World Predator Classic 2017 Hellevoetsluis / Holandia

/ 21 zdjęć


Dwudziestegodrugiego czerwca bierzącego roku czwórka kolegów z naszego klubu: Jacek Borkowski, Sławek Sikorski, Mariusz Wiśniewski i Piotr Tokarski wyruszyła do urokliwego, nadmorskiego,  położonego w delcie rzeki Waal(niemiecki Rhein) holenderskiego miasteczka  Hellevoetsluis.
Auto po brzegi zapakowane sprzętem wędkarskim ruszyło do oddalonej o 650 km miejscowości. Celem były zawody World Predator Clasic Strett Fishing 2017. Czwarta edycja tych zmagań zgromadziła 150-ciu wędkarzy, tworzących 75 dwuosobowych zespołów. Nasi zawodnicy startowali pod nazwą  „Polish Fishing Club 1”  i „Polish Fishing Club 2”. Czas w drodze do  Helleveoetsluis mijał szybko. Ciekawość nowych wód i cheć rywalizacji z wędkarzami  różnych narodowości potęgowały pragnienie osiagnięcia celu i postawienia stopy na holenderskiej ziemi. Po dotarciu na miejsce pośpiesznie rzuciwszy plecaki i sprzęt wędkarski udali się do miasteczka celem tak zwanego rozeznania. Prościej nazywając na przeszpiegi. Spotkali tam wielu wędkarz z Polski Niemiec i innych krajów. Ku zdziwieniu wędkarze Ci nie mieli tajemnic i neder chętnie dzielili się informacjami na temat ryb, panujących warunków atmosferycznych  i innych okoliczności związanych z tą imprezą. Humor był „rozdawany z uśmiechem w pakiecie” przez spotkanych kolegów po kiju..W dobrych nastrojach wrócili na nocleg, oczekując poranka, który miał przynieść poczatek zawodów. Po rejestracji i otrzymaniu upominków od organizatorów zawodów w bojowych nastrojach wrócili do „kwatery dowodzenia” po sprzęt wędkarki,,  Wybiła godzina 0. Drużyny ruszyły ze swoimi dobranymi parami na łowy. Jackowi ze Sławkiem przypadli Rosjanie natomiast Mariusz z Piotrkiem trafili na „farbowane lisy” czyli Polaków mieszkajacych na codzień w Belgii. Jak się okazało łowisko, czyli kanały, kanaliki postawiły ciężkie warunki dla wędkarskiej braci. W pierwszej turze od godz 14-tej do 22-giej zapunktowało tulko 12 zawodzników. Wsród nich był Jacek Borkowski z okoniem 28 cm. Zwycięski Team miał na rozkładzie 2 sandacze.  Powrót do kwatery, burza mózgów i nadzieja na nadchodzące 5 godzin ostatniej tury. Dzień następny przyniósł silniejszy wiatr niż dnia poprzedniego, dodatkowo okraszając wędkarzy rzęsistym deszczem. Jacek ponownie złowił okonia, tym razem 42 cm. Sławek walczył dzielnie czego efektem był szczupak 52 cm. Echo niosło, iż niewielu wędkarzom udało się złowić ryby. Po powrocie na miejsce zbiórki w napięciu oczekiwano na wyniki. Team Polish Fishing Club 1 z Kiel zajął 7 miejsce w klasyfikacji generalnej znajdując się przed kilkoma zawodowymi, sponsorowanymi przez producentów sprżętu wędkarskiego zespołami. Koledzy z drugiej pary mieli mniej szczęścia, wprawdzie wielki szczupak zaatakował wobler Mariusza, ale odpłynął z przynentą  którą połknął głęboko wraz z przyponem wolframowym pozostawiając postrzępioną żyłkę. Niestety los nie zawsze bywa łaskawy. Będzie o czym rozmyslać przed kominkiem w zimowe wieczory.W klasyfikacji indywidualnej na150 zawodników Jacek Borkowski zajął 11 miejsce,  Sławek Sikorski 26 miejsce. Wieczorem odbyło się piękne pożegnanie, gra świateł wznoszących się ku niebu, fajerwerki i piwko...   Nutka nostalgi... i niestety koniec pięknej przygody. Krótka noc i z samego rana  powrót  do domu. Po drodze analiza wzstępu i obietnica przyjazdu za rok na piąte zawody WPC, które będą odbyć się w Amsterdamie.
Polish Fishing Club 2016 e.V. Kiel
 

 


5
Oceń
(2 głosów)

 

World Predator Classic 2017 Hellevoetsluis / Holandia - opinie i komentarze

skomentuj ten artykuł