Woblery Strike PRO Flex X

/ 8 komentarzy / 8 zdjęć


Jestem, choć może już w tej chwili można napisać byłem, konserwatywnym wędkarzem. Dotychczas przynęty spinningowe to dla mnie blachy, obrotówki no i woblery. „Klasyczne” woblery z pianki czy drewna. Szerokim łukiem natomiast omijałem łamańce i im podobne „wynaturzenia”, kolorowe, świecące, plastikowe woblery uważałem za chińskie tandetne świecidełka.

W wakacje dostałem prezent. Odpakowałem paczkę a w niej dwa kolorowe, świecące, plastikowe i w dodatku łamane woblery. Łamane i to wielokrotnie. Pierwsza myśl – Co ja z tym pocznę. Zacząłem je oglądać i w oczy rzuciła się nazwa, którą znam Strike Pro a były to woblery Strike PRO Flex X
No dobra dam im szanse - pomyślałem.

Jak wyglądają i wykonanie

Przyjrzałem im się dokładniej. Bardzo starannie pomalowane z dbałością o detale takie jak oczy czy pokrywy skrzelowe. Kółeczka łącznikowe bardzo dobrej jakości, solidne i wytrzymałe. Kotwiczki również bardzo mocne i bardzo ostre.
No ale wobler składający się z tylu segmentów musi mieć słaby punkt więc zacząłem go rozciągać i zginać – nic z tego. Nie uszkodziłem go w najmniejszym stopniu więc i ryba go nie uszkodzi. Strike Pro Flex X to woblery ciężkie jak na 10cm to można rzec bardzo ciężkie bo ponad 20g.

Praca

Jeszcze tego samego dnia byłem nad wodą aby przetestować nowe woblerki. Pojechałem w południe aby przetestować ich pracę. Po zawieszeniu na plecionce, tuż przed pierwszym rzutem pojawiła się obawa czy przy rzucie nie będą się wyginać i zaczepiać kotwiczką o plecionkę czy przypon. Posłałem wobler do wody. Kiedy był już blisko zobaczyć można było jego pracę w całej okazałości. Wił się jak piskorz, ewentualnie można porównać do płynącego zaskrońca. Równie ciekawą pracę woblera można było uzyskać podszarpując delikatnie szczytówką. Nie wiem dlaczego ciągle w głowie miałem myśl, że będzie się zaczepiał podczas rzutu. Więc wykonywałem kolejne i kolejne. Nie zaczepił kotwicą o plecionkę. Po jednym z nich poczułem opór. Wobler ciężki i głęboko pracuje więc pewnie zielsko zawadził. Nagle zielsko zaczyna szarpać. Mam go. Pierwsza ryba na woblera Strike PRO Flex X. Wymiarowy szczupak w wakacyjne południe. Tego się nie spodziewałem.

Przeznaczenie

Wobler był już ze mną na kilkunastu wyprawach. Mimo że nie jest to może typowy wobler szczupakowy gdyż dla mnie szczupaki to przede wszystkim płytkie zatoki to jednak najwięcej złowiłem na niego szczupaków. Trafiały się okonki i niewielkie sandacze. Wobler świetnie nada sie w głębszych miejscach i tam gdzie woblery o zwykłej lusterkującej pracy zamiatające ogonkiem się nie sprawdzą. Flex X ma unikalna pracę i skusi ryby którym klasyczne woblery już się „przejadły”. Bardzo ważną i przydatną cechą woblera może być jego duża waga a co za tym idzie odległości na jakie możemy go posłać.


Po tym woblerze całkowicie zmieniłem swoje podejście do przynęt wędkarskich. Nie zawsze plastik to chińska tandeta. Czasem solidny kawałek plastiku pocięty na segmenty, starannie połączony wysokiej jakości matariałami i uzbrojony w mocne i ostre kotwiczki może stać się niezastąpionym killerem.

Nastała jesień a więc sezon na drapieżnika. Ten wobler to mocny punkt który powinien zagościć w pudełkach wędkarzy. Jego waga i niestandardowa praca mogą przynieść nieoczekiwane efekty kiedy inne przynęty zawodzą

 


4.7
Oceń
(29 głosów)

 

Ocena sprzętu (ocen: 2)

Ocena użytkowników:

Jakość:
(5)
Cena:
(4.5)
Użytkowanie:
(4.5)

Średnia ocena:

4.7



Woblery Strike PRO Flex X - opinie i komentarze

grisza-78grisza-78
+1
Myślę, że to może być strzał w 10. zwłaszcza późną jesienią, kiedy będzie trzeba rzucać daleko i łowić głęboko. Pozdro!!!! (2014-09-28 16:27)
barrakuda81barrakuda81
0
Taka "leniwa" wężowata praca może być b.skuteczna jesienią.Nigdy nie zdażyło mi się łowić na tego typu woblery.Też w tych kwestiach jestem dosyć konserwatywny chociaż ostatnio się uelastyczniam:-)10 cm waży 20 g to rzeczywiście dużo - muszą nieźle latać!Za atrtykuł oczywiście *****.Pozdrawiam. (2014-09-29 17:54)
karwos33karwos33
0
Ojjj, to jest sprzęt na poważne ryby :) (2014-09-29 18:17)
KkLukiKkLuki
0
Ocena sprzętu:
Jakość:Cena:Użytkowanie:
Krótko zwięźle i na temat dla mnie początkującego spiningisty to jak najwięcej takich info. ;) Pozdrawiam ***** (2014-09-30 19:48)
Artur z KetrzynaArtur z Ketrzyna
0
Super wobki. Testowałem łąmańce Izumi, z dobrym skutkiem. Kurcze, sam się nabierałem, myśląc że płynie prawdziwa ryba... (2014-09-30 23:01)
rafrapalarafrapala
0
Ocena sprzętu:
Jakość:Cena:Użytkowanie:
Faktycznie "woblerek" daleko leci, jednak często mi sie zdarzyło szczepianie kotwic albo przy rzucie albo w opadzie. Zdjęcie jednej kotwiczki rozwiązuje problem, na kaczora kotwicy ogonowej na sandała kotwicy brzusznej. Pracuje faktycznie ciekawie. 5-tak leci. Pozdrawiam. (2014-10-07 18:04)
grisza-78grisza-78
+1
Aż trudno uwierzyć, że kotwice się szczepiają, kiedy są tak daleko od siebie. (2014-10-08 00:28)
rafrapalarafrapala
0
Kolego jeśli używałeś tego łamańca to wiesz o czym się mówi, jeśli spoglądasz tylko na zdjęcie to przemyślenia zostaw dla siebie. Zdjęciami znad wody nie będę Ci udowadniał. Pozdrawiam mimo wszystko. (2014-10-10 18:06)

skomentuj ten artykuł