Woblery Gębala - seria bubli

/ 18 komentarzy / 5 zdjęć


Chciałbym krótko napisać parę słów na temat woblerów Gębali. Jak wiadomo twórcą tej marki rodem z Lędyczka był śp pan Henryk Gębski. Po jego śmierci woblery dalej „strugają” Irek Gębski z Lędyczka i Krzysztof Gębski ze Złotowa. 

Woblery Gębala - seria bubli

Opinie użytkowników tych woblerów są różne, jednak większość jest zdania, że wyroby pana Krzysztofa to w większości typowe wędkarskie buble, zaś wyroby pana Irka są prawie tej samej klasy, co woblery wspomnianego wyżej śp pana Henryka. Nie miałem nigdy styczności z Gębalami, więc postanowiłem na własnej skórze sprawdzić te produkty.

Zamówiłem z internetu 8 sztuk woblerów na jazia, czy klenia. Małe, dość pękate, ciekawie ubarwione. Sama nazwa „Gębalki” jest już dość ekscytująca. Jak by nie było, to klasyk wśród polskich woblerów.

Nie wiedziałem wtedy tylko jednej rzeczy, z resztą do dziś nie wiem. Który z panów Gębskich jest producentem zamówionych przeze mnie wyrobów???? Gdyby wszystko było ok., nie byłoby ważne kto je wyprodukował, ale nie było, więc mam dylemat.

Minęło kilka dni od zamówienia.. Jak zwykle rano, do drzwi zapukał listonosz. Od razu widziałem, że oprócz prasy ma też jakąś przesyłkę.
Ucieszony otworzyłem paczkę, licząc, że będą w niej cudowne woblery, jakich się spodziewałem. Wyjąłem je na stół i ……… od razu wielki zawód. Tak, tak. Nie radość, nie uciecha z nowych produktów, tylko wielki KLOPS ! Łowię wobkami wielu producentów, od wielu lat. Nigdy jeszcze nie zawiodłem się tak bardzo. Woblery, które otrzymałem, nie miały wiele wspólnego z tymi, które oglądałem na zdjęciu zanim kliknąłem „Kup teraz”.

Z ośmiu sztuk, które do mnie dotarły, może trzy są używalne, reszta czyli pozostałe 5 sztuk nadaje się co najwyżej jako breloczek do kluczyków samochodowych.
Zastanawiam się, jak można wpuścić w obieg tak niedociągnięte wyroby. Nadmiar kleju przy sterach, popękany lakier, bardzo chropowata powierzchnia. Do tego podczas pierwszej wyprawy na ryby, w jednym z woblerów podczas drobnej korekty odpadł ster.
Być może 70 kilka złotych, które zapłaciłem za woblery i przesyłkę to nie majątek. Jednak gdybym ja był producentem woblerów, na pewno nie sprzedałbym nikomu takiego zestawu, z tyloma niewypałami. Z resztą fotki, które załączam, mówią same za siebie.

Dokładnie widać błędy, niedoróbki czy niedociągnięcia.

Absolutnie nie chcę robić antyreklamy panom Gębskim. Nie mam też pretensji do sprzedawcy z Allegro, bo być może nie wędkuje i nie ma pojęcia jak powinien wyglądać dobrze wykończony wobler. Nie będę też odsyłał wyrobów z powrotem, bo nie mam na to czasu, chociaż być może powinienem to zrobić.

Na koniec dodam tylko, że to mój pierwszy raz, kiedy kupiłem przez internet niedoróbki. Wcześniej zakupiłem wiele różnych rzeczy, wśród nich setki woblerów, z których zawsze byłem bardzo zadowolony. Co do wyżej opisanych woblerów, chciałem być uczciwy opisując je takie, jakie mi przysłano, czyli totalnie złe, beznadziejne jakościowo. Mam nadzieję, że inni kupujący nie trafili takich bubli i mogą spokojnie nimi łowić. Niech ten tekst posłuży jako przestroga dla kupujących, a producenci niech lepiej sprawdzają swoje produkty, zanim je komukolwiek wyślą.

Pozdrawiam - Grzegorz.




 


5
Oceń
(25 głosów)

 

Woblery Gębala - seria bubli - opinie i komentarze

rafal-idlerrafal-idler
0
Faktycznie buble..... Mam z 6 Gębali różnej długości (w tym łamańce), kupowane w sklepie stacjonarnym. Wykonane dobrze i dobrze pracują. Z tym, że wszystkie mają na brzuchu napis "Gewo" i długość oraz owalne stery. Może to jeszcze wyroby P. Henryka? (2014-03-15 20:44)
ryukon1975ryukon1975
0
Dobrze wiedzieć nim się zdecyduje na zakup. :) Na pewno nie kupię. (2014-03-16 08:43)
kamil11269kamil11269
-1
Fajne woblerki i myślę, że również skuteczne. Pozdrawiam i zostawiam ***** (2014-03-16 10:22)
u?ytkownik168824u?ytkownik168824
0
Fajne woblerki i myślę, że również skuteczne. Pozdrawiam i zostawiam ***** [2014-03-16 10:22] A zaczniesz Ty może najpierw czytać przed napisaniem kolejnej durnoty? (2014-03-16 10:55)
barrakuda81barrakuda81
0
To są właśnie efekty ''masówki" kiedy zysk nęci a czasu mało...Moim zdaniem zrobienie dobrego czy chocby przyzwoitego woblera absolutnie ręcznie to proces dosyc żmudny chyba że ktos jest wybitnym i doświadczonych rekodzielnikiem.Ja czasem się zniechęcam bo cześć tego co strugam dla siebie nie spełnia moich oczekiwań a czas poswęcony na wieloetapowa produkcję jest dosyć długi.To deprymujące a jedyne co daje satysfakcję to własnej roboty łowny i estetyczny wobler wykonany solidnie i bez kompromisów.Jak sie oszczędza na czasie i dokładnosci wykonania to efekty widzimy powyżej na zdjęciach które Kolega powyzej opublikował.Moim zdaniem powinienes jednak miec pretensje do sprzedajacego który nawet jesli nie wędkuje ma obowiazek sprzedac Ci towar pełnowartosciowy a o swoim asortymencie powinien wiedzę posiadać.To kwestia przyzwoitosci,uczciwości.Dodatkowo jesli zdjecia w aukcji nie przedstawiały fizycznie tego co otrzymałes to jest to niezgodnośc towaru z umowa.Też mam mieszane uczucia na temat w/w woblerów bo swego czasu kupiłem pare i wprawdzie tragiczne nie były ale do rewelacji daleko.Kiepskie wywazenie,lakierowanie,słabo wklejone stery,zbyt cienki drut i najgorsze wklejane i b. słabe uszka do zaczepiania arafki.Czasem sie wykrecały...*****.Pozdrawiam. (2014-03-16 10:56)
marciin 2424marciin 2424
0
Nigdy jeszcze nie kupiłem żadnej przynęty nie widząc jej na żywo . Lubie najpierw wziąć do ręki to co mam kupić, a nie kupować przysłowiowego kota w worku. Dzięki za przestrogę Kolego:)***** (2014-03-16 12:52)
rafalski06rafalski06
0
Tak też jestem zwolennikiem kupowania stacjonarnie takich rzeczy zawsze można obejrzeć i pomacać takie cacka. ***** i pozdrowienia. (2014-03-16 16:42)
u?ytkownik32263u?ytkownik32263
0
Niestety też się przejechałem na tych wobkach. Tylko ja wiem że kupowałem woblery wykonane przez p. Irka. W każdym razie na aukcji były tak podpisane. Z początku wszystko było OK, schody zaczęły się później. Problemem był niedostatecznie wysuszony korpus. Po jakimś roku gdy dobrze przesechł i zmniejszył swoją objętość, farba i lakier zaczął pękać. Było to zarówno w małych 2cm smużakach jak i ok 5cm pstrągowych wobkach. W jednym ze smużaków nawet wypadł ster. Generalnie jestem zrażony do Gębali. (2014-03-16 17:14)
u?ytkownik32263u?ytkownik32263
0
Nigdy jeszcze nie kupiłem żadnej przynęty nie widząc jej na żywo . Lubie najpierw wziąć do ręki to co mam kupić, a nie kupować przysłowiowego kota w worku. Dzięki za przestrogę Kolego:)***** [2014-03-16 12:52] A widzisz Marcinie, czasem nawet jak pomacasz może się okazać że trafiłeś bubla, vide mój przykład. (2014-03-16 17:16)
aldentealdente
+1
Cześć Grzegorz! Pech z tymi wobkami....Masz stalowe nerwy! Aż dziw bierze, że są tacy, którzy ośmielają się sprzedawać taki chłam. Osobiście posiadam woblera (trociowego) pana Henryka Gębskiego. Jest zapakowany w woreczek foliowy, a w środku oryginalna pieczątka z adresem producenta. Jest dopracowany w każdym szczególe. Szkoda, że nie znalazł się godny następca, który potrafiłby kontynuować jego dzieło! (2014-03-16 22:19)
tomasz196209tomasz196209
0
Mam Gębale i Gembale , te pierwsze kosztują 7 zł a te drugie 17 zł i potwierdzam że te 10 zł robi dużą różnice w jakości . (2014-03-16 23:13)
pawel75pawel75
0
Po przeczytaniu artykułu i obejrzeniu fotek faktycznie widać delikatnie mówiąc drogę na skróty przy produkcji bądź nie bądź naprawdę znanej marki. Akurat jestem w posiadaniu tylko jednego gębalka, którego mam ładne parę lat ale jak trzeba by się zastanowić nad kupnem teraz czegoś takiego. Mam nadzieję, że artykuł dotrze do producenta ! Pozdrawiam ! (2014-03-17 18:24)
PawgasPawgas
0
Moim zdaniem autor powinien odesłać woblery do sprzedawcy jako towar niezgodny z umową. Co do tych woblerów to na tegorocznych targach Rybomania zakupiłem 3 szt na bolenia - jak się okazało sprzedawał mi je osobiście Irek Gębski więc chwilkę sobie pogawędzilismy o odrzańskich boleniach. Po wstępnych próbach nad wodą pracują całkiem nieźle i już czekam na rozpoczęcie sezonu boleniowego. (2014-03-19 13:43)
robi1021robi1021
0
Witam Sam zastanawiałem się nad kupnem GEMBALI & GĘBALI , nie raz zastanawiałem się nad kliknięciem Kup teraz na Allegro, ale miałem obawy widać uzasdnione. Dzięki za opinię. pozdro (2014-03-19 19:33)
esox61esox61
0
Masówka niestety :( Po to suszy się i gruntuje długotrwale korpusy by nie pękał lakier, którego 4warstwy w bączkach to podstawa. A 4warstwy to kilka dni lakierowania i schnięcia, zaś czas nagli.............. Dobry lakier też kosztuje. A tu chyba mało warstw i słaby lakier. Nadmiar kleju przy sterach jest tylko wizualnie nie do przyjęcia, pod warunkiem że wobki pracują jak należy. (2014-03-19 23:06)
spinfishspinfish
0
Mam Irka i Krzyśka i nie narzekam, łowię na nie już dłuższy czas- te i te są równie skuteczne. (2014-03-23 07:44)
TomekooTomekoo
0
Została mi jedna gębala , popękała i w lakierze i poliwęglan dostał , tyle że od ryb ... Mam w sklepie okazję przyjrzeć się tym woblerom toteż nie spotkałem się z takim żadnym . Sporo osób na nie narzeka , podejrzewam że w internecie idą byle jakie do paczek nie oglądane w ogóle ... Przykra sprawa taki zawód i pieniądze wyrzucone w błoto. Pozdrawiam ***** (2014-03-27 15:37)
michoslawmichoslaw
0
kupiłem ostatnio 10 sztuk gębali gold-edition 2-3 cm, faktycznie wykonanie trochę kiepskie, w moim przypadku jest to nadmiar kleju przy sterze, ale lakiej jest jak najbardziej ok. Pracują bardzo dobrze. Gdyby nie ten klej to w moim odczuciu stosunek jakości do ceny jest rewelacyjny. (2014-03-27 20:13)

skomentuj ten artykuł