Zaloguj się do konta

Wodne ślimaki na przynęte

W pełni sezonu trafiają się takie dni, kiedy żadne powszechnie stosowane przynęty nie skutkują. Częstym tego powodem jest obfitość pokarmu. Objedzone ryby nie zwracają na przynęty uwagi. W takie dni ratunkiem mogą być wodne ślimaki. Odżywia się nimi wiele gatunków ryb, ale szczególnie atrakcyjne są dla : linów, karpi, płoci i węgorzy.
Latem ślimaki pojawiają się w prawie wszystkich wodach stojących i wolno płynących. Najłatwiej je znaleźć wyjmując z wody stare gałęzie i trzciny lub przeciągając siatkę po dnie. Najczęściej żyją stadnie, więc od razu wyciągnie się ich większą ilość. Przez kilka dni można je trzymać w wiadrze z wodą. Najatrakcyjniejsze dla ryb są ślimaki młode, mające jeszcze kruchą i przeźroczystą skorupkę. Większe egzemplarze zakładam pojedynczo, mniejsze po 2 - 3 sztuki tak, żeby ostrze wystawało ze skorupki. Ułatwi to zacięcie.
Ślimaki są jedną z lepszych przynęt na liny. Łowi się je z marszu, bez wcześniejszego nęcenia, zarzucając wędkę we wszystkie obiecujące miejsca. Liny ssą ostrożne, więc trzeba zachowywać wyjątkowy spokój. Najlepiej łowi się lekką gruntówką. Na żyłce 60 cm od haczyka, zaciskamy kilka śrucin. Ich ciężar zależy od odległości łowienia, ale trzeba pamiętać, że mniejsze obciążenie stawia rybie mniejszy opór. Po rzucie żyłkę lekko napinamy. Każde jej poluzowanie lub napięcie jest oznaką brania, ale z zacięciem trzeba chwilę poczekać, choć liny znane są z wystawiania nerwów wędkarzy na ciężką próbę, ślimaki połykają i tak szybciej niż inne przynęty.
Najprzyjemniej łowi się wtedy gdy liny żerują w grążelach objadając ślimaczki i inne żyjątka z dolnej strony liści. Poznać to można po charakterystycznym cmokaniu. Jeżeli się nam uda podejść niepostrzeżenie, połów mamy zapewniony.
Żyłki z konieczności używam grubszej, 0,20 mm do 0,22mm. W grążelach hol musi być siłowy. Ilość śrucin na żyłce redukujemy do minimum. Zestaw zarzucamy prosto w liście. Po rzucie jednym ruchem wędki podciągamy żyłkę tak, aż śrucina znajdzie się na powierzchni liści. Wtedy haczyk z przynętą zawiśnie kilkanaście centymetrów pod powierzchnią wody. Zsunięcie żyłki z liścia oznacza branie.
Pozdrawiam kubaxxx

Opinie (12)

Lin1992

Muszę to kiedyś wypróbować. [2013-05-04 07:10]

marek-debicki

Częśi9owo można się z tym materiałem zgodzić, natomiast już samo zdjęcie winniczka nie pasuje do całości. Jedną z ciekawszych przynęt może się okazać nie ślimak ale inny mięczak, a mianowicie słodkowodny małż, który oblepia wprost różnego rodzaju podwodne zawady, patyki, itp. Jest nim słodkowodnym małż racicznica zmienna. Więcej o mięczakach słodkowodnych w materiale: "Mięczaki w oczku wodnym http://oczkowodne.net/strony/mollusca.php" [2013-05-04 08:53]

RuchPalikota2

Ciekawy materiał ;P Myślę tylko że ten winniczek nie pasuje do całości bo wiele osób może pomyśleć że jest to ślimak "typowo wodny" :) [2013-05-04 11:03]

RuchPalikota2

Ciekawy materiał ;P Myślę tylko że ten winniczek nie pasuje do całości bo wiele osób może pomyśleć że jest to ślimak "typowo wodny" :) [2013-05-04 11:03]

kubaxxx

panie Marku nie miałem innego zdjęcia ślimaka, a właśnie o małże mi chodziło [2013-05-04 12:09]

marek-debicki

Nie ma sprawy. Warto pamiętać, że właśnie te małże wyciągamy często przy okazji różnych zaczepów. Rozkruszyć wówczas wypada tylko skorupkę i po krzaczki w rejon naturalnego miejsca bytowania. Faktycznie, efekty mogą być ciekawe. Pozdrawiam i do usłyszenia. [2013-05-04 16:23]

kuba7128

Mimo tego zdjecia winniczka wpis ciekawy ***** [2013-05-06 16:31]

ekciak

:D 5***** [2013-05-06 21:17]

Autech

Uważam wpis za godny uwagi !Pozdrawiam [2013-05-20 23:52]

darkokop

Ale dałeś dupy z tym ślimakiem ale wpis ciekawy masz umie 5 [2013-05-22 23:41]

slawekkep

Jeżeli chodzi o łowienie na ślimaka to mogę podzielić się swoim doświadczeniem. Używam go do metody gruntowej na jesienne bądź wiosenne płocie, które wchodzą do rzeki z Zalewu Szczecińskiego . Wędka to przeważnie drgająca szczytówka z wyrzutem do 35 gr żyłka ok 0,25, nie wiem jak ryby biorą na ślimaka w skorupie , ja zawsze rozbijam skorupę i zakładam samo mięso na haczyk 1 większy bądź 2 mniejsze ślimaczki. Efekt powalający w czasie aktywnego żeru na branie czeka się do 10 minut. W Szczecinie najlepsze efekty tej metody są koło Mostu Cłowego. Ten sprzęt co napisałem to do stosowania z łodzi - z brzegu trzeba użyć ciut mocniejszego sprzętu gdyż płocie stoją dość blisko koryta rzeki. Dopiero zaczynam przygodę z tym portalem ale mam nadzieję że moje początkowe wskazówki coś pomogły , albo przekonały kogoś do tej metody P.S - jesienią jak i wiosną trafiają się sztuki prawie kilogramowe [2013-05-26 23:39]

marciano

artykuł b. dobry natomiast co do ślimaka to autor moim zdaniem specjalnie wkleił winniczka, żeby nie zdradzić wyglądu odpowiedniego ślimaczka- przysmaku lina i innych karpiowatych [2014-03-27 12:05]

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze Internautów.

Czytaj więcej

Maj z rodzicami.

Kiedy widzę małych chłopców nad naszymi wodami, zastanawiam się częst…