Zaloguj się do konta

Wyprawa nad Nysę Kłodzką i niewymiarowy pstrąg

W niedzielę 26 kwietnia za dzwoniłem do Mateusza (adrianosa)Mniej więcej koło 09:30 czy jedziemy pociągiem na Nysę Kłodzką w obrębie Gorzanowa na lekki spining na pstrogi potokowe i klenie łowione na małe wobki. On zgodził się, ale z nami chciał jechać jeszcze mój kuzyn adaś(adasa14). Pociąg był o 10:59 i około 10 minut jazdy i byliśmy na miejscu, od stacji do rzeki jest 2 minuty drogi aby nie tracić czasu na rozkładanie wędek, więc rozłożyliśmy je w drodze.gdy już dotarliśmy nad rzekę to poświęciliśmy kilka minutek na obgadanie łowiska i jakie przynęty zastosujemy na tym łowisku.

Ja założyłem woblerka pstrągowego miał on 5cm i ważył 3g, Mateusz założył też wobka, ale na klenia, był on brązowy miał 4cm i ważył 2g. Adaś założył obrotówkę czarną w żółte kropeczki, która ważyła 4g. O 11:15 zaczęliśmy wędkowanie i poszliśmy najpierw w górę rzeki, bo poprzednim razem widzieliśmy dobrę miejscówki na pstrąga i kłenia, ale one one nie okazały się dobre, a nic nie wzięło, ale to nas nie zniechęciło do tego łowiska. Powoli coraz niżej schodziliśmy aż doszliśmy do dużego zakrętu pomyśleliśmy sobie żeby więcej czasu poświęcić temu miejscu bo może trafić się pstrąg albo kleń, rzucaliśmy wobkami różnymi obrotówkami i małymi gumkami które miał Mateusz i tu też nic a nic brania nie było.

Zrobiliśmy sobie małą przerwę żeby porozmawiać, napoć się i coś przekąsić, Mateusz powiedział że trzeba zmienić obrotówki na woblerki ja założyłem tego wobka co na początku, Mateusz zrobił tak samo a adaś założył obrotówke czerwoną z brokatem 4g, i znów szliśmy w górę rzeki aż zauważyłem potęcjalną miejscówkę na pstrąga chodź była ryzykowna bo można było stracić wspaniałego wobka o gałęzie które wisiały nad wodą a niektóre już były w wodzie. Powiedziałem wtedy do siebie możesz złapać pstrąga albo stracić woblerka, ale wykonałem rzut i wypuściłem go 5 metrów niżej gałęzi i zacząłem zwijać.

Gdy wobek był już pod gałęziami poczułem uderzenie zacinam i poczułem opór na wędce i zacząłem holować , hol był krótki może trwał z 10 sekund. Gdy go wyciągnąłem na brzeg zmierzyłem go i miał 24,5cm no prawie był wymiarowy ale i tak mu zwróciłem mu wolność chociaż nie był wielki, ale i tak koledzy mi go pogratulowali rybki. Dla mnie wyprawa była udana, a jak koledzy twierdzą, że nie, bo żadnej rybki nie złowili.

Opinie (3)

użytkownik

No i ja Ci gratuluję kolego  ;) *****  za artykuł.Jak ja żałuje , że wczesniej nie zaraziła mnie teściowa wędkowaniem, ach byłam rok temu na majówce w Kudowie (pod czeską granicą) ale tam bym połowiła(ale nie łowiłam;/) ojej aż żal ............ ściska.Pozdrawiam serdecznie i życzę następnych sukcesów. [2010-04-29 22:40]

witiakwicol1

Gratuluję kropka.Pstrągi są ogólnie bardzo trudnym przeciwnikiem w wiosenne dni.Mają humory jak małe dzieci.Teraz chcą wobka a następny chce błystkę a znowu inny muszkę.Ja kropka najczęściej łowię na muszkę więc wybór jest większy i trudniej dopasować.Mam takie miejsca gdzie zawsze stosuję tą samą przynętę i mam efekty.Prawie zawsze wypuszczam kropki żebym następnym razem znowu mógł połowić w tym miejscu.Nigdy nie załamuję rąk jak nic nie złapie bo to w końcu są przygody z rybką a nie zawody żeby jak najwięcej wyciągnąć.Mieszkam w Beskidzie Żywieckim więc wody typowo górskie i kropi są dość mocne bo rzeki są rwące.Pozdrawiam ; +++++. [2010-05-03 09:25]

ergie1

Witam Na Nysie na odcinku od Młynowa do Barda da się łowić tylko do maja !!! Później to horror !!! Spływy kajakowe w ilości KILKADZIESIĄT KAJAKÓW NA GODZINĘ nie pozwolą połowić w ogóle !!! Rzeka na tym odcinku tylko miejscami \"złapie\" jeden metra głębokości , więc taki tłumy kajakarzy jo po prostu ZABIJAJĄ. Ryb od maja po prostu nie ma !!! Te kajaki na tak płytkiej wodzie ją najzwyczajniej stamtąd skutecznie i całkowicie wypłaszają . [2015-11-03 14:33]

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze Internautów.

Czytaj więcej