Wrzesień i okoń i telefon

/ 4 komentarzy

W dniu 19.09.2013 postanowiłem urwać się w sposób skryty na spinning.
Więc w tajemnicy przed wszystkimi spakowałem mój spinning torbę i podbierak i po południu postanowiłem wygospodarować dwie godzinny na wędkowanie.

Uprzedziłem wcześniej domowników ze muszę dłużej zostać w pracy i gdy tylko zegar wybił 15 udałem się na łowisko.

Na łowisku rozłożyłem mój spinning JAXON CANTARA 2,70 25g oraz podbierak, na pierwszy ogień miała pójść wiróweczka nr 3 firmy Carpelan zakupiona w Decathlonie za kilka złoty i przyznam że nad wyraz skuteczna.
I gdy już miałem wykonać pierwszy rzut to jak zwykle odezwało się diabelskie urządzenie odbierające ludziom wolność i niezależność, byłem zmuszony przeprowadzić 15 minutową rozmowę, gdzie w między czasie szlag mnie trafiał, bo chciałem zarzucić moją przynętę. Wykonałem dwa rzuty i znów komórka wyciągnąłem dziadostwo z kieszeni i patrzę małżonka. Wykonałem trzy oddechy odbieram i znów 10 minut z moich ryb w czarnej du..ie. Ok parę sekund odczekałem aby uspokoić nerwy i rzut do wody już miałem blachę podnosić atu pach pasiasty się uczepił , nawet ładny, emocje negatywne ustąpiły miejsca pozytywnym. Okoniowi zdjęcie i do wody. Już się miałem zacząć relaksować jak tylko wypuściłem rybkę to oczywiście telefon znowu mnie znękał, przez moment trzymając telefon w ręce patrzyłem ponętnie na lustro wody.
Ale jednak duch ekologa nie pozwolił mi utopić tego wynalazku. Nie mogłem łowić w takich warunkach wiec zwinąłem wędkę i wróciłem do domu. O dziwo telefon nie zadzwonił już tego dnia do wieczora ani razu.

 


4.7
Oceń
(13 głosów)

 

Wrzesień i okoń i telefon - opinie i komentarze

okiem_sandaczaokiem_sandacza
0
Hehe gigant;) (2014-01-21 15:17)
KkLukiKkLuki
0
Telefonn ... zmora na rybach heheh (2014-01-23 18:48)
troctroc
0
   Na łowisku w telefonie ustawiam profil "milczący" lub wyłączam i po sprawie a nieraz wogóle nie zabieram- po co ma irytować i to jeszcze na rybach? Kolejna sprawa to nie ma nic gorszego jak zostać niewolnikiem tego wynalazku- jeśli ktoś wraca się np. do pracy bo zapomniał telefonu, to już niedobrze....
(2014-01-23 21:42)
pompipspompips
0
Też o tym myślałem niejednokrotnie tylko że ja muszę być dyspozycyjny 24h taki zawód. Przyznam że telefon jest moją zmorom na rybach. Kiedyś jak jeszcze z tatą chodziłem na ryby nie było takiego problemu a teraz to dziadostwo niszczy życie i zdrowie ludzkie. (2014-01-23 22:58)

skomentuj ten artykuł