Zaloguj się do konta

Współpraca PSR z wędkarzami

W sierpniu wędkarze łowiący ryby w Jeziorze Zegrzyńskim zwrócili się z prośbą o nasilenie kontroli rybaków, którzy popełniają wykroczenia podczas odłowów sieciowych. Kontrole przeprowadzone przez strażników Państwowej Straży Rybackiej z Posterunku Terenowego Warszawa w rejonie Jeziora Zegrzyńskiego i w przyujściowych odcinkach rzek Bugu i Narwi potwierdziły potrzebę kontroli rybaków. Stwierdzono wykroczenia polegające na odłowie ryb drapieżnych (sum, szczupak) objętych wymiarem ochronnym (rybak łowiący niewymiarowe ryby został ukarany mandatem karnym w wysokości 500 zł, o fakcie łamania przepisów przez rybaka powiadomiono uprawnionego do rybactwa). Podczas kontroli przeprowadzonych w dniu 17 sierpnia 2011 r. strażnikom z warszawskiego posterunku towarzyszyła ekipa Wędkarskiej TV, zatem materiał filmowy z tych działań będzie można wkrótce obejrzeć na portalu wedkarstwotv.pl w części poświęconej pracy Państwowej Straży Rybackiej.

Pragnę podziękować wszystkim wędkarzom za informowanie naszej służby o wszelkich nieprawidłowościach i przejawach kłusownictwa na Mazowszu. Dzięki zaufaniu, jakim nas obdarzacie możemy działać skuteczniej. Patrole PSR z Mazowsza ujęły w bieżącym miesiącu na gorącym uczynku pięciu kłusowników: 10 sierpnia patrol PSR z Posterunku Terenowego Warszawa ujął mężczyznę poławiającego ryby w całorocznym obrębie ochronnym poniżej zapory w Dębe,12 sierpnia patrol PSR z Posterunku Terenowego Ciechanów ujął kłusownika sieciowego na rzece Wkrze w Pomiechówku, 21 sierpnia patrol PSR z Posterunku Terenowego Siedlce ujął trzech kłusowników sieciowych na rzece Wiśle w okolicy miejscowości Wróble-Wargocin.

Pragnę podziękować wszystkim osobom, którym leży na sercu ochrona naszych wód i proszę o dalsze informowanie Państwowej Straży Rybackiej w Warszawie o wszelkich przejawach kłusownictwa na Mazowszu.

Telefony do naszych posterunków są dostępne na stronie internetowej www.psr.waw.pl

Robert Kucyk – komendant wojewódzki PSR w Warszawie

Opinie (35)

jogi

Można tylko pozazdrościć takiej współpracy.  B.dobrze że wędkarze angażują się. Przecież to dla ich dobra.Tak trzymaj Robert. ŻYCZĘ SAMYCH SUKCESÓW.         Kom. Pow. SSRyb. [2011-08-25 14:20]

kostekmar

Brawo Robert. Trzeba dusic u zarodka takie zapędy. Szkoda, że na wybrzeżu nie słychać o akcjach inspektorów rybołówstwa morskiego wśród rybaków. Niestety nieraz widzialem niewymiarowe ryby sprzedawane w sklepach i na hali rybnej. Pozdrawiam. [2011-08-26 09:10]

jacenty75

Dobre i to ale te 500pln Pan Rybak szybko sobie odrobi niewymiarowymi sandaczami, sumkami itp. Wg. mnie za łamanie przepisów przez bądź co bądź "zawodowców" powinno się odbierać im licencje na uprawianie zawodu. [2011-08-26 10:48]

lol4321

nagle obudzili się że kontrole są potrzebne, wędkarze nalegali to zaczeli coś robić [2011-08-26 10:51]

przemas1

fajnie by było gdyby straż rybacka sprawdziła działanie dzierżawców wód w skokach tzn.PGR-skoki ponieważ oni też odławiając sieją spustoszenie oraz pełno nielegalnych wędkarzy oraz pełno śmieci porzuconych i wjeżdżających na teren strefy ciszy samochodów i mam nadzieję że administrator zauważy mój komentarz [2011-08-26 10:54]

Matys24

Lepiej  późno niż wcale. Piękna robota! ***** [2011-08-26 10:55]

mariuniu

Sciema! 500 pln mandatu? Kłusol odbije to sobie przy nastepnym odłowie i to z nawiązką, a te 500 pln mógłby płacić co drugi dzień. Znam trochę temat i oni (kłusownicy, rybacy) mają głeboko takie mandaty i sprawy sądowe. Troszkę mniejszą karę dostanie nieuprawniony do wędkowania bo albo zapomniał karty albo jej nie posiada i ryb wogóle nie musi mieć złowionych. Dobrze że wędkujący nalegali to straż sprawdziła bo tak wogóle to PSR się nie interesuje uprawnionymi do odłowu sieciami żeby się czasem w ich machloje nie wpakować! A chwalić to się można brakiem wyników, bo to o czymś swiadczy, a nie że przyłapano kogoś na kłusowaniu kto na widoku ma gdzieś ograniczenia bo wie że nie będzie mieć kontroli.

Pozdro!

[2011-08-26 11:33]

JOPEK1971

Ukarany rybak ten mandat odbije sobie w jedną noc,jak by dostał grzywnę 5000 euro to zbiornik omijał by szerokim łukiem. [2011-08-26 11:37]

łysy wąż

Przede wszystkim gratuluję Kolegom z PSR udanej akcji. Bardzo dobrze, że reagują na zgłoszenia wędkarzy. Zastanawia mnie tylko, co dalej będzie z tym kłusolem? Tak, to nie rybak tylko kłusol kradnący ryby. 500 zł odrobi w jeden dzień. Ale to nie wina PSR, tylko wina "naszego" PZW a raczej osób siedzących na stołkach na ul. Twardej. Jakie konsekwencje poniesie rybak/kłusol? czy mandat będzie jedyną karą? Czy dalej będzie mógł stawiać siaty? Jak okręg mazowiecki PZW go ukarze? Ja się niestety domyślam jak... Nie poniesie żadnej kary. A skąd to wiem? Dotarłem do dokumentu o dalszym rozwoju rybactwa na zalewie Zegrzyńskim. Wyraźnie się tam stwierdza, że winę za brak drapieżników ponoszą WĘDKARZE !!! To nasza wina !!! Wędkarze za dużo łowią drapieżników, więc "biedni rybacy" są niejako zmuszeni odławiać białoryb aby nie było go za dużo !!! Co więcej - wg tego dokumentu należy wzmorzyć kontrole wędkarzy ( z czym się zgadzam ), ale słowa o kontrolowaniu rybaków nie ma !!! A najgorsze jest to, że przy podpisywaniu tego dokumentu był obecny nikt inny jak PREZES OKRĘGU MAZOWIECKIEGO PZW pan Bedyński !!! Rozumiecie ?!? - prezes okręgu był przy podpisywaniu dokumentu, wg którego wędkarze są winni bezrybia, a rybactwo trzeba rozwijać !!! Zainteresowanych odsyłam tu:http://wmh.pl/smf/wokol-wedkarstwa/rozwoj-rybactwa-za-zgoda-pzw-!!!/Tak właśnie prezes okręgu dba o wędkarzy i nasze wody !!! [2011-08-26 12:09]

kwasik

Panie Komendancie

Swego czasu PSR otrzymała 4 albo 8 (to trudno ustalić) samochodów terenowych ze sprzętem do badania czystości, a właściwie nieczystości wody. Jak ten sprzęt do badania jest wykorzystywany?

[2011-08-26 14:06]

rygiel

Gratuluje aktywnej działalności,jednak 500pln?to śmieszne.Owszem,500pln za każdą nie wymiarową rybę to by była kara. [2011-08-26 14:47]

gruntowka

No w końcu może się ktoś za to weźmie porządnie - od dawna na Zegrzu dzieją się takie cuda, że mózg się lasuje!!! Ale wcale nie trzeba tego zgłaszać tylko szanowna straż mogłaby sama czasami się tym zająć, przecież to każdy widzi co sie dzieje na J.Zegrzyńskim - kłusowali, kłusują i kłusować bedą - trzeba TYLKO WPROWADZIC CZESTRZE KONTROLE I TYLE TAKIE JEST MOJE ZDANIE!!! [2011-08-26 15:13]

82marco

Hmmm, "W sierpniu wędkarze łowiący ryby w Jeziorze Zegrzyńskim zwrócili się z prośbą o nasilenie kontroli rybaków, którzy popełniają wykroczenia podczas odłowów sieciowych"

To wędkarze zauważyli a PSR z takim sprzętem nic nie wiedziała ?!?! Cos mi się wydaje ze PSR ma głęboko w d..ie to co sie dziej na naszych wodach. Wolą pewnie wystawić kilka mandatów wędkarzom za brak rejestru lub wypychacza niż wykryć coś poważniejszego. Raz na ruski rok wyskoczą z takim artykułem o udanej akcji i wszyscy ich chwalą, jacy to oni są super. PSR się szczyci nałożonym mandatem 500zł na goscia który w tej chwili robi pewnie to samo. Porażka

[2011-08-26 15:27]

kaban

Lol4321 nie rozumiem takiego komentarza-A CO TY ZROBIŁEŚ ŻEBY BYŁO LEPIEJ? Jestem strażnikiem SSR od kilkunastu lat i wiem,że każde jakiekolwiek działanie w sferze ochrony naszego ubożejącego rybostanu mają sens.Piątal jak nic. [2011-08-26 15:35]

gral

Na poprawienie rybostanu naszych wód jest jeden sposób. Trzeba zakazać wszelkiego sieciarstwa rybackiego na naszych akwenach i rzekach. Jeśli rybak chce se poławiać rybki powinien kupić na własność jezioro, a nie jakieś śmieszne dzierżawy i łupienie wszystkiego co się w wodzie rusza. [2011-08-26 15:37]

łysy wąż

Popieram wypowiedź kolegi powyżej - czas oddzielić wędkarza od rybaka. Jeśli rybak chce stawiać siaty i pustoszyć wodę, to niech to robi na swojej wodzie, a nie wydzierżawionej od PZW = każdego z nas. Ale niestety wina leży w polskim związku WĘDKARSKIM. To ludzie kierujący tą organizacją nie chcą zrezygnować z "hodowania" rybaków i rybackich ekip, ponieważ dzięki temu interes się kręci. taka jest prawda [2011-08-26 15:45]

użytkownik

Tak trzymać [2011-08-26 15:57]

82marco

@kaban Piątal to może dla SSR się należy bo z tego co wiem to robicie dużo dużo więcej niż PSR i to społecznie, może jedynie za jakieś tam zniżki w opłatach karty. A "państwowi" biorą pieniądze za to że dostali cynk od wędkarzy i przyjechali na gotowe, tylko zawinąć gościa i po robocie. Moim skromnym zdaniem oni dobrze o tym wiedzieli co tam się dzieje, tylko jak ktoś trzeci zauważył to już trzeba było się pokazać. Oczywiście mogę się mylić, ale tak to wygląda.

Pozdrawiam

[2011-08-26 16:01]

WaLeR

brawo !!! bo rybacy to złodzieje tylko szkoda ze mandat taki niski powinni dojebac ze 50 tysiaków [2011-08-26 18:03]

czest

mam pytanie. Czy ktoś wie czy można wędkować przy moście w Wierzbicy nad Narwią?? Od dłuzszego czasu mnie to nurtuje, kiedyś mi sie obiło o uszy, że nie wolno ale nadal widze jak siedzą tam z wędkami... i nie wiem co mam myśleć... :)  co do artykułu POPIERAM takie działania :) [2011-08-26 18:45]

dawidd2010

Brawo! Daje *****

[2011-08-26 20:13]

zbych51

No i tak trzymać , tylko żeby to nie było tylko od święta i pod telewizję, ale na codzień. [2011-08-26 20:51]

dorada

Witam..

pan Gral ma rację.

Jakieś wątpliwości mam, bo czy zmierzono rozmiar oczek w sieci i długość ?

Kiedy będą nowe przepisy " sieciarstwa " , za czasów szkopa już by pracował w lagrze i prostował kamienie w kamieniołomach.

Szpenie z PZW mają w krzesełkach butapren na zawsze.

Dorada.

 

[2011-08-26 21:00]

mariuniu

Problemem jest też wysokość i egzekwowanie kar za kłusownictwo. Mandat 500 czy 1000 pln dla takich kłusoli to nic. W mojej okolicy są przypadki że łapie się gościa po 2 i więcej razy w miesiącu, sąd wymierza mandaty ale gość jest bezrobotny i nic mu nie można zrobić. Tylko nikt się nie zastanowi skąd ma taką chatę i samochody. Paranoja naszego prawa i przepisów.

[2011-08-26 21:30]

rolo81

gratulacje i wielkie pięć :))))) pozdrawiam [2011-08-26 22:01]

essoxx

Moim zdaniem taki "uprawniony do rybactwa( kłusownictwa" powinien stracić uprawnienia i finał. [2011-08-26 22:34]

camelot

Kiedyś za kradzież odrąbywano rękę.  Dzisiaj cukierkowy mandacik 500zł. Nic dziwnego że kłusole robią sobie jaja i mają prawo i normalnych wędkarzy głęboko w d.... ! U mnie w zeszłym roku policja przyłapała grupkę podpitych amatorów sandaczy , łowiących nielegalnie i w dodatku na terenie rezerwatu przyrody. Ktoś ich przyuważył i zadzwonił na policję. Zjawili się natychmiast i ujęli bandytów na gorącym uczynku. Na drugi dzień pisały o tym wszystkie gazety. Oczywiście , okazało się , że to Polacy. - Cóż powiedzieć ?   Wstyd ...Wstyd i tyle ! Słyszałem później , że zostali ukarani po 15.000 funtów każdy. Myślę , że odechciało im się już sandaczy do końca życia ! ....na marginesie dodam ( kara za niesprzątnięcie z trawnika kupy po swoim psie 1000 funtów )  Tak długo u nas nie będzie respektu i szacunku dla prawa , jak długo nie będzie za jego łamanie przykładnej kary ! 500zł dla takiego szkodnika ! To ubaw po pachy ! Tak niskie kary, są po prostu przyzwoleniem do uprawiania tego niecnego procederu. I świadczy to nie tylko o słabości naszego systemu ustawodawstwa, ale i o nas samych jako społeczeństwa. ...Oczywiście, - Ręce opadają, gdy widzimy takie przykłady jak ten !  - Oburzamy się ! Wykrzykujemy. - To granda ! .. A po chwili ogarnia nas zwątpienie w jakikolwiek sens.  - I zaczynamy uklepywać swoje własne sumienie: - a co mnie to obchodzi , nie moja sprawa, co ja mogę ? ..i tak niczego nie zmienię. .....  Musimy zrozumieć, że gdy trafia się nam być świadkami przestępstwa i nie reagujemy, odpuszczamy, - to stajemy się automatycznie współodpowiedzialni. ...Jestem wędkarzem jak każdy z was i wieloletnim członkiem PZW .I pomimo,że mieszkam obecnie za granicą i łowię gdzie indziej , - nadal opłacam corocznie składki. Bo popieram i wierzę w sens naszej działalności, pomimo że sporo spraw w PZW mi się nie podoba i wiele trzeba by zmienić. Ale i jestem przekonany że jest wśród nas wędkarzy, naprawdę wielu uczciwych, porządnych i rozumiejących prawdziwą idee wędkarstwa ludzi. Nie bójmy się reagować i nie stójmy bezradnie wobec aktów barbarzyństwa i wandalizmu na naszych wodach. Przecież każdy ma telefon i może zadzwonić. Jeśli nie uda ci się do Straży Rybackiej , dzwoń na policję , dzwoń gdziekolwiek !  Bo kłusole i inni amatorzy łamania prawa i porządku, tak długo będą czuli się bezkarni jak długo my będziemy im na to pozwalać ! ........Przepraszam jeśli za bardzo  mnie poniosło ! [2011-08-27 01:52]

pitero01

Trochę mnie to śmieszy kiedyś 30 lat wstecz czytałem artykuł o tym jak milicja obywatelska odniosła wielki sukces łapiąc jakiegoś zachlanego gamonia jak z zaplecza sklepu wypił butelkę mleka na kaca.Wszystkie gospodarstwa rybackie to wielkie firmy kłusownicze.Okręg Mrągowo miejscowość Spychowo, miejscowa knajpa godzina 20.00 za stołem siedzą rybacy z tego okręgu i naradzają się ile ryby idzie z nocnych połowów do magazynów a ile dla rybaków.Akurat całkiem przypadkowo siedział z nimi policjant z miejscowego posterunku i przypomniał kolegom że kilka węgorzy to muszą odłożyć dla komendanta i oczywiście dla niego.Moje zdanie jest takie to wszystko są jeszcze komunistyczne struktury, i te gospodarstwa i ta policja i ten związek wędkarski.To należy wszystko rozgonić, chcesz założyć przedsiębiorstwo rybackie, wydzierżaw wodę, wykup licencje, zatwierdź plan, płać podatki, zarybiaj, produkuj rybę i ją sprzedawaj.Powinna powstać państwowa agencja która dokładnie ustali ile trzeba zarybić a ile wyłowić z jednego hektara wody.Dziś mało kto zarybia, wszyscy liczą na Pana boga, jak bóg da to będzie jak nie da to nie będzie.Wędkuję od 65 roku na Mazurach piękne jezioro Isąg koło wsi Pelnik, uznane za rezerwat wędkować można tylko do wyspy, oczywiście kto ma zezwolenie z ministerstwa może wędkować na całej wodzie, na całej wodzie sieciami ciągnie rybak dla czego pytam przecież to jest rezerwat.Ten artykulik o tej współpracy to wielki pic na wodę, kłusownictwo jest i będzie  bo nie ma kary jak ktoś napisał te 500 zł. to kłusol ma w nosie, płaci i kłusuje dalej ale wzorem USA jak by dostał 5 lat to by się zastanowił czy to się opłaca, oczywiści ezaraz znajdą się tacy co to powiedzą , za co za marną rybkę.   [2011-08-27 03:48]

ArekCs

gdyby wędkarze nie poprosili to by du*y z biura nie ruszyli [2011-08-27 13:52]

rygiel

Bardzo to bolesne że nie mamy żadnego wpływu na udzielanie zezwoleń odłowowych a przecież to za nasze pieniądze są prowadzone zarybienia.A może zamiast wydawać "RYBAKOM" zezwoleniato lepiej od razu im zapłacić. [2011-08-27 16:29]

camelot

( Powinna powstać państwowa agencja która dokładnie ustali ile trzeba zarybić a ile wyłowić z jednego hektara wody. )                                                                                                                                      .......... Kolego  !  Tylko nie to !  - Jak myślisz ? Kto tam zasiądzie na stołkach ?   Komuchy już ręce zacierają.  Nie wierzę by to cokolwiek zmieniło. Uważam , że to nie tędy droga ! Wszyscy widzimy , że dzieje się źle i chcielibyśmy to zmienić.  Więc zmieniajmy ! Ale nie liczmy na to ,że ktoś zrobi to za nas.  - Bo w ten sposób nigdy niczego nie załatwimy.  To my wędkarze jesteśmy najbardziej zainteresowani . Jesteśmy fizycznie najbliżej spraw , które się dzieją.  I w brew pozorom, jako zorganizowana prawnie społeczność mamy wpływ i siłę sprawczą.   Mamy już dobry początek, bo jak widać na forum , zaczynamy widzieć i reagować na zło, które należy piętnować na każdym kroku i najmniejszych nawet jego przejawach aż do bólu. Aby przestępcy poczuli wreszcie, że nie mają przyzwolenia na swój proceder.                                ......na marginesie dodam iż uważam, że cała przyroda jest wielkim dobrem wspólnym. W tym również rzeki, jeziora i wszystkie inne naturalne zbiorniki wodne. I nie powinno być tak, aby ktokolwiek rościł sobie do nich odrębne prawo i ograniczał do nich dostęp ( np. podział na Okręgi  )lub brał za to pieniądze. Albo co gorsza, - zakładał sobie tam firmę polegającą na rabowaniu dobra wspólnego.    ....Nie wiem co wy o tym myślicie ?   -  Dla mnie takie eksperymenty są niedopuszczalne i niezrozumiałe.  [2011-08-27 18:20]

kwasik

Luuudzie obudźcie się!

W żadnym cywilizowanym kraju nie ma rybactwa śródlądowego.

Nie ma zarybień dla celów połowowych. Nie ma połowów sieciowych w otwartych wodach.

Są hodowle ryb w stawach, ale to już zupełnie inna historia.

Zarybianie u nas, to świadectwo, że wody są chore i wytrzebione z ryb, czyli źle zarządzane.

[2011-08-29 08:51]

łysy wąż

Dokładnie Kol. Kwasik - rybactwo śródlądowe to nic innego jak tylko niszczenie środowiska. W żadnym cywilizowanym kraju nie ma rybactwa śródlądowego, ale też chyba w żadnym cywilizowanym kraju nie ma ludzi tak pazernych i z taką determinacją do napychania własnych kieszeni ( poprzez destruktywne działania na łonie natury ) jak u nas. Tam po prostu taki delikwent dostaje taką karę, że boi się nawet pomyśleć o przekręcie. A u nas...? Najwyżej złoży dymisję.... Zarybianie naszych wód to świadectwo, że dajemy się dym....ć bandzie ćwoków. [2011-08-29 09:22]

camelot

 

Luuudzie obudźcie się!

W żadnym cywilizowanym kraju nie ma rybactwa śródlądowego.

Nie ma zarybień dla celów połowowych. Nie ma połowów sieciowych w otwartych wodach.

Są hodowle ryb w stawach, ale to już zupełnie inna historia.

Zarybianie u nas, to świadectwo, że wody są chore i wytrzebione z ryb, czyli źle zarządzane.

[2011-08-29 08:51]kwasik ..... Jestem po Twojej stronie ! Dokładnie tak jest jak piszesz. Od kilku lat wędkuję w Anglii. I owszem widziałem zarybianie. - Ale odbywa się to najczęściej w małych rzeczkach i strumieniach i głównie po katastrofach ekologicznych, celem odnowienia stanu. I co ważne, - zarybia się gatunkami właściwymi dla danego środowiska. [2011-08-29 09:24]

camelot

Bardzo to bolesne że nie mamy żadnego wpływu na udzielanie zezwoleń odłowowych a przecież to za nasze pieniądze są prowadzone zarybienia.A może zamiast wydawać "RYBAKOM" zezwoleniato lepiej od razu im zapłacić.[201108-27 16:29]-                      Bolesne , to prawda !  - Nie zgadzam się tylko z tym , że nie mamy wpływu na to co się dzieje.  Problem tkwi w tym   ,,żeby nam się chciało chcieć" [2011-08-29 09:44]

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze Internautów.

Czytaj więcej

Sznur kłopotów

W swej długiej społecznej pracy na rzecz ochrony i bogactwa naszych wód…