wyprawa nad zalew w Gorzycach

/ 3 komentarzy

Był ciepły dzień a dokładnie to południe soboty. Zaplanowaną mieliśmy dzisiaj wyprawę wędkarską nad zalew w Gorzycach oczywiście nocke ale jeździliśmy zawsze po południu żeby zająć miejsce i powędkować jeszcze przed zachodem słońca(nie pierwszą i nie ostatnią).Dojechaliśmy nad wodę wypatrzyliśmy miejsce na cyplu ja w tedy łowiłem na spławik a tata na grunt on zakładał rosówki i kukurydze smakową. Ja zaś łowiłem na białe robaki i złowiłem wtedy kilka płoci.wieczorem jak powoli zachodziło słońce tata miał branie hehe jego sygnalizator dosłownie pipczał jak szalony a tata wybiegł z samochodu i jak biegł do wędki to aż mu prawie czapka spadła hehe ale udało mu sie wtedy złowić węgorza około 75dag wiem że to nie jest taka wielka sztuka ale było przy niej troche ubawu ja w nocy nic nie złowiłem ale tata też nic. gdy nastał świt od razu zaczęły sie brania ja złowiłem jeszcze japońca nie wielkiego bo tylko pół kilo ale tata wtedy miał karpia i mu sie wypioł przy brzegu ale na tym zalewie złowiliśmy jeszcze dużo ładnnnnnnnnych ryb ale to opowiem w następnym blogu
Pozdrawiam Patryk

 


3
Oceń
(6 głosów)

 

wyprawa nad zalew w Gorzycach - opinie i komentarze

ezot112ezot112
0
kolejna blog to będzie hehe jak mój tata miał na wędce 8kilo amura zdradze też sekret na jakie kulki łapał (2012-04-13 12:10)
ezot112ezot112
0
znowu sorki kolejny a nie kolejna (2012-04-13 12:11)
ezot112ezot112
0
nie no zreszto nie powiem nie będe bo jak tata zobaczy że napisałem to nie będzie za dobże (2012-04-13 15:50)

skomentuj ten artykuł