Wyprawa nad kanał

/ 11 komentarzy

10 sierpnia b.r wybrałem się z tatą nad kanał na jez. Jamno. Z opowieści wędkarzy słyszeliśmy o: węgorzach, flądrach, leszczach i wielkich okoniach. Lecz niestety my nie mieliśmy przyjemności spotkania z nimi.

Przed wyjazdem zrobiliśmy wielkie zapasy. Kilka pudełek robaków, kukurydza wędkarska, a także przynęty spinningowe różnej maści. Zanęciliśmy łowisko i wzięliśmy się za wędkowanie. Od razu na haczyk powędrowały dendrobeny. Myśleliśmy o morskich leszczach. Łowiliśmy sposobem drgającej szczytówki. Po jakimś czasie na mojej wędce zaczęło się coś dziać. Instynktownie zaciąłem przyholowałem zestaw do brzegu, patrzę i ... mały okonek.

Po dwóch godzinach ślęczenia nad wędkami tata powiedział, że został mi ostatni rzut. Na haczyk założyłem kanapkę: biały robak, kukurydza, biały robak i rzucam. Po około minucie szczytówka intensywnie zadrgała, zaciąłem inie czułem, że na wędce mam rybę życia. Gdy przyholowałem ją na odległość 2m wędka wygięła się o prawie 90 stopni. Ryba zaczęła wierzgać na lewo i prawo gdy wreszcie wyciągnąłem ją z wody ( nikt nie mógł jaj podebrać po tata pakował się w samochodzie ) , gdy była nad ziemią wypięła się. Spadła na ziemię, ja rzuciłem się na nią żeby nie uciekła do wody. Udało się. Gdy przybiegł tata wydał okrzyk radości, założył na haczyk to samo co ja i łowiliśmy jeszcze przez godzinę. W tym dniu złowiliśmy jeszcze kilka płoć .

 


4.6
Oceń
(45 głosów)

 

Wyprawa nad kanał - opinie i komentarze

użytkownik1805użytkownik1805
0
Gratulacje za artykuł i jeszcze większe za rybę życia! Życzę Ci wielu takich ryb i to różnych gatunków! Największe ryby łowimy tedy gdy tego najmniej się spodziewamy! (2009-09-26 10:18)
uklejkauklejka
0
Macio 9 Gratulacje, trzymaj tak dalej. (2009-09-26 16:32)
maksymilian 42maksymilian 42
0
Gratulacje , życzę Ci dużo takich sukcesów i wytrwałości w tym hobby i nauce,ode mnie masz pięć, pozdrawiam maksymilian 42 (2009-09-26 16:52)
hubihubi
0
Gratulacje Maćku pamietaj że nie zawsze jest ktoś w pobliżu zeby ci pomóc ale niema jak samemu złapana rybka bez pomocy innych, daje ci 5 pozdrawiam i życze większych sukcesów. (2009-09-26 17:31)
spines21spines21
0
pamiętaj o zasadzie-podbierak rozkładamy pierwszy ,a chowamy ostatni!
na blogu opisałem przygodę ze zbyt szybko schowanym podbierakiem podczas pierwszej tegorocznej wyprawy.
jest tak jak pisze longin-nigdy nie wiesz kiedy i co wezmie:) (2009-09-26 18:08)
slawomir66slawomir66
0
Maciek serdeczne gratulacje. Ciekawy artykuł za który masz 5.
(2009-09-27 18:34)
spokojnyspokojny
0
Ładnie odemnie 5***** i też życzę Ci za każdym razem życiowej ryby, dobra uwaga od kolegi spines21 pamiętaj o tej zasadzie ja złamałem przez podobną przygodę węglowy spining pozdrawiam (2009-09-27 19:24)
robson1robson1
0
Super.Gratulacje (2009-09-27 20:24)
KirisKiris
0
Ciekawy artykuł. Nie będę powielał opinii kolegów. Powodzenia na kolejnych wyprawach. (2009-09-28 09:49)
miniek6miniek6
0
Gratulacje!!!Często bywam nad kanałem ale nigdy nie trafiła mi się ryba godna pochwalenia się :(
U mnie masz 5!!! (2009-09-28 15:10)
olafolaf
0
Za artykuł 5 .Życzę ci wytrwałości a sukcesy przyjdą same. (2009-09-29 20:11)

skomentuj ten artykuł