Wymiana tulei w kołowrotku

/ 24 komentarzy / 10 zdjęć


Zużyta tuleja w kołowrotku

Jak wam wiadomo miałem przyjemność testować kołowrotek Cormorana PEARL MASTER 4PiF. Oczywiście kołowrotek ten, przetestowałem solidnie i wskazałem iż ma jedną wadę, a mianowicie mało łożysk. A dokładniej brak łożyska kulkowego na osi głównej zębatki. Od strony nakrętki korbki. I zastąpienie jego plastikową tulejką.
No i cóż po ponad roku bardzo intensywnego użytkowania stało się to co było do nieuniknięcia. Plastikowy pierścień imitujący łożysko kulkowe wyrobił się i gniazdo. Nawet zostawił ślady na ośce.
A że mimo że ten kołowrotek nie posiada szpuli dalekiego rzutu, to kształt jego rękojeści lekka i niezawodna praca pozostałych elementów. Sprawiły że był to mój ulubiony kołowrotek do spiningu. Postanowiłem że go naprawię - czekała mnie wymiana tulei w kołowrotku.

No cóż profesjonalnie było by zrobić pierścień (łożysko ślizgowe) z mosiądzu czy tekstolitu, (ternamitu). Ja po bezskutecznym poszukiwaniu jakiegoś półfabrykatu z mosiądzu (to znaczy jakiejś tulei, nakrętki z otworem fi 7 mm. Postanowiłem że zrobię ja z końcówki wykonanej z pobiału (metal którym w hydraulice zstąpiono mosiądz). A zalazłem taką część, która idealnie pasuje, wystarczy tylko odciąć odpowiedniej długości jej kawałek i obrobić te końce papierkiem wodnym. Lecz każdemu polecił bym by taki pierścień zamówił u tokarza z mosiądzu, bo z tego są wykonywane łożyska ślizgowe samosmarne. Zresztą ja tez takie zamówię i mego kolegi, bo mam już wymiary. Które będę mógł mu przesłać. A w tym czasie mogę dalej z niego korzystać.

Jak zastąpić plastikową tuleję łożyskiem kulkowym lub ślizgowym?
Jeśli ma się idealny gotowy zamiennik, to jest to dość proste i zajmie może z 30-40 min wraz konserwacją kołowrotka.
Co nam do tego będzie potrzebne?
Smar, śrubowkreciki (ja używam zegarmistrzowskich), cążki, czyściwo (szmatka bawełniana lub papierowe ściereczki kuchenne), klucz oczkowy fi 10 i zręczne palce, oraz odpowiednie stanowisko (np.; biórko), jak i jakiś pojemnik najlepiej z przegródkami, by nie pomylić elementów i śrubek ich mocujących.
Jak się do tego zabrać?
Demontujemy kołowrotek z wędziska, po czym szpulę i korbkę. Następnie zdejmujemy pokrywę komory kołowrotka. Choć nie zawsze to takie proste. Bo w moim przypadku, musiałem najpierw zdemontować rotor szpuli i tylną nakładkę. Dopiero wtedy miałem dostęp do zdemontowania pokrywy. Po czym ostrożnie zabieramy się do wyciągania zębatki. I w tym przypadku, nie okazało się takie proste. Bo i tu najpierw musiałem zdemontować rdzeń i elementy go mocujące (wodzik wraz ze śrubką mocującą).
I w ten sposób dostałem się do wyrobionej plastikowej tulei i gniazda. Mam w swoim warszraciku parę starych nie używanych kołowrotków. Ale z żadnego z nich nie dopasowałem ani łożyska ani tulei. Tak więc zmuszony byłem dorobić nową część.
Zacząłem od dokładnego wyczyszczenia gniazda i zębatki ze zużytego smaru. I przystąpiłem do mierzenia. Tuleja fi 9mm z otworem fi 7mm i zaopatrzona w 1,5mm kołnierzyk (gotowa tuleja jest przedstawiona na jednej z załączonych fotografii).

Jak się okazało, w sklepie hydraulicznym, znalazłem jedną część z której wychodziła taka właśnie tulejka. Co fakt, musiałem przełknąć że to nie miedź, bo nie znalazłem akurat czegoś z miedzi co by się nadawało na przeróbkę domowym sposobem, na pierścień do kołowrotka. A koszt 6 zł, to nie wiele, by opracować prototyp tulei z mosiądzu, i przesłanie koledze dokładnych wymiarów.
A do tego czasu powędkowanie na tej. Przecież i tak nie mógł bym z tego kołowrotka korzystać, bo luzy były tak wielkie że zębatki zaczęły się blokować, i żaden inny zabieg jak wymiana zużytej tulei nie przywróci mu sprawności. Łożyska też nie mam co szukać, bu tamta tuleja zrobiła wżer na ośce. Zaś ośki nie przetoczę bo ścianki za ciemnie. Tak więc jedyne wyjście jest wymiana tulei w kołowrotku na taką, która będzie pracować na większej powierzchni, czyli poza wżerem.

Po dopasowaniu i osadzeniu tulei, skrzętne zabrałem się do przesmarowywania i osadzania wszystkich części kołowrotka w odwrotnej kolejności jak przy składaniu.

Ps. przepraszam że nie opisuję jak chałupniczym sposobem wykonałem tą tulejkę. Ponieważ uznałem iż lepiej jak ją ktoś wam wykona na profesjonalnym sprzęcie z mosiądzu czy tekstolitu, (ternamitu). Bo ta część wymaga naprawdę dokładności wykonania.
Tylko tyle napomknę że ja znalazłem taki element, że wystarczyły kawałek odciąć brzeszczotem i po wkręceniu do głowicy w wiertarce, obrobić brzegi cięcia papierem ściernym o ziarnistości 120 lekko zebrać z grubości kołnierzyk, po czym wypolerować papierem wodnym o ziarnistości 220.

Jak by nie było za jedyne 6 zł i odrobię pracy przywróciłem kołowrotek do życia. Może posłuży mi jeszcze z 2 sezony. I wyciągnie parę drapieżników...

 


5
Oceń
(19 głosów)

 

Wymiana tulei w kołowrotku - opinie i komentarze

Artur z KetrzynaArtur z Ketrzyna
0
Przepraszam za jakość zdjęć. Po prostu muszę zmienić aparat.... (2014-09-01 18:28)
okiem_sandaczaokiem_sandacza
0
Artur- wędkarski MacGyver :D (2014-09-03 15:04)
barrakuda81barrakuda81
0
A nie lepiej byłoby zamienić tą tuleję na łożysko kulkowe?*****.Pozdrawiam (2014-09-03 16:19)
pompipspompips
0
Jak by moja druga połowa zobaczyła ze na białej serwecie kładę sprzęt wędkarski jeszcze zawierający smar to nie skończyło by się to dobrze ani dla mnie ani dla sprzętu :).Gratulować pomysłowości. (2014-09-03 16:28)
Artur z KetrzynaArtur z Ketrzyna
0
Barakuda, tak było by lepiej wstawić łożysko. Tylko że jest to raczej nie wykonalne. Ponieważ gniazdo na tuleję jest o wiele mniejsze, i takiego łożyska nie znajdę. Jak bym miał dostęp do takich łożysk, to bym dawno je wstawił na miejsce tulei (jak pierwszym razem zaglądałem do niego w celu dodania smaru). (2014-09-03 18:38)
Artur z KetrzynaArtur z Ketrzyna
0
A cha kołowrotek już sprawdzony nad wodą. wyholował okonia i 4 szczupaczki... (2014-09-03 18:42)
guma2013guma2013
0
Oj Arturze, łożyska można dokupić i to dość tanio. Sam ostatnio dokupowałem do starego D-A-M Quicka,małego cormorana- corsar 25, shimano navi xsa, oraz cormoran big ben 7pi 4500.Wiadomo łożyska z nierdzewki są dużo droższe niż zwykłe, ale ceny to od 4zł-do 12zł w moim przypadku. Najdroższe są łożyska rolki antyskręceniowej bo cena to 38-45zł. (2014-09-03 21:22)
guma2013guma2013
0
Ps. Za wpis i poruszony temat 5. A łożyska kupowałem w Skierniewicach na ulicy Sobieskiego. (2014-09-03 21:26)
grisza-78grisza-78
0
Jak widać Arturze, dbasz o sprzęt, serwisujesz go i naprawiasz, co bardzo się chwali, bo nie każdy ma smykałkę do takich rzeczy. I nieważne czy to tulejka, czy sprężyna kabłąka, jeśli "siadło" to trzeba to zreperować. Pozdrawiam! (2014-09-03 22:48)
savianosaviano
0
No super, ale foty tragedia :-| (2014-09-04 07:38)
karwos33karwos33
0
Jesteś prawdziwa złota rączka :) Ja niestety się nie znam aż tak na tych wszystkich tulejach czy łożyskach, i pewnie coś bym od razu sknocił, więc kupuję kołowrotki z 5-letnią gwarancją i raczej ze średniej półki cenowej. No i tak od czasu do czasu zdarzało mi się je oddawać po 2 latach na reklamację, głównie młynki Okumy i Dragona. Nie miałem natomiast problemów z Robinsonem (4 szt.) i Ryobi (1szt.) . Dużo zależy od producenta, ale za Cormoranem wyjątkowo nie przepadam - niemiecka jakość nie taka sama jak w VW Golfie :) Za artykuł oczywiście *****, pozdrawiam i życzę bezawaryjnego działania po wsze dni :) (2014-09-04 07:39)
Artur z KetrzynaArtur z Ketrzyna
0
Guma2013, nie wiem czy takie akurat łożysko kulkowe dorwiesz. środek fi 7 mm, a na zewnątrz 11 mm. Tuleje to łożyska ślizgowe... Rozwiercenie otworu w korpusie po tulei pod łożysko, mogło by spowodować jego zepsucie, bo nie wiem czy wogle jakieś ścianko by zostały... No i w mojej okolicy nie ma takiego specjalistycznego sklepu z łożyskami... Widzisz, żeby konstrukcja tego kołowrotka pozwalała wstawić łożysko kulkowe, to na pewno bym je wstawił. (2014-09-04 09:08)
guma2013guma2013
0
Artur dokładnie takie łożyska kupiłem do cormorana corsara 25.Poszukaj u siebie w okolicy jakiegoś sklepu z łożyskami , może uda się zamówić takie łożysko, może sprowadzą. (2014-09-04 09:31)
Artur z KetrzynaArtur z Ketrzyna
0
Szukałem już dawno. Pisałem że go smarowałem i to był jego mankament który odrazu bym wymienił.Jak był jeszcze sprawny. Ale jak mówisz ze możesz mi załatwić takie łożysko (11mm (max 12mm) z otworem 7mm, szer 3 mm). To był bym Ci bardzo wdzięczny. I napewno bym ta tuleję wymienił na nie. (2014-09-04 10:18)
barrakuda81barrakuda81
0
W zasadzie warto zamontować łożysko kulkowe nawet jesli wszystko jest wporzadku np. tuż po zakonczeniu okresu gwarancyjnego.Napewno wydłuży to żywotność kołowrotka.Tez lubie podłubać w kołowrotkach bo można sie wiele nauczyć o ich budowie działaniu,konserwacji.Ta wiedza sie przydaje.Kazdy wedkarz powinien miec w sobie cos z majsterkowicza. (2014-09-04 19:26)
ford-c-maxford-c-max
0
Pytanie do autora odnośnie kołowrotka, który naprawia: Jestem posiadaczem modelu większego tej serii kołowrotku, moje pytanie, czy kolega zauważył, że kołowrotek skręca żyłkę, bo ja ostatnio mam z tym problem na feederze i nie wiem czy pochodzi on od kołowrotka czy też od żyłki, która już raz była zmieniana i nawijana na mokro, ale znów zaczęła się niemiłosiernie skręcać? (2014-09-05 11:21)
Artur z KetrzynaArtur z Ketrzyna
0
Nie ten kołowrotek nie skręcał i nadal nie skręca żyłki. A używam go przy spiningu... Jeżeli skręca żyłką trzeba by było popatrzeć ustawienie roli i kabłąka. Tam tkwi przyczyna. Łowisz na feeder używasz sprężyny? Bo ona często też powoduje skręcanie żyłki... (2014-09-05 15:34)
bocznytrokbocznytrok
0
Fajny artykuł. Chociaż ja nie lubię tego typu kombinacji ale może kiedyś się to przyda. Za wpis 5 *****. Pozdrawiam Boczny Trok (2014-09-07 09:23)
krisbeerkrisbeer
0
Dzięki za przypomnienie, że i ja muszę dobrać się do jednego ze swoich kołowrotków. od pewnego czasu niepokoi mnie taki efekt jak gdyby kołowrotek przepuszczał. *****, pozdrawiam (2014-09-08 15:47)
esox61esox61
0
Wpis na 5 :) Widać tu jak istotne w kołowrotku spinningowym są odpowiednio rozmieszczone i we właściwej ilości łożyska :) (2014-09-08 23:21)
Artur z KetrzynaArtur z Ketrzyna
0
Krisbeer. Dokładnie to u mnie występowało. Przyczyny mogą być 2. Luz na tulei, lub na zębatkach. W tym drugim przypadku można to zniwelować podkładkami miedzianymi o grubościach nawet 0,1. Niekiedy takie podkładki są dodawane do nowego kołowrotka... Można je też samemu dorobić z cienkiej blaszki. Np.; piski do piwa. A umieszcza się je miedzy zębatką a łożyskiem. (to tak dla początkujących w majsterkowaniu). (2014-09-10 19:09)
esox61esox61
0
Ja nie wyrzucam żadnego kołowrotka. Zostawiam je na części. Co prawda jeszcze żadnego nie zostawiłem bo wszystkie się udaje naprawiać ale kilka zdemolowanych dostałem i jeszcze parę części zostało. Niestety Arturze takiego łożyska nie mam :( ale jest sklep internetowy http://www.lozyska.net.pl/index.php?cPath=68_70 gdzie może coś znajdziesz :) (2014-11-27 21:56)
użytkownik3użytkownik3
0
Mam takie łożyska,nowe. Inne też. Kontakt: zbirog@poczta.onet.pl. (2015-03-13 11:39)
wojciech-piotrowojciech-piotro
0
Własnie dokonałem takiej przeróbki, łozysko kupione w sklepie internetowym www.e-poltechcnc.pl. Łożysko kulkowe wysokoobrotowe MR 117 ZZ - 7x11x3 mm. Ponadto wymieniłem także tuleje pod rolką prowadzacą na kulkowe wysokoobrotowe MR 85 2RS - 5x8x2,5 mm. Koszt takich łożysk to 4 zł za sztukę. I teraz zamiast 3 łozysk jest 5 , hehe. pozdrawiam (2015-05-12 07:47)

skomentuj ten artykuł