigmenty posiadałem już. Przelotki również są z odzysku. Przy odrobinie szczęścia – może uda się wykonać kijek w miarę funkcjonalny, ale nie jest to moim celem głównym. Przy okazji robiłem fotki z przebiegu dotychczasowych prac, aby mieć dokumentację dla siebie samego, oraz poddać Waszej ocenie efekty mojej pracy.

Jak już pisałem – moją wędką pierworodną, a zarazem “poligonem doświadczalnym” jest stary spinning z kompozytu szklanego.
Oryginalnie miał 2,1 metra. Przez doklejenie dolnika 25 cm, oraz takiej samej wklejki – zrobiłem kijek o długości 2,6m.
Wędka została rozebrana, odzyskać udało się uchwyt kołowrotka i kawałek pianki. Z innego połamanego kijka odzyskałem kolejne skrawki pianki, a że w sumie za mało było materiału żeby zrobić rękojeść pełną – wykonałem dolnik dzielony. Długość dolnika tak dobrałem, aby kończył mi się 3 cm przed łokciem.
Pierwszym krokiem było przygotowanie blanku:
Po rozebraniu wędki, zdarciu farby i przeszlifowaniu blanku papierkiem 1000, blank został natarty żywicą Epidian 6 z utwardzaczem PAC i czerwonym pigmentem (żywica 2 x rzadsza od epidian 5, a dzięki PAC – elastyczna po związaniu), a później wypolerowany pastą polerską do polerowania aut :) - Wygląda prawie jak pomalowany lakierem, do tego kolor kompozytu ( ciemny brąz) pogłębiony i “ocieplony” został przez zapigmentowaną żywicę i jest jak dla mnie naprawdę fajowy....dużo fajniejszy niż czarny jak na blanku węglowym.

Ale po kolei – po przygotowaniu blanku, na podstawie fotek z netu - z kilku deseczek, kątowników, gwoździ i dwóch starych przelotek przygotowałem stanowisko do robienia omotek oraz wykonałem napinacz do nitki (kątownik metalowy, śruba do mocowania deski klozetowej ;), dwa metalowe kółka do robienia przelotek w plandekach i sprężynka do regulowania docisku) – Ilustrują to fotki:

FOTO 1
FOTO 2

Następnie za pomocą szlifierki kątowej z tarczą lamelkową i wkrętarki, wytoczyłem z pianki elementy dolnika (szlifierka zamocowana w imadle, pianka nasadzona na “trzpień” i zamocowana we wkrętarce – toczenie “z ręki” na zasadzie ścierania dwóch elementów [pianka-tarcza] o przeciwnej rotacji.
Uparłem się również na aluminiowe dekoracje – wytoczyłem ręcznie (wkrętarka, szlifierka, papier ścierny, wiertarka, piłka do metalu i pasta polerska) z 20mm wałka aluminium trzy pierścienie do wykończenia elementów dolnika.
Fotki z powstawania pierścieni :
FOTO 3

Elementy spasowałem i tak wygląda dolnik przy wstępnej przymiarce:
FOTO 4

Przyszedł czas na klejenie pianek – podkład z papierowej taśmy malarskiej ( bo pianka z odzysku i musiałem dopasować średnicę blanku do pianki a nie odwrotnie), następnie żywica Epidian 6 (zabarwiona na czerwono) i pianka. Na koniec pierścienie z aluminium, by zamaskować papier pod pianką i nadać “sznytu” ;)
FOTO 5

Analogicznie postapilem z pozostałymi piankami, oraz uchwytem kołowrotka.
Jak już pisałem – w oryginalny blank zastosowałem w dolniku wklejkę dla przedłużenia- uchwyt kołowrotka dochodzi do końca blanku właściwego – reszta dolnika to wszczepiona przedłużka. Przedłużki jeszcze nie wkleiłem na stałe z dwóch powodów:
1 – dla ułatwienia wykonania wyplatanki – na krótszym elemencie wygodniej
2 – dla umożliwienia sobie wyważenia gotowej wędki – po zamontowaniu przelotek, i wykończeniu omotek – wpasuję w koniec dolnika odpowiednią przeciwwagę i dopiero wkleję przedłużkę dolnika jako ostatni element wędki.

Przyszedł czas na upiększenie i nadanie “charakterku” - nawet jak nie wyjdzie z tego wędka, to niech wszyscy widzą że to handmejd ;)
Postanowiłem nie kombinować z wyplatankami typu diament, romby itd – po prostu nie wiem jak się za to zabrać, a na wyplatankę “łuska” za mało miałem miejsca pomiędzy piankami......Wymyśliłem jednak (tak, tak – wymyśliłem, bo nigdy się jeszcze nie spotkałem z takim zdobieniem), że wyplotę sobie na wędce wyścigową szachownicę :)
Po kilku próbach na kawałku rurki, zmarnowaniu kilkudziesięciu metrów nitki – w końcu wypracowałem sobie metodą prób i błędów dość wygodną technikę na taką wyplotkę i chyba nawet mi to wyszło nie źle (choć niedociągnięcia są np w postaci skrzyżowanych ciemnych nitek w poszczególnych kwadratach wzoru). Następnym razem będzie jeszcze lepiej....obiecuję ! :)

Ze względu na kolor blanku (ciepły ciemny brąz), zdecydowałem się na następujące kolory nici:
ciemno brązowy
miedziany – nić metalizowana
czerwony – nić metalizowana na wstawki
Całość wyplotek zajęła mi około 10 godzin pracy ( z czego ze 3 na samą “naukę” i wypracowanie odpowiedniej techniki) i to naprawdę [b]żmudnej[/b] pracy - nie ukrywam że dupa boli od taboretu, a kark od ślęczenia z nosem przy kręconym fragmencie.
Za to satysfakcja..............eh! miodzio i to bez pitu pitu ;)

Fotki z powstawania wyplotki i efekty końcowe (jeszcze nie polakierowane, bo dopiero buduję maszynę do kręcenia wędką)

Wyplatanka na dolniku ( w wolnym miejscu pomiędzy wyplotkami będzie mój podpis i data zakończenia budowy kijka).
FOTO 6

Wyplatanka na blanku:
FOTO 7

Całość i efekt końcowy:
FOTO 8

W miarę postępu prac, będę zamieszczał kolejne fotki i opisy.
Powyższy opis znajduje się też na innym forum, ale jest również mojego autorstwa.

Piszcie co myślicie o takich ozdobach na wędce.
Czekam na wszelkie komentarze, opinie i sugestie – te ostatnie będą dla mnie wyjątkowo cenne.
Pozdrawiam, Andrzej

 


4.8
Oceń
(12 głosów)

 

Własna wędka, wyplatanki i inne ekscesy - opinie i komentarze

karoltsu1karoltsu1
0
Efekt końcowy jest świetny-tylko pogratulować.
Zimą,więcej czasu-może i Ja się zdecyduje na 'przyozdobienie' swoich?
(2010-12-03 15:13)
kabankaban
0
Mogę tylko pogratulować dotychczasowych wyników pracy i pozazdrościć samozaparcia(mnie tego trochę brak) i cierpliwości.Osobiście wolę uchwyt z korka,ale biorąc pod uwagę to,że robisz wszystko według własnego pomysłu i własnymi rękami to mogę tylko powiedzieć-JESTEŚ WIELKI.Pozdrawiam z piątalem oczywiście.
(2010-12-03 16:42)
adrianCZNadrianCZN
0
Ciekawy pomysł z tą wyplatanką i fajny efekt końcowy. Pozdrawiam:) (2010-12-03 20:11)
użytkownik44916użytkownik44916
0
Pełen podziw - sam raczej nie miał bym cierpliwości do takiej dłubaniny, ciężko mi wysiedzieć przy czymkolwiek:P Ale doprawdy efekt rewelacyjny. Pozazdrościć inwencji twórczej... Jak wklejałeś te elementy dodatkowe, mógłbyś przybliżyć?
(2011-01-17 13:21)
milczacymilczacy
0
Regnok nie bardzo rozumiem Twoje pytanie......
Jeśli chodzi Ci o pierścienie aluminowe lib elementy rękojeści - sa one spasowane do średnicy blanku i wklejone za pomocą żywicy epoksydowej.
Jeśli pytasz o "wzorki" - czyli tą szachownicę - to jest w całosci wypleciona z nitek. Nic tam nie jest wklejane - splot nici jak w materiale na kalesony ;)
Pozdrawiam
(2011-03-23 15:04)

skomentuj ten artykuł