Zaloguj się do konta

Wyprawa nad oświęcimski kawałek Wisły

Pierwszego lipca tego roku wbrew kalendarzowi brań, który wskazywał totalną porażkę wybrałem się na rybki. Miejsce było oczywiste: Wisła za ujściem rzeki Białej Przemszy i Soły. Na miejscu zjawiłem się o godzinie 14.00.Wybrałem dogodne dla siebie miejsce w cieniu ponieważ upał był niesamowity...

Temperatura wskazywała 30 st.C. wiał wiatr południowy. Wbiłem parasol w ziemię, by chronić się przed żarem. Po krótkiej chwili czekały już dwa feedery takie do 100 gram. Zestawy typowo rzeczne czyli rurka antysplataniowa i koszyczek 50 gram, do tego przypon 0.16 jakieś 15 cm z hakiem 10 gamakatsu. Jeden z nich zarzuciłem nadziewając na haczyk kilka białych robaczków i pustym koszyczkiem. Tak, aby się żyłka namoczyła...

W tym czasie zacząłem przygotowywać zanętę. Mianowice mundial f na leszcza z dodatkiem pinki oraz puszek kukurydzy. Nagle odwracam się, a mój feeder 'kładzie' się do wody. Podbiegłem, szybkie zacięcie choć rybka już siedziała i jest! Mając ręce całe z zanęty nie mogłem operować hamulcem, ale po kilku chwilach już go popuściłem i ryba zaczęła ładnie pracować na wędce... Po 10 minutkach leszcz wylądował w podbieraku. oczywiście nie tak łatwo bo podbierak mi się rozłożył lecz szybko udało mi się oponować sytuację.

Cały się trzęsę bo ledwo co wszedł on do siatki... szybkie mierzenie... 72 cm waga wskazuje 4.5 kg. myślę sobie chyba rekord? Na drugie branie nie trzeba było długo czekać. Ładnie dzwoneczek zagrał na szczytówce podbiegam, zacinam, czuje że siedzi! ale po chwili holu urywa się przypon,
wędka wiotczeje. nie możliwe. z tych haków rybki się nie spinają. miałem racje... przypon się urwał i taki peszek był jeszcze dwa razy.

Postanowiłem zmienić przypon na grubszy czyli 0.18 co przynosi efekt w postacie leszcza 67 cm. już go nie warze tylko zdjęcie i do wody.Po krótkie przerwie jest branie i kolejny leszczyk 65cm. i na tym się skończyły brania.
Zamierzam dokładnie obłowić ten oświęcimski kawałek Wisły w tym roku.

relacji z wypraw moich będę się starał realizować na bieżąco.

Opinie (28)

Lirex96

Świetny artykuł. Brawo za wypuszczenie rybek ! ***** [2010-07-13 09:45]

karoc26

Widze, ze teraz wszystkim biora takie leszcze. Oczywiscie za rybki oraz wpis ***** ode mnie! ;) Pozdrawiam i zycze dalszych sukcesow :P [2010-07-13 09:51]

bonek18

WOW. Piękne łopaty.Myślę że każdy marzy żeby złapać takiego lechola.A tym bardziej że gdzieś tam one jeszcze pływają :D Ode mnie piąteczka [2010-07-13 10:10]

rafi559

Dawno nie widziałem tak pięknego leszcza u mnie największy jakiego złapałem miał 61 cm a ten to normalnie król :) Za piękną rybę i super artykół zasłóżone *****PozdrawiamRafał Szymański [2010-07-13 10:23]

GrzybekFish

Piękne złote łopaty. Ja największego leszcza złapałem to miał 42cm. [2010-07-13 10:30]

użytkownik

ładny leszczor ;)piateczka***** [2010-07-13 10:33]

ponikwoda

To są dopiero leszcze. Moje gratulacje. Daje 5*****. [2010-07-13 10:33]

kopciu

FAJNE RYBKI DOBRZE ŻE U CIEBIE BIORĄ BO U NAS TO KOMPLETNA LIPA PIĄTECZKA OCZYWIŚCIE [2010-07-13 11:24]

MareKs

Piękne lechole :-) [2010-07-13 11:36]

wedkarz2309

Piękne łopaty!:)

 

72 cm, to już złoty medal!:)

Bez nęcenia, bez niczego - wielkie szczęście!!:)

 

Gratuluje i życzę następnych 70+ lechorów!:)

[2010-07-13 11:40]

Gruzinek

Gratulację za leszcza a i za artykuł maks punktacja.Jest to kolejny dowód, że kalendarze brań można sobie ... i to głęboko.Pozdrawiam [2010-07-13 11:58]

The Piterson12345

krótko zwięzle i na temat .. odemnie ***** piękne te leszcze nie ma co.. hmm i bez zanęty idzie złowić  piękną rybę tylko trzeba trafić w ten odpowiedni czas i miejsce .. pozdrowienia                  [2010-07-13 12:53]

780528

Bardzo fajny opis Twojej wyprawy,osobiście też preferuję tą metodę łapania.Super leszczyska a co do kalendarza brań to nie zawsze się sprawdza.Widać, iż leszcze biorą w każdą pogode (no może prawie) za opis piątal. Pozdrawiam [2010-07-13 14:34]

nanus

Brawo

TO jest leszcz, szczere gratulacje, mnie się też raz udało złowić takiego 60 cm na bata na jeziorze to była adrenalina, jeszcze raz gratulacje piątal za artykuł i połamania kija, życze jeszcz większych okazów, pozdrowienia.

[2010-07-13 14:54]

zdrapek

Nie ma jak rzeka i łopaty - graty. [2010-07-13 15:00]

ZAMOSCIANIN

Moje gratulacje kolego 5 za rybki i 5 za kreskę . Pozdrowienia i tak trzymać. [2010-07-13 15:26]

kumak1970

kurde chłopie takie lechole tylko pozazdrościc to z pewnością bylo wspaniałe wędkowanie życzę kolejnych sukcesów jeszcze bogatszych!!!!! pozdro [2010-07-13 15:40]

kumak1970

zapomniałm oczywiscie piątal jeszcze raz gratulacje za to że rybki odzyskały wolnośc +5 [2010-07-13 15:42]

użytkownik

Nie wiem co mam napisać

bo tak naprawdę wszystko już wiadome

Piątal*****

[2010-07-13 15:44]

gusto

Ładnie pojechałeś gratulacjel [2010-07-13 20:34]

ricardo

WITAM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Brawo dobry artykuł. No no piękny leszcz moje gratulacje.Też łowię leszcze na Wiśle ale w tym roku takiego nie mam - na razie.Jeszcze raz moje gratulacje.Pozdrawiam. [2010-07-13 21:58]

użytkownik

Piękne okazy ryb i dobry opis . Daję 5. [2010-07-14 13:49]

użytkownik

gratuluje kolego pieknego okazu ladne leszczysko polamania i jeszcze wiekszych okazow daje piatala [2010-07-14 16:56]

Rubinho

Piekne leszcze :D Ja sam łowie na odcinku oświęcimskim tylko ze na pograniczu Bierunia:D Efekty nie gorsze:D Musze sie wkoncu wybrac za ujscie Soły. Zapewne pływaja tam leszcze na rekord Polski, zreszta w zeszłym roku nie wiele do niego zabrakło:) Pozdrawiam [2010-07-14 21:08]

sicco

gratuluje powaznych leszczy tez w tym roku zlapalem podobne okazy ale niestety musialem dlugo necic bo nasze ryby sie nie kwapia do brania bez "przystawki". pozdrawiam i daje 5 ***** [2010-07-15 21:06]

mariusz603

No gratuluje tak pięknych leszczy . A swoją drogą jeśli chodzi o kalendarze brań i różnego typu regułki wędkowania to się przekonałem ze nie ma żadnych zasad ,ryba bierze jak ma ochotę bez względu na nic .A leszczyki naprawdę piękne daję ***** i połamania kija . [2010-07-15 23:38]

kruczek

Na Wiśle poniżej ujścia Soły łapałem piękne szczupaki i sandacze ale to byłylata 50te ubiegłego wieku . Potem Wisła była ściekiem i rybka co nieco śmierdziała. Słyszałem że ryby w Wiśle jest teraz mnustwo . Mieszkam 1,5 km. od Wisły ale dla mnie to już zadaleko , żałuję a tak chciałoby się posiedzieć nad Wisełką . Pozdrawiam i życzę powtórki w 2012r. [2012-02-16 21:06]

ShogunBemowo

Świetny opis i postawa zasługująca na medal ! Pozdrawiam i życzę sukcesów w nowym sezonie ! [2012-02-17 10:19]

Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze Internautów.

Czytaj więcej