Wykorzystanie owoców do łowienia ryb w okresie letnim

/ 6 komentarzy / 3 zdjęć


Aby skutecznie łowić na drobne owoce, zawsze obserwuję miejsca gdzie corocznie wpadają one do wody. Ryby bezbłędnie lokalizują krzaki, które dają im pożywienie. Największym amatorem słodkości jest kleń, szczególnie największe egzemplarze. To bardzo ostrożna i płochliwa ryba, patroluje ona odcinki wzdłuż zarośniętych brzegów i doskonale potrafi odróżnić owoc dojrzały od mniej dojrzałego.

Latem wielokrotnie owoce przewyższają skutecznością inne przynęty. W czerwcu i lipcu stosuję czereśnię w sierpniu czarny bez, a jeżyny we wrześniu. Zawsze wybieram owoce bardzo dojrzałe, ponieważ są delikatniejsze i barwniejsze i przeważnie takie owoce jako pierwsze przy niewielkim podmuchu wiatru wpadają do wody. Nie tylko klenie gustują w owocach i wyczekują cierpliwie na ich cichy plusk ze zwisającej gałezi, krzewy czarnego bzu przyciągają płocie i jelce, natomiast brzany zjadają chcętnie czarne winogrona.

Wielokrotnie zaobserwowałem stada potężnych amurów pływających pod drzewami dzikich śliwek. Najczęściej jako metodę połowu stosuję przepływankę, na wodach o mocniejszym nurcie łowię metodą gruntową z zastosowaniem drgającej szczytówki. Bardzo często zmieniam stanowiska i przynosi mi to zamierzone efekty.

 


3.9
Oceń
(35 głosów)

 

Wykorzystanie owoców do łowienia ryb w okresie letnim - opinie i komentarze

CEJN58CEJN58
0
Bardzo ciekawe spostrzeżenia ,.Bardzo często sam zasadzam się właśnie na klenia w okresie owocowania wiśni.Trzeba co prawda cierpliwości ale sie opłaca.Na czarny bez przyznam się ,że nie łapałem ale od czego są dobre rady .Trzeba będzie wyprubować sposób.Za artykuł masz kolego piątaka! (2009-02-16 17:33)
rysiek38rysiek38
0
nad zywieckim kiedys wyczailem spore stado kleni takich30+ w ruch poszlo w szystko i nic przez pare dni az przypomniala mi sie informacja o czeresni ale tak mysle tu blacha a tu owoc ???watpliwe ale sprobowalem i to byl strzal w dyche!!! (2009-02-16 19:02)
sandacz47sandacz47
0
owoce nie są dobre tylko na te ryby które wymieniłeś.ja jestem z lubartowa i jeden chłopak na zawodach złapał na truskawkę "japońca" które pływały w wjększej ilości w stawie.ale ryby trzeba też przyzwyczaić do takiego pokarmu bo nie wszędzie rosną drzewa owocowe a niektóre rybcie biorą lebiej niż na robaka... (2009-03-20 13:38)
olafolaf
0
Będę musiał kiedyś spróbować na wiśnie złowić klenia.Ciekawy tekst oceniam na 5 (2009-03-21 20:52)
brzana1brzana1
0
Łowiłem już klenie na wiśnie,a największego amura złowiłem na mirabelke.Pozdrawiam i 5 (2009-03-26 21:30)
bartfi987bartfi987
0
Ja kiedyś przez przypadek zarzuciłem na grunt plasterek banana i to była niespodzianka jak po 30 sekundach na brzegu leżał karp. Największy jakiego wyciągnąłem na banana miał 8 kg. Jedyny problem to zarzucanie ponieważ często spada z haka (2014-07-15 08:55)

skomentuj ten artykuł