Wycztokowy początek

/ 6 komentarzy / 4 zdjęć


Kolejny już raz początek sezonu połowu szczupaka rozpocząłem tradycyjnie ze szwagrem, na Naszym ulubionym łowisku, jeziorze Wycztok, niedaleko miejscowości Kamień. Po porannych ceregielach związanych z przygotowaniami do wyprawy, wreszcie wyruszyłem w stronę łowiska. Umówiliśmy się na spotkanie przed godziną 07.00 w znanym nam miejscu, nieopodal urokliwej zatoczki. Po dotarciu na miejsce nastąpiła oczywiście krótka wymiana poglądów oraz nadziei związanych z początkiem sezonu. Rozpoczęliśmy przygotowywanie zestawów oraz celebrację z ubiorami.

Pierwszy raz przyodziałem śpiochy oddychające oraz buty do brodzenia, ponieważ stary sprzęt w postaci spodniobutów nie dotrwał do maja. Przy kwietniowym trociowaniu zaczął przemakać but i sprzęt wylądował na śmietniku. Teraz wyglądałem jak zawodowiec wzbudzając podziw szwagra.

Udaliśmy się od razu na jeziorową plażę, mijając po drodze kilku wędkarzy. No, cóż to jest początek, więc jest ich trochę nad wodą.

Zaczynamy biczowanie wody. Szwagier swoim Predatorem Mannsa z czerwonym grzbietem, ja natomiast wirówką Abu Garcia Sonette ze złotą paletką i pomarańczowym korpusem. Ta jeszcze nigdy mnie nie zawiodła. Po kilku minutach czuję pożądne przytrzymanie i siedzi. Nie jest to mała rybka, ponieważ dość opornie daje się holować. Od czasu do czasu przygrywa hamulec kołowrotka oraz widać wir na powierzchni. Zobaczywszy płetwę grzbietową utwierdzam się w przekonaniu o całkiem niezłej rybce na końcu zestawu.

- No, to jest na pewno wymiar – mówi szwagier.

Powoli wychodzę na brzeg, bez zbędnego pośpiechu, dając rybie szanse na kilka krótkich odjazdów. W końcu delikatnym wyślizgiem rybka ląduje na brzegu.

- Siedemdziesiątka jak nic – dodaje szwagier.

Wyjmuję miarkę i wagę. Pomiar daje całe 70 cm oraz 2,25 kg wagi. Szwagier zdążył zrobić zdjęcie telefonem leżącej koło wędki ryby. Odhaczam ostrożnie zębatego i pozujemy wspólnie do zdjęcia. Po tej krótkiej sesji zwracam rybie wolność. Sezon rozpoczęty!!!

Po chwili mam jeszcze dwa krótkie, a szwagier ciągle bez brania. Idziemy dalej obławiając kolejne połacie jeziora. Co chwilę ktoś pyta o efekty, pokazujemy wtedy zdjęcia i mówimy, że ryba pływa sobie dalej.

- Chyba zgłupieliście – mówi kolejny wędkarz oglądający zdjęcia.

- No, cóż jakie to polskie – mówię do szwagra oddaliwszy się od zawiedzionych łowców – Najlepiej „zberetować” każdą złowioną rybę i narzekać, że woda pusta. Że tutaj studnia. Że tyle kasy czlowiek płaci, a nic zlowić nie można.

Przechodzimy dość spory kawałek jeziora bez biczowania wody. Coraz więcej wędkarzy pojawia się nad wodą. No tak, przecież to magiczna data - 01 maja. Wchodzimy na wypłycenie i zaczynamy dalej machanie wędami. Po chwili znowu coś melduje się na moim zestawie. Powoli wyciągam rybkę, która dość głęboko łyknęła moja obrotówkę. Wyjmuję rozwieracz, delikatnie wkładam do paszczy i sięgam szczypiec, aby wypiąć kotwiczkę. Nagle!!!!!

- Bzzzzzzdyńńń!!! Plusk!!!! I rozwieracz ginie w toni wodnej.

Delikatnie odhaczam kotwiczkę i szybko oceniam wielkość ryby przy użyciu dolnika mojej wędki. Około 45 cm, więc i ta wraca na łono natury. Ponownie przechodzimy dość spory kawałek jeziora bez biczowania wody. Wchodzimy poza przesmykiem i mam kolejnego malucha. Szwagier jest coraz bardziej poirytowany moimi osiągnięciami na „jego” jeziorze.
Wracamy w okolice jeziorowej plaży. Szwagier zakłada obrotówkę, podobną do mojej, i zaczyna obławiać kolejne miejsce. W końcu jego wędka zaczyna się uginać. Jest ryba. Po chwili i ta wraca na łono natury. Brakowało trochę do wymiaru.

- Ależ one są silne – mówi szwagier – sądziłem, że ten będzie do wzięcia.

Kończymy około godziny 11.30, kiedy pogoda zaczęła się załamywać. Początek sezonu okazał się rewelacyjny. Złowiłem w sumie 9 ryb, które odzyskały wolność, i zobaczyłem dwa wyjścia do mojej przynęty oraz kilka innych złowionych ryb, lecz również niedużych. Połamania!!!

 


5
Oceń
(25 głosów)

 

Wycztokowy początek - opinie i komentarze

chipsusmaximuschipsusmaximus
0
No to całkiem nieźle kolega sobie zaszał na początku sezonu. Az strach pomysleć, co będzie dalej. Zostawiam piatala i połamania!!!! (2014-05-01 15:22)
janglazik1947janglazik1947
0
Sezon rozpoczęty i to od razu sukcesem. Moje gratulacje oby tak dalej. (2014-05-01 15:26)
SlyderSlyder
0
Nieźle mnie zloiłeś na sam początek. Ale jeszcze bedę miał okazję do rewanżu. Jeszcze raz gratuluję i czekam na kolejny wypad na rybki. Oczywiście piatal za wpis :-) (2014-05-01 18:24)
Zibi60Zibi60
0
Rozpoczęcie jak marzenie. Nawet rybki nabrały rezonu dla Twojego super ubioru ! Gratki Mariusz 5* (2014-05-02 07:08)
rafalski06rafalski06
0
Pięknie, gratuluje udanego rozpoczęcia szczupaczego sezonu to mieliście panowie farta tyle ryb że ho ho a siedemdziesiątka powala na kolana. ***** i pozdrowienia. (2014-05-02 12:29)
użytkownik146431użytkownik146431
0
Też chciałbym mieć takie rozpoczęcie,niestety wczoraj 3 niewymiarowe szczupaki.Zobaczymy dzisiaj.Tobie serdecznie gratuluje. (2014-05-02 13:12)

skomentuj ten artykuł