Zaloguj się do konta

Wycieczka do miasta.

Witam.

Dziś rano pierwszy raz od kilku miesięcy obudziły mnie ciepłe,bardzo wczesnowiosenne :) promienie słońca i od razu wiedziałem że dzień będzie udany.
Po chili wyszedłem przed dom było i lekko się rozczarowałem ponieważ na samochodzie był lekki lodzik :) no ale cóż w końcu to dopiero drugi marzec.
Po chili autko było już rozmrożone i gotowe do jazdy.
Pojechałem z mojej małej wioski do małego miasteczka na zakupy.
Będąc w piekarni niechcący podsłuchałem rozmowę dwóch wędkarskich weteranów - na oko mieli po 60 może 65 lat - którzy stali przede mną w kolejce.
Rozmawiali jak łatwo się domyślić o rybach i licytowali kto ile złowił w sezonie zimowym - myślałem że się normalnie pobiją.
Zaczęli wymachiwać rękami i pokazywać kto złowił większego garbusa.Sprzeczka trwałe chyba z 10 minut po czym wyszli niczego nie kupując jeden ciężko obrażony na drugiego :)
I w tym czasie przypomniało mi się że dawno nie byłem w wędkarskim który jest w tym mieście.
Sklepik jest mały i nie ma w nim jakiś specjalnych super nowoczesnych wędkarskich gadżetów czy światowych firm ale jest to co najważniejsze czyli przynęty,zanęty trochę sprzętu i bardzo miła obsługa.
I będąc już tak blisko postanowiłem zaparkować samochód na malutkim ryneczku tej że mieściny i przejść na jej drugi koniec gdzie znajduje się wędkarski na piechotę - i tak też zrobiłem zajęło mi to niecałe 5 minut :) ale w obie strony :P.
Gdy już wszedłem do sklepu przywitała mnie jak zawsze znajoma ekspedientka.
Rozejrzałem się po sklepie i postanowiłem kupić kilka drobnostek takich jak gumki,główki do nich i jakąś blaszkę.
No więc po chwili maiłem już wybrane kilka kolorów gumek i poprosiłem po dwie sztuki z wybranych kolorów.
Były to kopytka Relaxa na oko mają z 8cm i są w miarę miękkie.
Następnie dobrałem do nich główki jigowe Kamatsu o ciężarze 6gr.
Rozglądając się jeszcze chwilę po sklepie wpadła mi w oko blaszka firmy HRT srebrna w czarne kropki nr.3 - jako że ta firma robi dobrej jakości produkty postanowiłem jedną takową blaszkę zakupić - miała mi zastąpić miejsce zerwanego w zeszłym roku Meppsa Aglię właśnie o takim samym ubarwieniu.
Po zakupach wróciłem do autka i zanim odjechałem do domu postanowiłem jeszcze raz obejrzeć swoje nowe zabaweczki.
Gumki były bardzo ładne kolorowe i już widziałem oczami wyobraźni jak wyciągam na nie szczupaki lub wyrośnięte garbusy :) oczywiście musiałem również wsadzić łapska do torebki z główkami jigowymi które jak sam się przekonałem są ostre i łatwo można się nimi pociachać:) na koniec pooglądałem sobie nową blaszkę trochę ją pomiziałem i pokręciłem "na sucho w powietrzu".
Po chili postanowiłem że jak już tu jestem to podjadę nad jeziorko zobaczyć co i jak.
No i po chili byłem już na miejscu - szybki obchód miejscówek dał mi sporo do myślenia o nowym sezonie 2013 już na poważnie.Chociaż tafla wody była jeszcze skuta lodem to ja i tak już czułem w wyobraźni te branie wczesnowiosennych płoci na spławik,widziałem taniec spławika na wodzie który po chwili znika pod powierzchnią...zacięcie i ....jest siedzi:) jak pięknie walczy jak się próbuje wbić w jeszcze nie rozwiniętą trzcinę i po chili za plecami słyszę całkiem realne :
"Dzień dobry i co rybka bierze?" - i powiedzcie mi sami co ja miałem temu człowiekowi powiedzieć.

Z wędkarskim pozdrowieniem Lin1992.

Opinie (5)

MsKamiru

Też właśnie byłem w wędkarskim w piątek (1 marca) tylko ze autobusem bo jestem jeszcze nie pełnoletni :D Kupiłem troche więcej gumek i cykadke :) [2013-03-02 23:24]

ekciak

5***** [2013-03-03 10:23]

kamil11269

***** [2013-03-03 12:27]

pstrag222

He he ja zawsze jak wybieram się do miasta powiatowego to zagladam do wędkarskiego. Przez takie nie zaplanowane zakupy nie moge latarki kupić:) ***** pzdr.pstrag22 [2013-03-04 09:47]

BlueFisherman

***** [2013-05-08 17:08]

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze Internautów.

Czytaj więcej

Maj z rodzicami.

Kiedy widzę małych chłopców nad naszymi wodami, zastanawiam się częst…