Wojskowa grochówka niebawem...

/ 2 zdjęć


       Kuchnia polowa- nieodłączny element naszych ważniejszych imprez nad jeziorem. Kto z nas nie próbował grochówki lub golonki przyrządzonej w tym prostym urządzeniu? Potrawy przygotowane na palenisku opalanym drewnem mają swój niepowtarzalny smak  a jeszcze do tego obsługa która wie o co chodzi- mieszanka wybuchowa.

        Nasi kucharze przyzwyczaili nas do smakołyków we własnym wykonaniu ale… Niestety- wszystko co dobre kiedyś się kończy. Tak też było w naszym wypadku- kuchnia polowa KP 320 będąca na wyposażeniu naszej stanicy nad jeziorem odmówiła posłuszeństwa. Pamiętające początek lat 70 urządzenie w wyniku długotrwałego użytkowania uległo awarii- przepaleniu uległo palenisko. O ile kociołki są praktycznie niezniszczalne (stal kwasowa), palenisko oraz obudowa siłą rzeczy wymagało wymiany. Remont kuchni to jednak niemałe koszty a wiadomo jak to jest z funduszami kół. Od czego jednak pomysłowość i zaangażowanie naszej wędkarskiej braci? Zadania po kosztach materiału podjęło się dwóch naszych kolegów- Heniu i Jacek. Trochę czasu to zajęło ale efekt przeszedł najśmielsze oczekiwania- nie jestem pewien, czy kuchnia jak była nowa wyglądała lepiej.
 
      Koledzy- w imieniu Zarządu oraz całej naszej wędkarskiej braci- DZIĘKUJĘ. Odwaliliście kawał porządnej roboty ku uciesze smakoszy grochówki typowo wojskowej…
 

 


4.2
Oceń
(5 głosów)

 

Wojskowa grochówka niebawem... - opinie i komentarze

skomentuj ten artykuł